USB12 | Eliminacje 1-4/43 (koniec)

Ulubiony Samochód Blogosfery 2012 Eliminacje

Witam w długo wyczekiwanym konkursie „Ulubiony Samochód Blogosfery”, który nazwę ma tak buńczuczną, że aż sam czuję przed nim respekt. Dziś m.in. zdecydujemy, czy śliczne Audi A7 (uwielllbiam liftbacki chyba nawet bardziej niż 2-drzwiowe sedany!) objedzie Toyotę Avensis wypchaną do linii szyb ulotkami Prostamolu i takiego granulowanego cukru zwanego Oscillococcinum. Zapraszam!

Eliminacje | Pojedynek #1

Toyota Avensis

Dlaczego Toyota Avensis to ulubione auto flotowe wszystkich koncernów farmaceutycznych? Ano nie mam zielonego pojęcia. Ale nawet mi się to podoba – pod sąsiedni blok co rano podjeżdża od 3 do 6 (sic!) Avensisów w kombi i tak stoją cały dzień. Na 100% auta służbowe, bo ulotki lekarstw walają się po wnętrzach. Podejrzewam, że to typowy zlot repów – lekarze nie chcą się już z nimi spotykać, więc ci, póki jeszcze wypowiedzenia nie podłapali, bunkrują się w mieszkaniu kolegi i całe dnie rżną w PS3. A auta piękne, szczególnie w kombiaku. Cóż za linia!

Audi A7

Audi A7 mnie rozwala. No ryje mi beret w dwójnasób. Primo – bo ja nie lubię Audi tak z zasady, a temu autu nie potrafię się oprzeć. I secundo – takie projekty czynią prezesowskie A8 kompletnie zbędnym autem. Odkąd pojawiło się A7 (oraz BMW 6 Gran Coupe i Mercedes CLS), wiochą pachnie kupno A8 (albo 7 czy S). Chyba, że się ma solidny wąs i brzuch zbyt duży, by z odsuniętego fotela sięgać do kierownicy – wtedy OK, kupujesz limo i masz szofera. Ale w przeciwnym wypadku, gdy takie kozaki stoją w salonach – wstyd.


Eliminacje | Pojedynek #2

Mazda 6

Mazda 6 pojawiła się tu na skutek Waszej interwencji i… i teraz pewnie Wam głupio, bo każdy interweniował mając na myśli nową, ładniejszą „szóstkę” narysowaną wodą czy powietrzem, a tu w szranki staje awaryjny i trochę już nudny poprzedni model. Bo my tutaj wybieramy najlepsze auto 2012 roku, o czym wielu z Was zapomniało. Ale ze mną jak z dzieckiem – chcieliście, to macie. Ja tego auta nie lubię – jest na pierwszy rzut oka ładne (głównie dlatego, że często ma gigantyczny felunek), ale ogólnie sprawia wrażenie delikatnego. I chyba o żadnym innym nie słyszałem tak wiele: „kupiłem i jestem zawiedziony”.

Alfa Romeo Giulietta

Alfa Romeo Giulietta też pojawiła się po Waszych interwencjach. Ale w tym wypadku mieliście rację. Przecież ją testowałem i poza kilkoma irytującymi drobiazgami (wszak to Alfa i coś zrypanego być musi), wspominam ją jako auto idące w zakręcie jak po szynach. Serio – przednia oś trzyma tak dobrze, że na ciasnym łuku tył wylatuje i tniesz lekkim bokiem, jiiiii-ha!


Eliminacje | Pojedynek #3

Land Rover Discovery

Land Rover Discovery, tak szczerze mówiąc, ani mnie grzeje, ani ziębi. Nie podoba mi się absurdalnie stołowa pozycja za kierownicą. Nie podoba mi się architektura wnętrza, która na zdjęciach wygląda fajnie, ale w rzeczywistości każdy guzik jest gdzieś poniżej linii kolan. Ale gdybym miał jutro wyjechać do Syrii, wziąłbym właśnie Disco. Oczywiście tylko w przypadku, gdybym jechał tam z misją pokojową. Bo gdybym jechał się tam tłuc, to wziąłbym coś japońskiego, bo łatwiej o części niezbędne do montażu wyrzutni rakiet na dachu, tudzież pace.

Fiat 500

Fiat 500 wpędza mnie w „Incepcję”. Gdy go widzę, to wiem, że jest babski. Ale gdy tylko znika mi z oczu, to widzę siebie za jego małą kierownicą i wcale nie czuję żenuła. Ale chwilę później „ten ja” z mojej wizji dostrzega na skrzyżowaniu kolejnego Fiata 500 i robi mu się głupio, że siedzi w babskim wozie. Ale chwilę później już się w nim widzi, mimo że w nim siedzi. Do czasu, dopóki „ten ja” z wizji „tego ja” z mojej wizji nie ujrzy 500-tki z kobietą za kółkiem. Trudne, ale biega o to, że to genialne auto – zdaje się być naturalnym wyborem kobiet, ale facet też się ogląda i by pojeździł. No, chyba że tylko ja tak mam…


Eliminacje | Pojedynek #4

Citroen Berlingo

Citroen Berlingo to mój fetysz. Normalnie cały czas wspominam ten jeden jedyny dzień, kiedy to lata temu zamieniłem się z kumplem z pracy – ja mu dałem służbowego Focusa (jechał na chrzciny i chciał się lekko wylansić), a on mi dał służbowe Berlingo. Takie wypasione – z tylną kanapą, odsuwanymi drzwiami i skrytkami na poddaszu. Wspaniałe auto rodzinne i użytkowe, najlepsze na świecie. A będąc niedawno w zaśnieżonej Białce widziałem ich kilka – pięknie wyglądają z trumnami na dachu i lodem na zderzakach – bardziej męsko od niejednego SUVa.

BMW X1

O BMW X1 napisałem już chyba wszystko, co miałem napisać. Nie mam nic do dodania – to jest naprawdę moje wymarzone nowe auto.


. . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

WTEM! Jeśli po oddaniu głosu przemyślałeś temat i chciałbyś jednak zagłosować inaczej, to w tym roku możesz to zrobić – blokada cookies+IP wygasa po 24h. Zdecydowałem się na taki krok ze względu na rozchwianie emocjonalne – często mam tak, że dziś jakieś auto wyśmiewam, by jutro je szczerze polubić. Wygasająca blokada to taki wentyl, by nie oszaleć z powodu pochopnego kliknięcia. Ale nie nadużywajmy tego.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Głosowanie trwa do środy 20/02/2013 do godz. 23:59
Harmonogram wszystkich pojedynków USB12 jest tutaj
→ Dlaczego w tym roku walczą takie a nie inne auta, dowiesz się stad
→ A wszystko o konkursach USB z lat ostatnich 5 lat znajdziesz tutaj

30 komentarzy

  1. Blogo wybacz jesli jestem ignorantem i nie doczytalem tego gddzies…ale jakie sa zasady tej rozgrywki np czemu konfrontujesz np Avensis z A7? PS. To nas niezle zrobiles w członka z Mazda 6 :)

  2. Jak dla mnie to wszystkie te A7, CLSy, 6GT czy inne Passaty CC wyglądają jak kupa. Rozdeptana kupa.

  3. Z fynf hunderem mam notorycznie do czynienia wszak nie z jakiegoś specjalnego wyboru lecz jest to poprostu auto żony. Naprawdę już ją polubiłem w mieście do czasu gdy tydzień temu mijałem się z drugą 500 i kierowca obdarzył mnie spojrzeniem niczym Bilbo Bagins Froda. Szybko wrociłem do swojego zupełnie nieekonomicznego wozu.

  4. Nie zgadzam się, 6GT to chyba najbrzydsze i najbardziej bez sensu BMW. Tylko X6 pod względem kaszanowatości może z nim walczyć. Przecież ten potworek (6GT) wygląda jak owoc związku nosorożca z jeżem. A7 jest za to chyba najlepszym wozem, który wyjechał z fabryki Audi w XXI wieku.

  5. Najnowsza, trzecia Madzia 6 jest w Polsce oferowana od grudnia 2012…

    http://tnij.com/drIWe

    Dzięki za to ustrojstwo z blokadami – bo na Fiata zagłosowałem właśnie impulsywnie, choć to disco z całej gamy LR lubię najbardziej.

    1. @Alex: Mamy połowę lutego, a ja tej nowej Mazdy 6 na oczy nie widziałem. To chyba taki mock-up, rzeźba z paper maché pozująca do fotek, a nie realne auto z silnikiem i zapalniczką.

  6. No z tą Mazdą to nas Blogo tak załatwił, że będzie wstyd marudzić na jego odjechane zestawienia może nawet przez tydzień …

  7. Raczej prawdziwe, sam czytałem super pr0 test z jazdy: że prowadzi się neutralnie, że tłumi nierowności, że ergonomia, że materiały, ze filozofia harakiri…bla bla bla.

  8. Avensis czarny nie jest zły, to w jasnych kolorach wychodzi jego brzydota. Czarne kombi daje radę, sedan ma jednak linię kolorystycznie nienaprawialną.

  9. Blogo pierwsza godzina w Disco to rzeczywiście straszna niewygoda. Jednak, gdy już się przyzwyczaisz do pozycji, którą LR nazywa „command” i przesiądziesz się do każdego innego SUV czy 4×4 to wydaje ci się, że jesteś ślepy. Auto wielkie, a w codziennych manewrach jest łatwiejsze w obsłudze niż E60. Do tego samego garażu wjeżdża się 2 razy prościej. Po kilku dniach jazdy w Disco zaczynasz doceniać to jak wysoko siedzisz. A przyciski? Jak w każdym aucie, po tygodniu pamięć mięśniowa powoduje, że we wszystkie celujesz bez patrzenia na nie. Przycisk lepszy od iDrive. Niestety nie da się tego powiedzieć o ekranie dotykowym, którego w dodatku nie obsługuje „joy” znajdujący się na kierownicy. No, ale nic nie jest idealne. W każdym razie po przesiadce z E60 w Disco też można odnaleźć radość z jazdy. Zupełnie inną, ale też bombową. Z góry patrzą na ciebie już tylko kierowcy ciężarówek ;)

  10. Normalnie zajebiście

    4 głosy, z czego raptem jeden z przekonaniem! Cała reszta to tzw. mniejszego zła. O tyle dobrze, że za każdym razem dotyczy to samochodów nie budzących u mnie absolutnie żadnych emocji, więc się nawet nie zdenerwuję jak w zeszłym roku :-)

    W sumie tej jeden jedyny głos z przekonaniem to też nie do końca, bo tak naprawdę to nie ZA Berlingo tylko PRZECIW X1…

  11. Blogo kuźwa weź się na chwilę oderwij od pracy i blogowania, wyjdź na ulicę i zobacz co w trawie piszczy, bo albo my mieszkamy w innych Warszawach, albo ja nie wiem.. Jakiegoś Astona to ja widzę raz na dwa tygodnie minimum, Laguna Coupe to jest codzienność (której widok btw jakoś nie specjalnie mnie cieszy), DS4 i DS5 też trochę jeździ, a nowe mazdy 6 powoli widuje sie juz nawet z poza parku prasowego. a Ty twierdzisz ze te fury istnieją tylko w folderach reklamowych i internecie :) man please…

  12. Albo mapy google w dużym powiększeniu oglądaj..co w trawie piszczało podczas ostatniej aktualizacji.

  13. Serdak: Blogo się kiedyś chwalił, że mieszka na Ursynowie, to czego się spodziewasz, przeca to zadupie. :D Żadnej ulicy tam nie można znaleźć, bo wszystko jest tak „logicznie” poukładane.

  14. What i do not realize is actually how you are not actually much more smartly-appreciated than you might be now. You are so intelligent. You realize therefore significantly in terms of this topic, made me personally believe it from numerous numerous angles. Its like women and men don’t seem to be interested except it’s something to do with Girl gaga! Your own stuffs excellent. Always handle it up!

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *