#291 Licho nie śpi, ćam awruk

Podskórnie czułem, że pomysł zrobienia Rally Sprintu w Lublinie moim Nissanem jest zły, po prostu zły. W nocy z soboty na niedzielę miałem jakiś koszmar – śniło mi się, że podczas golenia zbyt zamaszyście pociągnąłem w górę i do łysego sobie awruk wyciąłem pół brody, pół wąsa, prawą brew i pasek od czoła po czubek głowy.

Z rana okazało się, że skończyła nam się w domu kawa i przed podróżą do Lublina musiałem odwiedzić Statoila. Tam z kolei się dowiedziałem, że o godzinie 7:35 nie powinno się jedną ręką wciskać pokrywki na kubek z kawą, bo kubek się lekko zegnie i pianka lekko chlupnie, mocząc spodnie – o dziwo, wcale awruk nie lekko.

Potem okazało się, że na skrzyżowaniu Sikorskiego z Sobieskiego ktoś w nocy zamontował fotoradar i od teraz przejechanie przez krzyżówkę z prędkością 100 km/h wyzwala pomarańczowy błysk. Jak przyjdzie fotka, to się Wam nią awruk pochwalę.

Potem zaś się okazało, że w drodze na Lublin, 90 km od Warszawy Nissan zamrugał mi kontrolką silnika, co oczywiście zignorowałem, bo zaraz potem zgasła. Minutę później zaświeciła się jednak na stałe i ktoś zatrzymał czas. Musiał zatrzymać czas – bez tego niemożliwe byłoby podmienienie mi w czasie jazdy jedwabiście pracującego jeden osiem w benzynie na silnik od traktora chodzący na mieszance frytury ze smołą.

Zjechałem na pobocze i otworzyłem maskę. Sam nie wiem po co – nie potrafię w silniku nic zrobić, a tym bardziej w sytuacji, gdy w bagażniku mam tylko apteczkę, pół litra oleju, koło zapasowe i lewarek.

Zadzwoniłem do Spalacza, by się nie zdziwił, jak mnie nie będzie. Poradził metodę na Windowsa – czyli odpiąć na moment akumulator. Starałem się zerwać klemy, ale bez kluczy nijak nie szło. Potem zadzwonił Wyszyna z radą, by walnąć w coś młotkiem. Nie miałem młotka, więc walnąłem w silnik kaskiem.

Niestety nie wyjąłem go wcześniej ze szpanerskiego pokrowca (który przywiozłem sobie z wakacyjnego wyjazdu na MotoGP w Niemczech) i od teraz mam jeszcze bardziej szpanerski pokrowiec – uwalony smarem. Ale jak się człowiek wysili, to w tych plamach smaru dostrzeże zarys Nurburgringu – więc tragedii nie ma.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Nikt mi, awruk, nie uwierzy

To była pierwsza myśl, która zaświtała mi we łbie, jak tylko zjechałem na pobocze z silnikiem próbującym się wystukać spod maski.

I tak naprawdę po to właśnie jest ten wpis – byście mi Szwagry uwierzyli, że naprawdę w drodze do Lublina zepsuł mi się Nissan, a nie że speniałem i tworzę bajki, by jakoś swoją atłasową miękkość przysłonić. Serio się zepsuł! Przysięgam!!!

Wygląda to tak:

Wiem, że na filmie tragedii nie widać, ale silnik z ogromnymi problemami wchodzi na 1500-2000 obrotów. Ruszać się da tylko mocno paląc sprzęgło, bo mocy jest coś koło 12 koni. Powyżej 3000 obrotów wibracje są tak wielkie, że rozlewa się kawa a dźwignia zmiany biegów chce się złamać. Wydech pracuje dokładnie tak samo, jak wtedy, gdy dolot był czyszczony Jet Clean Tronic’kiem – prycha i podskakuje.

Przejrzałem wszystkie przewody w okolicach kolektora dolotowego – są OK. Filtr powietrza jak nowy. Zero wycieków spod auta. Wątpię, by to był problem ze świecą, bo na wolnych obrotach silnik ma typowy dźwięk 4-cylindrówki, tylko trzęsie się niemiłosiernie.

Skończyło się na tym, że wracając do domu w tempie 70-80 km/h przez większość drogi widziałem przed sobą dwie przeogromne końskie dupy. Gdy w końcu dojechałem i opowiedziałem o wszystkim Rybie, nie uwierzycie, co powiedziała. Otóż zapytała mnie, czy w takim razie, skoro jestem już w domu, to mógłbym odkurzyć.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Naprawdę czułem, że pomysł z przegonieniem Nissana po torze nie jest dobrym pomysłem. Ale się dałem namówić. A nie powinienem. Mało tego – do zestawu moich przesądów (najważniejsze to: nie przecinać jako pierwszy linii, którą wytyczył przebiegający przez drogę czarny kot, nigdy nie wsiadać do auta bez amuletu na szyi) doszedł mi jeszcze jeden – nigdy przenigdy nie jechać na tor, jeśli w noc poprzedzającą mam sen, w którym wygalam sobie do gołej skóry pół brody, jednego wąsa, jedną brew i pasek na łbie.

!!!ćam awruk, ęlodreip aJ

PS. To, że nie dotarłem na Rally Sprint w Lublinie, podczas którego miałem w planach swoim przednionapędowym Nissanem upokorzyć czteronapędowe Audi Spalacza Benzyny, to pierwszy powód do smutku.

Drugim jest to, że wczoraj umówiłem się z Darkiem (mam nadzieję, że będzie jeszcze okazja, by go bliżej Wam przedstawić), że jadąc do Lublina wstąpię z samego rana na Moto Park Ułęż – tam od piątku odbywa się nauka sportowej jazdy i miałem obiecaną poranną przejażdżkę z samym Mariuszem Stecem w jego Mitsu! A jeśli starczyłoby czasu, to sam Mariusz Stec miał się ze mną Nissanem jako pasażer przejechać i na szybko wytknąć mi błędy. Bym mógł jeszcze bardziej Spalacza pogrążyć.

Wyszło, jak wyszło.
Ja wiedziałem, że tak będzie…

53 komentarze

  1. przykra sprawa. a foto na sobieskiego/sikorskiego to juz od kilku tygodni stoi. łapie za prędkość i za przejechanie na czerwonym (nie przeleciałeś przypadkiem na ciemnopomarańczowym??) i chyba jeszcze za pasy mogą przypierdzielić :/

  2. Ze mnie mechanik jak z koziej dupy trąba, ale wiem, że gdy mój znajomy przyjechał do mnie do 3miasta to miał podobne objawy w swojej Ave i skończyło się na wydaniu 4200 na nową dwumasę…

  3. Trochę się cieszę, że Almera padła. Za przejażdżkę ze STECEM to bym się spalił na miejscu z zazdrości…

    Żaden ze mnie ekspert, ale podobnie brzmi silnik, w którym jest przedmuch między cylindrami (dlatego traci kompresję w jednym/dwóch i nierówno pracuje). Fajnie to nie wygląda.

  4. @Siwy – ale kto przytomny jeździ bez pasów? Makkinenowi i Gronholmowi dumy nie ujmują, to i ja zapinam ;).

    Ale fakt, o tym radarze była mowa od dłuższego czasu. Dobrze, że moje trzy cylindry raczej nie fundują możliwości złapania kompletu 500/10 w dowolnym momencie ;).

  5. @Maggot nie mam pojęcia kto jeździ bez pasów, ale może dostać za to mandat na wyżej wspomnianym skrzyżowaniu :) ja jestem do pasów tak przyzwyczajony, że jakoś mi tak niewygodnie jak nie zapnę…

  6. Przegapiłem montaż tego radaru, bo ja na tym skrzyżowaniu zawsze skręcam w lewo, więc ledwo się toczę. Dziś nie przeciąłem na żółtym – po prostu w niedzielę z rana (7:45) ruch jest zerowy, więc na zielonym miałem chyba coś koło 90-100 km/h.

    Mam benzynę bez dwumasy, więc mnie to nie dotyczy. Ale te przedmuchy z cylindra to się mogą tak nagle objawić? Nie ma, nie ma i naraz buch jest? Szit fak madafaka.

  7. Kiedyś podobne objawy (wg opisu szarpanie i prychanie) miałem przy zerwanej poduszce silnika, chociaż tam nie było problemów ze sprzęgłem (które tu są, jak rozumiem?).

    A zdjęcia na skrzyżowaniu też dziś doświadczyłem, tyle że błysnęło panu który chciał się ze mną ścigać przy zjeździe z Trasy Siekierkowskiej i przemknął stówką na późnym zielonym. Ja się zatrzymałem poza zasięgiem ;)

  8. Nie, ja nie mam problemów ze sprzęgłem. Po prostu silnik z wysiłkiem wchodzi na obroty, więc muszę ruszać na dłuuugim półsprzęgle, i tyle.

  9. Witaj BLOGO :-)
    A może to być cewka lub świeca? Jeśli masz cewki, to spróbuj zdjąć cewkę ze świecy (od 1 do 4 – po jednej, potem włożyć i następna do sprawdzenia ), i zobacz czy się zmienia praca silnika. Jeśli na jakimś cylindrze będzie szarpać mocniej, to znaczy że cewka jest O.K., a jeśli uwalona to będzie pracował tak samo. Może to też być świeca… ale trzeba popróbować ! :-) A jak nie to, to … trzeba podłączyć pod kompa. Mam nadzieję że pomogłem.
    Pozdrawiam
    P.S. Mam również nadzieje że w miarę zrozumiale to opisałem :-)

  10. W matki polo też ta kontrolka sie świeciła, auto które normalnie z pojemności 1.0 wyciąga oszałamiające 50 dzikich kucyków miało ich z 5 i okazało się, że gubi iskrę i nie zawsze pamięta ile ma cylindrów..

    Blogo daj znać jak do trójmiasta sie będziesz wybierał, przygotuje linkę cholowniczą! ;)

  11. @Tomek: Pokombinuję z cewkami i świecami, tylko klucze muszę sobie załatwić.

    @gregoty: Nie, nic metalicznego nie słychać – choć miesiąc temu było słychać na zimnych rozruchu hałas od łańcucha.

    Cholercia, z tego co wyczytałem na forach, na 70% mam właśnie problem z łańcuchem rozrządu, bo ponoć się w tym silniku rozciągają i czujnik wariuje dając dziwne sygnały do komputera.

  12. Ja tam się nie znam, ale według mnie to padła Ci cewka lub któraś świeca. Dokładnie takie same objawy miałem w Astrze, Megane i Mini (dwa pierwsze cewki, w mini świeca)
    Dzisiaj jest duża wilgotność, to sprzyja takim felerom ….

  13. Ja wiem, że u Ciebie silnik benzynowy, ale ten dźwięk a’la traktor i brak mocy wystąpił kiedyś u mnie, gdy przeskoczył mi pasek rozrządu w Passacie (TDI).

  14. Prawdopodobnie silnik, włączył tryb awaryjny, czym on jest spowodowany, trudno powiedziec :)
    odłacz akum.. na 5 min podłacz i zobacz czy sa jakies zmiany, miejmy nadzieje ze rozrzad nie przeskoczyl, pozdr.

  15. @Blago – ty po prostu zaspałeś, i teraz kombinujesz. Odpiąłeś jeden przewód zapłonowy i odkręciłeś wtryska jednego. Może jeszcze podłożyłeś gwoździa gdzieś pod jakiś zawór.

    …i nie tłumocz się – ja wiem, że ty po prostu bałeś się pojechać na ten tor niśkiem. Także przyjmij z pokorą, że zaakceptowaliśmy twoje wyjaśnienie, że zaspałeś.

    A! I podziękuj Rybie, że przewidująca i wyprowadziła niśka na spacer pod pstryka, abyś dowód z datownikiem miał – kiedy jeszcze spałeś.

  16. Moim zdaniem to było nieuchronne że Nissan kiedyś się dowie swoimi kanałami że gdzieś pod Krakowem stoi BMW 323i w którym jego obecny właściciel się zakochał a jego chce go odstawić w kąt, jego starą miłość 3d Almerę. Nissan więc sprytnie zareagował na te doniesienia i wypiął się na właściciela i pokazał mu co myśli o jego pomysłach ;)

    1. Misiek, ja myślę tak samo, ale boję się to werbalizować.

      Jadę na podziemny do leklerka odkręcać cewki i akumulator. A jak to nie pomoże, to odkręcę cokolwiek, choćby i koło.

  17. Blogo tylko proszę Cię uważaj na siebie Nissan to przecież Japończyk a oni w swoje naturze mają zachowania typu kamikadze. Uważaj na siebie Blogo i najlepiej odetnij go na kilka dni od prasy, radia, telewizji i internetu a by jak najmniej wiedział o Twojej nowej miłości. Może jakiś podziemny garaż na kilka dni i się uspokoi ?

  18. Mam nadzieję że Niśiek jednak nie będzie długo żywił żalu do Blogo i kiedyś mu to wszystko przebaczy, przecież byli razem prawie od zawsze to on wyjechał nim z salonu a teraz zdradził go z jakimś wypasionym BMW z 6 cylindrowym benzynowym silnikiem. Boje się jednak że Niśiek tak jak każdy Japończyk oraz słoń na przykład ma długą pamięć i nie zapomina takich zdrad tylko czai się aż ktoś popełni pierwszy błąd ;)

  19. Zgadzam się z praktycznie wszystkimi sugestiami. Trzeba sprawdzać po kolei wszystkie możliwe przyczyny „niepalenia” na któryś cylinder, zaczynając od najtańszych świec/przewodów. Z tym przedmuchem przywaliłem, bo dźwięk taki sam jak u znajomego, u którego wymiana świec i przewodów WN nie pomogła, a potem okazało się że w uszczelce jest bonusowa przerwa między dwoma cylindrami.

  20. Blogo, z autem nic nie pomogę bo mam taka sama wiedzę jak ty.

    Ale pytam raz drugi, kiedy bedzie nota o moto gp?

  21. @Krzysztoff: Weź mi dyńki MotoGP nie zawracaj, bo ja mam teraz jedno auto JUŻ niesprawne pod blokiem, a drugie JESZCZE nie sprawne w Krakowie. I Rybę na karku pytającą, kiedy znów pojedziemy do IKEI.

  22. Rozmawialiśmy o świecach i przewodach, ale Blogo powiedział, że nie wozi se sobą klucza do świec, hyy???

    no ale tak na prawdę to pewnie czuł w kościach, że jakby dojechał to czekałaby go sromotna porażka, bo zająłem pierwsze miejsce w klasie Profi (nie było Evo), a 3. w generalce… niestety nie umiem ładnych nawrotów robić i 360 stopni w koło beczki i na tym przegrałem swoje pierwsze pierwsze miejsce…

  23. Miałem bardzo podobny przypadek o ile nie taki sam, na jednym garze mi silnik nie palił, nowe świece i po kłopocie :)

  24. To nie świece. Wątpię, by był to czujnik położenia wału. Już raz mi padł i wtedy nie ma przeproś – elektronika odcina wszystko i auto stoi głuche jak pień.

  25. Podjechać do swojego mechanika i niech sprawdzi manometrem, czy we wszystkich cylindrach jest takie samo ciśnienie? Tak dla świętego spokoju, żeby pokazać że się mylę ;)

  26. Kiedyś w mojej Astrze F 1,6 16v bez najmniejszego ostrzeżenia pojawił się przedmuch między 3 a 4 cylindrem. Jak już Maggot pisał, na dwóch cylindrach brak kompresji. A że byłem w środku urlopu w Zakopcu to zrobiłem nim w takim stanie z 300 km. Początkowo było identycznie, a pod koniec pojawiły się problemy z wkręcaniem na obroty..

  27. Jeśli chodzi o fotoradary w Warszawie, to zauważyłem ostatnio, że ikjuhc wszystkie poprzekręcali by łapały bezczelnie od tyłu. Pileckiego, Aleja Stanów Zjednoczonych, oba na Czecha. Jeśli dobrze pamiętam to również na Spacerowej… i wszystkie gotowe do strzału.

  28. Blogo, mam dla Ciebie wyzwanie ! Sporządź warszawską mapę fotoradarów, a naród będzie bogatszy ! :))

  29. Odrazu dodam, że choć sporo jeżdzę staram się przepisowo i konto mam od dawien dawna czyste :P Fotoradary na skrzyżowaniach dobra rzecz jak się o nich wie ;)… przynajmniej nie korci by cisnąć w gaz przed skrzyżowaniem.
    Jakiś czas temu widziałem takiego dzwona – wymuszenie lecącemu przez skrzyżowanie przez skręcającego w lewo. Odległość.. dwa samochody przede mną i trochę bardziej przyjaźnie spojrzałem na fotoradary przy Sobieskiego.

    Kevin, a po co ;) wszystko jest na mapie korkowo.pl a yanosik o tym przypomina ;)
    Blogo proponuję następnym razem uruchomić w HTC tą przydatną aplikację i żaden fotopstryczek Cię już nie zaskoczy.

  30. Blogo – cewka i rozdzielacz – przede wszystkim do sprawdzenia.

    Nie ma tam jakiegoś mechanika ?

  31. A mnie na kursie uczono, że jak się zapali ta czerwona kontrolka, to trzeba zjechać i wyłączyć silnik i nie jeździć na nim (żeby nie dorżnąć). No, ale może się coś zmieniło. Powodzenia Blogo

  32. Podepnij furę do kompa i zobaczysz jakie błędy wywalił, bez tego to trochę wróżenie z fusów. Z opisanych objawów wygląda to na uwalony układ WN (wystarczy, że ceramika na którejś świecy pęknie i będą przebicia), możesz również wieczorem (albo przynajmniej po ciemku) na pracującym silniku spryskac wodą kable WN i cewkę. Jak będzie choinka pod maską to odpowiedź oczywista.

  33. z czujnikiem położenia wału to różnie bywa. niektórym zdycha od razu i nie odpalą silnika. a mi jak Hall zdychał, to auto czasem zachowywało się dziwnie – skakały obroty, rwał strasznie jakbym gazem szarpał itp. jak wyłączałem silnik to nie szło potem odpalić przez jakiś czas.

  34. o tych kamerach rozpisywała się gazeta.pl już kilka miesięcy temu. To jest cały system (pierwszy w stolicy), który robi fotki nie tylko piratom, ale (a zwłaszcza) tym przejeżdżającym na czerwonym świetle. Będzie tego więcej, bo dostali na to kasę z Unii.

  35. @Siwy
    „nie przeleciałeś przypadkiem na ciemnopomarańczowym??”

    widać, że cię jeszcze nie złapali. Nie ma światła pomarańczowego, jest światło żółte. Ja to już wiem.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *