#324 Promuję: Drive The Beast

Jest takie powiedzenie, wręcz przysłowie, które promuje wzajemne pomaganie sobie. Jak to szło? Z motyką na słońce? Kto pod kim dołki? Dobre uczynki wracają? O, to chyba to.

MotoPrezent znacie, prawda? Po drobnych perturbacjach trafił pod skrzydła Let’s Drive Marcina Turskiego i odżył na nowo. Sklepu DR-FT.pl pewnie nie znacie, ale wszystko przed Wami ;)

W ramach podziękowania za dotychczasową współpracę oraz drobny gadżet (o tym poniżej) zdecydowałem się wesprzeć promocyjnie konkurs Drive The Beast. Gdyby kogoś to interesowało (a wiem, że są tacy – w liczbie miliona trzystu, albo i więcej), to oficjalnie się klnę, że nie mam z tej akcji ani złotówki. Wspieram ją, bo chcę się wreszcie z poczucia bycia dłużnikiem uwolnić ;)

Czemu czuję się dłużnikiem? Bo dzięki MotoPrezentowi miałem okazję pojeździć autami, o których wcześniej nawet nie śniłem. A Yatzek (właściciel sklepu DR-FT.pl) zaskoczył mnie podczas lubelskiego Rally Sprintu Kulka (22/04/2012) wręczając mi wypasioną tablicę rejestracyjną:

Ciekawostka z nią związana: nie można ot tak sobie (nawet dla zabawy) wyprodukować tablicy rejestracyjnej w 100% identycznej z oficjalną. Dlatego ta moja poza unijnymi gwiazdkami i napisem PL ma jeszcze polską flagę – i ta flaga czyni ją różną od legalnego wzoru, więc gdybym kiedyś niechcący zapomniał jej zdjąć i sobie tak z jakiegoś toru do domu wracał (a raz już mi się to zdarzyło), to podczas kontroli nie zostanę uznany za fałszerza tylko za kretyna – i zamiast do pierdla, zarobię kilka punktów karnych i mandat kredytowy.

Dobra, przejdźmy do sedna.

Drive The Beast jest konkursem SMS-owym. Wysyłasz SMS (2,46 z Vat), otrzymujesz pytanie i odpowiadasz na nie (kolejne 2,46 z Vat) tak szybko, jak tylko potrafisz. Konkurs trwa 2 tygodnie (pierwsza edycja kończy się w ten piątek wieczorem, edycji będzie w sumie aż 8) i wygrywa go osoba, która najszybciej odpowie na przesłane pytanie.

Dwie ważne sprawy. Primo: pytania są łatwe, ale nie najprostsze – np. jaką mocą dysponuje silnik Gallardo, jak szybko do setki rozpędza się F430 albo jaki rozmiar mają tylne opony Vipera. I secundo: w tym konkursie nie ma ściemy, dodatkowych kosztów czy późniejszego sprzedawania danych.

Do wygania jest voucher na coś, co MotoPrezent określa mianem “Supercars eXtreme” – czyli 9 okrążeń toru w Ferrari F430, Lamborghini Gallardo (przypominam o poprawnej wymowie: lamborgini gajardo) oraz Dodge’u Viperze / Arielu Atomie.

Wszystkim szybkim farciarzom polecam ;)

11 komentarzy

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *