(m349) FWD can’t drift? Doprawdy?


Wiem, że to nie jest drift – ale płynność niektórych poślizgów jest naprawdę szokująco fajna. Że nie wspomnę o chwytającej za serce muzyce.

Można? Można.

I wcale obciachem bym tego nie nazwał
. Sam od 10 lat mam FWD i nie czuję, bym na śniegu miał mniej frajdy od gościa w Polonezie. No, do Malucha startu nie mam, bo tam tylna oś jest solidnie dociążona i takie auto grubo i konkretnie zachodzi. Ale Maluch to inna liga, to taki zimowo-parkingowy GT-R.

Cóż, może i ktoś z Was ma auto z tylnym napędem – ale szpery już nie ma i bokiem chodzić to co najwyżej na śniegu pod Auchan może. A tutaj gość w Avensisie bo betonie lata! Co się dziwić, przecież ma szperę – oba tylne koła kręcą się (lub nie kręcą się) w zakręcie z taką samą prędkością. Tak przecież działa szpera, c’nie? ;)

Podrzucił SirSmark.




Wpis opublikowany dnia 09.02.2012
Kategoria: [Na poboczu] | Tagi: , , ,
Subskrybuj kanał RSS lub otrzymuj info o nowych wpisach mailem.



Liczba komentarzy: 29

  1. leniuch102 ( February 9th, 2012 11:08 )

    filmik – profeska. no i jaka promocja białorusi.
    a ja właśnie przedarłem się przez karambol na a4, naliczyłem piętnaście osobówek i cysternę. chyba też sporo driftów było, zanim się pozatrzymywały :-)

  2. Maggot ( February 9th, 2012 11:12 )

    To teraz przenieś tu komentarze spod tamtego wpisu, bo się nie będziemy powtarzać ;)

  3. Anakonda ( February 9th, 2012 11:33 )

    Można można, można i bez użycia ręcznego fajniej się pobawić FWD.
    Tylko, że jak będzie sucho to pan avensisem nie polata :P
    Zresztą, musi mieć dobre kartofle z tyłu :P

  4. Alex ( February 9th, 2012 12:02 )

    Jak jest reczny sprawny to frajda od ucha do ucha się maluje. Miałem w Pugu kiedyś linki nierówne że łapał tylko na lewe koło. Slajdy w prawo wychodziły pięknie (blokowałem obciażone koło), zaś lewe były..lewe. W ogóle nie ślizgał się w lewo. Ale to i tak dobrze – rzadko kto ma w 405tce sprawny ręczny hebel;p

  5. PoGOOD ( February 9th, 2012 15:03 )

    Daje gość radę – co by nie mówić, na kawałkach ze ślimaka autostradowego widać, że ma kontrolę nad tym luźnym tyłem. To chyba nawet trudniejsza sztuka niż prawdziwy drift, bo de facto nie można sterować wszystkimi kołami.

    Szacun…

  6. Maggot ( February 9th, 2012 15:28 )

    PoGOOD, sterujesz zawsze tylko przednimi ;). Nie powiedziałbym, że tak jest trudniej – przede wszystkim dlatego, że właśnie za wszystko odpowiadają przednie koła, więc nidy nie ryzykujesz, że lekkie drgnięcie prawej stopy nie tak jak potrzeba wykopie ci tył i go nie złapiesz (a jak chcesz wyciągnąć za mocny slajd to po prostu kopiesz gaz w podłogę i samochód się układa sam). Tak długo, jak nawierzchnia ma równą charakterystykę dużo łatwiej ślizga się w ten sposób przednionapędówką :).

  7. SirSmark ( February 9th, 2012 16:07 )

    @Maggot: no z jednej strony tak, ale tam było dość ciasno, mokro i każde zbyt mocne wychylenie dupy groziło rypnięciem o barierę energochłonną i utratą kontroli nad autem… A on ładnie sobie radził by trzymać ją w ryzach.

  8. monogramus ( February 9th, 2012 16:53 )

    @Maggot
    chyba jesteś tylko teoretykiem :)
    Nie wziąłeś pod uwagę, że w rwd sterujesz płynnie gazem, a ręczny działa prawie zerojedynkowo. Chyba, że go jakoś stuningował, poluźnił. Zwróć uwagę na prędkokość. Typ jest mistrzem. Aż się zastanawiam czy nie ma tam dołożonego rwd, albo może był na jakiś rynek avensis awd. Civic i Accord np. był awd.

    @Blogo
    nie znasz się :) wszystko zależy od mocy, jak jest duża to szpera nie jest konieczna :)

  9. Maggot ( February 9th, 2012 17:03 )

    monogramus, ale to, co robisz ręcznym to nie to samo, co robisz gazem. Ręcznym tylko zrywasz przyczepność, potem tylko tak operujesz gazem/kierownicą, żeby jej nie odzyskać. Trudność w robieniu tego FWD jest taka, że na przyczepnej nawierzchni masz bardzo ograniczone pole manewru, bo koła bardzo “chcą” przestać się ślizgać/hamują mocno samochód jeżeli są zblokowane (więc trzeba byłoby mieć naprawdę mocnego przednionapędowca, żeby w pełnym zbloku ślizgać się tak po suchym).

    Ale jak to frustruje, jak chcesz nawet na mokrym/śniegu ślizgać się dalej, a tu nie ma jak, bo tył nie popycha :).

    A o sterowaniu chodziło mi o to, że owszem, gazem też operujesz i manewrujesz wychyleniem, ale mimo wszystko to koła nadają kierunek jazdy, to nie było na 100% serio ;).

  10. Blogomotive ( February 9th, 2012 17:03 )

    @monogramus: A w moim 323i to jak jest – styka czy spawać trzeba, by tył zachodził? ;)

  11. Maggot ( February 9th, 2012 17:08 )

    @monogramus – (co do szpery) whaaaaaa? To chyba tylko do łatwiejszego zainicjowania powerslide’a. Nigdy bez szpery nie “podriftujesz” naprawdę. No chyba, że ty bączkami nazywasz palenie gumy na JEDNYM tylnym kole pod Tesco (jak to się w mojej okolicy niektórym zdarza).

  12. Niuniek ( February 9th, 2012 18:48 )

    Podejrzewam Blogo że nie potrzebujesz :P hehe

    @monogramus dobry teoretyk z Ciebie. Mam nadzieję że w praktyce również.

  13. Rybak ( February 9th, 2012 18:57 )

    Ladnie lata, ale to caly czas przedni naped ;-)

  14. Kiciowóz ( February 9th, 2012 19:05 )

    Nie podoba mi się jak ktoś próbuje coś na siłę udowodnić..
    Dużo rzeczy da się zrobić inaczej, tylko po co..
    Można ścinać drzewa zwykłą piłą, ale po co jak można to zrobić spalinową.
    Mi to nie imponuje.
    Prawie jak drift..A prawie robi dużą różnicę.

  15. Niuniek ( February 9th, 2012 20:10 )

    Ja uważam że dobrze jak są tacy ludzie którzy potrafią innym udowodnić w jak bardzo ograniczonym świecie się poruszają :) prawie jak drift? No tak. Ale niestety sporo osób posiadających napęd na tył z zazdrością patrzą na scenę z 1:20 w tym ja.

  16. mivi ( February 9th, 2012 21:35 )

    Da się, da się.. Przygotowanie samochodu kosztuje nas przecież tylko jakieś 2 grosze ;) A tego z filmiku pewnie jakąś kopiejke. No i opony..
    Jest kilka fajnych miejsc w stolicy gdzie po deszczu można się tak… brakuje mi słowa…
    posunąć (?)
    I powiem szczerze, nadwozie kombi się tu przydaje.
    Co nie zmienia faktu, że drift mi osobiście jednoznacznie kojarzy mi się z głębami dymu :D
    Nie ma dymu = nie ma driftu ;)

  17. Dominik ( February 9th, 2012 22:18 )

    Blogo, szpere mozesz dokupic, niestety nie OE, bo juz nie bylo dla nie M-kowych 3jek, koszt jakieś 5 tyś… jak się zdecydujesz daj znać, może zrobimy zakup grupowy ;]

    a co do tego ślizgu 1:20 to jak na fwd fajnie :] ale heh to nie to :]

  18. Dominik ( February 9th, 2012 22:22 )

    za to 2:30 szacun :)

  19. monogramus ( February 10th, 2012 10:30 )

    @Blogo
    na oponie 185mm da radę, ale na suchym trzeba męczyć, na mokrym to już leciutko. I tak o suchym musisz na razie zapomnieć. Zasada jest taka, znajdź sobie bezpieczne rondo (żadne publiczne nie jest ale takie w miarę szerokie), jak zrobisz je 10 razy na mokrym bezbłędnie, to myśl o suchym :)

    @Niuniek
    od 5 lat jestem rwd, potrafię zrobić całe rondo, lub szerokie skrzyżowanie bokiem na 20-30m. Ale to oczywiście amatorka, nie interesuje mnie ten sport przez duże S. Samochód 270km, bez szpery.

    @Maggot
    zainicjowanie ręcznym jest łatwiejsze, tylko, że ułamek sekundy i jesteś obrócony, jest bardziej gwałtowne. O robieniu tego tak długo jak ten gość nawet nie myślę. Kilka razy spróbowałem w bezpiecznym miejscu i już nigdy nie zaciągnę ręcznego w czasie jazdy :)

    Nadal twierdzę, że ten avensis ma napęd od corolli awd :)

  20. Alex ( February 10th, 2012 11:05 )

    A ja w FWD mam lepsze zimówki z przodu, gorsze z tyłu i bez ręcznego się da zawinąć. Kierownicą i hamulcem. Technika;p

    Avensis ma ewidentnie AWD. Za głębokie i za długie te slajdy. Powinien dawno już odzyskać przyczepność tyłu a on leci wciąż bokiem.

    Chyba że ma badziewne gumy z tyłu i super precyzyjny ręczny.

    Chyba ze jest miszczem hardkorem i ślizgał się przy 300 km/h i slow motion zrobił potężne.
    Ale 300 to idzie Passat po czipsie a nie Ave:)

  21. Dominik ( February 10th, 2012 11:13 )

    @Alex — rozumiem, ze te badziewne z tyłu to zamierzenie?

  22. Alex ( February 10th, 2012 11:56 )

    Celowo. Na czas nagrania. Pływający tył uzyskujac.

  23. Pajeł ( February 10th, 2012 19:05 )

    Jak widzę niektóre wypowiedzi to mi się płakać chce ;/
    Prawie sami teoretycy.
    Jak już ktoś napisał ta Toyotka ma napęd AWD, co widać. Po 1. Przyglądnijcie się na wodę spod kół. Wylatuje stycznie do opony (bo koła są napędzane). Jakby tylko się ślizgały to woda zachowywałaby się całkiem inaczej. Po 2. Zobaczcie od 1:40 jak już prawie go prostuje, a on dalej pogłębia uślizg :) Tak się nie da FWD.
    Jeżdżę już 3 rok E36 a wcześniej Viki B i bez porównania. :)

  24. Pajeł ( February 10th, 2012 19:07 )

    Oczywiście dla gościa pełen szacun! Jest mistrzem :)
    W dodatku z silnikiem 2.0 D o mocy 81kW to naprawdę szacun ! :)

  25. gfurm ( February 13th, 2012 16:59 )

    Proszę o wytłumaczenie dla nieobeznanego: Co to jest szpera? Jakiś slang motoryzacyjny na coś?

  26. Dominik ( February 13th, 2012 17:18 )

    @gfurm – mechanizm roznicowy o ograniczonym poslizgu inaczej mowiac, jak zawisniesz jednym kołem nad przepascia to nie będzie sie tylko ono krecic ale to na ziemi tez.

  27. gfurm ( February 14th, 2012 09:47 )

    Dzięki. A czy to jest fachowa nazwa po polsku? Bo wcześniej nie słyszałem.

  28. Zbigniew 'zibi' Jarosik ( February 14th, 2012 10:55 )

    Ta tojka to wybitnie FWD. Prosze uważnie się przyjrzeć 1:07 i 1:54 – tył zabetonowany ręcznym na amen. Koleś na tyle ma kapcie o przyczepności klapków kubota na lodzie a z przodu dobre, solidne gumy – chyba szersze niż z tyłu.

    Trochę jeździłem avą – ciut starszą, ale pewne rzeczy raczej się zmieniły. Znaczy – żadnych hardkorów nie odprawiałem – nie moje auto. Ot, luźne obserwacje.

    Zawiecha lekkiej limo w ciężkim kredensie. Ava ma cholernie wysoko środek ciężkości, szczególnie tył jest bardzo wysoko obciążony. Auto ma tendencję do kładzenia się w zakrętach. Ciężki silnik z przodu i ciężka, wysoka buda – tył ucieka nawet w normalnych, przyzwoitych warunkach.

    Tego typu numery powinno dać się zrobić FWD przy odpowiedniej przyczepności (a właściwie jej braku na tyle). Kredens jest na tyle ciężki, że raz puszczony w rotację dociągany przodem do wewnątrz będzie szedł w ślizgu – vide zjazd koniczynką.

    Aczkolwiek koleś musi mieć jaja twardsze niż stal, z której zrobiono półosie.

  29. Bogdan ( February 23rd, 2012 15:47 )

    Facet jest naprawdę dobry. Zwłaszcza zjazd ze ślimaka pięknie mu wyszedł, aż miło popatrzeć. Do tego widać że jest bardzo pewny siebie. Niestety to często okazuje się zgubne… Mam tu na myśli wyczyny w mieście.



Dodaj swój komentarz
Chcesz wygłosić monolog lub wdać się w polemikę? Pisz śmiało!