SdS | O gwizdku co strajkuje

W dzisiejszym odcinku programu “Sprawa dla Szwagra” pochylimy się nad problemem gwizdka, z którym zibi ma problemy w swoim szmelcwagenie w swojej Skodzie Octavii TDI o iście Veyronowej mocy 1001 101 koni. Mechnicznych oczywiście. A zatem… ja nazywam się Elżbieta Jaworowicz i zapraszam do lektury!

Nim oddam głos zibiemu jedna uwaga – zdjęcia nie mają ze sprawą nic wspólnego, ale innych mi zibi nie podesłał, więc nimi ilustruję ten wpis. Bo tak.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Szwagry! Jak zapewne wiecie, moja Skoda Octavia to czterołap, klekot PD o mocy 101 kucy. Z gwizdkiem ofkors. I o gwizdku właśnie będzie ta opowieść.

Ogólnie dnia któregoś jadąc na trasie szedłem jakieś 110 km/h na VI biegu. Do wyprzedzania się przymierzając dwa w dół rzuciłem, ostro pod kotły dałem i dobrze, że na przeciwny pas nie wyszedłem, bo nagle moje TDI zamieniło sobie T na S. Auto straciło moc, nie chciało wchodzić na obroty – do tych 2000 dochodziło i nie chciało iść wyżej.

Jak na informatyka przystało, na pobocze zjechałem i restart. Gwizdek jest, śwista w najlepsze, ciśnie ile trzeba, agregat 4500 obrotów robi bez zawahania. OK, pomyślałem, bywa.

Dwa tygodnie później powtórka z rozrywki, znów redukcja, palnik, gwizdek się wyłączył. Trzy dni później podobnie – II bieg, gaz w podłogę od 1200 obrotów, przeciągam do 4000, daję trójkę – gwizdek odcięło. Pobocze, restart, jadę dalej.

Patent jest taki, że mój gwizdek ładuje normalnie od 0,9 do 1,1 bara i wtedy jest gitara. Ale czasem coś mu odwali i załaduje nawet i 1,5 bara – a to dużo za dużo. I wtedy elektronika go wyłącza i muszę restart auta robić, bo mi zamula jak SDI.

Kiedyś to przeładowanie powyżej 1,1 bara robiło mi się tylko na wysokich obrotach, gdy ciągałem pod czerwone. No to wymieniłem, za radą mechaniora, zaworek podciśnienia sterujący gwizdkiem i przestało go wywalać na wysokich obrotach. Ale teraz z kolei jak docisnę deskę na niskich obrotach (np. na piątym biegu przy około 60 km/h) to jak auto ma gorszy dzień, ciśnienie momentalnie wywala w kosmos na 1,5 bara i elektornika odcina gwizdek.

Czyli wcześniej tylko na wysokich, teraz po wymianie zaworka – na niskich. Jak nie urok to przemarsz wojska. Z deszczu pod rynnę. Między scyllą a charybdą. Coś tam coś tam.

Bida jest o tyle, że zaliczyłem już 3 mechów, w tym jednego nawiedzonego gwizdkarza, szpenia od ropniaków. I pomimo profesjonalnych urządzeń pomiarowych po prostu nie trafili na zły dzień – moja Skoda robiła max 1,1 góra 1,2 bara i gwizdka nie odcinało. Standard – auto zepsute a jak do warsztatu pojedziesz, to działa jak nówka z salonu.

Kierowniczki były czyszczone niedawno – profilaktycznie, mechanik mój ma świra na punkcie gwizdków. Spalanie w aucie w normie. Uszczelki OK. Płyn w chłodnicy czysty. Przedmuchów jakichś większych niż spodziewane w przelatanym 10-latku nie stwierdzono. Wycieków brak. Oleju nie ubywa.

Pomocy!

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

OK, to może ja nim wystrzelę z diagnozą, zadam jedno pytanie: czym u lich jest ten gwizdek?!! ;)

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

PS. Masz problem, którego nie potrafią zdiagnozować mechanicy lub ogarnąć zwykłe umysły? Opisz mi to w mailu (blogomotive@gmail.com), a być może nasz blogowy batalion Szwagrów pozamiata temat.

PPS. Kim są Szwagrowie? To czytelnicy bloga, którzy czają bazę, ogarniają klimat i po prostu są fajnymi gośćmi. Szwagrem może być też kobieta. Szwagrem możesz być i Ty – o ile nie jesteś bucem, który żyje po to, by jątrzyć ;)

32 komentarze

  1. A fotki to są akurat z demontażu plastikowej osłony silnika, którą to raczyłem obciążyć jakimiś 20kg błota. I puściły przednie zaczepy ;P Tak to bywa, jak się używa auta zamiast czołgu ;P

    Teraz mam stalówkę solidnie zamocowaną do podłużnic – można podwiesić Tytanika i też wytrzyma ;P

  2. Blogo, ale nie pytasz serio o ten gwizdek? ;)

    [Nie przychodzi mi do głowy żaden lepszy komentarz a chcę śledzić odpowiedzi na bieżąco]

  3. Ta..akurat się przyzna że oberwał.
    Man od da hałs nie pokaże słabości:)

    Co do gwizdka, to ewidentnie Octi łypnęła reflektorem na ceny ropy i przeszła w tryb eco. Jak ją Zibi depnie to się skubana buntuje i nie chce żreć więcej paliwa. Problem z tym że bez kołaczy nie ma pracy i mimo kopania pedału gazu mocy nijak nie przybywa.

  4. @Misiek – “Szmelcwagen” – cóż, wiesz, zazdrość zżera ;P

    A czeszka to – jak mój stary twierdzi – to golf z biedronia. A seat to polo z tesko.

    Hejters gona hejt, ale – tak drobny przytyk w stronę magików kupujących “okazyjne” auta – w ciągu roku od kupienia dziesięcioletniego kombiaka tak zwanej taniej marki – pomijając aktualną przypadłość – zaliczyłem jedną (!!!) awarię unieruchamiającą auto – 3 dni po kupieniu poszedł pasek alternatora. W aucie do zrobienia były tylko elementy eksploatacyjne – tuleje w wahaczach, przednie łożyska (220tyś km zobowiązuje), przednie tarcze, przednie i tylne klocki + wytarła się wiązka idąca do prawych drzwi. Ale zapłaciłem za auto 20 patyków. I to w dodatku bite. Bo – pomimo przebiegu (autentyczny, szwajcarska książka serwisowa prowadzona do 5 miesięcy przed tym, jak auto trafiło do mnie – książkę zweryfikowaliśmy dzwoniąc do serwisów w Bankolandzie) – była w naprawdę świetnym stanie. Wymienione były prawe przednie nadkole, prawe drzwi przednie i tylne. Na tylnym słupku jest pokolizyjna rysa na lakierze – na parkingu ktoś wyjeżdżając tyłem z miejsca parkingowego przeciągnął przodem swojego auta po czeszce (i tu się kłania art o parkowaniu tyłem ;P)

    A, byłbym zapomniał – z rzeczy naprawdę upierdliwych w mojej czeszce – o czym sprzedający nie wspomniał – co tragicznie zaniża wartość i powoduje, że czuję się zrobiony w bambuko i w ogóle na czarno bez wazeliny – są problemy z zamykaniem popielniczki. No ten cholerny zatrzask nie łapie, trzeba popielniczkę wyjąć, i włożyć ponownie, wtedy w 1/3 przypadków łapie.

  5. a nie masz tam jakiegoś czujnika ciśnienia który mierzy ile powietrza jest ładowane? byc może on coś nawalił i przekłamuje i auto wprowadza w tryb awaryjny bo jest overboost. Ja u siebie w e46 2l dieslu mam w kolektorze ssacym czujnik ciśnienia doładowania który mierzy ile jest i przekazuje wartości do ECU.

    Kolejny pomysł to rozumiem w tym silniku turbo sterowane podciśnieniowo i masz zmienną geometrię łopatek, jesli tak jest to moze w podciśnieniu masz wężyk dziurawy i zaworek źle steruje klapkami w turbinie powodując przeładowanie.

    mechanik ze mnie żaden, samouk-amator tylko wiec prosze nie krzyczeć jak cos całkiem głupiego napisałem :)

  6. Po pierwsze trzeba zrobić logi, odepnij też “ramię” od sterowania kierownicami w turbinie i zobacz jak chodzą, czy sie nie przycinają, sprawdzić węże podciśnienia, zamienić N75 z N18 – jeżeli dobrze pamiętam po tym zabiegu powinien być zmulony ale nie złapie tzw notlaufa – czyli tego co sie dzieje, wymienić N75 (albo zreanimować). Ogólnie dużo informacji jest o tym po wpisaniu w Google “notlauf”.

  7. Klasyczny notlauf, do ponownego czyszczenia kierowniczki w turbinie i nowy N75 do zalozenia… Oryginalny! Moj ojciec tez w PD kupil jakis zamiennik – nie dal rady.

  8. Przerabiałem coś podobnego, winny okazał się zawór N75. Niektórzy polecają wymianę, ale ja swój rozebrałem i wyczyściłem w benzynie ekstracyjnej. Posklejałem (mój akurat po rozbiórce trzeba sklejać), wymieniłem powycierane przewody od elektrozaworu i wszystkie literki TDI robią czerwone przy wyprzedzaniu. ;) Ewentualnie podmienić z kimś przepływomierz. Usterką niby drobna, ale strasznie trudna do zdiagnozowania, bo komputer nie wykrywa tego.

  9. Zibi jak chcesz mieć 100% pewności co nawalilo to opisz ten problem w dziale usterki na forum octavia klub polska, magicy z tego forum już nie takie zagadki rozwiazywali ;-)

  10. @Dominik – u mnie nie ma łejstgejta.

    W logach ECU jest tylko adnotacja o wystąpieniu przeładowania.

    Zaworek N75 jest nówka sztuka, dopiero wymieniony. Kierowniczki chodzą jak ta lala, wsi czyste i miękko ruszające się bez zacięć.

    Jedyne co zostało do obadania to wężyki podciśnienia. Wygląda na to, że w jakichś okolicznościach któryś gdzieś zaczyna przepuszczać.

    Najbardziej irytujące jest to, że problem jest trudnoreprodukowalny. Czasem całe tygodnie co bym nie robił – nic się nie dzieje. A kiedy indziej co dodam gazu to leci. Po wymianie zaworka też wyglądało na to, że jest gites. Dwa tygodnie później – odcięło. Potem trzy tygodnie – nic, co bym nie wydziwiał.

  11. Witam
    Najczęściej jeśli sprawdzony został zawór doładowania oraz turbo jest po czyszczeniu, nalezy sprawdzić szczelność przewodów podciśnienia czyli tzw przewodologię. Ewentualnie zrobić logi basic settings 011 przy użyciu VAGA, sprawdzić wysterowanie zaworu N75. W tym czasie należy sprawdzić rowniez ruch sztangi turbo, który będzie się cyklicznie zmieniał.

    Być może vacuum pompa świruje.
    W razie czego proszę pisać chętnie pomogę.

  12. Przepływomierz zobacz, bo jak podaje do kompa bzdury, to ten wysterowuje turbo na księżyc. Nie żebym się znał na WV ale w Patrolu 3.0Di tak właśnie bywało.

  13. Przepływomierz jest gitara, sztanga też, zostaje przewodologia. Przy najbliższym spocie z brackim wymienimy wszelkie rurki jakie nam wpadną w oko.

    Skąd jest brane podciśnienie w układzie, bo nie kojarzę?

  14. Swoją ścieżką nauczyłem się już automagicznie odpuszczać gaz, jak idzie przeładowanie ;P

    Jak ciśnienie pójdzie w kosmos gdzieś przy 2k RPM to auto dostaje potwornego kopa. Na dwójce potrafi kwiknąć kapciami ;D

    Ciekawe, jaka jest wytrzymałość seryjnych części, ile się da bezpiecznie z tego wycisnąć. Zaczynam powoli chorować na czipa, moooooooooże na coś więcej ;P

  15. Stara zasada mówi – ZZZ. Zakuć, zaturbić, zapi..alać.

    Wiatrak już masz.
    Czekamy spokojnie na rozwój sytuacji i 300 kuni w Czeszce:)

  16. Nie, no oficjalnie to auto dla żony ;P

    Chociaż jakby było za co to bym pewnie jeszcze jedną kupił na eksperypenta ;P

    Ogólnie to wiem, że lewelowanie zaczyna się od czipa. Potem idzie wymiana gwizdka. Jak z gwizdka i czipa się już więcej nie da, to wymiana wtrysków. Jak się wymieni wtryski, to zanim się z nich wydusi maksa to trza nową uszczelkę, lepszy wał i tłoki, żeby kopyta bokiem nie poszły. Potem inny rozrząd. Potem drugi gwizdek i wyrypa wydechu. Potem zwykle kończą się pigułki z suszonej żaby i trzeba przyjąć bardziej tradycyjne metody leczenia (lobotomia?).

    Eh. W totka trza zacząć grać…

  17. “Skąd jest brane podciśnienie w układzie, bo nie kojarzę?”

    W jakim układzie, bo nie kojarzę? Układów jest trochę, nawet kiedyś pewien znany kurdupel tropił jakiś układ ;) Ale podciśnienie w Skodavii pewnie z dolotu.

  18. Zibi jeżeli jesteś w Warszawie mogę podpiąć Ci auto pod kompa i zrobić logi, sam miałem identyczną Octavię (Elegance, bez xenonów ale ze spryskami) ze 110KM na pompie i też sie borykałem z tym problemem.

  19. Witajcie, cześć i czołem ;)
    Czytuję Blogo od ponad roku, ale po raz pierwszy zdecydowałem się zabrać głos. Zibi, odwiedzałeś może Michała B. przy Elbląskiej w Gdańsku? Koleś jest mocno ogarnięty w temacie silników VW. Jakbyś potrzebował namiar to http://www.trojmiasto.pl/Bartek-Z-U-H-o32480.html Proponuję podjechać i pogadać, może pomoże, a z pewnością nie zaszkodzi ;)

  20. Pingback: Elton Cunniffe
  21. Ziew…

    Żeby w pewien sposób zamknąć temat.

    Z brackim wymieniliśmy (znaczy – bracki wymienił ;P) przewody podciśnieniowe. Kurna, kilometry tego. A w sklepie kręcili głowami, że na co nam tego tyle, jak 2.5m braliśmy. A i tak mało się okazało. A mieliśmy w sumie przeszło 5m o różnych przekrojach.

    Od czasu wymiany robiłem różne rzeczy. Bardzo różne. Do niektórych się nie przyznam, z innych jestem dumny. Są też takie, do których się nie przyznam choć jestem z nich dumny ;P Ale pomimo traktowania autka ze wszystkich stron i sposobów gwizdek chodzi jak ta lala. Auto wchodzi płynnie na obroty, nie ma zawahań momentu, ograniczyło turbodziurę, auto zbiera się od dołu plus spadło spalanie na mieście o dobry litr.

    Czyli – chędożone wężyki. Gdzieś musiał któryś bokiem zasysać i wysterowanie kierowniczek było do kitu.

  22. Witam. Sam użytkuje pospolitego w naszym kraju tdika. Problem który dotknął Pana od skody dotyka większość użytkowników diesla z turbo. Obstawiam nieszczelność węzyków, albo źle działający zawór turbiny, ewentualnie turbo do czyszczenia. Aby sie przekonać najlepiej zrobić logi po podpięciu vaga (tu jest opis: http://sprawdz.auto.pl/jak-zrobic-logi-dynamiczne-vag/) i wysłać gdzieś na jakieś forum tdi.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *