#362 Motoreklamy z Super Bowl 2013

Ulegając histerii trzeci rok z rzędu (2011, 2012), przyjrzyjmy się temu, jak reklamuje się auta w czasie antenowym tak absurdalnie drogim, że droższym nawet od tych kilku minut poprzedzających duby smalone wygłaszane przez Pana Zubilewicza.

Tak w ogóle to się zastanawiam, czy ktokolwiek ogląda mecz, bo coś mi się wydaje, że te zmagania hokeistów pozbawionych łyżew są tylko po to, by dać widzom czas na odpoczynek pomiędzy reklamami – by mogli wstawić do mikrofali kolejny zlany masłem popcorn, wyskoczyć na porcelanę czy mięso z ogrodowego grilla położyć sobie na wielkim jak miednica talerzu. Ale nie ma co dywagować i epistolić – nie jesteśmy amerykańcami, nie czujemy blusa.

A więc generalnie polecimy z omówieniem reklam zgodnie z kolejnością ich świecenia podczas transmisji meczu (tutaj pełna lista) – z wyjątkiem tych najlepszych, które przerzuciłem na sam koniec wpisu.

Audi | Prom

Jedna w miarę fajna akcja – zaparkowanie na miejscu dyrektora szkoły. Poza tym – nuda i oczywistość. Ja swój bal maturalny (to chyba jest nasz odpowiednik ichniego „prom”, rajt?) obchodziłem na trzech imprezach jedna po drugiej, z czego tej ostatniej praktycznie nie pamiętam. Obudziłem się około 7 na środku parkietu wtulony w czyjś plecak, a poranny mocz oddawałem do pisuaru, pod którym spał kolega. Gdy obmywałem twarz zimną wodą, w rozbitym lustrze zauważyłem zaschniętą pod nosem krew i rozharatane ucho. I to jest właśnie bal maturalny, a nie jakaś popierdułka z bezalkoholowym ponczem, na którą się jedzie samochodem ojca i wraca pół godziny później z okiem pomalowanym na fioletowo. Ogarnijcie się, amerykańscy uczniowie!

Hyundai Santa Fe | Team

Okej, juby walczący z niedźwiedziem jest spoko. Murzynek udający strażaka też, acz widać, że znoszony schab wisi na linach. Poza tym reklama sucha i drętwa – chyba gość odpowiedzialny za wymyślenie puenty zwolnił się tuż przed wykonaniem swojej pracy.

Toyota Rav4 | Wish granted

Moim zdaniem to jest reklama ze stocku – ktoś kiedyś napisał ten scenariusz i Toyota, z braku pomysłów, go kupiła i zrealizowała. Równie dobrze na samym początku jakiś inny aktor z oponką mógłby wywołać dżina przez potarcie paczki chipsów, butelki soku owocowego mumifikującego za życia nasze dzieci lub jakiegoś opakowania parówek typu „80% MOM”.

Cars.com: | Drama

Dam link, bo takiej słabizny nie chce mi się embeddować.

Volkswagen | Get In. Get Happy.

Hahaha, ubawiłem się po pachy. Not. Ale nowego Beetla widziałem na żywo i, szczerze mówiąc, wygląda bardzo fajnie. Nie jest już reminiscencją klasyka, tylko takim nowoczesnym amerykańskim hot-rodem – głównie za sprawą profilu, linii dachu i takiego ogólnego zestawienia długości do wysokości, do profilu i do detali. Ładne auto i naprawdę szkoda, że tak ciężko będzie je u nas spotkać.

Lincoln MKZ | Phoenix

Nic na to nie poradzę, że w reklamach uwielbiam patos – ta z Eminemem z 2011 nadal należy do moich ulubionych ever. Tej jest daleko do takiego mistrzostwa, ale idzie w dobrym kierunku – i auto fajne, i klimat odpowiednio monumentalny. To znaczy szła. Szła do momentu, w którym głos z offu powiedział: „It’s big ideas with smaller footprints”. Lincoln, ty miękki eko-flecie!

Jeep | Whole Again

Hipokryzja to potęgi googol razy nieskończoność silnia plus pi razy pierdylion. Płacz, modlitwa, dzieci czekające na ojca, którego rząd wysłał na wojnę po to, by zabijając uzbrojonych w ruskie karabiny lokalsów zabezpieczyć sobie złoża ropy ukryte głęboko pod osiedlami pełnymi biednych ludzi, pod pastwiskami pełnymi chudych kóz, pod lepiankami pełnymi dzieci, które dziennie pochłaniają 201 kalorii, głównie pochodzących z piachu i śmieci.

Reklama tak ciężka i długa, jak to mojej poprzednie zdanie. Jestem oburzony, zniesmaczony i zastanawiam się, za jak wielkich debili trzeba mieć swoich obywateli, by serwować im tak tani spektakl zakłamanej ideologii – i jeszcze budować na tym wizerunek samochodu. Lubię Wranglera, ale nigdy nie planowałem go sobie kupić. Po tej reklamie nie planuję go sobie kupić jeszcze bardziej. Że do na do da.

Kia Forte | Hotbots

Fajna reklama. A jak będziecie na jakiś targach motoryzacyjnych, przyjrzyjcie się koniecznie tym hostessom, które odpowiadają za stan wystawianych aut. Stoją sobie one na ogół w drugim planie, trzymając za plecami szmateczki z mikrofibry i takie piórka na patyku. I starają się uśmiechem ukryć maksymalne wkuźwienie na tych, którzy tłuszczą szyby nosem i niezdarnie rysują lakier niewyobrażalnie wielkimi torbami wypchanymi wszystkimi obiektywami świata.

Oraz podoba mi się fryzura tego gościa – kiedyś (jak miałem 15 lat, a więc wygląd był dla mnie kluczowy) tata zabrał mnie do swojego kumpla, fryzjera – takiego, który wie lepiej, jak zbuntowany piętnastolatek chce wyglądać. Wyszedłem z czymś takim i przez następne dwa tygodnie wychodziłem co rano z domu i wagarowałem siedząc w łazienkach na ławce. Chyba nawet wtedy trochę płakałem. Serio serio.

Lincoln | #Steerthescript

Tak szczerze, to nie bardzo wiem, co napisać. Wszystko oparte o modny trick w stylu: pokażmy, że jesteśmy social, że ich słuchamy, że oni mają wpływ. I to tyle – reklama dziwna i taka trochę nijaka. Ot, starali się, ale wyszło mdło. No i ten Twitter, którego kompletnie nie kumam.

Kia Sorento | Space Babies

Przeurocza reklama, ale nie dlatego, że jest pełna małych dzieci, małych kotków, małych żyraf i małych pand. Jest przeurocza ze względu na scenę puentującą. Lekkie, dowcipne, dobrze zagrane. Daję 4 i pół gwiazdki, naklejkę „B” oraz odznakę „Superb lifestyle”.

Mercedes Benz CLA | Soul

Ta reklama powinna wygrać za muzykę – tym kawałkiem Stone’sów jaram się niewiarygodnie. Ale nie wygra – z jednego powodu. Z powodu, dla którego przestałem szanować Mercedesa. A pamiętajcie, że to właśnie auto tej firmy (pierwszy CLS) uważam za najpiękniejsze na świecie.

Czym Mercedes zawinił? To proste – CLA jest autem przednionapędowym. Przełknąłem napędzaną na przód klasę A, ale tak piękny sedan, z tak elegancką linią, powinien móc latać bokiem!

To, że Mercedes zaczął napęd na przód wstawiać nie tylko do minivanów i kompaktów, ale też do wcale niemałych sedanów, to NIE jest błahostka i dyrdymał. To jest znak, symbol i przyzwolenie. To jest niestety coś co sprawi, że BMW wkrótce pójdzie tą samą drogą. No bo skoro tłuszcza kupuje A-klasę (oraz kupi CLA, nie mam co do tego żadnych wątpliwości), to po cholerę tracić kasę na niepotrzebne części – lepiej wstawić pod silnik krótkie półosie napędowe i już. Ludziom teraz wisi, na którą oś idzie napęd – liczy się cena, emisja dwutlenku węgla i przetłoczenia na karoserii.

W strasznych czasach żyjemy. Jak to mówią rodowici fani Super Bowl – jesteśmy last breed – ostatnimi, którzy mają szansę oglądać w salonach nowe auta budowane dla i pod kierowcę – a nie tylko ładne wozidła, które nic poza przewiezieniem tyłka z A do B zaoferować nie mogą.

Dodge Ram | Farmer / Keep Plowing

Podoba mi się ta reklama, nawet bardzo. Jest szczera i niepozbawiona humoru. Jest patetyczna i lekka jednocześnie. No i jest zaskakująco prosta i tania jak na kasę, którą wydano na jej emisję. Zostanie mi w głowie na dłużej. Oto siła treści. Amen.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

A najlepszą reklamą z Super Bowl 2013 zostaje…

Hyundai Sonata Turbo | Stuck

Pod kątem motoryzacyjnych reklam tegoroczny Super Bowl był dramatycznie kiepski. Tak kiepski, że za najlepszą reklamę zmuszony jestem uznać coś takiego. Jeden plus jest taki, że… tak właśnie powinny być turbosprężarki sprzedawane – osiągami, a nie tym, że przy delikatnym smyrganiu gazu silnik spala mniej. Jedna uwaga – moim zdaniem wielki tyłek motocyklisty z pierwszych ujęć ma na 100% wyretuszowany wielki rów wyglądający ze spodni. Co za pruderyjny bezsens psujący całe to urocze ujęcie!

Oby przyszłoroczne motoreklamy były lepsze.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

PS. Tak, wróciłem już z Białki i powiem Wam, że dla rodziców z 8-letnim dzieckiem Białka rules pod niebiosa. Oraz: nadganianie zaległości już wkrótce (ileż ja to już razy zapowiadałem?), moja najmojsza po roku użytkowania (ależ ten czas leci!) oraz Ulubiony Samochód Blogosfery 2012 (który startuje lada dzień!).

34 komentarze

  1. Blogo powiem tak przyglądam się Twojemu blogowi i bardzo mi sie podoba. Linka dostałem od przyjaciela z BMW Polska.
    Tak trzymaj i się nie poddawaj !!!

  2. Chyba nawet połowy reklam nie obejrzałem, bo mi się nie chce. Słabizny straszne i szkoda, że producenci samochodów nie wymagają czegoś bardziej kreatywnego. Dizajn samochodów zmienia się na lepsze, po gównianych latach 2000, ale reklamy to tendencja spadkowa. Może niech lepiej w przerwach meczy pokazują różne ujęcia aut, bez siłowego wymyślania śmiesznostek pokroju Sztrasburgera.

    BTW ile trwają przerwy w tym całym futbolu i ile ich jest, że wcisnęli tyle reklam i jeszcze Bijonse śpiewała…

  3. Dżizas, Blogo, ty masz jakiegoś zajoba na punkcie masakrycznie patetycznych reklam. Szczególnie Chryslerowych, bo w zeszłym roku eminemowa, w tym roku RAMa strasznie cię zajarała.

    Jak dla mnie Santa Fe najlepsza. Samochód jak samochód, ale reklama jest krótka, zwięzła i jednocześnie ciekawa.

    A to że samochody w większości „miękkorurowe” – czemu się dziwisz? Tych kilkadziesiąt tysięcy entucjastów dookoła świata nie utrzyma samo całej motoryzacyjnej machiny. Demokracja.

  4. @Maggot: „A to że samochody w większości “miękkorurowe” – czemu się dziwisz? Tych kilkadziesiąt tysięcy entucjastów dookoła świata nie utrzyma samo całej motoryzacyjnej machiny.
    Absolutnie się z tym zgadzam. My se możemy narzekać, a i tak rynek tworzą Ci, co mają pieniądze i kupują nowe auta.

    @Renek: Wiem tyle, co i Ty.

  5. te pandy byly tragiczne, nie wiem, moze dlatego, zejszcze dzieci nie mam to to do mnie nie przemawia…

    a jeep był spoko, bo mowa jest o ludziach tych szeregowych, zwykłych, jak Ty czy ja ktorzy tej ropy na oczy nie zobacza ;]

    serio ten mercedes jest FWD ? szit….
    ale bmw idzie mocno w 4×4 wiec nie jest tak źle

  6. Reklama lincolna ssie.

    Lincoln ssie. Kształtem nadwozia pokazuje, że musi być aerodynamiczny, bo pod maską dałnsajz dychawicznie próbujący pchnąć skórę i komórę.

    Stare gabloty – stary lincoln – linią pokazywał – mam wyjebane na CX. Mam wyjebane na wszystko. Mam 6 litrów pod maską. Nie płynu chłodzącego. Pojemności skokowej. Mam mocy tyle, że mogę przepchnąć całą atmosferę tego smrodliwego grajdołu. Mogę.

  7. Totalnie zgadzam się z zibim. Lincoln po całości jest na poziomie kreta na żuławach. Ani to auto nie wygląda nowocześnie, ani za ładnie, reklama nie powala. Ten pomysł z tweeterem niezły – dać klientom (fanom?) szansę na to, żeby zrobić reklamę według ich pomysłów. Wykonanie mogło być lepsze, bo to się prawie kupy nie trzyma, ale za sam pomysł +. Reklamy Audi i VW wywołały jakiś uśmiech na mojej twarzy, może nie są szałowe, ale również nie tak przytłaczające jak reklama Jeep’a czy Dodge’a. Reklama Kii Forte pozytywna, chociaż samo przesłanie niekoniecznie do mnie trafia. Rzeczywiście – miej szacunek do technologii, ale czy za wszelką cenę? Niekoniecznie. Wideo Toyoty bardziej reklamuje wróżkę niż samo auto. Kia Sorento – rzeczywiście ciekawie spuentowana, dodatkowo pokazane, że auto wspiera kierowcę nie tylko na drodze, ale także ratuje sytuację w przypadku jakieś wtopy. Sonata – rzeczywiście jedna z lepszych, ale szalu i komplikacji to w niej nie ma. Przesłanie – masz turbo, masz zapas mocy.

    Za najładniejsze auto z ww reklam uważam CLA, na drugim miejscu VW. Pozostałe są gdzieś daleko w tyle w okolicach trzydziestoletniej Lady Nivy. I walić napęd na tył. Dla takiej sylwetki – byłbym w stanie go chyba odpuścić.

  8. Do najbardziej typowych dupowozów napęd FWD jest najlepszy, bardziej lepszy niż oszczędności na dwumetrowym wale napędowym. Ja mam wrażenie, że Mercedesowi ciążył ten napęd RWD, chcieliby z niego zrezygnować ale jakoś nie mogli się zdecydować, bo zawsze jest RWD, aż w końcu się przełamali.

    A tak na prawdę to wstawiają małe silniki 1.6 122KM, i przy RWD, masie 1600 z pasażerem i bagażem, skrzynią automatyczną, to przedstawiciel handlowy w Fabii z ryzą papieru w bagażniku objedzie takiego Merca gwiazdą.

  9. Nie obejrzałem żadnej z tych reklam, bo po pierwsze nikt normalny nie kupuje samochodu na podstawie 30sekundowego filmiku w tv. Po drugie szkoda na to życia.

    Co do Twojej bulwersacji przednim napędem w CLA Blogo, to pragnę zauważyć, że sam promujesz takie motoryzacyjne paszkwile(choć akurat CLA nie wygląda źle) poprzez jaranie się bmw X1 ;)

  10. Z reguly rzadko ogladam tv itp., wiec jesli Mercedes mial podobna reklame, to mnie poprawcie, ale do czego to doszlo, ze Benz reklamuje sie jako tani? Swiat schodzi na psy…

  11. @kosmo: Sam jesteś paszkwil ;) X1 jest mega fajne, nadal mi się takie tylko z mocą na tylnej osi marzy.
    @KasztanowskY: „…ale do czego to doszlo, ze Benz reklamuje sie jako tani?” Słuszna uwaga!

  12. Alem sie wynudził na tych reklamach :( nic zupelnie do mnie nie przemowiło, albo ten kraj jest bardzo specyficzny, albo te auta nijakie, albo grupy kreatywne sa niekreatywne ;(

    Do tego jeszce Twoje proroctwa blogo dotyczace konca RWD i w polaczeniu z ciagnąca sie zima lapie depreche.

    We jakims optymizmem zawiej ;)

  13. @Blogo, może i jestem, co nie zmienia faktu, że X1 (jak w zasadzie każdy suv) jest kompletnie bezsensu i dla każdego, kto ma choć trochę wysokooktanwej benzyny we krwi, jaranie się wymysłem księgowych dla ludzi, którzy boją się szybko pokonywać zakręty, to obciach :P

  14. @Rednek: Ale nie trzeba kombinować, X1 można normalnie kupić jako sDrive, czyli z napędem tylko na tył. Byłby to pewnie jedyny taki w Polsce, jeśli nie na całym świecie ;)

    @kosmo: Też tak myślałem, dopóki się Suvami nie wyjeździłem. Kategoryzowanie ich faktycznie nie ma sensu, bo nie wiadomo, dla kogo i po co są. Ale jako auta same w sobie, są cholernie praktyczne i wygodne. A X1, wierz mi, jeździ w zakrętach prawie tak dobrze jak moja najmojsza. Nic a nic nie czuć wysokości. X3 owszem, czuć masę i wysokość – i to zniechęca do szybkiej i gwałtownej jazdy. X5 podobnie. Ale X1 rwie i skręca jak zwykłe kombi (a od zwykłego kombi zdecydowanie bardziej mi się taki SUV podoba) – dlatego tak mi jara.

  15. Przecież X1 wygląda jak gówno w porównaniu choćby z 3 touring. Praktyczność ? Taka sama jak każdego kombiaka, a często nawet mniejsza, bo zamiast długiego bagażnika mamy wysoki. Jeśli chodzi o osiągi, spalanie i ogólny performens, to każdy kto nie opuszczał lekcji fizyki, wie suvy są be ;]

  16. Gust jak dupa, każdy ma swój – mi się X1 podoba, bo lubię auta lekko skaszanione – wtedy można do nich dojrzewać. Jak coś jest zajebiście i pod każdym kątem śliczne (np. seria 5, pozostając w klimatach z Bawarii), to mi się szybko nudzi. A taką np. 5GT (albo X1) odkrywam na nowo przy każdym spotkaniu.

    A że Touring ma lepszy performęs? W naszym codziennym świecie amatorów dojeżdżających autem do pracy to kierowca, a nie auto, decyduje o osiągach. Mam się za chojraka w dość zwinnym aucie, a na krętym torze objeżdża mnie o 70 koni słabszy japończyk.

  17. Jak jest sDrive jak nie ma? To znaczy niby jest ale bez silnika a myślałem, że chcesz wersję dla mężczyzn czyli 6 garów z RWD.

  18. Wiadomo, że jeden woli blondynki, a drugi jak mu nogi śmierdzą. Ja po prostu uważam, że nieklasyczne bmw (czyli wszystkie X’y, GT) są niezbyt urodziwe. Ja tam wolę ładny samochód, a nie przyzwyczajać się (dojrzewać jak to ładnie ująłeś) do brzydoty.

    Co perfomensu to nie masz racji, suv to zawsze dodatkowe kilgoramy, wolniejsze reakcje, taki samochód zwyczajnie nie zachęca do szybszego pokonywania zakrętów. Pal licho jak chodzi tylko o fun z jazdy, gorzej jak jesteś w podbramkowej sytuacji.

    Chojrakowanie nie pomaga na torze, tam potrzebne są zimne nerwy, dobry refleks, pewność siebie jest ważna, ale nie na poziomie kilku pojeżdżawek rocznie.

    Żebyśmy nie odpłynęli za bardzo to wrócę jeszcze do CLA i kompaktów premium. CLA bazuje na A klasie więc ciężko żeby ktoś pakował tam inny układ napędowy (to nie lata 80, a CLA to żaden homologation special, tylko trochę droższy konkurent dla VW Jetty, stąd reklamowanie go jako tani). Motoryzacyjni ignoranci są niestety w większości, dlatego producenci kierują swoje produkty do nich, a im nie przeszkadza, że CLA czy kolejna generacja bmw 1 będą miały napęd na przód.

  19. @kosmo nie znasz się. SUVy są miszcze. Kiedy gnasz przez kraj załatwiać sprawy w podłych warunkach pogodowych nic się nie równa z dobrym napędem, ksenonami wiszącymi metr nad glebą i wysoką pozycją za kierą. Nawet kiedy w ciemną noc grzejesz przez wioski, deszcz leje, wilcy wyją a do celu jeszcze 772.3 km, w dobrych SUVach się odpoczywa w przeciwieństwie do placków gdzie kierownik siedząc na ulicy marzy o półmetrowym wydłużaczu do szyi i dodatkowej parze oczu.

    Zresztą jak kiedyś jadąc tym Touringiem po sedesach wpadniesz do czarnej dziury to będziesz błagał niebiosa o wielkie koła i metr prześwitu.

  20. @Rednek: Ale w X1 nie ma opcji na 6 cylindrów – wszystkie silniki (Pb i On) mają zawsze 4. Takie to czasy, że oznaczenia kłamią.

    @kosmo: Nie śledzę specjalnie klimatów wokół Mercedesa, ale się tak zastanawiam – czy fanom tej marki klasa A (oraz nadchodząca CLA) przez to FWD nie wydaje się zaprzedaniem wartości? Bo ilekroć ktoś napomknie o przednionapędowym BMW, to od razu jest lament, rant i hejt. Jak to jest z tym klimatem wokół Merca – komuś to przeszkadza?

  21. Ale ten rok był biedny. Spojrzałem co było w poprzednich latach, bo już pamięć nie ta, no i było epicko, Chevy spark, Eminem, i wiele innych zabawnych albo po prostu ciekawych reklam. W tym roku kiszka.
    A merc CLA z napędem na przód to pomyłka.
    A jak już nadrabiasz zaległości, to przed rozpoczęciem tegorocznego UBS możesz złożyć hołd świeżutkiemu zwycięzcy zeszłorocznej edycji :P

  22. @Blogo podobno gustujesz w używanych a do niedawna były 3.0 i to w dwóch wersjach, coś koło 218 i 258KM. Resztę sałaty włóż w mody.

  23. @Rednek, pisząc o dobrym napędzie piszesz również o fwd w Tiguanie czy innym sportage ;)
    Co do pozycji za kierownicą, to co kto lubi, nie siedziałem jeszcze w suv’ie, w którym byłoby mi wygodnie, pod tym względem użytkowe T5 jest lepsze.
    Jak już musisz jechać w podłych warunkach pogodowych te 772,3km, to z pewnością docenisz częstsze wizyty na stacjach suv’em ;)

    Co wielkich kół to proponuję porównać rozmiary kół np w bmw 3 i X1/X3, gigantyczne różnice w rozmiarze ;)

    @Blogo, fanem merców nie jestem, ale myślę, że nie, bo CLA to po prostu klasa A sedan, a ta zawsze była FWD, do tego to od zawsze damskie auto, a kobietom takie detale nie przeszkadzają, niby nowa klasa A to już typowy kompakt, a nie damski wózek na zakupy, ale skoro decydują księgowi, a w zasadzie cała konkurencja to fwd albo awd, to po co robić sobie problem.
    Ciekawi mnie jak pojawienie się CLA włynie na sprzedaż C klasy, która w końcu nie jest już najmłodsza.

  24. @Rednek: To X1 z 3-litrowym R6 to jakiś biały kruk. Pierwszy raz o nim słyszę i prawdopodobnie okres poszukiwania używki liczyć trzeba nie w latach, a w erach geologicznych.

    @miko: Twoja pamiętliwość mnie poraża. I przeraża!

  25. Ej człowiek, tu się coś nie zgadza. Jakie mocne benzyny były w X1 zanim wlazł 28i? Chyba właśnie 3.0 6-cyl. Chyba widuję u mnie we wsi xDrive35i chyba od wiosny zeszłego roku chyba.

  26. Trochę suche te reklamy, ciężko którąś wyróżnić. No może ta Dodge, bo przez tą swoją swojskość zapadła mi trochę w pamięć.

  27. Faktycznie dość mierne te reklamy… Po produkcjach przygotowywanych na SuperBowl, kosztujących miliony oczekiwało by się czegoś zdecydowanie lepszego i ciekawszego. A tu lipa. :)

  28. Ta ostatnia reklama to filozfia Saaba sprzed kilkunastu lat – wiecej mocy to wieksze bezpieczenstwo (krotsze wyprzedzanie).

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *