(m330) + i – to jedyne co widzę

…że tak pozwolę sobie przytoczyć słowa ś.p. Magika. Ale dziś nie o muzyce, a o Audi będzie. Wiecie, że tej marki nie lubię. Sam nie wiem czemu. Po prostu jej nie lubię. Trzeba czegoś nie lubić, żeby nie być zbyt słitaśnym.
Dziś na Facebooku wywołałem temat reklamy Chryslera 200 – przegenialnej, przestylowej i przeklimatycznej. Dla przypomnienia – bo już kiedyś o niej pisałem:
Spalacz podrzucił reklamę Audi A6 Avant, że niby podobna. Eeetam, ta Chryslera jest po prostu lepsza. Ale ja chcę zwrócić uwagę na coś innego. Najpierw jednak ta reklama Audi:
Ej, Szwagry, Wam też coś się nie zgadza?
No jak bonie dydy – coś tu jest nie teges.
Zacznę od wstępu.
Gdy skrzynia automatyczna pozwala na ręczną zmianę biegów, naturalne dla mnie jest to, że redukuję popychając dźwignię. Czemu jest to dla mnie naturalne? Mam dwa wytłumaczenia.
Wytłumaczenie docenta: Pchanie dźwigni podczas redukcji jest zgodne z wektorem siły działającej w aucie podczas hamowania (bo wtedy na ogół redukujemy). Pcham, bo hamuję. Ciągnę (czyli wrzucam wyższy bieg), gdy przyspieszam – czyli jestem wgniatany w fotel i w tą samą stronę również ciągnę lewarek, niejako do tyłu. Proste.
Wytłumaczenie dzieciaka: wychowałem się na graniu w ToCA2 na kierowniczce z lewarkiem do niej dolepionym. Plus był na dole, minus na górze. Raz w życiu jeździłem VW Touranem ze skrzynią działającą odwrotnie – tego nie można się nauczyć. Lepiej czułbym się na rowerze, w którym kierownica działa odwrotnie lub pedałować trzeba w tył.
Czemu grupa VW tak uparcie trzyma się tych złych (dla mnie złych) ustawień w skrzyniach automatycznych? Dlaczego oni uważają, że redukuje się ciągnąc, a wrzuca wyższy bieg pchając? Czyżby genialni konstruktorzy aut rajdowych tkwili w mylnym błędzie?
Mam teorię, czemu VW razem z Audi w tym złym ustawieniu plusa względem minusa tak zapamiętale tkwią. Wiecie czemu? Bo im teraz po latach głupio przyznać, że to jest idiotyczne. Chcieliby to zmienić, ale boją się przestraszyć klientów, którzy w swoich Passatach i A-czwórkach (bez urazy, Spalacz ;) ciągną przy hamowaniu.
Ale oni tam w centrali VW wiedzą, że poprawnie jest jednak inaczej. I planują to zmienić, ale nie od razu. Chcą metodą małych kroczków edukować klientów. Jak plan się powiedzie, być może już za kilka lat w jakimś Audi zobaczymy minus na górze, a plus na dole. Prawdziwa rewolucja!
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Obejrzyjcie tę reklamę Audi jeszcze raz – ale tym razem dokładnie. Kluczowy jest fragment od 1:23 do 1:25. Dwie sekundy, ale jakże ważne!

Gość przed wejście w slalom redukuje (obroty skaczą z 1500 do około 4000). Redukuje przez pchnięcie dźwigni. To ciekawe, bo w nowym A6 ręczna zmiana biegów w skrzyni automatycznej działa tak samo źle jak w każdej skrzyni od VW – plus jest na górze – oto dowód:

Ależ jestem spostrzegawczy.
Ależ jestem na Audi cięty.
Byle drobiazg mi wystarczy, by aferę rozpętać ;)
AŻ TU NAGLE
Tuż przed publikacją tego wpisu dotarło do mnie, że tak samo źle biegi zmienia się w Porsche Panamerze:

w Audi R8 (co wcale nie powinno być takie oczywiste, bo to wszak prawie Gallardo):

w Volvo S40:

w Smarcie ForTwo (choć to i tak dobrze, wszak w Mercach zmienia się biegi wachlując lewarkiem na boki):

w Kii Magentis:

w jakimś aucie koncernu GM:

czy nawet w Alfie Romeo:

Cholera – prawie wszyscy mają plus na górze!
Czy to ze mną jest coś nie tak, że lubię redukować przez pchanie?
Dodaj swój komentarz
Chcesz wygłosić monolog lub wdać się w polemikę? Pisz śmiało!












RSS (wszystkie wpisy)
E-mail (powiadomienia)


Nie Blogo, z Tobą jest wszystko OK. To koncerny upierają się przy takich kierunkach działania lewarka. Podobno podyktowane jest to tym, że dla normalnych kierowców (czyt. tych nudnych) naturalnym jest, że ruch lewarka do przodu wrzuca wyższy bieg, zgodnie z kierunkiem poruszania się (jak przepustnica w tramwajach ;)).
P.S.: Chyba w Lexusach tez tak jest.
A ja redukuję i tak, i siak. Czy jest coś ze mną nie tak?
Btw. nieźle tną koszty w Chryslerze/Fiacie. Przecież w oryginale w tej reklamie był model 300, a teraz przerobili go na 200.
Nie, od zawsze był 200. To reklama na SuperBowl, nie zmieniła się nic a nic.
Hmmm… Pamiętam jak w którymś odcinku MotoOn Kornacki też na to narzekał i przytoczył fakt, że we wszystkich autach rajdowych “-” jest do przodu a “+” do tyłu ( bo tak w sumie powinno być ) w mojej e39 jest niestety na odwrót…. I szczerze mówiąc, nigdy z tego nie korzystam bo jest to po prostu wkurzające :/ Dobrze, że BMW się z tego wycofało i w nowych jest już dobrze! :)
Pozdrawiam
to ja mam jeszcze inne wytłumaczenie:
Jak chcę wyprzedzać to redukuję, zwykle z 4 na 3* – do przodu.
Jak chcę oszczędzać, to wrzucam z 3 na 4 – do tyłu.
*nie dotyczy BMW które jak wiadomo w każdej wersji mają zapas mocy aby swobodnie łyknąć TIRa na siódmym biegu ;)
Blogo – ja myślę, że cały bałagan zaczęli chłopcy z Porsche, w czasach, w których nie było jeszcze mowy o łopatkach.
Pierwszy Tiptronic w 911 miał przyciski na szprychach kierownicy oznaczone plusem na górze i minusem na dole. Ten sam układ Porsche powtórzyło na dźwigni w tunelu samochodu i… tak im już zostało.
Dopiero BMW poszło po rozum do głowy (a właściwie do paddock’u) i wprowadziło układ wyścigowy.
Czy ta “awantura o wajchę” ma dziś sens, gdy większość samochodów ma łopatki na kierownicy – oceńcie sami…
Ja w swoich służbówkach w 99% nie sięgałem do dźwigni w sytuacji innej niż hamowanie silnikiem, czy redukcja 6>4 przed wyprzedzaniem, bo w jeździe “dynamicznej” nowoczesne automaty (naprawdę nowoczesne) są i tak szybsze i mądrzejsze niż przeciętny kierowca.
A za takiego właśnie się uważam…
a tak swoją drogą – choć ta reklama Audi jest cieńka jak polsilver, wyjście ze slajdu gość zrobił bardzo fajnie… ;)
a to ostatnia reklama, która fajnie wyszła Audi (i źle ułożonej skrzyni przy okazji)
http://www.youtube.com/watch?v=ncrMTiYs8CM
Blogo, jak jesteś taki drobiazgowy to reklama Chryslera była na FINAŁ Super Bowl, a nie SuperBowl ogólnie :)
A reklama Audi rzeczywiście słaba. W ogóle ci floreciści, WTF?! Czy ktoś mi wyjaśni ukrytą metafore?
w mordę jeża, po numerze posta już myślałem, że kupiłeś 330i z SMG, a tutaj jakieś nudne audi… ;)
@Miko: SuperBowl to właśnie finał (http://pl.wikipedia.org/wiki/Super_Bowl) I husdebos? ;)
hahaha dajcie spokój z tym, co jest lepsze, a co gorsze :P Tutaj wiadomo, że Blogo nie ma racji… ;) Nigdy nie zapomnę, jak chciałem manualnie redukować w nowej bmw piątce. Ma osiem biegów… Śmiać się można jak trzeba ze cztery razy nacisnąć manetkę (przekrzywić dźwignię), żeby porządnie zredukować.
Poza tym – w temacie zmiany biegów, nie mogę nie podrzucić tego filmiku: http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=aDgULBvJyyU Jest epicki.
Daaaamn. Poszedłem w to w ciemno bez googla. Ale za to Super Bowl a nie SuperBowl! ;)
(ostatnie słowo należy do mnie muahahaha!)
A co do Audi to, kurcze, Blogo jesteś nieobiektywny. Nie spodziewałem się tego po Tobie.
Znasz kogoś obiektywnego? Obiektywizm nie istnieje. Muahahaha ;)
Oczywiście to Audi zerżnęło tę reklamę, jakaś afera z Eminemem ponoć było, że mu melodię wykorzystano bez zgody, nie mówiąc już o dość podobnym scenariuszu samej reklamy…
Co do biegów to mogliby się nie wygłupiać i zrobić to tak jak powinno być. Z drugiej strony pewnie jakieś tam marketingowe głowy wybadały, że tylko 2% kierowców korzysta z manualnej zmiany biegów w automacie, a cała reszta by chciała mieć + do przodu a – do tyłu aby się nie pomylić jak będą się chwalić kumplom… z resztą i tak z łopatkami większy lans :]
Ja to po prostu nogą redukuje, jest to najszybsza metoda, nie ma praktycznie żadnej zwłoki, bez problemu można precyzyjnie redukować na wybrany bieg… manetki też jako bajer występują, trzeba każdy bieg po kolei klikać, nie da się klik-klik-klik (zredukuje o jeden) tylko trzeba klik-pauza-klik-pauza-klik (wtedy o trzy)…
Ale jaką by by metodę redukcji nie wybrać to i tak będzie lepsza niż manualne machanie wajchą :) nowoczesne automaty to mistrzostwo świata :]
hehe audi w europie za bmw (3er -> a4 5er->a6 7er-a8 seria x, seria q) czy w czymkolwiek byli innowacyjni? jak to powiedzial CEO bmw -> kopiowanie to najwyższa forma pochwały ;) a w us i a jak widać też nie mogą nic własnego znaleźć… what the fuck is audi?
Spalacz – chwała Ci po wsze czasy za głos rozsądku!!!
Ja w automacie i w dół i w górę prowokuję redukcje przy pomocy nogi na pedale gazu, a tylko w ekstremalnie rzadkich przypadkach sięgam po wajchę / łopatkę.
Choć akurat w przypadku SMG w M5/M6 można spokojnie zrzucić o dwa biegi w dół… Ale to nie jest zwykły automa, tylko urządzenie do napędzania obrotu serwisom… ;)
Już widać, że do jazdy zarówno Spalacz jak i PoGOOD potrzebują prawej nogi (gaz, hamulec, biegi) i ewentualnie (podkreślam: ewentualnie) lewej ręki (zimny łokieć + kierownica). Choć i tak, założę się, że przez większość czasu kierują kolanami. Nie takie wzorce mieliśmy tu promować!
Lewa na dziewiątej, prawa na trzeciej. Dohamowania lewą. Redukcje z między-gazem. To są wzorce godne petrolheada, a nie jakaś jazda na pozbawionego kończyn inwalidę. Jestem zażenowany.
;)
SMG to nie nie automat zdaje się… przynajmniej nie w e46 ;P z tego co pamiętam to tylko automatyczne sprzęgło w manualnej skrzyni?
to raczej chodzi o intuicyjność większości kierowców. jak chce jechać szybciej, wbić wyższy bieg to dźwignie daje do przodu a jak chce zahamować to do tyłu. proste.
Taaaaaa… faaaaaktycznie… Bulisz 8-10 tysi za automat, żeby “se poredukować z międzygazem”… jaaaasneeee…
Chopie – albo ciśniemy, albo wrzucamy D i mamy w D… ;)
Zresztą – może to przez tę dwójkę dzieci i psa? Może po prostu zdziadziałem i wychodzi ze mnie kandydat na grzyba?
Kto wie… ;)
a do tego spróbuj w Audi/VW & Co. dohamować lewą na wejściu w łuk… Zobaczysz stópki aniołków, bo te cholerne wózki przy dotknięciu hamulca i gazu na raz z miejsca zachowują się jak spece od BHP i uruchamiają ESP…
Ja się tak dwa razy solidnie zdziwiłem podczas jazdy Audi A4 i A5 w manualu. Oj gorąco było, bo było ciut za szybko i ciut za szeroko… Na szczęście było gdzie wyhamować podsterowność…
Spalacz – u Ciebie też ESP psuje zabawę przy hamowaniu lewą?
Blogo, dobrze prawisz, nie daj się zagadać :P. Redukowanie do przodu to podstawa; i duża liczba biegów wcale nie przeszkadza, jak się bawię w rFactorze, to w takim GP2 dohamowanie z 6 na 2 w ciągu sekundy-dwóch to pełen banan na twarzy. Prawa ręka nie schodzi z dźwigni i tyle, co chwilę góra-dół :).
PoGOOD, masz jednocześnie rację i jej nie masz. Automat działa dobrze sam z siebie (nie powiem, skrzynia w 5GT pracowała bezbłędnie), ale… po co on nam, jeżeli chcemy jechać szybko i mieć radochę? Niby PDK już dogoniło (i wyprzedziło) ręczną zmianę efektywnością, ale są granice :).
@PoGOOD, nie pamiętam…tak specjalnie to nie wciskałem dwóch na raz, nie mówiąc już o jakimś mocnym hamowaniu… pewnie będzie hamował, gaz ignorował, obroty silnika spadną… tylko czy załączyć ma od razu “na darmo” całe ESP jak nie będzie żadnego poślizgu? czy ma hamować z całej siły? pewnie co najwyżej kontrolka mrugnie… sprawdzę jutro…
Ciekawe czy tą granicą jest 7 biegowy manual w Porsche, czy 8 biegowy automat BMW… ;)
Jak dla mnie to wszystko zaczyna powoli przypominać konkurs typu “kto ma dłuższego”. To wariactwo zaczął Mercedes z 7-G-Tronic, stawkę podbił Lexus, a potem BMW pokazało, że “się da”.
Tylko, że moje odczucia z jazdy starą 520d z 6 biegowym automatem w porównaniu z nową, mocniejszą ze skrzynią 8 biegową jakoś pokazują, że przyjemniej jest z 6-tką. Samochód bardziej “jedzie” silnikiem, a nie non stop mieli w bebechach hydrauliki skrzyni.
Blogo miał podobne odczucia, choć akurat 520d chyba najlepiej pracuje z tym ustrojstwem.
Niedługo przyjedzie pierwsze 528i ze sportowym automatem dla mojego klienta – zobaczymy jak to zestawienie będzie działało w realnym ruchu. Cztery gary, dwa litry, wtrysk bezpośredni, dwie turbiny i osiem biegów…
Boszzzzz…
Czyta się to jak manifest Greenpeace, a nie jak zaproszenie do tańca po apexach… ;)
Mam nadzieję, że i tym razem inżynierowie z Monachium pokażą eko-terrorystom, że da się jechać ekologicznie, ale z bananem na twarzy…
;)
A tak w ramach odpowiedzi na wczorajszy post stand-up’owy – kamień do ogródka eko-terrorystów.
Znajdźcie osiem minut i popatrzcie / posłuchajcie / poczytajcie…
George Carlin w świetnej formie…
http://www.youtube.com/watch?v=Gtszpk9zLL4
O tak, ten skecz jest genialny :)
No cóż, biegi są po prostu reakcją na pościg za wyższą sprawnością silników, które często działają po prostu do d… poza wąskim zakresem obrotów (to świetnie widać np. na charakterystyce szybkościowej, jak “drożeje” każdy kilowat poza optymalnym obszarem). Przynajmniej to ciągle biegi, a nie CVT :)
Maggot – jechałem ostatnio nowym Subaru Legacy ze skrzynią CVT – byłem mocno zdziwiony, jak dobrze chodziła. To nie to co jęczący Multitronic, czy antyki z Nissana Micry…
Co nie zmienia faktu, że przyjemniej się słucha “klasycznego” automatu… ;)
W mojej Corsie jest tak samo jak w w/w. :D
CVT jest fajne… o ile będzie wytrzymywać duże obciążenia… jak będzie to już nic więcej nie będzie potrzebne, zawsze max moc/moment dostępne kiedy trzeba
Wydaje mi sie, że w 80% aut z automatem biegi zmienia się tak jak w Audi.
Tak na prawdę wiele koncernów korzysta z tych samych skrzyń.
Przykład: Opel, Saab, Volvo, Peugeot, Citroen – w najrózniejszych samochodach stosują tę same skrzynie AISIN WARNER AM6. W najrózniejszych autach, z róznymi silnikami: przykładowo Peugeot używał jej do 407 2.0 HDi, wszystkich aut z silnikami 2.7 Hdi a także 607 3.0 v6 benzyna.
Co ciekawe – np. Volvo czy Opel zalecają wymiane oleju w tej skrzyni co 60 tys km. Natomiast wg ASO Peugeota olej w skrzyni jest na zawsze i nie wymienialny. Choc te samo ASO olej dedykowany do tej skrzyni oferuje…. opakowanie 2 litry za 400 zł!
Ja w swoim Peugeocie wolałem jednak wymienic…
@kubas w mojej e39 jest prawidłowo więc mnie zaskoczyłeś swoim postem i pogrzebałem i się okazuje, że część e39 miała tak a część siak. jak Cię to wkurza to pamiętam, że gdzieś na forum pisali, że banalnie się to podmienia – zdejmujesz osłonę przy lewarku, wyjmujesz lewarek, podmieniasz wtyki i gotowe :)
@Maciek ja mam w swojej e39 skrzynię GM (straszna kupa) i BMW wmawia mi, że olej jest tak wspaniały, że starczy na całe życie skrzyni, GM zaleca wymianę co 100 tysięcy. Widocznie BMW zakłada, że skrzynia to część wymienna. Klocki wymieniasz co 10.000 a skrzynię co 150.000…
@ siwy – “Widocznie BMW zakłada, że skrzynia to część wymienna. Klocki wymieniasz co 10.000 a skrzynię co 150.000″ …bo w większości mocnych E39/E60 (szczególnie pierwszych 218 konnych 530d) tak było… ;)
Skrzynie GM były ZAWSZE na polskim magazynie części BMW Polska i nie trzeba było na nie czekać Bóg wie jak długo. A to o czymś świadczy… ;)
http://www.youtube.com/watch?v=koowk6LMi0s&feature=related
A mój stosunek do amerykańskiej motoryzacji wyrażają słowa pewnej piosenki:
“We’re not living in America,
But we’re not sorry”
I jedna niezła reklama tego nie zmieni.
@ Robert – bardzo ładna reklama Opla z fiatowskim silnikiem ;)
A na poważnie – szkoda marki…
Choć jest nadzieja, że ktoś z jajami odkupi same prawa do marki i zakłady (bo łatwiej jest to zrobić z masy upadłościowej, niż z żyjącego przedsiębiorstwa) i SAAB wróci do gry. Oby tym razem trafił w lepsze ręce niż w przypadku GM…
Skrzynie od GM były w starszych e39 w końcówce były już ZF’y 5HP24 (5 biegowe), a w e60 były tylko ZF’y 6HP26 (nawet w tych 218KM, już 6scio biegówki – mam dokładnie taki).ZF’y są to jak na tamte czasy w miarę bezawaryjne skrzynie, 150tyś to wcale nie koniec ich żywota, spokojnie są w stanie robić i 500tyś km. Oczywiście olej wymieniać powinno się przy 100-150tyś przebiegu bo tak zaleca producent, co 10 lat lub co 150tyś km… Jedyne co mają wadliwe to konwertery których koszt w ASO to ok 5tyś, natomiast poza ASO widziałem nawet za ok 1500zł… Poza tym w kwestii awaryjności nie można im wiele zarzucić.
Co do +/- to w e46 też było na odwrót tj. + na górze – na dole, można to podmienić zmieniając wtyki tak jak już ktoś tutaj napisał, w e46 widziałem nawet jak ktoś zamontował drążek od e60 (ten nowy, srebrny z “wyświetlaczem” na lewarku).
Ja chyba też stałem się tym wygodny ograniczam się do D ewentualnie DS, szczególnie, że te nowe automaty i tak zmieniają bieg niepozwalająca wjechać na czerwone pole – co to za fun, gdzie odcięcie ? Więc u mnie redukcja odbywa się tylko i wyłącznie przez kickdown ;). BTW, jeździłęm ostatnio trochę manualem, znaczy się ręczną skrzynią i chyba nie mam żyłki rajdowca, bo z przyjemnością wróciłem do swojego wozu z ASB, tak jest po prostu wygodniej, szybciej i chyba bezpieczniej, mimo że ten wspomniany ZeteF to żaden demon szybkości, szczególnie w konkurencji z DSG, to jednak chyba wrzuca biegi ode mnie szybciej ;). Starzeję się, lub po prostu za bardzo wygodny się stałem…
Natomiast o ile pozycja +/- jest do przełknięcia, to jednak najbardziej wkurza mnie niedoskonałe uczenie się stylu jazdy przez ASB… Co często powoduje przeciąganie biegu kiedy nie trzeba, lub wręcz odwrotnie wrzucenie biegu za wcześnie… Szczególnie kiedy zwykle jeździmy po mieście i wjedziemy poza miasto, lub odwrotnie wracamy do miasta po dość agresywnej jeździe i wtedy biegi się przeciągają, skrzynia potrzebuje czasu aby się “przeprogramować” na tryb miejski. Czasem to skutkuje delikatnym zaspaniem skrzyni, tak jakby nie wiedziała jaki bieg wrzucić, a czasami nawet delikatnym jak gdyby “szarpnięciem” znanym ze skrzyń SMG .Być może u mnie jest to wina starego softu, ściągnąłem ostatnio najnowszy, ale nie miałem czasu wgrać, jednak z tego co czytam for’a nawet w e60 LCI to się zdarza… A te same skrzynie montowane są np. w Audi a6, jaguarach itd… Więc temat nie dotyczy tylko BMW.
+ w dół wziął się z stąd, że dwójkę wpina się w dół, a dwójka to najbardziej przyspieszający bieg w większości samochodów. Czujecie to? sprint spod świateł, jedynka krótka i W DÓŁ dwója. Albo wychodzisz z winkla bokiem, zapinasz dwóje i masz +100 do lansu :)
Jeżdżę 8 biegowym automatem od roku. Obniża spalanie o około 1-1,5l. Ale nie chcę go w następnym samochodzie. Od pewnego czasu jeżdżę tylko w trybie sport, wtedy komputer korzysta z większego zakresu obrotów przez co rzadziej zmienia biegi.
W ogóle to chciałem auto w manualu ale bałem się, że potem będzie niesprzedawalne. Miałem 2 automaty z rzędu i już mi się znudziły.
Wcześniej nie widziałem odpowiedzi marv.
“Uczenie się” skrzyni to najgłupsza rzecz jaka w nich jest. Stoisz np w korku 2 godziny i potem masz zmulone auto na tydzień, chyba że katujesz je przez 3 następne dni albo zrobisz reset. Skrzynia powinna mieć na stałe zdefiniowany “charakter”, po to jest tryb comfort/normal/sport.
A co do Chryslera 200:
http://www.swishcar.com/wp-content/uploads/2011/01/2011-Chrysler-200-Convertible-17.jpg
Redukujesz w lewo.
To ja już chyba wolę ciągnąć redukując.
Na dodatek takie pociągnięcie ma sens, gdy redukujemy tuż przed wyprzedzaniem.
@marv W dieslach e39 skrzynie GM były montowane do końca produkcji, w benzynach były ZF. Moja e39 jest z 12/2002 i ma niestety GM :/
A zgadzam się jeśli chodzi o konwertery – łatwo się palą…
@Robert a to prawo to nie jest tak że wrzucasz w tryb Manual ? A potem redukujesz góra dół ? Z tych piktogramów na lewarku ze zdjecia tak właśnie bym to odczytał. Natomiast nigdy nie jeździłem chryslerem więc oczywiście pewien nie mogę być niczego ;) . Bo tak na prawdę, to np. w BMW czy w większości (jeśli nie wszystkich) innych skrzyń manuala odpalasz ciągnąc wajchę w prawo lub lewo, kiedy jest na D. w BMW wygląda to tak, że najpierw odpala Ci się DS czyli sport a po pociągnieciu do siebie lub odepchnieciu lewarka załącza Ci się manual…
@siwy fakt, zf’y były w benzynach. Ale słyszałem o swapach z GM na ZF’a, Tyle tylko, że nie wiem czy to opłacalne jest ;)
@ marv – z tego co pamiętam (choć wiek już nie pomaga ;), w 530d 218KM E60/E61 z 2003 i 2004 roku siedziały jeszcze skrzynie GM. Szczególnie, że trochę ich nawymienialiśmy na części AT i wszędzie BMW przyznawało zmianę skrzyni z GM na ZF.
@PoGOOD ja mam 07/2004 i mam ZF. Realoem wskazuje, że w 2003 roku też były ZF’y 6HP26
http://realoem.com/bmw/showparts.do?model=NC71&mospid=47753&btnr=24_1016&hg=24&fg=05, przynajmniej w 3l dieslach. Zdaje się, że w X5 były GM i pewnie Ci się tak skojarzyło ;) Natomiast X5 z GM miały 184KM a nie 218 ;)
[...] wrzucił tę reklamę Saaba w komentarzach, ale ona zdecydowanie zasługuje na osobny wpis. [...]
@PoGOOD, sprawdziłem to hamowanie przy wciśniętym gazie, dodawaniu mocniej gazu i po prostu ignorowany jest gaz, jakby go w ogóle nie wciskać, hamuje normalnie… były to warunki miejskie, hamowanie przed światłami, pewnie tak samo by się zachował przy większych prędkościach i obrotach…
co do tej pamięci skrzyni (dostosowywaniu się do stylu jazdy) to w Audi na szczęści pamięć ta jest krótka (z kilkanaście sekund), a jeżeli zapamiętał nam emerycką jazdę to i tak przy mocniejszym depnięciu od razu wraca do normalnego tryby, też jest resetowana po wyłączeniu auta…
gdy będziemy pałowali w trybie D to będzie się zachowywał prawie jak w trybie S, i aby wrócił na łagodną jazdę trzeba na te kilkanaście sekund się uspokoić…
Dżizaz… Co za różnica, jak się w automacie zmienia biegi?!
@Blogo!!! Nie wiedziałem, że masz 73 lata, jesteś po udarze, masz częściowy paraliż i wolno ci jeździć tylko autobusem!
MA-NU-AL! Tylko on daje ci pełną kontrolę nad rzeczywistością. Tylko manual jest prawdziwym sposobem na kontrolowanie przełożenia. Tylko manual daje to poczucie radochy katowania synchronizatorów. Tylko manual da ci dokładnie to czego chcesz (a nie to czego potrzebujesz ;D). Tylko manual jest dla prawdziwego drajwera.
Poza tym – popychając to się nie redukuje a rozwija… populację ;D
ehh ja chyba wolę jednak automacik… mimo, ze mam manuala, szczeoglnie dobrze sie spisuje w startach spod świateł ;)
Popieram Zibi’ego, Maggota i Blogo. Prawdziwi drajwerzy wiedzą jak wspaniała może być manualna skrzynia, zwłaszcza gdy umie się jej używać: http://www.youtube.com/watch?v=klMur6TPkrM
Sztuczne międzygazy przy redukcji w nowoczesnych automatach to nie to samo.
@PoGOOD
528i jest napędzane nową czterocylindrową jednostką N20B20, która działa w oparciu o technologię Twin Power Turbo. Nazwa jest myląca. Jednostka posiada tylko jedną turbinę z systemem Twin Scroll.
Swoją drogą ciekaw jestem jak będzie się sprawować w ciężkiej piątce. Jeśli możesz opisz później wrażenia z jazdy w porównaniu z inną F10 jaką jeździłeś.
Nowa trójka 328i z tą samą jednostką i 8-biegowym automatem zebrała świetne recenzje w prasie zagranicznej (Autocar/Evo UK).
Save the Manuals!
Zaczynam się gubić w tych oznaczeniach BMW :)) 28i teraz ma pojemność 2.0 i jest doładowany turbiną z twin scrollem, a jeszcze do niedawna silnik 2.8i miał 3 litry pojemności… Mieszają z tymi oznaczeniami ;) A co dziwne na papierze wszędzie wypada dużo lepiej 2l z turbo, większy moment, przyśpieszenie do setki podobne, więcej koni i jeszcze mniej pali… Cholera, w końcu niezła alternatywa dla 2.0d, bo niestety w e60 te 520i to nie jeździły….
@ Piotrek, co do skrzyń zgadzam się w 100%, nawet będąc 10 razy wolniejszym od automatu, manual da kierowcy 10 razy więcej satysfakcji i przede wszystkim możliwość ciągłej nauki, możliwość stawania się z dnia na dzień lepszym kierowcą. kolejna sprawa to zespolenie z maszyną i poczucie kontroli nad pojazdem, tutaj wszystko zależy od kierowcy, nie od jakiegoś komputera czy sterownika. a rzeczą której już totalnie nie trawie są systemy kontroli startu- faktycznie niesamowite przyspieszenia, potężne przeciążenia, 100% skuteczności za każdym razem, to robi wrażenie i tego nie podważam, ale jaka jest w tym rola kierowcy? żadna. ŻADNA! to ja wolę przyspieszyć do setki z manualem o sekundę wolniej ale do końca dnia cieszyć się że zrobiłem to najszybciej jak potrafię i o pare setnych sekundy szybciej niż poprzednim razem. automaty są coraz lepsze i mają wiele zalet, ale ja nie chce mieć samochodu z automatem. i w tym miejscu wielki szacunek dla Porsche, że nie zapomina o klientach którzy wolą manualne skrzynie i choć jest ich garstka wciąż daje im możliwość wyboru takiej skrzyni.
Co do filmiku który podesłałeś, nie mogłeś trafić lepiej! Keiichi Tsuchiya za kółkiem to prawdziwy autorytet a filmiki takie jak ten są świetnym tego dowodem. BTW, bardzo lubię to w filmikach typu Best Motoring International i ogólnie japońskich, że dają bardzo często 3 ujęcia: klasyczny onboard, widok obrotomierza i kamerę na stopy kierowcy. tak powinno być!
co do skrzyń manualnych jeszcze, wg mnie świetny jest “stary” (nie wiem jak go nazwać?) układ biegów tzn. 1 po lewej do siebie, 2 na środku do przodu itd. Mi redukcja z 3 na 2 zawsze zajmuje najwiecej czasu i ogolnie jesli chodzi o szybkie redukcje jest najbardziej problematyczna (też macie takie wrażenie czy to jakiś tylko moj problem jest?) a przy takim układzie problem ten był wyeliminowany. ależ bym się chciał przejechać takim Lamborghini Diablo SV- tył napęd, manual ze wspomnianym układem biegów i 500 koni. prawdziwy męski samochód :)
@PoGOOD
Nawet gdy wciskam hamulec prawą to robię to tak błyskawicznie, że niestety pedał gazu nie zdąży nigdy powrócić do góry na czas:)
Przekleństwo geniusza.
98/99% Lamborghini ma automaty ;) no i automaty likwidują błędy kierowcy ;) heheh szczególnie skrzypnięcie jak 2ka nie wejdzie tak jak miała wejsc ;) brrrzzzyyyrrrt ;]
@zibi i spółka
Bez kija w tunelu, a z jakimś dżojstikiem – za 40 lat się tym zainteresuję może.
Zejście ze spokojnej czwórki na wysoką dwójkę przerzucając masę na przód, na dohamowaniu w winklu – i czujesz auto nie tylko dupskiem na klapciuchu ale kontrolujesz każdy element od kija do opony.
Zresztą – guru jeździ Almerą z manualem i to jedyna prawidłowa opcja;p
@Serdak
Miło mi, że oprócz mnie jest jeszcze kilku purystów komentujących na tym blogu ;)
Również podziwiam Porsche za to, że jest innowacyjne a także dba o swoich konserwatywnych klientów, którzy chcą cieszyć się prowadzeniem pojazdu a nie tylko jazdą.
Porsche nie rezygnuje z atmosferycznych silników, co BMW już uczyniło.
Producenci skupiają się już nie na wojnie na maksymalną ilość koni mechanicznych, tylko właśnie na nowych technologiach takich jak dwusprzęgłowe skrzynie biegów, nadwozia z lekkich stopów lub z CFRP. Żeby się liczyć w tej walce, nowe GT3 RS będzie już miało łopatki przy kierownicy.
Albert Biermann – Head of Product Development w BMW M w wywiadzie dla autoblog.com powiedział, że tylko USA chce emki z manualem a oni najchętniej zrezygnowaliby z tej opcji i oferowali tylko kombinację z 7-biegową DCT Getraga.
Czasy się zmieniają i chyba tylko Porsche nie zrezygnuje z produkcji drivers’ cars.
Oglądałem kilka epizodów Best Motoring i choć Japończycy mają tendencję do driftowania czym popadnie, to przyjemnie się to ogląda. Doskonale widać który samochód ma dobry balans. Keiichi to legenda. Niewielu wie, że w 1995 w Le Mans 24H wraz z zespołem Kunimitsu Honda wygrał klasyfikację GT2 Hondą NSX (8 miejsce w generalce) a w 1999 prowadząc prototyp Toyoty (GT-One), fabrycznego teamu ukończył wyścig na drugiej pozycji w klasyfikacji generalnej (zwyciężył w klasie GTP) ustępując tylko fabrycznemu BMW V12 LMR. To najlepiej świadczy, że nie tylko jest królem driftu, ale też świetnym kierowcą wyścigowym.
Układ biegów o którym wspomniałeś to tzw. dog leg gearbox. Celem takiego rozwiązania jest szybka redukcja z 3 na 2. Z tego co pamiętam E30 M3 Sport Evolution i 190E Evolution miały taki układ.
@Serdak tylko pozostaje pytanie, czy każdy ma potrzebę zmagania się ze skrzynią, szlifowania kunsztu zmiany biegów, o ten mikro ułamek sekundy ? Oczywiście są i tacy. Ale większość śmiertelników chce podróżować komfortowo i bezpiecznie. Automaty coraz częściej to gwarantują, a ich eksploatacja jest coraz mniej awaryjna… Bo to właśnie o eksploatację się kiedyś rozbijało, gdzieś też na łamach forów powstała opinia, że automaty się psują, są upierdliwe itd…Opinia rozdmuchana przez posiadaczy VW i Audic z przestażałym multitronikiem.
Oczywiście manual ma szeroki wachlarz zalet. Jednakże, zwykły śmiertelnik niekoniecznie musi je docenić/zauważyć.
Ja jako zwykły śmiertelnik, wygodniś, kanapowiec,mógłbym powiedzieć, że skrzynia manualna to wynik nieumiejętność rozwiązania problemu przełożeń przez pierwotnych konstruktorów samochodów. Skrzynia automatyczna to postęp w usprawnieniu pojazdów. A gdyby tak bardzo spłaszczyć to można by powiedzieć, że jakbyśmy wybili sobie dziurę w podłodze i sami pedałowali to byśmy mieli większą kontrolę nad pojazdem… Jednak chcąc być, rzetelny i obiektywny trzeba przyznać, że manuale mają swoje spore zalety, głównie sprawniej radzą sobie z przełożeniami biegów nie pochłaniając cennych kW mocy przez konwerter(sprzęgło hydrauliczne) jak w przypadku automata, są tańsze w ekploatacji, oszczędniejsze i dają wrażenie większej kontroli nad sterowaniem pojazdem, są odporne na chip tuning itd… Ponadto w naszym kraju trudno jest znaleźć dobry warsztat serwisowy skrzyń automatycznych, co potęguje niechlubne opinie na rodzimym rynku.
Jest i druga strona medalu kiedy kierowca nieumiejętnie operuje sprzęgłem i lewakiem przyczynia się po części do wyżyłowania silnika i szybszego jego zgonu… W sumie nas może to dziwić, bo każdy z nas uważa się za super hiper ultra kierowcę, ale obserwując tak co niektórych na drogach, lub nawet z nimi podróżując mam wrażenie, że nie zawsze umiemy dobrze zmieniać biegi, głównie zbyt bardzo asekurujemy się sprzęgłem, wciskając je niemal non-stop w ruchu miejskim, nawet przy wykonywaniu skrętu, dodatkowo wrzucamy biegi za wcześnie lub stanowczo za późno, przez co katujemy swoje wozy…
Nie chcę aby w którymkolwiek fragmencie ktoś pomyślał, że hejtuje manuale. Bo uważam, że dają dużo więcej możliwości kontroli nad przyśpieszeniem pojazdu, a nie którym po prostu dużo frajdy… Ale z drugiej strony w przypadku limuzyny klasy wyższej o mocach powyżej 200KM, która z każdej strony ma być komfortowa, niestety manualna wajcha i 3-ci pedał w podłodze po prostu nie przystoi. Tak samo jak w rajdówce nie przystoi automatyczna skrzynia biegów, przynajmniej nie w cywilnym wydaniu.
Pozwolę sobie na odrobinę prywaty i opiszę swoje spostrzeżenia automat vs manual. Otóż sporo jeżdżę po mieście i tam z chęcią zabieram właśnie automat. Dlatego, że lawirowanie po między pasami, częste hamowania z dużych prędkości do niemal ślimaczych w końcu odbywają się w komfortowy sposób, zdecydowanie lepiej poruszam się w cyklu miejskim, przeskakuje na lepszy pas przy dojeździe do świateł, zajmując optymalną pozycje startową, ruszanie spod świateł (żadna szarża ani palenia gumy), również odbywa się zdecydowanie sprawniej, pozostawiam manuale daleko w tyle, bo gdy oni przy żółtym wciskają sprzęgło ja już “cisnę gaz”… Przy dojeździe do ronda szybciej na nie wskakuje wykorzystując optymalnie przestrzeń na nim, gdzie w przypadku manuala musiałbym martwić się o sprzęgło i bieg,przez co stanowczo zwęży się przestrzeń do wjazdu. Natomiast na trasie operowanie biegami jest dla mnie obojętne i de facto mógłbym mieć tam skrzynie manualną… Redukcja odbywają się tam max do 3-ki i nie skacze się z 5-ki na 2-kę jak to często w miejskim ruchu ma miejsce…. Głównie o ile nie trafi się jakiś “niedzielan” to biegu raczej się nie zmienia za często głównie 4/5/6 i tyle ale właśnie tych redukcji na trasie trochę w automacie brakuje steptronic daje jedynie skąpą namiastkę zmiany biegów i nigdy nie będzie miał nic z nią wspólnego… Natomiast w mieście przy dużym natężeniu ruchu w godzinach szczytu na prawdę doceniam automat czas na zmianę biegu wykorzystuję na zmianę pasa ruchu aby kontynuować płynną jazdę a nie stać i czekać aż ktoś mnie wpuści, ponadto lepiej koncentruje się na drodze, bez nerwów spoglądam w lusterka i sprawniej idzie mi poruszanie się… Tak więc de facto lepiej kontroluję pojazd i optymalnie wykorzystuje jezdnię… Aby wyrobić sobie zdanie trzeba by pojeździć i automatem i manualem. Bo jeden lubi BMW drugi lubi Audi a trzeci Honde i tak samo jest ze skrzyniami… Nie ma idealnego rozwiązania, które pogodziłoby zwolenników jednej konstrukcji czy drugiej.
Gdybym jeździł po torze to pewnie wybrałbym manual, bo automaty nie bardzo się nadają. Łatwo jest je przegrzać/zajechać i zwyczajnie rozwalić. Stąd jeśli ktoś lubi jazdę przy czerwonej kresce ( inie mam tu na myśli tutaj kreski od wskaźnika paliwa:P) to manual i tylko manual. Jak ktoś się tylko przemieszcza i to głównie po mieście to można by pomyśleć nad automatem, ale to już pozostaje w głównej mierze kwestią preferencji potencjalnego nabywcy ;)
Nie mam zbyt dużo doświadczeń z +/- ale przypomniały mi się odrazu moje ostatnie podróże w Smarcie fortwo. Jak tylko użyłem sekwencyjnej zmiany biegów byłem wkurzony redukowaniem do dołu. Nawet w takim aucie wolałbym odwrotnie. Szybko wybrałem D i jakoś jechałem dalej.
Generalnie chyba za dużo jeżdzę na co dzień po mieście więc zdecydowanie wybieram opcje “wciskam D i mam w D…”
Poza tym zgadzam się z tym co napisał marv.
@Piotrek- dzięki za info o nazwie skrzyń z takim układem biegów :) i za info o osiągnięciach które Tsuchiya wywalczył w Le Mans, dla mnie to nie nowość ale może będą i tacy którzy się zainteresują tematem :). W ogóle zdziwiłeś mnie z tym że manuale w Mkach chcą głównie w stanach, śledząc sobie trochę m3post.com miałem wrażenie, złudne jak się okazuje, że więcej osób wybiera jednak DCT.
@Marv- 100% się zgadzam. po prostu oceniać należy przez pryzmat swoich preferencji i wymagań jakie stawiamy konkretnemu samochodowi. miasto, korki jazda na co dzień, rodzinny samochód- automat to zbawienie; wieczorne zabawy, samochód ze sportowym zacięciem- tylko manual. jak dla mnie.
Tylik sporo napisał o wyśnionym RS4 B5, które to występowało tylko z ręczną wajchą.
Kombi? Tej klasy? Prawie 400 koni? A automatu nawet w opcji nie dali. Idea piękna i dzieło godne, ale ze skrzynią to ktoś odważnie wówczas pomyślał…
kiedyś miałem okazję być przewieziony 500 konnym Audi RS4 B5 i właśnie najbardziej zapamiętałem te kopniaki w plecy po każdej zmianie biegu na pełnym ogniu. piękna sprawa, pełen dramatyzm, wściekłość. nie do podrobienia. niedługo potem załapałem się też na jazdkę RS6 C5 (~600 km) i tam jazda była już znacznie bardziej wygładzona, “spokojniejsza” jeśli można to tak nazwać :). skrzynia determinowała charakter samochodu.
@Serdak
Źle to sformułowałem. Dwusprzęgłowy, 7-biegowy automat (M DCT) jest podstawową skrzynią w nowych emkach. Opcjonalnie jest dostępny 6-biegowy manual (choć E92 M3 początkowo oferowano tylko z manualem). Tak jak pisałem wcześniej – czasy się zmieniają. Nowa M5 (F10M) występuje w odmianie z ręczną skrzynią biegów, ale jest to tylko opcja. Auto projektowane i zestrajane było pod M DCT a manual jest tylko opcją z musu, bo istnieje na niego zapotrzebowanie na rynku amerykańskim, notabene największym rynku dla M. Nie świadczy to o tym, że większość wybiera ręczną skrzynię, tylko jest to na tyle znacząca liczba zamówień, że M GmbH nie może jej ignorować. Jak duża to liczba? Nie mam takich danych, ale skoro połowa produkcji M trafia do Stanów, to nie może to być powiedzmy 10 sztuk rocznie, bo byłoby to nieopłacalne. Nie zmienia to faktu iż duża większość posiadaczy najmocniejszych BMW w Stanach wybiera DCT.
W przywołanym przeze mnie wywiadzie Biermann powiedział, że manualna skrzynia zaniża osiągi a jej zestrojenie pod 560-konną, 680Nm M5 pochłania znaczące zasoby inżynierskie, które mogły być wykorzystane na inne badania. Nadmienił, że zbliżają się do momentu, gdy powiedzą nie skrzyniom manualnym w M.
nie ma co płakać bo to nieuniknione, trzeba się po prostu sprężyć z zakupem ;p
@marv- zgadzam się w całej rozciągłość ;]
@Serdak , @Piotrek
takie skrzynie były w mocniejszych mercedesach i bmw e34 również (ale chyba tylko 540) , nazywała się getrag jeśli dobrze pamiętam i jako jedyna bezawaryjnie (a w w124 oznacza to conajmniej 500 000 ;) ) przenosiła moc z 300 24v
genialna skrzynia ale wymaga przyzwyczajenia, parę zgrzytów zaliczyłem zwożąc taką 300tkę z niemcowni