#275 Poznajcie moje BMW 323i

Taaaaaaak! Kupiłem! I od razu się w nim zakochałem tak bardzo, że to chyba będzie moje pierwsze i ostatnie BMW. Pierwsze, bo… bo pierwsze. A ostatnie dlatego, że chyba z nim zostanę do końca życia. Zakład, że za 20 lat nadal będę je miał, tyle że na żółtych blachach? Ale zacznijmy opowieść od początku…
Nim jednak zaleję Was potokiem słów, chwila dla fotoreporterów – byście wiedzieli, o czym mowa:


W skrócie: BMW E46 323i; kolor czarny (cosmosschwarz metallic); rok produkcji – czerwiec 1998r.; silnik 2494 ccm, 170 KM (125 kW); przebieg: 202 000 km – zgodny na wszystkich czujnikach i naprawdę dobrze udokumentowany; auto w PL od 2007 roku; jestem czwartym właścicielem. Plus oryginalne i proste felgi BMW 16′ z oponami letnimi 225/50R16 – ale praktycznie łysymi, czyli idealnymi na tor ;)
Początek
Wszystko zaczęło się w poniedziałek 2 stycznia, kiedy to zadzwoniłem pod numer podany w ogłoszeniu. Nie chciało mi się po raz wtóry klepać formułki “Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym współpracującym z BMW Polska…”, więc po prosto pogadałem. Z rozmowy wynikało, że z autem wszystko jest OK. Marek (właściciel) powiedział, że mieszka w Tarnowskich Górach i bez problemu podjedzie do ASO BMW w Katowicach. Wybrałem Bawaria Motors i umówiliśmy się na czwartek 5 stycznia.
Dzień wcześniej odebrałem z BMW Polska białe X1 xDrive28i – kilku warszawskich Szwagrów pomagało mi je kilka dni później docierać na małym, nieoficjalnym spocie. Trasę z Wwy do Katowic pokonałem spokojnie (wszak auto było na dotarciu, przebieg rzędu 500 km) często niestety tankując. Nie ma siły, żeby benzynowe 245 koni jechało o kropelce.

Ale ja przecież nie o tym.
Żałosna skleroza
Gdy Pan Krzysztof w katowickiej Bawaria Motors załatwiał formalności związane z przyjęciem auta na przegląd przedsprzedażny, ja uciąłem sobie pogawędkę z Markiem. I co się okazało? Że już dawno temu z nim rozmawiałem. Wyszło to na jaw, gdy mu w dwóch słowach opowiedziałem o całej akcji i współpracy z BMW Polska.
- A to już do mnie dzwoniłeś! – powiedział Marek.
- Ja? Kiedy?
- Jakoś tak w listopadzie.
- I co mówiłem?
- Opowiedziałeś mi o tej akcji, ale ja wtedy to BMW sprzedawałem za 17,4 tys.
- No i?
- I spytałeś, czy mając kwotę 15 tys. jest o czym rozmawiać.
- I co, nie było?
- No nie było.
Nie mogę za Chiny Ludowe dojść, który to Szwagier mi to ogłoszenie wtedy podesłał… Ale najlepsze jest to… UWAGA!… że 25 listopada opisałem to auto w przeglądzie ofert – dokładnie pod numerem 5.
Za te 17 400 zł nie udało się Markowi auta sprzedać przez miesiąc, więc obniżył cenę o 500 zł. A 16 900 w grudniu nagle zaczęło mieścić się w widełkach, które ustawiałem w wyszukiwarkach na allegro i otomoto, i tak oto na nie ponownie trafiłem, kompletnie nie będąc świadomym wcześniejszego kontaktu ani faktu opisania na blogu.
Ja pierdziu!!! Naprawdę muszę zacząć magnez przyjmować.
Najlepiej dożylnie!
Oględziny
Po wstępnych oględzinach w oszklonej salce już wiedziałem, że samochód jest w stanie nieporównywalnie lepszym niż inne, które oglądałem na parkingach i ciągałem na oględziny do różnych ASO. Zobaczcie sami:



Wnętrze genialnie utrzymane, ale trochę ubogie – dwie szyby w elektryce, fortepianowa czerń na listwach ozdobnych, automatyczna klimatyzacja i… i to już wszystko. Poza tym wielka kierownica bez guzików, zwykłe fotele, radio na kasety i brak podłokietnika. Ale to dobrze – ludzie z BMW Polska wprost przebierają nogami, by je doposażyć w kierę, zydel, gałkę i sam jeszcze nie wiem w co ;)

Akcent humorystyczny: zamiast oryginalnej gałki jest taka od nowiutkich BMW z sześciobiegowym oznaczeniem. Prawie się dałem oszukać, gdy podczas jazdy chciałem szósteczkę zapiąć, ale za nic w świecie nie chciała wejść ;)
A potem samochód wjechał na warsztat, gdzie przez ponad 3 godziny był diagnozowany tak dokładnie, że ja-cie-nie-moge. Najpierw ze spodu auta zdjęto wszystkie osłony:

…a potem… oglądacie czasami “CSI: Miami” czy inne Las Vegas? Oni tam wchodząc do oświetlonego słońcem pokoju od razu zapalają małe latarki, by z bliska lampić się np. na klamkę lub jakiś włos na kocu. Tak samo było tutaj – w serwisie jasno było jak u Murzyna pod… yyy… to niekoniecznie trafne porównanie. No jasno było. Ale i tak mechanicy (Panowie, serdecznie pozdrawiam i bardzo dziękuję!) nie ruszali się bez diodowej latarki o mocy sryliona lumenów.

Latarka prawdę ci powie. Przed latarką nic się nie ukryje. Latarka sprawiedliwa, zawsze na wierzch wypływa.
Oto 3 centymetry kwadratowe powierzchownej rdzy (pukając słychać metaliczny dźwięk – nic nie jest zgniłe) w okolicach tylnego kielicha:

A to amatorsko naprawiony przewód hamulcowy prowadzący do tylnego prawego koła (zwróćcie uwagę na naprawdę profesjonalne zabezpieczenie podwozia – to pewnie dzięki temu samochód tak świetnie się trzyma):

A to coś, co ja nazywam poceniem się, a mechanicy z ASO wyciekiem oleju z silnika, a dokładnie spod głowicy pokrywy zaworów. Cóż, to i tak dobrze, że uszczelka wytrzymała od czerwca 1998 roku:

Na koniec krótka ścieżka diagnostyczna: hamulce, zawieszenie, analiza spalin, podpięcie do komputera i… i to wszystko w cenie 530 zł. Nie, nie staram się tu niczego sprzedać – ale dziwi mnie, że ludzie kupujący auta droższe od mojego, dajmy na to takie za 20 czy 30 tys. zł często nie decydują się na taki przegląd. Dramat bezmyślności.
A potem zadałem pytanie, na które i tak już znałem odpowiedź:
- I jak?
- Absolutnie do kupienia – powiedział Pan Krzysztof.
Negocjacje
- To co, spotkamy się w połowie? – zaproponowałem Markowi po dość krótkich, acz rzeczowych negocjacjach. Jak wiecie, samochód w listopadzie wystawiony był za 17,4 tys. zł, ale się nie sprzedał. Pod koniec grudnia wrócił na rynek z ceną 16,9 tys. zł. Mój budżet to 15 tys. zł.
- 16? – spytał Marek. Podchwytliwie.
- Piętnaście dziewięćset – odparowałem.
- Gotówką?
- Gotówką.
- Dziś?
- Dziś.
Oraz wzorem “Wheeler Dealers” podaliśmy sobie ręce. A zaraz potem zsikałem się w galoty ze szczęścia.
Umowa i płatność
- Umowę mam w domu. Podwieziesz mnie? – spytał Marek chwilę po tym, jak wyjął z auta swoje szpargały. Bo jak wiecie, ja na te oględziny do Katowic przyjechałem białym BMW X1 – i musiałem je z powrotem odwieźć do Wwy po weekendzie. A poza tym moje nowiutkie 323i i tak nie miało od razu do Warszawy wracać – ale o tym pod koniec tekstu – więc na długi weekend (6-8 stycznia) zostało w Katowicach pod gościnnym dachem Bawaria Motors.
Do Tarnowskich Gór dojechaliśmy po godzinie. To niby tylko 30 km, ale po drodze szukaliśmy mojego bankomatu. Nie ma co się wdawać w szczegóły tej przygody – dość napisać, że najpierw się okazało, że mam ustawiony dzienny limit wypłat na 3000 zł, potem w dwóch bankomatach zabrakło gotówki, potem ja źle policzyłem sałatę wypluwaną w transzach po 2000 zł (bo więcej bankomat wypluwać na raz nie chciał) i musieliśmy wracać ponownie na rynek.
Dlaczego nie mogłem od razu mieć w portfelu całej kasy? Bo gdybym zawsze tak miał, to już bym auto miesiąc temu kupił. Ja jestem spontaniczny gość – wystarczy, że mechanik podczas oględzin cmoknie a ja już myślę, że to wyraz aprobaty i lecę podpisywać umowę kupna-sprzedaży. Brak kasy w portfelu to zabezpieczenie – żeby ją wydać, trzeba się za nią nalatać – jest więc czas na pomyślunek i rozważenie za i przeciw.
Tak wygląda 15 tysięcy 900 złotych. Fajna kapusta – nie moja, a zapłaciła za moje BMW ;)

A gdy podpisałem ten dokument:

…to powiedziałem coś, co od dawna chciałem powiedzieć:
- Kupiłem swoje pierwsze BMW!
Dygresja
Więcej konkretów o aucie napiszę na dniach – przy okazji ogólnego podsumowania całych poszukiwań. Ale teraz nie mogę się powstrzymać i jednym spostrzeżeniem muszę się z Wami podzielić.
Przez ostatnie 2 miesiące przejrzałem kilkaset ofert, wykonałem grubo ponad 100 telefonów, obejrzałem coś około 20 aut i z czterema byłem na bardzo szczegółowych oględzinach w ASO. I w żadnym przypadku (no, może poza tym 320i oglądanym w Warszawie) nie czułem specjalnej sympatii do sprzedawcy.
A dziś, po zakupie tego prześlicznie czarnego 323i, mogę z dumnie uniesioną głową wypowiedzieć dość kolokwialnie brzmiące zdanie:
Nie czuję się wydymany.
Wiecie o co chodzi? Można kupić dobre auto, ale radość z tego jest niewielka, gdy sprzedawca jest bucem i debilem. Gdy wciska Ci w żywe oczy kit. Gdy konfabuluje. Gdy na większość pytań odpowiada, że on nie wie lub nie pamięta, albo że być może.
Marek, człowiek od którego kupiłem moje BMW (Boże, jak to zajebiście brzmi: “moje BMW” ;-) jest takim sprzedającym, jakiego poleciłbym każdemu Szwagrowi.
Radość z zakupu auta może popsuć detal – niechęć sprzedającego do negocjacji, źle prowadzona książka serwisowa, usyfione wnętrze, zrypana karoseria, ewidentna flejowatość w dbałości itp. Tutaj wszystko jest OK – wraz z autem dostałem przebogatą dokumentację – nie tylko masę pieczątek w niemieckiej książce serwisowej, ale również plik faktur i innych papierowych dupereli potwierdzających wykonane naprawy. Od kliku dni oglądam to sobie co wieczór przed zaśnięciem.

Każdemu życzę takiego zakupu. Bo wierzcie mi – nawet jeśli finał kupowania jest idealny (czyli masz wspaniałe auto), wszystko na długie miesiące potrafi popsuć klimat, który kupowaniu towarzyszył. Słabo jest chwalić się kumplom nowym autem, mając z tyłu głowy świadomość tego, że ktoś Cię wydymał. Lub przynajmniej wydymać się starał.
Ale dość już tych penitencjarnych przypowieści!
Pierwszy etap zakończony!
Miło mi poinformować, że pierwszy etap został właśnie zakończony! Akcja “Blogo i jego BMW” z podniesionym czołem (o ile akcja ma czoło) wchodzi w etapy kolejne – i to w oba równocześnie. Jeden roboczo nazywamy “Serwis, wymiany i modyfikacje” a drugi “Jazdy torowe”. To wszystko przede mną… WRÓĆ!… to wszystko przed NAMI.
A tymczasem moim pięknym, czarnym i przemocarnym BMW 323i we wtorek 10 stycznia przejechałem z Katowic do Krakowa. Właśnie tutaj, w BMW Service Misiak moje auto zostanie, mówiąc ogólnie, odpowiednio zrobione.
Dlaczego akurat w BMW Service Misiak? Dowiecie się o tym za kilka dni – muszę tylko skończyć redagować (niedobrze, używam tak poważnych słów, jakbym był dziennikarzem!) wywiad rzekę z człowiekiem, który tam pracuje. Z człowiekiem, który nie tylko doskonale rozumie ideę tej całej akcji (rodzina, tor, amatorski wyczyn) ale jest także pasjonatem wszystkich ponad 10-letnich BMW. Pasjonatem tak wielkim, że wszystkie fora, fankluby i motoryzacyjne wikipedie powinny od razu przekazać mu loginy i hasła admina do swoich najtajniejszych serwerów i kont.
Ależ się jaram!
Strasznie się cieszę. Mam genialnie utrzymane auto z rewelacyjnym silnikiem. Przejechałem nim co prawda tylko 100 km (Katowice-Kraków), ale zdążyłem się już w nim zadurzyć po uszy. Sposób, w jaki to BMW oddaje moc na koła, w jaki wkręca się na obroty, w jaki pokonuje zakręty i tłumi nierówności – normalnie jest… yyy… żeby nie użyć określenia biblijny i epicki… yyy… może wielebny? Nie, to głupie. Nieważne, wiecie o-co-cho.
Tapety
I na koniec niespodzianka – kilka “profesjonalnych” tapet na pulpit dla Was przygotowałem. Byście mą radość dzielili ilekroć komputer włączycie.
Tapetka espeszjali for every Szwagierka – tutaj
Tapetka dla każdego emo-Szwagra – tutaj
Tapeciorek dla Waszej pociechy – tutaj
Bekgrandzik dla lubiących piękno – tutaj
Co teraz?
A teraz tak – Wy instalujecie i podziwiacie tapety, ja wraz z ludźmi z BMW Polska kombinujemy detale, które w moim 323i poprawią ubogie wnętrze (kiera, gała, zydel, może lepsze haj-faj) oraz dopieszczą zewnętrze (może ringi, bankowo płaski spojlerek na bagażnior). A także za tydzień jadę na ferie zimowe.
Trza by się jakoś w lutym na kilka spotów umówić – bo gdy już pod koniec stycznia odbiorę swoje nowe używane BMW 323i, to chętnie bym się nim pochwalił. A może od razu powinniśmy zacząć od wizyty na jakimś torze? Hmmm… pomyślimy nad tym wspólnie, Szwagry Wy moje!
Fajne mam auto, c’nie?
Dodaj swój komentarz
Chcesz wygłosić monolog lub wdać się w polemikę? Pisz śmiało!












RSS (wszystkie wpisy)
E-mail (powiadomienia)


Super, gratuluję! całkiem dobrze spasowany przedni zderzak! :]]
Gratulacje! Zazdroszczę tego zajarania i ekscytacji nową wymarzoną furą. No i fajnie, że są jeszcze ponad dziesięcioletnie auta w naprawdę dobrym stanie :)
Pogratulować/Nienawidzę Cie :P
Oby służyło długo i wiernie
No w końcu :) Super!
Kurde blaszka chciałem napisać – PIERWSZY K***** ale zepsuliście. Gratulejszyn – robimy spota! Wracam czytać!
@Chudy: Mi się marzy zostanie z nim na dekady. Serio. Podwozie i nadwozie ma lepsze niż mój Nissan. Wnętrze się dopieści. Czego chcieć więcej?
Z doświadczenia powiem, że za wcześnie by całować sprzedającego po nogach. Moja fura też przeszła pełną diagnostykę, a po 2 miesiącach jestem -4500zł i kwota nadal rośnie.
Auto moich marzeń, w moim rodzinnym mieście! No niech Cię szwagier!
Gratuluję udanego zakupu. :) Z zapartym tchem śledziłem każdy odcinek Twoich poszukiwań, bardziej niż nowe odcinki Top Gear’a! Mam tylko nadzieję, że i mi kiedyś będzie dane poczuć tą radość kupna swojego pierwszego BWM!
Pozdrawiam i czekam na dalsze relacje!
@Denek: Proszę Cię, odpuść mi. Chcę się cieszyć. To taki rytuał – odganiam złe i niechciane ;)
C’no :) Gratsy!
A więc to tak !! Byłeś na spocie i nic nie powiedziałeś;-> A widziałem że jakoś tak pod nosem się uśmiechałeś :P Coś było w powietrzu…
Fajnie że WRESZCIE kupiłeś – widać że zadowolony. A nie mówiłem że się uda ? IMPOSSIBLE IS NOTHING
Jupi, w końcu. Czekamy na resztę w takim razie.. :>
aha, forumowym zwyczajem:
‘pomarańcze na przód!’
Gratulacje!
Tez sie podobnie cieszylem, jak kupowalem swoje pierwsze auto. Mimo ze szybko okazalo sie strasznym parchem, ktorego po 9 meisiacach pozbylem sie z jeszcze wieksza radoscia :P
To na spota zapraszam ponownie na slask! :)
Gratulacje, życzę miliona km :)
A ja dzisiaj kupiłem aluski 18″ dla mojego Passata :)
PS. Zazdroszczę jak prawdziwy Polak…
Gratuluję Blogo :) Niech Cię auto nie zawiedzie i daje jak najwięcej frajdy. Wnętrze chociaż skromnie wyposażone to i tak fajne.
Felgi niby 16, ale moim zdaniem wyglądają bardzo ładnie, świetny wzór i prezencja auta na nich nie traci.
No i na pewno zrobić trzeba tzw. porządek z lampami, z przodu i boku czarno, a z tyłu pomarańcz? Choć przyznam, że czarny z pomarańczowym świetnie wygląda. Wystarczy przypomnieć auto Matimy z Forum Bmw-Sport.
@Julek: Tak ;) Ale było mi mega ciężko – wierz mi, że chciałem się wypucować z tym newsem normalnie co minutę.
Postanowiłem jednak do wtorku poczekać, aż je odbiorę, przejadę się nim i do Krakowa zawiozę. Bałem się, że jak coś powiem, to się coś złego wydarzy. Stary się robię i przesądny ;)
A może by tak jakiś spot w lubuskim? ;D
Gratuluje Blogo :) niech służy! Dobrze że nie ma drewna w środku :)
i taka dygresja, jak sam napisałeś wziąłeś 4 auta na szczegółowy przegląd, czyli 4x530zł to ponad 2tys, a to już jednak robi różnice nawet jak się ma te 20-25tys na samochód.
no i widzisz obyło się bez beżów bez bananów bez skór bez drewna a i tak jest super i naj :)
WELL DONE!
!!!
No w koncu… Zajefajny ogor ;) gratulacje blogo, silnik TU? W Kazdym badz razie super kompromis miedzy moca i ekonomia no i te czorne listwy :) Lubie to!
@rzepak: Ale z pierwotnej ceny 17,4 ostateczne sprzedawca zszedł do 15,9, czyli 1,5 tys. Teoretycznie zwróciło się za przeglądy. Ale tylko teoretycznie.
Poza tym – nie mówię, by brać każdy. Warto samemu lepiej obejrzeć niż ja oglądałem przed wzięciem do ASO. Warto wczołgać się pod auto z latarką, mieć przy sobie miernik. I to jedno najlepesze zabrać do ASO. To się na bank opłaci. Mając z ASO raport usterek na kilka stron, spokojnie da się 500 utargować.
A przecież naprawiać nie trzeba wszystkiego. I nie trzeba w ASO.
:D Po prostu fajnie ;))
Ha! Podsyłałem Ci to auto właśnie w listopadzie, wtedy odrzuciłeś ze względu na cenę. Przyszedł nowy rok i cena spadła ;) Gratulacje ładnie się prezentuje ;) Zazdroszczę tych emocji towarzyszących zaraz po zakupie. Pierwsza przygazówka, wyprzedzanie, wyczucie wozu – bezcenne ;)
Blogo mogłeś daty pozmieniać – 30 min o kupnie… No kurde blaszka… Szwagier tak się nie robi teraz za karę na najbliższym spocie będziesz przez 60 min słuchał tego http://www.youtube.com/watch?v=8UVNT4wvIGY
Nie no, absolutna rewelacja! Spot/tor/whatever – koniecznie!:D
Blogo gadaliśmy o ASO są w stanie zrobić taką listę co przestraszy każdego… Ale 1 wypatrzone dziś bym zabrał 530 zł by się zwróciło :)
NARESZCIE. Gratulacje, mam nadzieję, że nie wyjdzie “niespodzianek” więcej niż za 10 tyś ;). Mam nadzieję, że jesteś spłukany na amen i nie masz kasy na benzynę więc opiszesz bardzo dokłądnie co też BMW chce zrobić z tym autem.
Poproszę też listę propozycji z cennikiem od BMW co oni oferują do E46 w ramach “przygotowania na tor” – w szczególności jeśli chodzi o zawieszenie i hamulce.
Ha, kolejny dobry news ostatnio! Naprawdę się cieszę :)
@Tr0n: Będą pełne i nieskrywające kosztów relacje ze wszystkich serwisów, napraw i wymian. Z tego pozakupowego serwisu też.
Blogo, parowko nad parowkami! Dlaczego nic nie mowiles ze wybierasz sie na slask i potrzebujesz jakiegos szwagra??! :P
Wiesz ze jestem z kato i chetnie bym podjechal tym bardziej ze najprawdopodobniej w wakacje bede w Bawarii odbywal prakytki :D
Niech Ci… POGRATULUJE! udanego zakupu i mam nadzieje, ze jak bedziesz odbieral z krakowa swoje nju biemdablju to zahaczysz o kato ;)
Blogo,, a powiedz ty mi,, policz i pomyśl czy nie warto było od razu interesować się autami z górnych widełek założonej kwoty, nawet tymi co przekraczały zakładany budżet.
ile czasu ile kiometrow i ile na telefon zostawiłeś?
cudów nie ma, swoje musiał kosztować, pogratulować i niech służy
()
@Tomaszewski: Nic nie mówiłem, bo od czwartku żyję w lekkim nerwie. Postanowiłem wszystko zrobić samemu, po cichu i na spokojnie, żeby jakiegoś babola nie strzelić i potem w brodę sobie nie pluć.
jak z przodu swiatla “nowoczesne” w klarze to na tyl jakies albo diodowe albo chociaz cos zamiast tego pomaranczowego kierunku (bialy?). a reszta to juz bedzie niekonczaca sie opowiesc. zawsze mozna cos dolozyc, cos zmienic na lepsze :D powodzenia !
Zazdroszczę bardzo!
Jednak trzeba sie przyczepić że troche odpuściłeś z marzeniami, BMW Polska doposaży ci auto(tego w planach chyba nie było) no i zwiększyłeś budżet :)
Gratuluje, że udało Ci się to utrzymać w tajemnicy na spocie. :) “Jest takie jedno w Katowicach, ale to jeszcze nic nie wiadomo.” Nawet się nie zająknął. A auta gratuluje. Oby służyło jak najdłużej.
Mój ulubiony kolor;) Gratuluję!!!:)
Blogo, mega sie ciesze ze w końcu znalazłeś swoje BMW, tez kiedyś myślałem o tym silniku – jest naprawdę udany :)
Kurcze, normalnie Ci zazdroszę – uwielbiam tą zajawke jak człowiek dobrze kupi auto :D
Jeżeli chcesz je doposażyć to moim zdaniem potrzebujesz ksenonów, zawieszenia sportowego (takiego z M-Pakietu) i większych kół (17″) + sportowe fotele i możesz śmigać na tor :)
Pozdro i do zobaczenia mam nadzieje :)
sniegu nie ma, to moze wpadniesz nad morze? :)
gratulejszyn :)
Domin, dobrze prawisz – zrobimy spot E46 :)
Co?! On BMW ma, ten spod 11?! a mnie nie stać?! Nie, tak być nie może! Już ja mu dam, Marysia! Pakuj torebkę auto jedziemy oglądać, a i najpierw po kredyt we frankach!
a tak na poważnie to gratulacje jak stąd do Bawarii, oby to biemdabelju sprawiało Ci czystą radochę jak najdłużej :) Może kiedyś jakimś cudem zobaczę je na żywo, skoro ma przetrwać u Ciebie tyle czasu :)
@leming: Przekroczyłem budżet o 6%. Zawsze pisałem, że na auto jest 15 tys. plus/minus. Jest OK.
A kwestia doposażenia była wałkowana – jak nie w tekstach, to w moich komentarzach na bank.
Z marzeniami odpuściłem jak zobaczyłem stan karoserii i podwozia tego auta. Naprawdę nie jechałem do Katowic, by je kupić – już w ogłoszeniu jego “golizna” mi się nie podobała. Ale na miejscu zajarałem się tym, że tak piękna blacha i fajny silnik posłużą mi dwie dekady co najmniej. A detale wnętrza można zawsze dokupić.
słusznie Hubert ;D no to Blogo czekamy ;) a na A1 zrobimy tor ;) na tym bezpłatnym odcinku ;)
A tak z innej beczki to:
http://katowice.gazeta.pl/katowice/
Moze nastepnym razem spot zamiast na kartach we wroclawiu bedzie w bielsku ? :)
Blogo – po ogarnieciu wizyta w car-spa ;) polecam
https://picasaweb.google.com/101282076847574243114/CarSpaListopad2011
Jeśli chodzi gokarty to ja zapraszam do Szczecina na nasz tor kartingowy. Jeden z lepszych na jakim miałem okazję jeździć. http://www.silverhotel.pl/gokart.html
A wracając do auta. To za +/- 15 nie ma co narzekać na braki w wyposażeniu, szczególnie, że samochód jest zadbany i pewny. Cóż z tego będzie miał tamto czy siamto jak będzie w stanie jeździć. Wg. mnie Blogo dokonałeś super zakupu, większym atutem niż te wszystkie gadżety czy jazdo-umilacze jest silnik i to on zrekompensuje Ci wszystkie braki w wyposażeniu, które jeśli będziesz chciał pewnie niewielkim kosztem sobie dołożysz. Szczerze to nie spodziewałem się, że uda Ci się kupić coś więcej niż 2.0i a Ty tak nas zaskoczyłeś. Gratulacje. Z wielką ekscytacją oczekuję kolejnych wpisów nt. modyfikacji buni.
Gratki, Blogo. Ciul, że ubogie w środku – grunt, że z eleganckim silnikiem i najważniejsze, że Twoje własne!
To teraz tylko pozostaje śledzić, kiedy na Torze Pzn zawitasz.
323i? :/ jak już zdecydowałeś się na 323 to trzeba było na siłę 328 szukać – byłbyś bardziej zadowolony.
Może gdzieś nie doczytałem i zmylił mnie twój komentarz o klockach lego jak pojawiały sie propozycje swapa i zmiany całego wnętrza. Wiadomo że ogólne priorytety były inne niż beżowa skóra, guziki itp i dobrze że z tym odpuściłeś. Świetne auto i napewno długo posłuży.
@pet3r@wp.pl w tej cenie to tylko w erze 328i. Ponadto różnicy przy zbieraniu się aż tak drastycznej nie ma między tymi dwoma motorami, a spalanie mimo wszystko mniejsze, dodatkowo o ile pamięć mnie nie myli 323i jest bardziej udanym silnikiem niż 328i.
@marv: Silnik w 323i jest najbardziej udany na świecie! Od teraz.
a właściwie nie tyle bardziej udanym bo de facto te silniki są z tej samej serii M52TU, ale jeśli dobrze mi się obiło o uszy to 328i sprawia ciut większe problemy w eksploatacji w stosunku do 323i.
@Blogo: ma się rozumieć :)) 323i to total killer ;) Nie wiem czy dobrze zrozumiałem, ale auto zostawiłeś u Misiaka teraz i nie możesz szpanować przed sąsiadami póki co ? Czekam na ten wpis o Misiaku wraz jakąś wstępną propozycją rozbudowy fury! Jeszcze raz congrats ;)
Tak, zostało u Misiaka – pewnie do pierwszych dni lutego, do tzw. po feriach. Ale na razie nie na rozbudowę, a na wymianę i naprawę wszystkiego co niezbędne (hamulce i ten przewód, uszczelka, chłodnica, coś w układzie kierowniczym, jakieś gumowe tuleje itp.).
http://www.youtube.com/watch?v=VRg9rCAs8P4
gratuluję. ciemna szyba dla intymności i szybkiej gotowości. 16 felgi to jest dobre rozwiązanie na polskie. 17 bolą…Zapraszam na dolnośląskie zakręty. pojedziemy razem.. niech no ja tylko służbowe auto dopadnę SASASAASSA
Gratuluję Blogo! Piszę trochę wstawiony, ale naprawdę Ci zazdroszczę tej BeEmWiCy. Mam nadzieję, że się spotkamy na torze ;> Co prawda szanse marne, ale zawsze są szanse. Życzę Ci jak najlepszego tuningu wnętrza przez BMW Polska. Oby Ci jak najlepiej służyła!
Blogo! Gratulieren ! ;] Wiem, jak się czujesz i jak się cieszysz i bardzo się z tego ciesze :)
6 cylków pod butem ! Aż zazdroszczę i dobrze bo jest czego. Niech Ci służy i radochę daje. Wiedziałem, że jak już kupisz to bajerki nie będą mieć znaczenia. W sumie to dobrze, bo po co mają wagi dodawać i zwiększać prawdopodobieństwo popsucia się czegoś :P
Prawdziwe BMW nie potrzebuje bajerów, żeby zadowolić swojego właściciela bo samo prowadzenie auta wystarczy. Bajery potrzebne są w tych samochodach gdzie jazda sama w sobie nie jest na pierwszym miejscu.
Mam nadzieje, że do zoba na “green hell” bo tam jazda JEST na pierwszym miejscu. :)
Widząc nowy wpis myślałem “eee..fajk..podpuszcza nas” ale jak widać akcja ruszyła ponownie z kopyta.
Od dziś Blogo wysiadając z auta do pierwszej napotkanej osoby może wyrywać z jakże klasycznym tekstem z polskiej kinematografii:
Gdzie jest kur.. moje trzysta baniek, słyszysz?”
Gratuluję, wreszcie się udało! Jaki miły zbieg okoliczności, ja dziś odbieram swoje 320i :) Do zobaczenia na trasie/torze :)
Gratulacje Blogo !
Trafiła Ci się naprawdę godna sztunia !
Silnik M52TUB25 ma dokładnie takie same osiągi co moje poprzednie 323i w E36. Naprawdę świetny silnik, satysfakcja gwarantowana. 245Nm momentu daje elastyczność, ciągnie od dołu obrotów, a powyżej 3500 obr/min daje kopa w plecy :)
Krótko i zwięźle – na Stelvio zapakowanym autem niemal po dach nie odczułem najmniejszych problemów z przyśpieszaniem pod górkę.
A ile zabawy Cię czeka na torach :)
Jeszcze raz gratuluję i do zobaczenia na torze.
PS. Co na to Ryba ?
Wreszcie :) Gratulacje i do zobaczyska na kolejnym spocie. A teraz bierz się za USB :)
Co na to Ryba? Jeszcze auta na żywo nie widziała, ale już martwi się tym, że jest szybkie i że nie ma pełnego DSC tylko to zapobiegające buksowaniu ASC, czy jakoś tak.
Tym brakiem DSC ja też się trochę martwię. Ale tu poradzić nic się nie da – montaż takiego systemu to bardzo gruba kasa. Poza tym chyba miałbym problem z zaufaniem. Rzeczy tak głęboko ingerujące w bezpieczeństwo lepiej mieć od razu w aucie, niż je po 14 latach montować.
Brakiem DSC się nie martw.
Za to ASC przydaje się zimą, no może nie taką jak w tym roku, ale w ubiegłym roku dzięki ASC wyciągnąłem z roku Clio z dwoma chłopakami w środku.
Pan z Passata (też próbował ich wyciągać wcześniej)- Pan ma BMW ? To tył napęd nie da rady !
A ja zapiąłem dwójeczkę i bez problemów :)
Rozumiem jej obawy, ale możesz ją uspokoić, że E46 z tym silnikiem SAMO NIE PRZYŚPIESZA, więc jeśli Ty nie będziesz cisnął, to ono tym bardziej.
Aha – im szybciej sprawdzisz zachowanie auta w ekstremalnych sytuacjach (test łosia, ostre hamowanie, lekki poślizg) tym lepiej. Nabierzesz zaufania do możliwości auta i poznasz jego reakcje.
* Oczywiście Clio wyciągnąłem z rowu nie roku ;)
Gratsy Szwagier! Spot koniecznie, tylko nie nad rzeką jak tak zimno ;)
No to gratulacje :) Moje 323i po półtora roku nadal cieszy tak samo jak na początku. I nie żałuj, że nie 328i – moc ma niby większą niż 323, ale na znacznie wyższych obrotach, więc raczej w normalnych warunkach bez znaczenia.
Brakiem DSC też nie ma co się przejmować – auto jeździ jak po szynach, a ASC+T jest wystarczający do uratowania dupy :)
Tylko, kurna, nie rób żadnych wizualnych przeróbek, auto wygląda naprawde dobrze i nie sensu psuć mu wyglądu ;)
Wizualne przeróbki to dla mnie temat rzeka. W plastiki nie wejdę, bo nie lubię jak coś wisi za nisko – ale już z Rybą ustaliliśmy, że jakieś szare pasy przez dach, maskę i klapę bagażnika puścimy. No i na poważnie o ringach z allegro myślę. Ale to temat na osobny wpis ;)
Mam wrażenie, że jeszczę trochę i w komentarzach będą pisać sami fani bmw. Jak czytam to albo ktoś posiada, albo kupuje. Zaczyna się kółko wzajemnej adoracji bmw.
Spoko maroko Krzysiek. Jeśli Rafał nie chce, żeby blog stał się stroną o nazwie http://www.blogomotive.bmw.pl :) to na pewno coś wymyśli. Poza tym współpraca z BMW kiedyś się skończy i znów będziemy cieszyć oko wpisami najróżniejszej maści ;)
Trza to przeżyć :)
no i klasa Facet;-) zazdroszczę R6, mruczace i na obroty ladnie wchodzące :)
proof or didn`t happen ;)
@Krzysztof: I co ja niby mam z tym zrobić? Mam Szwagrów wyprosić? No co Ty! To nie wina ludzi mających BMW tylko tych od Fiatów, Peżotów i Hond – to im się nie chce w klawisze pstrykać.
@Radek: “proof or didn`t happen ;)”
Tak czułem, że “pic” nie wystarczy ;) Będą proofy, będą!
Noooo Blogo koniecznie musimy się ustawić na spot tym razem w lutym:)Może jakaś rywalizacja na torze blisko wawy :]
No, gratulacje chłopie :) Teraz już wiadomo, dlaczego się tak długo nie odzywałeś – nie mogłeś nad pęcherzem z wrażenia zapanować ;) I ja Cię jak najbardziej rozumiem.
Jak byś przypadkiem w okolicach Wrocka przebywał, to wiesz, ze jest tu paru gości, którzy chętnie sprawdzą, czy masz w porządku auto ;)
Blogo gratulacje ! Już zaczynałem wątpić, że cokolwiek kupisz :)
a teraz po 1. “szukałem swojego bankomatu”, opanuj się mamy chyba 2012 rok, chyba pora zmienić konto bankowe :)
po 2 rozjebałeś mnie po całości swoimi tapetami :D hah ;)
@Kevin: Przy takiej kasie warto znaleźć swój. A tam tylko jakieś Śląskie itp – prowizja wyniosłaby tyle, co komplet używanych felg ;)
Ależ emocje!
Błądzę ja sobie w archiwum, na 2008 roku zagubiony, bo wiedzieć chcę jak do tego doszło. I że fajnie się czyta, to noc już głęboka, oczy na zapałki zaparte, aż tu nagle! Wtem! Główna strona odświeżona! Bam, bęc, trach!
Nie minęły dwie klepsydry i tekst przeczytany. I jak mnie nie rzuci tą polską zawiścią! Jak mi żółć nie pójdzie na oczodoły, tak mi wielki, opasły grzdyl w gardle wyrasta! To tylko spać szło pójść.
To teraz piszę: Ja też tak chcę i jak wreszcie zostanę człekokształtnym, a wciąż długa droga, to odddam diesla, a sam benzynę nabędę. Pewnie… taką nieliniową jakąś. :)
Gratuluję bloga, gratuluję pasji, podziwiam upór w realizacji marzeń. I tradycyjnie toast: “Żeby ci się dzieci rakiet nie czepiały”!
—
A dla tych, co nie poszli po olej do głowy i z żółcią sobie jednak rady nie dali… Tu nie chodzi o umiłowanie jedynie i tylko marki z Bawarii, jak sądzę. To szczera fascynacja motoryzacją, której i ja uległem dopiero mając te swoje 30 i parę lat i to w tych dziwnych czasach. A że BMW… Gdzie dziś szukać “gwiazdy w rozsądnie wycenionym aucie”, lekkiego auta z napędem na tył, jeśli nie u BMW?
Mnie też słabo trochę, bo moja ukochana włoska marka – umiera… A powinno być tak (uwaga nieletni, to motoporno):
http://youtu.be/pQhN44CI3QQ
Rewelacja gratuluje. Jedyne co by mi przeszkadzało to rodzaj nadwozia :) jak dla mnie zdecydowanie coupe. Chociaż jak bym znalazł w takim stanie to może nawet sedana bym wziął :)
@Kaker: Na coupe się Margolcia nie zgodziła ;) Mój Nissan jest 3-drzwiowy i on już ma dosyć i chce mieć swoje drzwi.
spod głowicy zaworów….
Blogomotive:
“To nie wina ludzi mających BMW tylko tych od Fiatów, Peżotów i Hond – to im się nie chce w klawisze pstrykać.”
Się odechciewa jak po każdym wpisie 10 osób pisze, jakie to francuzy czy japońce złe, a BMW genialne.
Wzajemne kółko adoracji bawarek działa tu na całego i z ogólnie pojętą motoryzacją ma to coraz mniej wspólnego, niestety.
Gratuluje zakupu i życzę bezpiecznej i bezawaryjnej jazdy. Czy auto fajne i czy z niego jesteś zadowolony napiszesz za rok, na razie ciesz się nim i baw :P
Rozumiem :) i tak gratuluje świetnego zakupu :) będzie służyć długo napewno. Sam się teraz właśnie do e46 przymierzam tylko że ja poluje na 330i w coupe :)
Aczkolwiek miałem okazje przejchac się e36 z zeswapowanym twoim silnikiem i muszę przyznać ze naprawde daje rade.
@xio: “spod głowicy zaworów”
Pokrywy zaworów, no jasne. Poprawiłem.
Blogo gratuluje serdecznie :) bardzo serdecznie gratuluję :) Obyś przejechał nią kolejne 1000000 km i była niezawodna :) I ja juz się ciesze bo jak napisałem na Fejsie zadowolony Blogo to więcej wesołych zadowolonych postów :)
Mam takie pytanie czy moglibyśmy się ustawić na krakowskiego spota jak odbierzesz auto od Misiaka ?
Co ty na to Blogo ?
pozdrawiam gorąco :)
PS: I jeszcze raz bardzo gratuluję pięknej czarnulki z mocarnym silnikiem którym pewnie będziesz zawijał asfalt :)
Blogo moim zdaniem wizualne przeróbki to tylko co fabryka wypuściła. Jak chcesz trzymać auto długo, a z Twoich wpisów wynika, że tak to nie rób niczego czego nie przewidziało BMW. Trzymaj klasyka – a jak chcesz mieć żółte blachy (ja już mam :D ) to nawet nie możesz dokładać niefabrycznych części
@ giezet :
Alfa nie umiera – ona jest zaszlachtowywana i rozmieniana na drobne przez pajaców w garniturkach.
To jeszcze większa zbrodnia… :(
@Tr0n: Temat typu “tylko 100% serii” jakoś kompletnie mnie nie grzeje. Jestem modyfikatorem – delikatnym, ale jednak.
Uważam, że inżynierowie przy produkcji szli na kompromisy – bo musieli trzymać budżet, sprostać możliwościom linii produkcyjnych itp. Teraz nas to nie krępuje – dlatego czasami warto coś zmienić, by auto lepiej wyglądało. Oczywiście “lepiej” to odczucie subiektywne. Ale o tym jeszcze napiszę. I spoko – nie zrobię MaxiTuningu z plastikiem o wadze 40 kilo ;)
Stary nie rób juz wiecej tapet.. Autko super ;)
Porównując ten
http://www.blogomotive.pl/index.php/2011/12/15/271-rdza-jest-bezwzgledna/
z tym co teraz opisałeś wraz ze zdjeciami to widać różnicę spodu samochodu.
Sprzedającemu nie sprzedał się w wystawionej cenie samochód, tak… Wydaje mi się, że to było tak, miał mnustwo telefonów ale potencjalni kupujący uparcie twierdzili, że cena odstaje od tych szrotów które są na allegro. Dobrze utrzymane auto zawsze będzie droższe od jakiegoś szrota, którego rdza bierze bewzględnie.
@Gościu
zasady 3F nie wymyslili własciciele bmw ;P
Jak szukałem swojej pierwszej czeszki to trafiłem auto-cycuś, kopiące jak szalone, na pełnym wypasie (nie miało tylko regulacji elektrycznej foteli) – ale sprzedający okazał się chujem i pomimo naprawdę atrakcyjnej ceny nie kupiłem.
Sprzedawca ściemniał, kombinował, nie odpowiadał na pytania, przebieg okazał się konkretnie kręcony (a co, zasięgnąłem języka w sopockim serwisie, gdzie auto bywało robione), itp. I choć cena była naprawdę super – nawet jeśli auto było OK – chuj pajacowi na drogę, niech szuka innego frajera.
@Greg: Auto nie sprzedało się ponoć z dwóch powodów – to był grudzień i ogólnie zainteresowanie było słabe. A po wtóre, tak jak piszesz – było kilku chętnych (ot, choćby ja ;) ale cena była zbyt wysoka (w porównaniu do innych ofert) i nikt nawet specjalnie do oględzin się nie garnął.
Plus jeszcze jeden aspekt – samochód ma słabe wyposażenie i to odstrasza wiele osób, bo większość E46 na allegro wręcz ocieka elektryką, skórami i felgami.
@Zibi: Dokładnie tak! Słabo żyć ze świadomością, że Cię ktoś wydymał / lub próbował. Nawet jeśli ostatecznie auto okaże się dobre.
Kurcze, gratuluję blogo. Myślałem, że nie kupisz do wiosny ;)
Michał, wyjrzyj za okno – w Warszawie praktycznie wiosna już od dawna ;)
Blogo niestety firmy produkujące “upiększacze” idą na jeszcze większe kompromisy związane i najczęściej są to kompromisy z jakością. Oczywiście BMW ma budżet i księgowi tną niemiłosiernie koszty – za brak fabrycznych ringów w E46 powinni jakiejś księgowej cycki sprasować, ale oglądałem kilka E46 ze zrobionymi ringami i po jakimś czasie właściciele narzekali, że za mocno się grzały i zniszczyli lampy.
W moim przypadku gdzie mam tylko ASO każda przeróbka wiąże się z późniejszymi bataliami czy to wina przeróbki czy części BMW są nie takie jak powinny być, no i oczywiście sprawa gwarancji na wykonane usługi i części.
Miałem fajne plany na początku ale odpuściłem.
Szkoda mi tylko tych żółtych hamulców performance które chętnie bym widział w mojej E46 – ale niestety nie robią.
@blogo
Uśmiałem się czytając fragment o bankomatach – zupełnie jak w moim przypadku. Chwilę trwało, zanim zorientowałem się, że limit (na szczęście 4k) dotyczy jednej wypłaty z bankomatu, a nie całości..
No ale plus dla mnie, że się zorientowałem, a nie kontynuowałem wycieczek w poszukiwaniu kolejnego bankomatu :P
Zakupu gratuluję. Może bmw nie jest moją ulubioną marką, ale z niemieckich producentów i tak jest na szczycie w rankingu ;)
@giezet
Filmik super. Dodałem do ulubionych. Rzeczywiście motoporno w najczystszej postaci
@PoGOOD
Z marką mogłoby być lepiej, ale nie ma co się oszukiwać, teraz wszędzie rządzą pajace w garniturkach. Na szczęście coś tam jeszcze w tych nowych modelach zostało z ducha alfy, czego przykładem chociażby Bloga opis giulietty.
IMHO w tym momencie ważne, żeby marka przetrwała, a to bez popularnych modeli, mogących stanąć w szranki z niemiecką, bądź japońską konkurencją, jest niemożliwe. Dopiero jak uda się zerwać z mitem o awaryjności AR, będzie można w jakiś sposób uwydatnić cuore sportivo alfy.
@Dominik – zasadę 3F wymyślili debile nie mający pojęcia o motoryzacji. Do tego było to 100 lat temu, a od tego czasu wiele się zmieniło.
@Blogomotive – nie mogłeś zapłacić normalnie, przelewem? Jak kupowałem auto za cenę prawie dwukrotnie wyższą, to pojechaliśmy do gościa do domu, zalogowałem się na jego lapku na konto banku, zrobiłem przelew i gotowe. Mamy XXI wiek a nie XIX :)
Podobnie wypłacałem ;P Tylko u mnie to było 26k ;P Okazało się, że bankomat nie ma limitu na kwotę, tylko na liczbę banknotów.
@Gościu: W salonie umówiliśmy się na gotówkę. Nie chciałem komplikować. Poza tym chyba bym się nie odważył logować do swojego Inteligo z czyjegoś laptopa. Może i wiek jest XXI, ale ja jakiś XX wieczny jestem ;)
@zibi: Dziękowaliśmy Bogu, że to “tylko” 15,9 a nie np. 25. Liczyliśmy z pięć razy, bo wciąż się rypaliśmy na pięćdziesiątkach.
Gratulacje!
Witamy w gronie posiadaczy Bawarek:)))
Przede wszystkim gratulacje!
@Gościu
ja raz 120 tys w kapuście przyniosłem i to w torbie Orsey, do dziś ją pamiętam :)
@Blogo
tak na całe życie to się z nią nie zaprzyjaźniaj, na pierwszą beemkę jest idealna. Jednak myślisz, że te wszystkie listy silników i wyposażenia to ktoś dla picu wymyślił? Wspomnienie tej pierwszej zostanie ci na zawsze, jednak każda beemka to… generator następnej. Mniej więcej zaczyna się to po roku. Max po 3 latach kupujesz następną. Wiem co mówię :)
120 000 zł gotówce sobie nie wyobrażam. Te moje 15,9 były już tak grube, że się portfel nie łamał i musiałem go w rękawie kurtki nieść…
Wcale to nie tak dużo. Jeszcze wcześniej jak następnego dnia miałem zanieść 45 tys to zrobiłem zdjęcia tej forsy i swojej dziewczynie, ale pokazać ich nie mogę ;) Wtedy byłem jeszcze gnojkiem, teraz człowiek jest już poważny :)
Jeszcze raz gratuluje, to świetne auto na początek przygody. Nie daj jej tylko zwieśniaczyć, nie jestem pewien czy np chromowo-karbonowa gałka (performance) dobrze by wyglądała w takim wnętrzu.
Ja bym naciskał na: zawias -> fotele -> kiera sportowa ale bez znaczka M. -> lampy wyładowcze. Tyle by mi w niej starczyło.
coś z tymi francuzami jest, szwagrowi w fordzie padł francuski silnik :P tzn. turbina :p
i tak pewnie mocowanie tylne wyrwie ci z podłogi :)
ale gratuluje zakupu, powodzenia w dalszych tematach
Prawdziwy czarny bandyta, ja bym pozwolił jej z miesiac postać pod domem na parkingu zanim bym do niej wsiadł.
Gratulacje od dzisiaj czytam.
@blogo: Poza tym chyba bym się nie odważył logować do swojego Inteligo z czyjegoś laptopa
ja tak zrobiłem gdy kupowałem moją e46, spotkałem się z gościem w knajpie, zalogowałem się, przelałem 30 koła i … czekam…. czekam… czekam… A gość mówi, że do niego nic nie doszło ( przelewy pomiędzy tymi inteligo a pko – teoretycznie od razu powinno być ). Zacząłem się robić blady ale twardo siedzę.
Po 10 minutach zadzwoniła laska z inteligo z pytaniem czy na pewno puścić ten przelew bo duża kwota – uffffffffff – TAK, TAK ! PUSZCZAĆ ! NATYCHMIAST !
Powietrze zeszło jak z opony w maluchu, uradowany mówię do gościa – sprawdzaj pan to swoje konto! A gość, że nic nie ma. No to czekam … czekam … czekam … posrany w gacie, że dałem się zrobić jak dziecko, teraz to ani kasy nie mam, ani auta. Z nerwów łaziłem po całej knajpie i zacząłem być całkowicie nierozmowny :)
W końcu jakoś po pół godzinie gość oznajmia, że przelew wszedł mu na konto. Podpisał papiery, oddał kluczyki, jeeeeee!!!
Ja już tak nigdy więcej nie zrobię, następne auto zapłace gotówką, choćbym miał i milion milionów w reklamówce nosić.
Gość już też tak nie zrobi, potem powiedział mi nieźle wnerwiony, że owszem, kasa moja doszła na jego konto, ale zamiast zasilić mu rachunek bieżący to mu KREDYT o 3 dychy spłaciła :D LOL!
http://www.blogomotive.bmw.pl
Link nie działa.
@red.: Nie cwaniakuj! ;)
To z zazdrości. Spoko, rozchodzę sobie.
red. mototrollu ty nasz;)
“Jeszcze wcześniej jak następnego dnia miałem zanieść 45 tys to zrobiłem zdjęcia tej forsy i swojej dziewczynie…”
@monogramus – wiesz, jak jest, pics or it didn’t happen ;) Banknoty możesz zamalować czarnymi paskami :D
A poważnie, też zdarzyło mi się wieźć 45tys pociągiem przez pół Polski. Najważniejsze to nie mieć wypisane na czole, co masz pochowane w torbie i kieszeniach…
Jeszcze jedno, Blogo jeżdzący swoim BMW będzie wyglądał mniej więcej tak:
http://www.youtube.com/watch?v=yDsLtluzqG4
Mam rację, Blogo?
Moje GRATULACJE!!! W końcu poczułeś tą nieopisaną radość, szczęście i dumę jaką przeżywa się ze swoim pierwszym BMW =) Muszę cię tylko uprzedzić, że to dopiero początek taj euforii, bo ona się będzie pogłębiać ilekroć będziesz wsiadał to tego czaniutkiego cudeńka =D a by the way gdyby nie drobne szczegóły to pomyślałbym, że żeś moją Beatkę kupił =P Co do spotów to jak najbardziej bo muszę tą czarnulkę obczaić… także jak tylko coś wytentegujesz gdzie i kiedy to ja się piszę…
A i tylko malolat nie wyrywaj teraz, bo się BMW długo nie nacieszysz jak się Ryba dowie =P
Kurcze Rafał naprawdę podzielam twoją radość !!!
Przypomniało mi się jak moją kupowałem…
Ahhhh… normalnie aż się wzruszyłem…
P.S.
co to za tapeta z Szarym Szczoterem???
“Banknoty możesz zamalować czarnymi paskami :D”
dobre, dobre, się uśmiałem :)
I tak już nie jesteśmy razem, ale nie będę robił wiochy jak jakiś cham.
Nie mogę złego słowa powiedzieć, to były porządne banknoty, lubiłem je :)
Blogo, to teraz wielka akcja pt. “skop tyłek cwaniaczkowi który mówił, że za taką kwotę to sobie możesz kupić pół auta”. Koniecznie.
Blogo, mieszkasz w okolicy wwy?
gratulacje!!!
Jak w niedziele bylem u Mamusi to widziałem to białe X1, ale myslę, ze nowy zakup bardziej do Ciebie pasuje.
Powinieneś dać mu na imię Stefan – aktualne blachy aż sie o to proszą :)
Apropos płacenia za auto to kiedyś z kolegą kupowaliśmy peuteota i też mielismy po kase jechać – oczywiście okazało sie ze nacieliśmy się na limit i nie dało sie wiecej kasy wypłacić.
Na szczęście sprzedający był prawnikiem wiec koniec końców połowe zapłacilismy w gotówce, a połowe przelewem – z tym że w umowie była klauzula ze prawo własności auta przechodzi na kolege z momentem zaksięgowania przelewu na jego koncie.
Ja za swoje płaciłem gotówą, dziwne uczucie jak sie prawie 50k wiezie w reklamówce :P
Ja po swoją bawarkę jechałem z kumplem 400km z gotówką pochowaną po kieszeniach w kurtce, była to dość droga kurtka bo warta 65k :D
A wracając do tematu gratki blogo udanego zakupu :)
Blogosławie, czy parkujesz obok auta sąsiadki?:)
I szybko zdejmij alusy, umawialiśmy się zimą jeździć na stalówkach…eeej no!
Teraz tylko dresik do kompletu…
Wiesz, że z zazdrości to piszę. ;) Jednak można niedrogo kupić naprawdę dobry samochód (czy naprawdę taki dobry to się niedługo okaże ;) [to też było pod wpływem zżerającej mnie zazdrości])
temat ciekawy, to i dyskusja trwa prawie całą dobę z mała przerwą techniczną między 3:18 a 6:03
Widać kto cierpi na bezsenność, kto pierwszy komentarze pisał po nocy..
Albo kto cynk esemesem dostaje od Głównego Szwagra:)
@Alex: Niestety zimę przejeżdżę na alusach, nieuzasadniony byłby zakup czarnych stalówek. Chyba że sąsiadce w nocy odkręcę. Wie ktoś, ile trzeba cegieł ułożyć pod E46, żeby na tarczach nie stało?
Blogo : trzy :)
Sprezentowałbym Ci swoje stalówki, ale już je obiecałem przyszłemu nabywcy mojego trumniaka.
Dwa kosze na śmieci wystarczą:
http://forum.vw-passat.pl/threads/55817-Skradzione-kola-bezczelnosc-nie-zna-granic
Czytam twój blog od początku akcji na temat kupna e46 (jakoś wcześniej na niego nie trafiłem). Jestem bardzo zadowolony że trafiłem tutaj, bo sam będę za jakiś czas na kupnie BMW e46. Będę wiedział co i jak obadać w autku żeby się nie naciąć na jakiś syf ;) Wielkie dzięki . Gratuluje pięknego samochodu niech jeździ jak najdłużej Pozdrawiam
“Wie ktoś, ile trzeba cegieł ułożyć pod E46, żeby na tarczach nie stało?”
4×4?
Jak ma 4×4 to prześwit większy i dochodzi czwarta cegła…
@Alex dlaczego na stalówkach, ja mam dwa komplety alu – jeden na zime i jeden na lato – ok na zimę mniejszy rozmiar ale i tak auto wygląda o niebo lepiej niż na stalówkach
@Blogo – tak trzymaj – zima na alu! Czasy kiedy alu nie wytrzymywały zimy dawno minęły.
Zazdroszczę ci tej Betki !! CHUJU!! :D
Ja mam stara e36 i jestem happy :P
@Tr0n: Jestem ambasadorem, piewcą i bardem czarnych stalówek na zimę. Bo to jest stylowe.
Blogo – znaczy się w wolnym tłumaczeniu ” fajnie mieć alu na zimę ale budżet nie wyrobi” :)
Nie. Ja teraz jestem w odwrotnej sytuacji – chciałbym mieć czarne na zimę, ale niepotrzebnie obciążyłoby to budżet. Mi się bardzo podobają auta na czarnej stali, serio.
pierdoły ;) a co to uno jakies czy co zeby na czerni pomykać?
Jak sam blogo wcześniej pisał
“Zimówki na stalowych, czarnych felgach – 100% twardzielstwa”
Więc o co chodzi, racja jest i tyle.
Bardzo ładna i gratuluję jej zakupu, miłej eksploatacji i chwil z nią spędzonych :).
Zimy nie ma i nie będzie! gwiazdki za rok też nie będzie :)
Te alu pięknie się nadają na przyszłoroczną zimę, a na lato to jakieś profi koło by się przydało.
Beemka na stali to wygląda jak przez okno.
Wypas, gratuluje
hej,
piękne auto, jeszcze piękniejszy silnik.
powiedz proszę, jaki jest rozmiar tych felg?
może znasz, bądź ktoś zna ich nazwę?
edit:
nie doczytałem, rozmiar felg i opon podany
pozostaje nazwa – pomóżcie pls.
To są Styling 42, tak zdaje mi się.
Do osób które narzekają na kółko adoracji BMW: wszystkie wpisy dotyczące tej akcji są linkowane na fanpage BMW POLSKA który ‘lubi’ 43000 osób i pewna część komentuje :)
@leming: Szkoda, że się wycofałem z przyznawania Dyblogów – dostałbyś właśnie jeden za iście Sherlockowe odkrycie ;)
A właśnie – dlaczego ja już Dyblogów nie przyznaję?!
Bo prozą komentarze piszemy. Rymować szwagry zapomniły.
Gratuluję! Odrazu dopisz mnie do listy obecności na najbliższym spocie z udziałem TWOJEGO BMW ;)
BTW.. rozumiem, że wygospodarujesz ekstra tysiaczka i zasilisz kasę urzędu w zamian za…
W0 BLOGO
Nie widzę innej możliwości :D
@mivipe
Szczerze gratuluję pomysłu. Tyle, że jakby się od fanów wtedy odpędził? Obleźliby go z każdej strony, i nie pojeździłby sobie chłop nowym BMW, oj, nie pojeździł… ;)
A jakby sołtysowa pytała, to my tu potwierdzimy, że to kosztowało tylko marne jedyne 10 zł.
A co do tych tapetek… Mam wrażenie, czy trochę Ci dachu już zjadło? ;) Oj, Blogo, Blogo, ciężko ma to Twoje BMW, skoro tak po kilku dniach…
@Szczypior
Ale Ci co będą znali TO BMW z bloga spokojnie wypatrzą je na każdych innych rejestracjach..
Ja bez problemu namierzam Nissana po końcówce wydechu :D
A Ci co nie znają tematu szybciej pomyślą że chodzi o
BŁOGO
co generalnie wcale by nie było sprzeczne z tym jak się Blogo będzie w TYM BMW czuć ;)
@Alex
Jakby się sołtysowa pytała to wszyscy tu obecni + 867 “lubie to” z facebooka zrzucają się po 1zł i mamy konkretne blachy dla BMW
Ładne bardzo ładne . Właściciel to chyba naprawdę miły gość 1000zł zszedł z ceny a chyba nie było żadnych usterek :) . Takie pytanko czy BMW Polska płaciło za PB i oferowało darmowy przegląd ;)
no to teraz zbierać trzeba na BBS LM lub CH najwspanialsze koła do Bajerisze, duży hebel oraz gwint. Hulaj, dusza, piekła niema :)
@mav: BMW Polska płaci za wszystko. Nawet za to PB co nie wiem co znaczy ;)
PB się kupuje jak się brzydzi ON, a jednocześnie nosi nos za wysoko by kupować LPG.
Aaa, takie Pb! Zmęczony jestem…
@blogo, zgooglowałem dyblog i jednak podziękuje za takie wyróżnienie :)
jakie PB? nie zauwazyli przez tyle lat, ze przekreślone? ;]
euro95 :]
@Dominik
jak euro to tylko euro2012, wszystkie inne się nie liczą ;)
Jako przedstawiciel middle class leję to co nie za drogie i nie za tanie. To z literkami ON jest za tanie (pewnie badziew), to z cyferkami 98 za drogie (burżuję nie jestę). Więc leję to po środku, czyli cośtam95.
Aaa, właśnie. Skoro już przy tym jesteśmy, to pamiętaj, że 323i powinno jeździć na tym burżujskim.
Niech się Ryba dowie…
Gratuluję! Bardzo dobry wybór, dobrze, że padło na 323i. To jest dobry silnik, miałem go w piątce, będzie się na pewno świetnie spisywał.
Widzisz Blogo ilu szwagrów cieszy się z Tobą?? :) Biedne dzieci w Chinach, zbierające cały dzień ryż, pokazują rodzicom Twoje auto na swoich iPhon’ach. Ileż to dzieci dostanie dzisiaj lepszą kolację dzięki dobremu humorowi rodziców, do którego się przyczyniłeś?? A jeszcze nie tak dawno najtęższe umysły przegrzewały swoje zwoje i ścierały swoje palce na spekulacjach-uda się/nie uda. Dziś historia pokazała, że miałeś rację. ;)Po tym wpisie nic już nie będzie takie jak dawniej. Nawet wielbiciele Maluchów będą się czuć w nim jakby jechali Twoim BMW. ;)
A tak już całkiem na serio to gratuluję (nawet bez polskiej zazdrości :D). Niech Ci długo służy na polskich wybojach.
@Mateusz: Fakt, mało hejtowania. Jakby wcale. Chyba za tym tęsknię ;)
To ja lekko zahejtuję – po co kupuje się BMW:
http://www.youtube.com/watch?v=ClIjJSPwQpE&feature=player_embedded
;)
Proszę nie drażnić Ryby!
No stary gratuluję. Miałem to auto na oku i pisałem z Panem Markiem poprzez email. Zapamiętałem tą gałkę od wersji 6 biegowej ;-) Niestety byłeś szybszy ode mnie ;P Gratuluje :-) Także na razie będę się toczył dalej swoją E36 320i M50b20 Kaschmirbeige metallic ;D
@mivipe w sumie racja. Ale, cytuję:
“Cenię swoją prywatność
Jako, że ponad niepojętą sławę i wszechobecnych paparazzich cenię sobie prywatność i anonimowość, tego bloga piszę posługując się wyłącznie swoim imieniem/pseudonimem.
Jeśli przypadkiem jesteś moim znajomym i mnie znasz z nazwiska, wyglądu czy choćby numeru rejestracyjnego auta – zachowaj tę wiedzę dla siebie.
Ot, to taka moja mała fanaberia. Uszanuj ją, proszę.”
I że Blogo miałby się totalnie upublicznić? Toż miałby tę Betę porysowaną co drugi dzień, to Polska, tu zawiść ludzie jedzą na śniadanie a popijają zazdrością. A patrząc na choćby akcję “Blogo w świecie BMW”…
Sam bym mu przejechał kluczykiem.
Takim do kół. Albo do śrub o fi>200mm.
:P
Dzieci sławnych rodziców nie mają lekko, miejmy litość dla Margolci.
A tu Klakson testuje, wprawdzie nie 323i, a 328i, ale zawsze…
http://youtu.be/bNLD1indtaw
Nooo dobra, obejrzę to po raz septylion pierwszy.
Sławek, Blogo nawet wyrwany ze snu bezbłędnie wyrecytuje rozstaw osi albo i VIN jego beemki.
Mamy do czynienia z PRO.
Ciekawe blogo jak byś kupił inną markę, to czy każdy by ci tak gratulował :D Nic nie mam do BMW, sam bym z chęcią kupił. Ale to co się tutaj czyta to trochę śmieszne. Rozumiem, że zagląda tutaj coraz więcej wielbicieli BMW, no ale nigga please.
Blogo gratuluje po dobrej cenie kupienia fajnego sprawnego autka. Czekam teraz na dalsze losy Blogo w świece bmw.
@Krzysztoff: “Ciekawe blogo jak byś kupił inną markę, to czy każdy by ci tak gratulował”
Też się nad tym zastanawiam! Pewnie gdybym kupił Mercedesa CLS, byłbym wyśmiany. Ale miałbym to gdzieś, bo byłbym w siódmym niebie siódmego nieba.
Ale pewnie wiele aut by się wybroniło przed hejterstwem – Honda Prelude, Nissan 200SX… nic więcej mi do głowy nie przychodzi.
406 coupe, jakikolwiek Saab, Mitsu Galant – to auta za 15 koła z których nie sposób się śmiać.
Są też Alfy, gdzie śmiech jest zazwyczaj przykrywką dla zazdrości, że ktoś ma większe cojones i realizuje marzenia nie bojąc się niczego.
406 Coupe – fakt!!
@ Alex :
Ja już kiedyś zrobiłem u Bologo listę samochodów, przy których posiadaniu stałbym się “zaczepki-i-łacha-darcie-w-dupie-mającym”…
Może ktoś dorzuci coś do listy?
Nazwijmy ją jakoś chwytliwie i którko, żeby wpadała w oko – zgodnie z najlepszymi tradycjami Klarksoniusza.
Ja proponuję:
“Wózki jeszcze nie kultowe, ale z jajem, które można opisać jako “w sumie to rupieć, nie jest szybki, a do tego dużo pali, ale za to jaki kozak!”
Albo “Najmniej obciachowa tania fura blogosfery”
Albo “?”
Kto podejmie rękawicę?
Konkurs nr 1 na nazwę listy…
Konkurs nr 2 na zestaw wózków na listę…
STOP!!!
Zrobię o tym osobny wpis ASAP, bo takiej ilości komentarzy to już się nie da ogarnąć.
Pogood pamiętam te listę. Zgadzam się z nią w stuuu procentach. Szczególnie krokodyl, to dopiero świetne wozidło. 406 coupe to mniamuś.
Jakieś stare volvo 900 też jest spoko. Dobra nie w tym temacie miało być.
Wracając do tematu, gdybyś kupił CLS’a to bym pojechał do stolicy i pogratulował ci dobrego wyboru. Oczywiście z zapędem na jazde próbną :D
Lipa jak zwykle – panie dziejku…
My tu się jeszcze rozpędzić nie zdążyliśmy, a ten już za hamulec ciągnie i dzwonkami przy saniach dzwoni…
Blogo-tyranisko!
Obrażam się do kolacji… ;)
Cwaniak.
Wie że taki temat ściągnie mnóstwo komentarzy, więc oblepi cały wpis reklamami podpasek i kremów na wypryski.
A my cóż.. i tak będziemy pisać, odświeżać, kabzę mu nabijać.
@PoGOOD – wiesz, Blogo przy trzycyfrowej liczbie komentarzy przestaje ogarniać o co kaman… ;)
50 to dla mnie próg, który przekraczam mozolnie i z trudem ogarniam. Coś z tym trzeba zrobić – może stronicowanie, może kilka poziomów odpowiedzi… jeszcze nie wiem, bo to nie jest łatwe.
Ja chcę dokładniejsze zdjęcia wnętrza samochodu. D:
Proszę :)
@Cart: Ale w tym wnętrzu nie ma na czym oka zawiesić, to golas ;) Ale fotki będą w następnym wpisie i 323i.
ehhh… każdemu taka e46. ja tam marzę o swojej pięknej zielonej (metalic) M3 e36.. chlip. widziałem ze trzy lata temu ogłoszenie, kosztowała niemało i wyglądała naprawdę solidnie. ehhh…
Uff, dopiero teraz doczytałem komentarze :D. Blogo, to nie BMW broni się przed hejterstwem – po prostu nawet tym hejtującym bawarskie samochody Szwagrom sprzedałeś markę, to nikt nie narzeka głośno. No i samochód jest po prostu porządny :).
haha jaki zbieg okoliczności
ostatnio pisałem o volvo v70, że szukam i że z mega wypasu wskoczyłem na wersję gołą
i kupiłem :D
2002rok, też za 15900
i też płaciłem gotówka
i faktycznie kupka kasy jest imponująca
aktualnie radość przyćmiona, będe się cieszył za pół roku jak sie nie rozleci
niech bmw dobrze śmiga! :)
Gratki! No pewnie, ze szkoda ze to nie 330 albo 328. Czytalem jednak od poczatku Twoje proby zakupu i wiem, ze nie dalo sie przeskosczyc tego budzetu. W sumie w pierwszy tylnonapędowym aucie w zyciu 170 koni nie ma tregedii :)
Twoje opisy mnie rozwalają, ale dobrze że jest Ktoś, czyli Ty kto podpowiada takim jak my co i jak przy kupnie auta, oczywiście jedynej marki którą warto mieć->BMW prosto z Niemcowni:)
kupowałem ostatnio mazdę 323f roczniki 2k2-2k3 i zajęło to: 4 miesiące, 99 rozmów, 117 maili, 37 aut obejrzanych, 11 aut przejeżdżonych, 1800km
a co dopiero wybrać BMW ;)
@ czaki :
Jeszcze w tym tygodniu poczytasz więcej w tym temacie. Mam nadzieję, że nie gorszej jakości… ;)
@ PN :
Szacun stary! I za wytrwałość i – przede wszystkim – za doskonale prowadzoną “buchalterię” poszukiwań!!! ;)
Wrzuć Waść jakieś foto tej eFki, bo to wyjątkowo niedoceniony samochód…
@ PN i inni :
A taka “eFka” nie powinna przypadkiem trafić na listę <25K ?
Klimę sprawdziłeś? Bo ponoć w niektórych modelach nie działa poprawnie: http://www.mojeauto.net/2012/01/19/nie-kupuj-bmw/
gratulacje, ślicznotka jakich mało;)
Gratulacje, Rafale, elegancki kolor i zacny silnik, nie żadne tam R4 :-) Jak będziesz potrzebował woskowania, to pisz. Teraz i ja szukam BMW, czuję się podniesiony na duchu, bo na razie nędza ;-)
Szerokości,
Globus