(m340) Cichy zabójca…

(by PoGOOD)

 

Goedemorgen, witajcie po dłuższym milczeniu spowodowanym moim służbowym wyjazdem do kraju tulipanów, kanałów i… ZIOŁO-lecznictwa…

 

Przez ostatnie dwa dni mogłem praktycznie tylko podczytywać Wasze pomysły samochodów nadających się na listę „kasa nie ma znaczenia”, bo na większy udział w dyskusji nie miałem niestety szans w podróży, ale obawiam się, że z dzisejszą porcją wózków do wybrania nie będzie Wam łatwo…

Bo dziś na tapecie moje największe przysmaki – wózki, po których nie widać ich mocy. Nie kapiące testosteronem, nie krzyczące swoim wyglądem czy stylizacją za wszelką cenę.
Takie anty-Fiaty Coupe, anty-Calibry czy wreszcie anty-Supry ze spoilerem wielkości Łuku Tryumfalnego.

Mają to być modele, które są cholernie szybkie i pozwalają na bardzo dynamiczną jazdę, ale nie rzucają się w oczy i nikogo z daleka nie informują o swoich możliwościach. Brytole nazywają takie samochody „sleeper”, bo „usypiają czujność policji”. Ja wolę swojskie określenie „cicho-ciemne”

Zapomnijcie o Lamborghini w kolorze haleczkowo-majteczkowym, o historycznych Fordach GT40 w kolorze sukienki Przenajświętszej Panienki, obwieszonych spoilerami Audi RS4 czy nawet dzisiejszym wydaniu BMW M3, którego garb na masce, poszerzone przednie błotniki i „kolekcja” rur wydechowych krzyczą „mam dłuższego”…

Dziś szukamy dyskrecji. Samochodu, który dogoni stare, zagazowane Audi A8 waszego lokalnego przemytnika papierosów, a w żaden sposób nie zrobi wrażenia na jego plastikowej lasce… Wiecie o-co-cho…

Na razie na liście mamy:
BMW M5 w wersji E34 i E39 – choć do niej można się przyczepić za 4 kominy, a do 34-ki za unikalne felgi – zostawiamy je?
– wszystkie odpalone SWAP‚y, czyli auta z podmienionymi silnikami (we Wrocławiu mogłeś kiedyś zamówić pizzę, którą przywoziło Seicento VAN z zabudowanym silnikiem od Palio HL, który był dodatkowo poddany pełnemu tuningowi mechanicznemu (polerka kanałów, bardziej agresywne wałki rozrządu, większa pompa paliwa i lepsze filtry powietrza). Był zabójczo szybki… Kumacie o co mi chodzi?
– wszystkie szybkie wersje Saab‚ów z wyłączeniem Aero i Viggena, bo po nich widać power…
Subaru Forestery turbo i szybkie wersje Legacy H6 oraz 2.5GT z ameryki – najchętniej w wersji Spec-B i z manualem,
– szybkie Volvo – od 850 T-5, przez R-ki, AWD, S80 T6, aż po XC90 z benzynowym V8 Yamahy – każdy z nich „nie wygląda”, a zbiera się bardzo sprawnie,
Mercedes 500E (W124) i E500 w nadwoziu W211
BMW M3 ale tylko w wersji E36, bo tylko ono było naprawdę zbliżone do serii… OK – inne progi i zderzaki, ale nadal tylko jeden tłumik i naprawdę stonowany wygląd. Z tej serii ja poproszę o wersję 4 drzwiową…
Audi S4 – zarówno w nadwoziu „setki”, jak i późniejsze na bazie A4,
– Piotrek zaproponował BMW 130i i 123d byle bez M-Pakietu i wyłącznie w nadwoziu trzydrzwiowym – i ja się w pełni zgadzam,
Mercedes G500 i G 55 AMG – nikt nie uwierzy jak ten kredens potrafi szybko urosnąć w lusterku…
Jaguar XJ-R, ale wyłącznie z generacji ok. roku 2000 – od zwykłego Jaga z zewnątrz różnił się tylko zielonym logo i wzorem felg. I właśnie o to chodzi…

a na samym końcu sleeper idealny, bo nie tylko nie rzuca się w oczy swoją linią, czy „usportowiającymi” dodatkami, ale jest jednym z najbardziej odpalonych pomysłów w całej historii motoryzacji. Recepta jest taka:
– nudny jak flaki z olejem włoski sedan upadającej marki + wysokoobrotowy silnik V8 wprost z Ferrari + wykończenie wnętrza na tip-top, a z zewnątrz zupełnie niepozorny.

… NIE to nie jest Maserati Quattroporte – to Lancia Thema 8.32. Jeden z moich ulubionych samochodów „do wszystkiego”…


Dodatkowo Serdak chciał wsadzić na tę listę Nissana Sunny GTi-R — chłopie toż on wozi na masce wlot powietrza przy którym „schowki na wiadra” z przedniej pokrywy Ferrari F50 wydają się niemal subtelne… Niezły fighter ten GTi-R, ale nie na tę listę,

Do dzieła! Zaskoczcie mnie propozycjami, o których nie pomyślałem… Nie będę miał szansy się dziś poudzielać, ale chętnie je poczytam w przerwach między spotkaniami i podczas postojów w drodze powrotnej do PL.

Veel geluk!

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

PS. Autorem tego wpisu jest PoGOOD, który zgodził się mnie zastępować podczas ferii zimowych. Wiem, że On to nie ja, ale lepsze jego wpisy niż żadne ;)

99 komentarzy

  1. muszę obronić BMW M5 e39 :) myślę, że wydech jeszcze nie zdradza z czym mamy do czynienia, niektórzy sobie dokładają kominy, z których nie leci nawet para…

  2. Ja bym wpisał Lancię Kappę z uturbioną rzędową piątką. 220 koni już potrafi rozruszać tę ciapowatą sylwetkę.

  3. Fiesta ST150 :) ale bez 2 pasow przez cala dlugosc samochodu.moze dupy nie urywa ale 150 konikow i lekko ponad 1 tona wagi robi swoje :D

  4. Idealnym sleeperem jest każdy czipowany TDI, bo wyprzedzając mnie zostawia taką chmurę dymu aż jakaś..senność..mnie..ogarnia..phy phy.. Niebezpieczny wóz:)

  5. @ lucas :
    Jak dla mnie E39 M5 też się załapuje poprzez swój „niewyzywający” klimat i brak przesady w pokazywanie mocy (oczywiście nie dotyczy to dźwięku ;)

    Nie chciałem tylko być niekonsekwentny – z jednej strony stękam na widok wydechów w AMG, a nie przeszkadzają mi one w M5.

    A właśnie tak jest. M5 czy M3 E46 nosi te swoje 4 kominy z jakąś taką „techniczną dyskrecją” – wiesz, że taki motor musi mieć czym oddychać, więc akceptujesz proste, nieprzekombinowane rury w zderzaku.
    W E55 AMG z generacji W211, które też jest dość stonowanym „sportowcem”, całość psuje według mnie właśnie podejście do rur wydechowych – po co są jajowate i przejaskrawione? Muszą być aż tak szerokie?

    Dziwne i niekonsekwentne jest to moje podejście czasami – wiem. Ja po prostu bardziej wyczuwam klimat danego samochodu, niż faktycznie odhaczam z listy ilość rur, kształt progów itp.

  6. Największym literackim „sleeperem” był pojazd Pana Samochodzika z 12 cylindrowym silnikiem Ferrari 410 Super-Ameryka.
    Moim „sleeperem” była Renault 19 z silnikiem 1.8 16V o mocy 136KM. Niejedna BMW i Golf zostawała w tyle na światłach :))15 lat temu był to jeden z szybszych kompaktów który wyglądał bardzo rodzinnie i niepozornie :)

  7. a czy ktos pamieta Poloneza Caro 1.4 MPI z silnikiem od Rovera. ten 16-zaworowy potwor mial bodajze 103km co wtedy wzbudzalo szacun na dzielni. nie jeden raz zostawialem zdziwionych uzytkownikow zagramanicznych aut na swiatlach. a dzwiek silnika….ahh… wspomnienia. to jest prawdziwy oldschoolowy sleeper.

  8. @ aniec2 :

    Wałkowaliśmy ten temat już przy pierwszym podejściu do „sleeperów”. Naprawdę uważasz, że ten http://goo.gl/3roU5 ospoilerowany, poszerzony i napompowany testosteronem fajter spod dyskoteki może być uznawany za „dyskretną siłę”?

    ;)

    Jak dla mnie to jest odpowiednik dzisiejszego E63 AMG, które ma tyle poszerzeń i wlotów, że nawet w szarym lakierze krzyczy „i tak mam dłuższego”!!! :)

  9. @ arka & Radek :

    Zapodaliście ciekawą myśl. Faktycznie czasami jest tak, że niepozorny wózek, którego 80% spotkanych na drodze popycha silniczek 1.4 może uchodzić za sleepera jesli ma 130-150 KM pod maską.

    Ja miałem tak ze swoim starym służbowym Passatem ’99 1.8T. Bordowe kombi, na 16 calowych, seryjnych felgach, bez widocznego wydechu, bez spoilerów czy innych „atrybutów”, za to z zapakowanym pod maskę sportowym filtrem powietrza i elektroniką od Audi TT.
    To był czas, gdy zdecydowana większość Passatów na naszych drogach to były 1.6 benzynówki i 1.9 TDI 90KM. Przy nich, mój 180 konny potworek był zjawiskiem nie z tej ziemi.

    Na trasie dochodziły mnie tylko Mondeo TDCi, bo handlowcy, którzy je prowadzili mieli poprzepalane bezpieczniki w głowach i potrafili wyprzedzać na czołówkę…

  10. Moje propozycja:
    BMW F10 550i bez mpakietu – ma osiągi poprzedniego M5, czego nie zdradza absolutnie niczym. Skromne wydechy po obu stronach ma teraz nawet 2.0 tdi.

  11. Idąc dalej tym torem, oznacza to, że każdy wózek o „przerośniętym” silniku może być traktowany jak pełnoprawny sleeper.

    Skoro większość BMW E60 w Polsce ma pod maską dwulitrowego lub 3-litrowego Diesla, ktoś kto jeździ 550i ma właśnie takie cacko.
    Podobnie z innymi rzadko spotykanymi wersjami.
    – E500 pośród 220 CDI będzie powodowało „popłoch bydła”, – Passat W8 to zjawisko, bo wszystkie inne to słabe i zajechane TDI,
    – starsze Clio Baccara z silnikiem 1.8 też będzie wywracało świat użytkownikowi Clio 1.2 i zarazem mocno denerwowało posiadacza Clio Sport, który ma zbyt wysokie mniemanie o swoim wózku…

  12. PoGOOD ta Lancia w środku wygląda jak marzenie. Z zewnątrz troche alfa 164, ale to na plus. Te auta w ogóle przetrwały w jakiejś sensownej ilości do dzisiejszych dni? Bo tych alf to maluutko jeździ.

    Jak dla mnie sleeper to najlepszy typ samochodu na codzień. Wygląda pozornie, nie prowokująco ale jak trzeba to potrafi pier*olnąć.

    Jeśli chodzi o zostawianie spod świateł. Zawsze mnie to zastanawia, że ktoś kogoś zostawił, że był szybszy. Może po prostu nie koniecznie ktoś chce się ścigać?
    Na trasie rozumiem, ale w mieście to już nie bardzo.

  13. Jak dla mnie Mondeo mk2 st200.

    Honda Civic Aerodeck (czyli… kombi!) z silnikiem 1.8 170KM.

  14. @Krzysztoff- właśnie przed chwilą sprawdzałem na pl.mobile.eu i jest tam tego dosyć sporo ;)
    Przyznam szczerze, że wcześniej nie słyszałem o tej Lancii, a jest to naprawdę super samochód

  15. Blogo –
    Twoje 323i jest idealnym kandydatem na sleepera, bo akurat w naszym pięknym kraju pewnie z 80% wszystkich zarejestrowanych E46 to wersje 318i / 318d / 320d o mocy 136KM, więc faktycznie – Twój się wybija…

    Ale umowa jest jasna – jak tylko założysz mu „kominy a la DTM” jakimi udekorowaleś swoją Nysę, kwalifikujemy go z miejsca do szufladki „wanna-be racer”, bo wszelką dyskrecję szlag trafi… ;)

  16. Brudnawe, wypłowiałe, beżowe e30 na stalówkach, które przy 170 robiło baj-baj… nie wiem co on tam miał ale odchodził masakrycznie…

  17. @ Krzysztoff & zimonK :

    Nie rozpedzajcie się w zachwytach chłopaki. To nie jest V8 w stylu amerykańskim, ani tym bardziej konkurent dla dzisiejszych AMG czy S4. To jest motorek z Ferrari 308, ale o skastrowanej mocy (żeby nie daj Bóg nie był szybszy niż Ferrari), a ponieważ wyprodukowano go w latach 80tych to i ze sprawnością, przegrzewaniem i momentem obrotowym zbyt różowo nie jest.

    Jeden z moich znajomych dealerów BMW ma już chyba trzecią Themę 8.32, więc spróbuje go zaprosić na jakiś Blogo-spółki w Poznaniu, albo Szczecinie.

    Zobaczymy czy się skusi… ;)

  18. @ Bartolomeush :

    Civic łapie się bez pytania – szczególnie kombi, ale i wcześniejsza generacja VTi, jeśli tylko miała cywilizowanego właściciela w okresie „laminatów”, potrafi być świetnym sleeperem.

    A Mondeo jak dla mnie za bardzo chce być sportowe, żeby się na te listę załapać.
    Mieliśmy w komisie ST200 naszego klienta i zakochalem się w tym wozkunna zaboj

  19. Gópi iPad, Gópi…

    Mondeo ma po prostu za duże koła, (a seryjnych ponoć nie założysz na hamulce od ST) i do tego strasznie „tjuningowe” zderzaki, żeby faktycznie kogoś zaskoczyć. Podobnie ma ST220, które prowadzi się jeszcze lepiej, ale tez próbuje „wyglądać groźnie”…

    Podobnie miała Vectra B w wersji i500, ale już 2.5 i 2.6 V6 łapią się na listę. Jeden z moich szefów miał 2.6 kombi w ciemnej zieleni, które się zupełnie nie wyrozniało, a zasuwało jak złoto.

  20. @ monogramus :

    Jestem za 550i i 535i, bo są cholernie stosowane, a potrafią zdziwić.

    Nie wiem tylko, czy w ogóle temat F01 / F10 kogokolwiek zadziwi na drodze, skoro już nawet 2.0d jeździ cholernie szybko z powodu szerokiego zakresu obrotów i świetnej skrzyni… Ludzie wiedzą, że z żadną nie warto się mierzyć, chyba że… Sami jadą „sleeperem” i beemiarza perfidnie podpuszczą… ;)

  21. Jeszcze taka historię przytoczę.
    Stoję sobie któregoś dnia posłusznie przed przejściem dla pieszych na czerwonym, aż tu nagle od strony świateł poprzedających te które mnie zatrzymały słyszę naprawdę głośny rasowy ryk…
    Czekam, co mi zaraz przejedzie przed nosem (myślę, że odległość światła-światła to było jakieś 300-400m).. a tu zbliża się.. ryczący w niebogłosy 370z a długość przed nim, w spokoju i ciszy sunie sobie… CLS. Zwyczajny CLS :)

  22. Pamiętałem, że był Fiat Marea 2.0 ok. 150 KM. Patrzę w necie, a tam nawet była wersja… 2.0 Turbo 182 KM. Zwykły szaraczek na bank by się po Fiacie czegoś takiego nie spodziewał. Ewidentnie sleeper.

    Albo taki Fiat Tipo – 2.0 146 KM, to samo. Tym bardziej, że tam większość wersji nawet 100 KM nie przekraczało…

    I jeszcze jeden Fiat. Punto 1.4 GT Turbo – choć ciężko w necie obczaić jak to wygląda w serii, same ordynarne wieś tuningi widzę…

  23. To ja dodaję jeszcze moje E60 530i… bez Mpakietu, felgi 17-tki, srebrna obramówka – bez szaleństw. Oczywiście to jest BMW, ale tak jak PoGOOD pisał, większość to 520d… Moja rzędowa 6tka i 231KM stanowczo nie raz zaskoczyło cffaniaków w różnych dupowozach…

    A przed chwilą „złożyłem” sobie Seata Leona 1.8TSi i powiem Wam, że to maksymalny „sleeper”… niepozorny mały samochodzik bez dziwnych dodatków jak w Cupra R… Ale 160KM w tak lekkiej budzie robi swoje.

    Mam obecnie wynajętego 1.2TSi i powiem Wam, że jestem zszokowany co ten silniczek (bądź co bądź – 1/3 mojego prawie) potrafi!!!

    I bardzo dobrze się prowadzi – jest dość sztywny, ale jak turbo załapie to idzie jak wściekły!!!

  24. Toyota Avensis II 2.2 D-4D – rodzinne autko (szczególnie w kombi) przypominające wyglądem hipopotama.

  25. leony sa dobrym przykladem, cupra specjalnie sie nie wyroznia a w pierwszej edycji miala od 180 do 225 kuni !

  26. @wyszyna Dzisiaj 160KM w samochodzie klasy kompakt nie robi już takich cudów jak kiedyś. Moja 19-tka ważyła coś około 950-1000kg i miała 136KM, to był szatan. Dzisiaj taki kompakt z mocnym silnikiem waży 1500kg i te 160KM zostaje porządnie zmulone…
    Jeszcze w zeszłym roku jeździłem Renault Grand Scenic 2.0 T o mocy 165KM i może kopyto to miało (stodoła na kołach) ale masa własna pożerała większą część frajdy. 19-tka była lepsza.
    Co do startów z pod świateł jak miał człowiek 20 lat to było fajne pomruczeć silnikiem pod światłami… W trasie to byle Clio 1.2 może 170 polecieć

  27. arka dobrze gada. nie patrzmy na moc a stosunek mocy do masy. co z tego ze bede mial kombiaka z 2.2 i 170-200km skoro lekkie r19 czy stare clio z 2.0 a nawet 1.8 mnie objedzie jak przedszkolaka.

  28. Oooo ja mam taki samochód! Civic 3D z 99r z silnikiem o którym ktoś wyżej wspomniał, 1.8 170 KM. Ludzie się dziwią, że takie coś tak jeździ. Policja też, jak widzi na prędkościomierzu 180 km/h i uciekającego civica … a później w papierach 1.4

  29. Marzy mi się e46, nie takie jak Blogo ma, tylko wersję po lifcie, najlepiej kombi ale sedanem też nie pogardzę, ładna, czysta i zadbana, z ładnymi detalami, mocniejszymi hamulcami i znaczkiem 318d na klapie :). Ze swapem oczywiście – 335d z e90, trochę przerobiona i z chipem ma bezpiecznie 350 koni i ponad 700NM . Koniecznie mały niepozorny przycisk pod radiem, z trójkolorową diodą. Zielony 150KM/300NM, do codziennej oszczędnej jazdy, pomarańczowy 200/500 do lekkiego szaleństwa i czerwony 350/700+ do urwania głowy. Ale się rozmarzyłem, kiedyś zobaczycie 318, jadące leciutko i statecznie po trasie siekierkowskiej, to nie próbujcie swoich sił, bo dwa przyciśnięcia guzika i wąchacie czarne spaliny z MOCARNEGO DIESLA!
    Miało być o cicho-ciemnych, sleeperach i to jest właśnie dla mnie najlepszy, wymarzony cicho-ciemny wóz.

  30. Znowu wrzucę tutaj

    Megane II R26 ze swoim skromnym 4-cylindrowym silnikiem 2.0 i 225 końmi pod maską. Z wyglądu dużo bardziej przypomina swojego seryjnego odpowiednika niż np. Focus RS czy Astra OPC. Do tego ma najlepsze zawieszenie w swojej klasie.

    A meeeeega silent hunterem jest Audi RS6 Avant – rodzinne kombi i 580KM.

  31. @Kierowca_Bombowca – ciemny to ten wózek może będzie (jak puści chmurę dymu) ale na pewno nie cichy ;)

    @pawkow – Civic 1,4 jadący 180 to nie znowu taka nowinka, żeby się tak dziwić – kwestia jak szybko to 180 się na liczniku znalazło :). BTW – nikt Ci się do papierów nie przyczepił?

    Niemniej jednak jestem kolejną osobą popierającą wrzucenie tego Civica na listę.

  32. Seat Leon i Audi S3 (szczególnie w budzie 8L), małe a potrafią zaskoczyć. Wydaje mi się, że to klasyczne sleepery.

  33. Moim idolem cichociemnych jest ….
    Fiat UNO 1.4 turbo.

    Taki niby samochodzik gerberowy a przy masie rzędu 800kg 116Km robi wrażenie i zdziwienie.

  34. Oh rly? http://www.youtube.com/watch?v=jOPFWefjpWc
    I jak? Słyszałeś jakieś kleklekle? Zapomniałem dodać, że wsadziłbym najcichszy wydech, jakąś matę wyciszającą pod maskę i to byłby dopiero cicho-ciemny wóz. Straszyłbym nim ludzi, którzy usłyszeliby w ostatniej chwili szum opon i powietrza i nic więcej :)

  35. @PoGOOD
    130i i 123d nie tylko w wersji 3-drzwiowej, ale też 5-drzwiowej. Tylko hatchbacki, zadnych cabrio i coupe. No i bez M-pakietu.
    Do listy dorzuciłbym Skodę Superb 3.6 FSI 4×4 w wersji kombi.

  36. Nissan Almera GTI N15. Wygląd dziadkowej Almery, 143KM w serii. Bardzo lekkie i zapier… nieźle :)

    @Bartolomeush: Mondeo ST200 wyróżnia się od zwykłego zderzakami, podwójnym wydechem i 18-tkami. Żaden sleeper, w dodatku zaledwie 170KM w dość ciężkiej budzie, a i to tylko w papierach – ten silnik (Duratec 2.5 V6) znany jest z tego, że nie trzymał katalogowej mocy nawet jako nowy.

  37. Wrangler Rubicon z nowym V6 3.6 284KM wygląda jakby lepiej jeździł w pionie niż w poziomie ale setkę spod świateł załatwia w 8 sekund.

  38. @Grzesiek Almera? Dziadkowy wygląd? GTI? Gdzie? :P Inne zderzaki, felgi, lotka na klapie… To się na cichociemnego nie łapie.

  39. No niech będzie chociaż szarak nie rozróżni Vectry od Vectry Lotus moim zdaniem ale niech będzie. Czy zatem moja 7mka sie łapie do sleeperów w kraju gdzie co 2 taka to silnik 2.8 w gazie?

  40. Holden Commodore. Z V8 z Corvette.

    Ile osób tak naprawdę zdaje sobie sprawę z istnienia tej marki? Naprawdę niewielu. Nie będą więc wiedzieć czego spodziewać się po tym typowo kanciastym sedanie. Podjedzie do was chłystek swoim odpicowanym M3, myśląc, że ten Holden to jakiś cienias i się ostro zdziwi. :)
    I to jest prawdziwi sleeper ! :P

  41. @ Rocket:

    Wszystko fajnie, tylko ten koleś w M3 nawet nie będzie wiedział kto mu tyłek skroił, bo Holden występuje tylko w wersji RHD, czyli do ruchu lewostonnego…

    No chyba, ze stanie w szklanki po prawej, to będziecie mogli na siebie nawet napluć na rozgrzewkę. ;)

    A na serio – australijskiej pomysły na wózki są zupełnie z kosmosu…

  42. @ Aniec2 :

    Milcz nuworyszu, bo za proletariackie pomysły ścigania się czy udowadniania komukolwiek i czegokolwiek zostaniesz wydalony z klubu V12 i skazany na wieczna banicję do krainy zimnego TDI…

    Arystokracja nie jedzie, ona się przemieszcza, nie spieszy się, tylko rozkoszuje pędem. A co o tym myśli molocha to już po arystokracji spływa…

    Szanuj motora swego – możesz mieć gorszego!

  43. Oczywiscie miało być MOTŁOCH, a nie molocha…

    Gópi iPad… Chyba to holenderskie „ziołowe” powietrze źle na niego wpływa i język mu się plącze… ;)

  44. Mając już tego typu auto aż kusi by doposażyć w kilka gadżetów czyniących sleepera jeszcze bardziej usypiającym. Naklejka „baby on board”, zawieszone tu i tam maskotki, zasłonki na szyby w kształcie misia lub kwiatka, hak holowniczy z piłką gumową zamiast kapturka, wystający spod klapy bagażnika skrawek ręczniczka lub szmatki…detale sugerujące rozsądny tatowóz a nie dewastatora asfaltu. Do tego syf, dużo syfu celowo przykrywającego nalot z gumy na nadkolach:)

    Osobiście zbiłbym jeszcze jakąś lampę, ale to już niemodne, bo Hank kupił nowe Porsche;)

  45. PoGOOD, a nałapać tego powietrza w kufer ile się da – my tu w PL wydestylujemy z niego co trzeba.

  46. Myślę, że wpasowałby się dość dobrze Superb 3.6, który prawie nie odróżnia się od wersji 1.4TSI.
    Podobnie jest z Oplem Insignia 2.8 V6 czy Vectrą C, jak również Hondą Accord 2.4.
    Swoją drogą to zawsze można ulepszyć motor i tam inne części.

  47. @PoGOOD zgadzam się – mimo wszystko jednak nie można tym autem jezdzić wolno – no chyba, że nowym światem w lipcowy wieczór.

  48. m3 i m5 średnio pasuje do roli sleepera bo nikogo nie dziwi szybkie bmw. moim zdaniem prawdziwy sleeper to tak jak napisałeś niepozorne auto po swap’ie np jakiś golf 2 VR6 albo 1.8T czy jakaś corsa/astra z silnikiem 2.5 v6 z omegi – taki wózek może zawstydzić wielu śmiertelników :)

  49. Niezłym sleeperem jest Renault safrane bi turbo. Trochę ponad 7s do setki w dużym starszym francuskim sedanie to nie tak źle. No i do tego cenowo nie jest tak straszne. A ponoć furacz mega wygodny. I wybajerzony.

  50. @ Krzysztoff :
    Tu akurat się z Tobą zgodzę – po Safrane nikt nie spodziewa się dobrych osiągów, a zarówno turbo, jak i wersja z pięciocylindrowym silnikiem z Volvo S70 jeździły świetnie…

    A zderzaki i spoilerek w biturbo nie straszyły na starcie.

    Dobry sleeper…

  51. Skoda Octavia VRS Combi. Jak zdejmiesz znaczki (na grillu i z na tylnej klapie) i założysz zimówki na stalówkach. Imo sleeper jak znalazł.

  52. no a Renault Clio Williams 2,0 16V o mocy 150 KM!
    typowy sillencer,z zewnątrz niby seria a pod maską,oj niejeden się na światłach zdziwił:))

  53. @ Bartolomeush :

    Coswoth tylko w wersji Saphire jest w miarę dyskretny. Wcześniejsze „skrzydlaki” jakoś widzę bardziej na liście „kto ma dłuższego”…

  54. @ farmi :

    myślę, że Williams przez swoje poszerzone błotniki i bardzo charakterystyczne złotawe kółka jednak chyba za bardzo rzuca się w oczy… ;)

    Choć z drugiej strony to taki antyk, że i tak nikt nie kuma bazy…

  55. Przemytnicy papierosów jeżdżą Passatami B3 i B4 w kombi. ;) Swoja droga, wersja 2.8 VR6 to idealny kandydat do miana ‚sleeper’.

  56. Najbardziej cichocieme auta by ja z lat 90 :)
    * uno turbo – potrafi zasokoczyć seryjne 130km i 800kg wagi, sam widzałem kilka 200-300KM+
    * audi B4 S2 sedna/kombi – tylko felgi i znaczek żadnych szerokich nadkoli typu RS2 czy RS4
    * rodzynek z rynku JDM toyota caldina prawie jak carina e, avensis tylko 3SGTE 4×4
    * honda civic 4gen iVT, 5-6Gen vti B16A
    * Lotus opel omega :)
    * Renault safrane V6 Turbo
    * Renault 5 turbo

  57. Wiem, ze nie jest to 100% sleeper, ale dla mnie takim ‚cichym zabojca’ jest mini cooper s john cooper works. 211 koni w takim malym samochodzie robi swoje, a i zakrety ladnie bierze :)

  58. Tak sobie czytam i czytam i dochodzę do wniosku, że w ofercie każdej marki (ok, może z wyłączeniem Lamborghini itp.) można znaleźć model który uchodziłby za sleepera.

    No nie jest tak?

    @PoGOOD – weź tą listę zacznij alfabetycznie układać, jak jakąś markę pominęliśmy to się coś dopisze ;)

  59. polo g40, golf g60 – kompresory naprawdę dają radę i nie zwiastują nic szczególnego brzmieniem na wolnych

    clio I williams
    renault 5 turbo (ale to już unikat)
    polonez „policyjny” 2,0 fordowskie i inne wynalazki „dla służb”

  60. Fajnym przykładem może być Clio 2 Sport, szczególnie Limited Edition – skórzane niby kanapowe foteliki, stonowany zielony kolorek i 172 KM pod maską a waga poniżej tony :)

  61. Pug 307. Wersja benzynowa (a jakże) 2.0 177 KM.
    W zalewie HDi naprawdę budzi respekt. Usypiając uprzednio.

    Volvo V40 T4 anno domini 2000.
    Na stalówkach. Z czapką typu „żółwik” na tylnej półce. Dobranoc :-)

  62. Można jeszcze dorzucić e39 540i nie widać, a robbote robi. M5 ma jednak inny wgląd. Oraz wszystkie najszybsze wersje popularnych aut.
    Sierra 2.0 dohc ok 9-9.5 s do 100.
    swift gti, panda 100hp:) etc

  63. szybkie? niepozorne?

    BMW 760? przecież to (w przeciwieństwie do np S8) nie różni się specjalnie od „normalnej” 7, a zamiata jak nienormalne.

  64. Tak ogólnie to czy Bmw nadaję sie na sleepera? Mi ta marka kojarzy się raczej z całkiem dynamicznymi wózkami i jak np. w trasie wyprzedza mnie beta z dużą prędkością to nie dziwi mnie to. Wiecie o czym mówię.

  65. A taki volviaczek s60 z silnikiem d5 spokojny dizelek ktory spali 6 litrow jak sie chce, a ma 185koni i 400Nm i jeszcze ten dzwiek 5 cylindrów

  66. W zestawieniu nie może zabraknąć Renault Safrane BiTurbo. Kto miał okazje siedzieć za kółkiem tego drogowego TGV wie o czym mówię. Sześć garów, dwie turbiny, 263KM i napęd na cztery koła. A całe to dobrodziejstwo upchane w budę niewiele odbiegającą od zwykłego Safrane. Miodzio!!! ;)

  67. Na liście brakuje mi chyba sleepera wszech czasów.

    Swapy to swapy – nie jarają tak jak fabryczne sleepery. Co prawda auto o którym myślę wizualnie sugeruje moc, ale nie aż taką, jaką zastajemy pod maską.

    Podpowiem, że to Opel, choć nie zupełnie Opel.

    Może nawet bardziej Vauxhall.

    A tak w dużej mierze to Lotus.

    Oczywiście, że Omega. Lotus Omega.

  68. Suzuki 1.3 GTI (II generacja) wprawdzie w serii tylko 101 koni, ale przy tak małej wadze bardzo ładnie się „odpycha” plus zdarzaja się ludzie pakujący do tego małego wozidełka turbine :]

  69. Witam.
    Az trudno uwierzyć, sami moto maniacy :) a nikt nie wymienił przecinaka, ktory wazyl ok 900kg, mial silnik 1,9 , ok 136KM 7-8 do setki PUG 205 :)

  70. tak przy okazji Omegi Lotus, bo była wywołana kilkukrotnie. wiem, że jest obklejona spoilerami niczym cygan złotymi łańcuchami, ale… jak ktoś ją widzi to reakcja jest taka: ‚patrz, przyczepił se do starej omegi spoilery i znaczki lotusa i myśli że jest szybki. he he’. no i jest ;)

    sprawdzone na żywo, żeby nie było ;)

  71. @mivipe – uprzedzaj, że na rozkładówce jest Angela Merkel!

    Po WMG jeździ jeszcze parę pojechanych autek, absofakinlutnie powalających na światłach.
    – charade 4×4 2.0 – jak rozmawiałem z właścicielem jakeiś 1.5 roku temu to miało 140HP i planowany był gwizdek – mały, wredny skurczybyk
    – colt 4×4 1.4, 114HP – też spotkany z rok temu, ponoć na tydzień przed swapem na 2.0T – kolejny znikający punkt
    – octavia 4×4 (nie, nie moja – choć moja w sumie ze startu też ;P), 130HP, 1.9TDI – stary rodzinowóz, z klekotem – czerwone, żółte, zielone, warp.
    – niebieskie, cholerne lupo, 104HP – kurna, kto pozwolił pudełku po butach z przednim napędem tak zapier***ć?!

    Między Słupskiem a Koszałkiem gdzieś zasadziło się Punto 1.6T, 160HP.
    Pod Mławą widziałem Volvo 740 4×4 >250HP. Cholerne kombi ;P

    Moim marzeniem jest CRX Cyber, ’91 z B16 z gwizdkiem. OK, OK, OK, wiem, CRX na dzień dobry mówi – patrzcie jakiego mam małego, będę zapier*** jak głupi. Ale. ALE! CRX B16T 4×4, >250HP – tym nie trzeba zapier***ć. Tym ruszysz spod świateł i dalej się wieziesz. Bo wiesz, że możesz. Każdego. Ale jak masz odpowiednio dużego, to nie musisz ;P
    A dobrze zrobiony, na pełnym cywilu na zewnątrz, na normalnych kapciach i zwykłych alufelgach – żadnych karbonów-srarbonów – sleeper, taki trochę chrapiący, ale nikt po 20latku nie będzie się spodziewał <5s do setki ;P

    W 2000 jeździłem przez parę dni Poldkiem 1.4 z rowerem pod maską – miało to OIDP nie 103 a 114HP. Na dwójce paliło kapcie.

    Uwaga na uazy i żukersy z mercami albo bumami pod maską.
    http://bradziaga.pl/?action=/pl/94 – to auto miało przez jakiś czas miało 2.4 benz pod maską z osobowym wydechem. Wypier***ło jak głupie ze skrzyżowania, na trasie robiło i 140.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *