#285 Motoreklamy z Super Bowl 2012

Rok temu uległem histerii, ulegnę i w tym roku – oto przegląd konkretnych motoreklam z tegorocznego Super Bowl. Na początek takie byle jakie, na koniec te mistrzowskie.

Lexus GS: Beast

Sorry, ale poprzedni GS jest autem zjawiskowym, stonowanym i o pięknych proporcjach. To jeden z moich ulubionych samochodów z cyklu „kupiłbym coś używanego, acz niezawodnego i reprezentacyjnego w cenie nowego kompakta z Dieslem”. Ta nowa wersja wygląda słabo – strasznie japońsko i toyotowo. A reklamy bardziej wieśniackiej chyba już nie można obecnie wymyślić.

Volkswagen Beetle | The Dog Strikes Back

Zeszłoroczna reklama Passata mi się niespecjalnie podobała, ale szumu narobiła. Ta jest przykładem tego, jak coś na siłę naciąganego elegancko może pieprznąć ze smrodem. Ale chała. Ktoś ich powinien pozwać za tak słabe spieniężanie wizerunku Lorda!

Audi | Vampire Party

Coś mi się wydaje, że to już trochę po herbacie z tymi wampirami, że już hajp minął. Na minus – wieśniackie jak w każdym filmie z Bellą i Patisonem wchodzenie na drzewa. Na plus – śliczne jest to Audi A7 i całkiem fajne ma te LED-owe światła. A pękanie wampirów od światła zdecydowanie fajniejsze było w Blade.

Hyundai | Cheetah Veloster Turbo

Iiitam – ani śmieszne, ani fajne. Ale nie da się ukryć, że Veloster wygląda nieźle. Czy bym kupił? Wolałbym Astrę GTC, że o Scirocco nie wspomnę.

Hyundai Genesis Coup | Think Fast

Do czego to doszło, by auta z Korei reklamowane były jako szybkie i dynamiczne? Pamiętacie Pony’ego? Albo Nexię? To są auta z Korei – powolne, acz proste i dostępne. A nie jakieś udziwnione pędzidła. Czy ktoś się w ogóle zastanawiał, co tam siedzi pod maską? Kto to zrobił? Z czego? I jak długo toto wytrzyma? Każdy tylko powtarza „7 lat gwarancji” (czy tam 5, nie wiem), ale ja silnikom z Korei nie ufam. Auto łatwo jest zrobić – trochę blachy, trochę plastiku i gumy, spinki, zatrzaski i gotowe. Ale silnik to już wyższa szkoła jazdy. No, chyba że podkupili specjalistów z Europy, tego nie wiem.

Kia Optima | Dream Car

„Mam marzenie, chciałbym mieć Kię”. Milion ojro temu, kto coś takiego usłyszał. Ale reklamę, mimo że słaba i prostacka (wiem, że zamierzenie prostacka, ale im autoironia nie wyszła) pokazuję w formie „embedded” z jednego powodu – występuję w niej Chuck Liddell! Chciałbym mieć Kię.

Chevy Silverado | Apocalypse

Absolutnie urocza reklama. I, patrząc na Silverado, mam wrażenie, że ta reklama wcale jakoś bardzo nie kłamie.

Bridgestone | Performance Balls and Puck

Również absolutnie urocza reklama. Piłki z bieżnikiem – rewelacja.

Bridgestone: Performance Basketball

Lubię, gdy wielki koncern idzie w absurdy. „Sleeping baby test” jest OK. Nie to, że zaraz rządzi, ale jest OK.

Cars.com | Confident You

Etam, ale nuda, szkoda bloga na embeddowanie, link tylko zapodam

Toyota Camry | Connections

Kolejna nuda. Nawet link zapodaję z niechęcią.

Toyota Camry: It’s Reinvented

Kilkadziesiąt minut później Toyota trochę się zrehabilitowała, ale żeby mnie ta reklama powaliła, to nie powiem. O tym „reinvented rain” marzy pewnie 92% dorosłych Amerykanów. I dlatego lada moment ktoś o wadze przekraczającej 150 kg wniesie do sądu pozew (bo deszcz na niego tak nie działa) i to będzie cud, jeśli Toyocie uda się nie zbankrutować przed przyszłorocznym Super Bowl.

Fiat 500 Abarth | Secuction

No dobra, są w tej reklamie całkiem fajne ujęcia – i nie mówię o tych pod sam koniec. Podoba mi się też ten tatuaż z henny. Fajna jest też jego posiadaczka. Pięćsetka też jest fajna – ale jakoś nie wydaje mi się, by wzbudzała aż takie pożądanie u faceta. No i jakoś do US&A mi nie pasuje ten maluch.

Honda CR-V: Matthew Broderick’s Day Off

Tak nudna, czerstwa i bez pomysłu, że nawet link wstawiam w zniesmaczeniu.

Acura NSX: Transaction

Przegadana i momentami nudna. Ale NXS wygląda zjawiskowo. Boję się jednak szukać szczegółowych info o tym aucie, by się nie dowiedzieć, że napędzane będzie silnikiem 1,4 litra (wspomaganym przez 2 turbiny i 3 silniki elektryczne) o łącznej mocy 300 koni. Ale niby czego ja oczekuję? Że wrzucą tam jakieś porządne V8? Albo R6? Nie te czasy…

Chevy Sonic | Stunt Anthem

Jaram się tym strasznie, bo zazdroszczę gościom z agencji reklamowej, którzy to wszystko robią. Czujecie ten klimat – spotkali się z ludźmi z Chevroleta, a ci popatrzyli na nich władczo i z pogardą, po czym zapytali: „No i czym nas zaskoczycie, cwaniaczki z bańką w nosie?”. No i goście z agencji spojrzeli na siebie i komunikując się niewidoczną dla innych mimiką zmarszczek typu kurze łapki podjęli decyzję – idziemy na całość, bo i tak nic z tego nie będzie. I zaczęli opowiadać o kick flipie, bungee, muzyce granej na prerii, skoku na spadochronie… wiecie – takie tam kompletne absurdy, na które żaden koncern by nie poszedł. A Chevrolet poszedł! Niedaleko mojego bloku stoi sobie malutkie Aveo. Od dziś bardzo je lubię.

Chevy Camaro | Happy Grad

Bez dwóch zdań – mistrz!!! Acz dołujący, bo pomyślałem sobie, że ja Margolci na zakończenie czegoś-tam to może używkę kupię. O ile w ogóle ona w motoryzację pójdzie. Ale jak to tak, żeby nie poszła? Córka takiego motoblogera? Nieee… to niemożliwe, żeby nie poszła. Zatem zaczynam zbierać kasę.

Chrysler: It’s Halftime in America

Mój tegoroczny zwycięzca. No i Clint made my day. Nie przebija przegenialnej zeszłorocznej reklamy z Eminemem, ale robi robotę. Mam tak, że gdy słyszę „Motorcity” oraz „That’s what we do”, serce mi zaczyna walić i pocą mi się oczy. Serio.

It’s halftime in America. And our second half is about to begin.
Gdybym był Amerykaninem, właśnie bym miał bezdech z dumy.
E.PIC.KIE.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Na koniec coś, co wymyka się klasyfikacji. Nie jest ani zjawiskowe, ani epickie, ani tym bardziej biblijne. Ale drażni mą dumę. I nie pozwala mi zapomnieć o tym, o czym chciałbym zapomnieć, bo się tego czegoś najnormalniej w świecie boję.

Cadillac ATS | Green Hell

Podeszli mnie, zawodowo mnie podeszli. „Nazywają to Zielonym Piekłem. Kawałek niebezpiecznego asfaltu na niemieckiej prowincji. Stworzony, by poznawać limity samochodów i kierowców. Tam właśnie stworzyliśmy nowego Cadillaca ATS. Zbudowaliśmy go od zera, by pokonał BMW serii 3. Jeśli kiedykolwiek ktoś Ci powie, że Cadillac nie jest w stanie pokonać najlepszego na świecie, każ mu wpaść do Zielonego Piekła, niech się sam przekona.” Nie pozostaje mi nic innego, jak się przekonać. Pewnie w czerwcu, ale to sobie jeszcze dogramy, prawda Szwagry?

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Zeszłoroczne reklamy były lepsze. Ta z Eminemem wciąż mnie rozkłada na łopatki, a ta Bridgestone’a nadal mnie bardzo bawi. Tegorocznych (tutaj są wszystkie) nie będę pamiętał już 25 lutego. No, ta Cadillaca ATS mi się przypomni w czerwcu, ale tylko na chwilę.

34 komentarze

  1. Reklamy w tym roku były bardzo słabe, ale kolejność w jakiej Blogo je ustawiłeś jest hmmm… równie wątpliwa :P
    Tak czy siak, moim zdaniem, Chevy Sonic zniszczył konkurencję. Dla mnie reklama Camaro jest słaba i wykorzystuje bardzo oklepany motyw i nie robi tego w żaden zabawny czy nowatorski sposób, a reklama z Clintem Eastwoodem w porównaniu do zeszłorocznego Eminema jest słaba jak piwo ze szwedzkiego supermarketu.
    ATSa jeszcze rozumiem, bo uderzył w Twój czuły punkt :)

  2. @Miko: Ale ja ich nie ustawiałem w jakiejś specjalnej kolejności. Po prostu na początku są wszystkie słabe, a na końcu 3 dobre + ten ATS. Gdybym robił ranking, tobym numerki nadawał, c’nie? ;)

  3. Oj Blogo, Blogo. Żeby u nas pojawiały się choć w 1/3 tak dobre reklamy motoryzacyjne jak ta VW i Lexusa to może nie bylibyśmy trzecim światem reklamowym. Poza tym moim zdaniem reklama Passata z Vaderem była kozacka i oryginalna:)

  4. No tak, zeszłoroczne reklamy były lepsze, z tym się zgodzę, tylko spora część z nich wygasła w Twoim zeszłorocznym poście. Reklama Chryslera z Clintem – rusza człowieka. Jest świetna i jak to powiedziałeś – robi swoją robotę. Następnie Camaro – rzadziutka reklama, strasznie przewidywalna, głupia i w ogóle do dupy. Sonic/Aveo – ok, ale nie urywa jaj. Samochód na bungee – ok, samochód na spadochronie – to już było… chyba podczas wojny, kickflipy i inne szaleństwa – Ken Block pozdrawia z uśmiechem. Abarth 500. Bajka, poezja, kocham tą kobietę. Nie mam pojęcia co mówiła, ale mówiła tak pięknie, że zapieralo mi dech w piersi. Szkoda, że to tylko Abarth 500… Camry – przekombinowana i zobaczyłem ja chyba tylko dla tych skąpo ubranych pań. VW – średnia z plusem, zeszłoroczna lepsza, ale fajnie, że w podobnym klimacie. Audi – rzeczywiście piękne, ale jak już było wspomniane – wampiry wyszły z mody. Chociaż ktoś musiał mieć niezłą rozkminę z tymi światłami. I jeszcze moje pytanie: czy po takiej imprezie, gdzie pije się krew – można prowadzić?

    Za to mistrzem mistrzów jest reklama Silverado! Po prostu hit. Taka sielankowa piosenka i krajobraz rodem z Zombieland. Silverado wyjeżdżające spośrod gruzu – hit! A na końcu jeszcze to spotkanie kierowców Silverado, ciasteczka Twinkie i komentarz: „Dave nie jeździł najbardziej niezawodną od lat półciężarówką na ziemi. Wybrał Forda.” Po prostu hit hitów. Kupuję Silverado.

  5. @ Zeszłoroczne reklamy były lepsze.
    Dokładnie takie same mam odczucia.

    @ Audi
    moje pierwsze wrażenie było takie, po tym jak gościu sam się unicestwił – o, to teraz reklamują się jako marka dla idiotów? :D

    @ KIA
    o ile pamiętam to tam była Adriana Lima – zawsze to plus

    @ Silverado
    Dave drove a Ford – takie zaczepki lubię :D

  6. Oj, Blogo, z tą krytyką Hyundaia to widać, że nie masz pojęcia, co się na amerykańskim rynku dzieje (a właśnie amerykańskie modele są w czasie SuperBowl reklamowane). W tej chwili Hyundai robi naprawdę najbardziej obiecujące samochody. Korea is rising, przynajmniej tak jak Japonia 20 lat temu :). A Genesis Coupe… bajka. Jak dla mnie nic, z BMW na czele, nie ma podejścia do takiej formy. To jest prawdziwy Muscle Car z Korei, z podejściem do zawieszenia/prowadzenia rodem z Europy. I kosztuje śmieszne pieniądze. Full of win.

    Reszta faktycznie miernawa jest; Chrysler na koniec wygląda świetnie, bo Eastwood wszystko może uczynić genialnym. Ale wkurza mnie ich pieprzenie już. Firma, która już dawno powinna przestać istnieć (po spie… zepsuli sprawę już dwa razy, ciołki jedne) teraz wali farmazony o podnoszeniu się. Ta, ale najpierw po upadku krzyczą „maaaaaaaaaaamoooooo, kuuuuuukuuuuu, ałaaaaaa!”. Tacy oni „from Detroit” i „getting up” jak z koziej dupy trąbka.

    A Cadillaki są brzydkie i plastikowe dziś i tyle, nic Nurb w reklamie nie pomoże ;].

  7. A no właśnie, reklama Kii (czy jak ją się odmienia) – jakimś zapaśnikiem się jarasz? No co ty. Jakbyś chociaż Kickstart My Heart w tle się jarał, to bym zrozumiał :D

  8. Twoją opinią o Hyundaiu czuję się urażony. :( To silnik właśnie w tym aucie jest wspaniały i nie ma szans żeby się miał rozlecieć + Zgarnął masę nagród.

  9. Kurde, nic a nic nie wiem o silnikach z Korei. W PL słowa o nich nie usłyszysz – wciąż tylko chrzanią o gwarancji i stylistyce. Dlatego coś mi mówi, że to są słabe jednostki – niechlujne, nieżywotne, awaryjne. Ale to tylko moje odczucia – forów nie studiowałem ;)

  10. To czytaj newsy światowe, a nie z wypizdowa zwanego Polską, gdzie sprzedaje się 3 nowe samochody na krzyż ;). A że sprzedaje się głównie tanie i ekonomiczne, to trzeba się chwalić długą gwarancją właśnie.

  11. Blogo, powiedz mi dlaczego oceniasz jakość reklamy kierując się subiektywną oceną jakości marki – piszesz w jednym z postów o silnikach koreańskich samochodów – sam nie jestem ich zwolennikiem i mimo, iż należy wziąć pod uwagę że firma bardzo w ostatnim czasie się rozwija to ocena reklamy na podstawie jakości produktu reklamowanego to moim zdaniem słaby strzał…

    sztuka tworzenia reklam to nie to samo co sztuka tworzenia samochodów czy kreowania marki… i tak jak papier wszystko przyjmie, tak samo w reklamie można pokazać wszystko ale tu liczy się moim zdaniem pomysł, inwencja, poczucie humoru i kunszt „reżysera reklamy”

  12. @commilito: „dlaczego oceniasz jakość reklamy kierując się subiektywną oceną jakości marki

    A czemu nie? Pomyślałem sobie, że o reklamach z Super Bowl napiszę, nim je obejrzałem. W trakcie ich szukania i opisywania po kolei okazały się tak słabe (te Hyundaia na przykład), że nie wiedziałem, co o nich pisać. A coś wypadało.

    Na reklamie znam się doskonale – czyli tak jak każdy telewidz. Odbieram ją całościowo – również przez pryzmat tego, co reklamuje. Bo tego nie idzie od siebie oderwać.

  13. Ciekawe jak wygląda ten cały Super Bowl, skoro tylko reklam moto jest kilkanaście? dojdzie do tego piwo, chipsy, inne wiertarki i czy piłkę tam w ogóle widać w tej TV?

  14. Mało kogo stać na wywalenie kilku baniek (bo to się w mln USD liczy) na reklamę. Więc głównie automakers się pojawiają :)

  15. no prosze Cie, reklama z Clintem jako najlepsza, przeciez to jest pieprzenie. Naiwnie hamburgery mysla ze wspieraja rodzima motoryzacje ktora jest na wykonczeniu i ckliwa gadka. Tak samo jak zeszloroczna reklama eminema tak samo i ta jest zalosna.

    Natomiast reklama VW z odchudzajacym sie psem i audi mistrz, no i oczywiscie camaro.

    Odbijajac od tematow motoryzacyjnych sprawdzcie reklame doritos z zeszlego roku http://www.youtube.com/watch?v=OT_AAuPK6Xk poplakalem sie

  16. „Jeśli kiedykolwiek ktoś Ci powie, że Cadillac nie jest w stanie pokonać najlepszego na świecie, każ mu wpaść do Zielonego Piekła, niech się sam przekona.”

    Domyślam się, że „najlepszy na świecie” to odniesienie do najlepszego w tej klasie… Tytuł ten dzierży nieprzerwanie BMW serii 3 (niezależnie od generacji)

    Marketingowe hasła w reklamie Cadillaca są co najmniej dziwne skoro nieoficjalny czas jaki odnotował ATS to 8:28.09 (zapewne hotlap wersji 3.6 V6)

    To plasuje go 2 sekundy za starzejącą się trójką E92 335i… (hotlap redaktora Sport Auto)

    To tyle jeśli chodzi o porównywanie czasów profesjonalistów. Prawdziwe czasy posiadaczy tych samochodów są zależne od umiejętności kierowców a ewentualne ich porównanie może się różnić od wyniku profesjonalnych testów.

    Na koniec, cytując za wikipedią:
    „In designing the ATS, Cadillac benchmarked the BMW E46 3 Series, which Cadillac chief designer Dave Masch and his team argued is the most dynamic and driver-focused 3 Series”

  17. @piotrek: „In designing the ATS, Cadillac benchmarked the BMW E46 3 Series, which Cadillac chief designer Dave Masch and his team argued is the most dynamic and driver-focused 3 Series

    MIÓD NA MOJE USZY! A ten Dave Masch to cholernie mądry człowiek ;)

  18. @Blogo
    Cytując za Motor Trend:
    „The new ATS faithfully follows the segment-defining BMW’s formula. In fact, chief engineer Dave Masch would probably argue his baby Caddy follows it even more faithfully than BMW. The dynamic benchmark for the ATS was the E46 3 Series, the car many enthusiasts still regard as best of the breed. Masch’s team believes BMW moved away from the driver-focused chassis tune of the E46 with the current 3 Series — the E90 — and expects that trend will continue with the next-gen 3 Series due later this year. They see an opportunity for Cadillac.”

    W zestawieniu z czasem 8:22 uzyskanym przez etatowego ringera niemieckiego „Sport Auto” – Horsta von Sarumy w E46 M3 w 2000 roku, Cadillac też wypada słabo.
    Nowa trójka 335i nie była jeszcze testowana na pętli przez Horsta, ale nie sądzę, by czas jaki ustanowi był gorszy od Cadillaca.

    Podsumowując reklamę ATS, wyznaczyli sobie cel i polegli. Reszta to marketingowy bełkot, który łyknąć mogą tylko Amerykanie.
    Mercedes C i Audi A4 nie potrafią uzyskać prymatu w tej klasie przez dziesięciolecia.
    Designerzy i inżynierzy GM też nie dali rady, ale wzorce mieli dobre ;) i jak na razie niedoścignione.

  19. W tej informacji z Motor Trend brakuje wersji silnikowej tego BMW E46. Poszperałem i wyszperałem: „The dynamic benchmark for the ATS was the E46 3 Series 323i, the car many enthusiasts still regard as best of the breed.
    ;)

  20. Dobra, dobra, z porównywaniem ATSa do M3 to się wstrzymajcie. Jak już wypuszczą ATS-V, to po tamtej wersji będzie mogli jeździć, że jest słabsza od emki :]. Ciągle będzie brzydki jak noc, ale zawsze trochę szybszy.

  21. jak dobrze trafić na taki wpis podczas krótkiej przerwy w robocie :) Cóż, przerwa będzie musiała nieco się wydłużyć, ale i tak oszczędzam czas, bo reklamy są już przebrane (najbardziej lubię własnie te motoryzacyjne).

    Po obejrzeniu, trochę przykro będzie mi wsiąść do mojego Golfa…

  22. @Maggot
    Wiem, że to porównanie na wyrost, ale zauważ, że E46 M3 nie jest już produkowane od 5 lat a ATS to nowa konstrukcja. Czas M3, który podałem został ustanowiony w 2000 roku! Minęła dekada. Rozwinęła się technologia, zwłaszcza w zakresie opon. Dodatkowo Cadillac w wersji 3.6 V6 ma większą pojemność skokową, choć porównywanie tego silnika z majstersztykiem M Power (w tym przypadku S54B32) jest nie na miejscu.
    Nie interesuję się amerykańską motoryzacją, ale doczytałem artykuł z cytowanego wcześniej Motor Trend i przewiduje się, że ATS-V będzie miał tę samą jednostkę silnikową wspomaganą dwiema turbinami. Tym razem celują w najnowszą generację M3 sedan (F80), która zapowiadana jest na 2013 rok. Czy doładowany Cadillac będzie szybszy lub jak napisałeś „trochę szybszy”? Od M3 E46 na pewno (tu porównanie traci sens z powodu innych koncepcji jednostek napędowych), ale czy pokona nowe eMdrei? Najprawdopodobniej zwycięży na papierze pojemnością skokową, niczym więcej. Wynik ewentualnego pojedynku na Ringu zdaje się być przesądzony. Historia M Testcentrum w Nürburg sięga początku lat 70-tych. Dzięki takiemu doświadczeniu M, wielokrotnie outnumbered na kartce (m.in przez AMG) jest outgunnerem na Ringu.
    W teście Sport Auto z 2007 roku, obecna generacja M3, obuta w Pilot Sport Cup + ustanowiła czas 8:05 Nowa generacja z pewnością zejdzie poniżej 8 minut. Myślisz, że ATS-V będzie szybszy?

  23. @piotrek – nie mam złudzeń (ani nie kibicuję), że ATS-V będzie szybszy od M3 nowego. Tym niemniej, jak stare by nie było, porównywanie relatywnie leciutkiego i mimo wszystko bardzo mocnego M3 to podstawowej wersji jest nie na miejscu. Trzeba się trzymać kupy (choćby patrząc przez pryzmat kosztu normalnej, a topowej wersji), inaczej każdy samochód można zacząć porównywać do „tak starego już” F40 i nagle jakieś gówniane się praktycznie wszystkie nowe staną :).

  24. @Maggot
    Jeśli spojrzymy przez pryzmat kosztów, to rzeczywiście te dwa auta są w innych ligach, ale jeśli chodzi o wagę, to są porównywalne.

    Zachęcam do porównania technical data ATS 3.6l V6 (najmocniejsza odmiana podstawowej wersji – ta która hotlapowała na Ringu) i M3 E46. Zapewne się zdziwisz:
    http://www.ultimatecarpage.com/car/4896/Cadillac-ATS.html
    http://www.ultimatecarpage.com/car/59/BMW-E46-M3.html

    Gdyby porównywać tego Cadillaca do najmocniejszej odmiany E46 nie będącej emką – 330i, to wynik w postaci znacznej przewagi w osiągach jest na korzyść ATS. Nie sądzę by takie porównanie miało sens. Być może celowali w czas E92 335i (8:26), Tą testowaną w 2006 roku wersję napędzała świetna N54 z dwiema turbinami.

    Cadillac ze swoim 8:28.09 uplasował się wyżej niż lżejsze od niego M3 E36 (wersja z silnikiem 3.2 320PS), które zanotowało 8:35.

  25. No więc tak jak mówię, porównanie z eMką do śmietnika. Albo porównujemy segment w segment albo wsadzamy sobie porównanie… do szuflady.

    To w ogóle cud, że ten samochód kręci czasy identyczne jak BMW (bo dostawanie orgazmu na widok tych dwóch sekund bez miarodajnego testu byłoby żałosne). I tym mogą się szczycić, szczególnie że mocno pracują nad zmianą wizerunku marki. I jak już to się należy turbo-spłuka BMW za to, że dają się dziadkowozom dogonić.

  26. @Maggot
    Dają się doganiać, bo zamiast pozostać przy sportowych aspiracjach, przenoszą swoje zainteresowanie na dynamiczny komfort i samochody elektryczne ;/

  27. Słabiutkie w większości – może na ten rok myśl marketingowców spoczywała gdzieś indziej.

    VW normalnie mnie rozbroił – Co to w ogóle jest?

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *