USB12 | Półfinał 37-39/43 (koniec)

Ulubiony Samochód Blogosfery 2012

I tym oto sposobem dotarliśmy do ostatnich sześciu pojedynków półfinałowych. Dziś przed nami trzy pierwsze, jutro trzy ostatnie. Trzech środkowych nie będzie. Ha ha ha. Ale śmiać się nie mam z czego, bo losowanie półfinałowe okazało się bardzo niekorzystne dla wszystkich trzech modeli BMW, które przetrwały rzeź eliminacji i ćwierćfinałów. Wygląda na to, że do finału nie dojdzie żadna bawarka. Nie wiem jak ja się z tego wytłumaczę…

Półfinał | Pojedynek #37

Nissan GT-R

Nissan GT-R jest murowanym zwycięzcą tego pojedynku (jeśli nie całego USB12!). To proste – wygląda genialnie, jeździ jak nic na świecie i jest produkowany w tak wyszukany sposób (sterylność, pasowanie i strojenie silnika ze skrzynią), że to jest aż trochę chore. Ale czyż nie o to chodzi w samochodach? Naprawdę są one dla Was tylko tym, co ma Wam zawieźć 4 litery spod domu do pracy? Litości.

Ale konkurs konkursem, tymczasem w realnym świecie, gdyby ktoś mi te dwa auta obok siebie postawił i powiedział “Jedno z nich możesz mieć za fri na zawsze, wybieraj!”, to bez wahania wziąłbym:

BMW serii 3

BMW serii 3. Serio, tak właśnie bym postąpił. Bo życie z superkarem to pasmo udręk i upokorzeń. Nawet jak jest ósmym autem w rodzinie i z rzadka pojawia się tylko na torach, to i tak potrafi dopiec do żywego. Albo gimnastyką przy wsiadaniu i wysiadaniu, albo kosztami użytkowania, albo irracjonalną awarią pośrodku niczego, albo pójściem na czołówkę z TIRem, bo Ci prawa noga zbyt głęboko wpadła w dywanik i tył ożył żwawiej niż jeżozwierz (bardziej by tu pasował tygrys, ale dla efektu uparłem się na coś z “ż”).

Nawet jeśli nowa trójka nie jest tak bezpośrednia jak 14-letnia najmojsza. Nawet jak gdzieś tam pod plastikiem i blachą ktoś poszedł na łatwiznę i taniej coś ze sobą połączył, słabsze wtyczki zrobił, gorszy kabel położył – to i tak jest to zjawiskowo fajny samochód. Podoba mi się bardzo i gdyby nie to, że praktycznie wszystkie silniki są zaturbione, to już bym odkładał po 100 zł miesięcznie. Za 14 lat mógłbym mieć 16 800 zł – co prawdopodobnie wystarczy. Tylko czy te nowe technologie do tego czasu dotrwają.

Pierdziele, mam to gdzieś – odkładam po 100 zł miesięcznie. Najwyżej kupię samą budę i zrobię swap silnika z mojej najmojszej – bo bez dwóch zdań – to moje 170-konne 2,5 litrowe cudo dziś ma 14 lat i 218 tys. km, a zachowuje się tak, jakby dopiero co się dotarło.


Półfinał | Pojedynek #38

Mercedes SLS AMG

Mercedes SLS AMG, chmmm… naprawdę nie można mieć najlepszego auta na świecie – bo takiego po prostu nie ma. Trzeba szukać takiego, które coś robi najlepiej. SLS najlepiej robi dwie rzeczy – pozwólcie, że tak fonetycznie zarymuję – brzmi i drzwi. Nic tak nie pryka, nie buczy i nie grzmi. No i nic nie ma takich drzwi. Że są niepraktyczne? Człowieniu, niepraktyczny to jest bagnet do sprawdzania oleju, i spryskiwacze przedniej szyby, które powyżej 100 km/h po odbitce większość płynu leją ponad dachem. Takie drzwi jak w SLS to istota motoryzacji – szpan, szyk, szczecina (wiem, że bardziej pasowałoby tu słowo “unikat”, ale się uparłem na coś z “sz”).

Ale konkurs konkursem, tymczasem w realnym świecie, gdyby ktoś mi te dwa auta obok siebie postawił i powiedział “Jedno z nich możesz mieć za fri na zawsze, wybieraj!”, to bez wahania wziąłbym:

Opel Astra

Opla Astrę. Serio, tak właśnie bym postąpił. Nie dlatego, że SLS to trudny we współżyciu superkar – bo ponoć takim nie jest. Wziąłbym Opla, bo każdy samochód się psuje, nawet nowy Logan z salonu (SZOOOOK!!!). A ja 150 metrów od swojej prawie już całorocznej działki mam Pana Sylwka, speca od Opli. Zaprawdę powiadam Wam, żadne srari-ferrari nie przebije prawidłowo i z uczuciem serwisowanego auta – nawet jeśli to będzie Opel.

Poza tym, Astra w wersji 3d jest śliczna. A komu się nie podoba, ten zamiast wyczucia smaku, gustu i stylu ma odpowiednio: dziurawe zęby, rozpięty rozporek i żywi się najtańszymi parówkami z Biedry.


Półfinał | Pojedynek #39

Maserati Quattroporte

Maserati Quattroporte… pozwólcie, że przypomnę Wam, dlaczego tu jest. Otóż model, który tu walczy już nie jest produkowany – zastąpił go trochę ładniejszy sedan z dramatycznie plastikowo zapakowanym silnikiem. Fuj po trzykroć. Więc ten co walczy, to nie walczy o wygraną, tylko tak naprawdę jest tu honoris causa, żeby w ten sposób uczcić że był, że odszedł i że w kwestii wyglądu silnika nie miał, nie ma i mieć nie będzie sobie równych.

Możemy się chyba zgodzić, że sam fakt dojścia do półfinałów jest wystarczającym hołdem, nieprawdaż? A skoro tak, to teraz zupełnie na luzach możemy oddać głos na:

BMW X1

BMW X1. Sprytnie to sobie wymyśliłem, prawda? Czego to człowiek nie zrobi, by uniknąć awantury z ludźmi, którzy tak wiele dobrego mi, jako blogerowi, swego czasu zaoferowali ;) Ale tak Bogiem a prawdą, X1 jest przefajne – wszak to prywatnie i subiektywnie mój ulubiony samochód 2012 roku. I wcale się tego nie wstydzę. I wcale wybór nie zapadł pod przymusem. Serio!


. . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

WTEM! Jeśli po oddaniu głosu przemyślałeś temat i chciałbyś jednak zagłosować inaczej, to w tym roku możesz to zrobić – blokada cookies+IP wygasa po 24h. Zdecydowałem się na taki krok ze względu na rozchwianie emocjonalne – często mam tak, że dziś jakieś auto wyśmiewam, by jutro je szczerze polubić. Wygasająca blokada to taki wentyl, by nie oszaleć z powodu pochopnego kliknięcia. Ale nie nadużywajmy tego.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Głosowanie trwa do środy 20/03/2013 do godz. 23:59
Harmonogram wszystkich pojedynków USB12 jest tutaj
→ Dlaczego w tym roku walczą takie a nie inne auta, dowiesz się stad
→ A wszystko o konkursach USB z ostatnich 5 lat znajdziesz tutaj

31 komentarzy

  1. Astra jest fajna ale w porównaniu z SLS nie ma żadnych szans, miałem okazję siedzieć w środku SLS to jest poezja, a Astra ma wnętrze Insigni też ładne ale bez porównania.

  2. Ja zawsze sceptycznie podchodziłem do GT-Ra. Wydawał mi się za bardzo komputerowy, jakby był projektowany dla maniaków Gran Turismo na PlayStation. Od kiedy posadziłem w nim dupkę i poczułem się jakby mnie otulił, poprosił żebym zabrał go na przejażdżkę. On jest jak pies, który skacze z radości kiedy widzi Cię po powrocie z pracy, przez cały spacer merda ogonem, biega za patykami i gania koty.

  3. Zastanawiające jest tylko, dlaczego jak chciałem załadować powyższy komentarz, to dwa razy dostałem “503 Service Unavailable Virtual Server overloaded – high load (or servicing) in progress” …

  4. z przyjemnoscia zaglosowalem na BMW serii 3.
    Wszyscy tylko GTR i GTR. GTR jest fajny i oddaje mu hold za to ze uciera nosa dwa razy drozszym od siebie supercarom. Jednak przez to ze wszyscy sie nim tak zachwycaja to auto mi juz po prostu obrzydlo do takiego stopnia ze gdybym mial kase na auto tej klasy GTRa bym na pewno nie kupil. Mysle, ze nie jestem w takim uczuciu osamotniony. Mam nadzieje ze seria 3 wygra. W wersji 335i to jest wspanialy samochod a nadchodzace M3 to bedzie pewnie najwieksze wydarzenie 2014 roku.

  5. Za swoje brałbym Trójkę, ale gdyby miał mi prezent kupić PoGOOD to zabrałbym go do kiosku Nissana.

  6. @Vein on jest jak pies z dysplazją stawów biodrowych – rzuć mu patyk o 1 raz za dużo i zrobi sobie ciężką krzywdę… ;)

  7. @mrrr czyżby chodziło Ci o ostatni przypadek ze Szwajcarii? Z resztą jeśli przegniesz w każdym aucie to wyjdzie, że ma dysplazję.

  8. @Olson – też mam takie podejście zblazowanego milionera ;). GTR ma swoje zalety, ale jakoś ta jego poprawność mnie nie rusza. Poza tym nowsze modele drożeją z roku na rok, więc też nie jest takim świetnym dilem.

    Tak samo według wielu obytych z mocnymi samochodami jeździ się nim tak wypranie z emocji, stąd te wszystkie tunerskie wersje po 1000 koni, jak ma mniej to nie robi wrażenia ;).

  9. Blogo a drzwi jak SLSie są istotą motoryzacji tylko w SLSie, czy w innych samochodach też? W Pagani Huayra lub Gumpercie Apollo to tez jest szyk?

  10. @Serdak: Huayra jest w ogóle istotą motoryzacji – z drzwiami i bez nich. A Gumpert czego by nie miał, nijak mnie do siebie nie przekona. To przecież jest mentalne Audi ;)

  11. Ależ ze mnie sprzeniewierzca :)
    Tak, zdradziłem markę i wcale mi nie żal !

    BMW w tym pojedynku MA przegrać !

    W stosunku do swoich rywali półfinałowych, BMW jest zwyczajne, średnie i niewysublimowane. Zwyczajnie miałkie !

    A doskonale wiadomo, że zwycięzca musi być rzutki, całkowicie zaskakujący, finezyjny, zdawkowy i najważniejsza sprawa – żeby nie było miałkie !

  12. Jeśli SLS to cabrio… bo ma porządne drzwi.

    ;)

    Ale w zestawie z Astrą – no ja Cię poproszę Blogo – Ty się nie sil na wymówki – ty porządnie przypakuj w tę twoją “maszynę losującą”, bo straszne pierdoły sadzi w tym ustawianiu pojedynków…

  13. @Capa: Przy tak postawionych założeniach, wziąłbym trójkę na 100%. Bo ja jestem realista i sknera, ja zawsze myślę, ile kosztują klocki czy inne wahacze.

    Bo wszystko jest fajnie jak jeździ, ale gdy się zepsuje i trzeba kredyt brać, to nienawiść do auta narasta. Plus ta ciągła świadomość – jedź powoli, by jak najdłuższej na tym samym komplecie klocków się toczyć. Bo albo nowe, albo rodzinne wakacje na Seszelach.

    Inna sprawa, gdyby ktoś powiedział: “Masz na zawsze, będę Ci serwisował” – wtedy wiadomo, GT-R.

  14. Blogo tu pełna zgoda. Chodziło mi o wersję z potencjalnym dożywotnim serwisem :) Wiesz, byłem ostatnio z kumplami na nartach nową trójką 335i i prowadziłem ok 600km i uważam że moja 8 letnia piątka prowadzi się lepiej. Ale 3ka jest duuużo szybsza :)

  15. @Capa: “i uważam że moja 8 letnia piątka prowadzi się lepiej”
    Absolutnie jestem w stanie w to uwierzyć. Ja np. w najmojszej jestem zauroczony układem kierowniczym – działa dosyć ciężko i opornie (w porównaniu do nowych aut gdzie kręcisz jednym palcem), ale przez to w ostrym zakręcie naprawdę trzeba walczyć o utrzymanie skrętu, bo kiera odbija i ze soprą siłą chce się prostować. Nawet jeśli precyzja kierowania nie jest przez to większa, to ma się wrażenie, że jest się bezpośrednio połączonym z kołami. Ale to temat na osobną notkę.

  16. Dokładnie o to chodzi. Nowa 3ka to wciąż typowe bmw ale oni coś przekombinowali ze wspomaganiem. Jest cudownie ale kiedyś było lepiej.

  17. Naczytałem się o GT-R’ach aż za dużo negatywnych opinii. W teorii to arcydzieło inżynieryjne, ale chyba zabrakło w tym trwałości. Jak tak się głębiej zastanowić to nie ma chyba zbyt dużego wyboru wśród aut sportowych, wszystko się rozsypuje w zastraszającym tempie. Poprzednie m5 się rozsypywało, C63 niby ok, ale też miał problemy.

    Chyba pozostaje kupić takie coś http://forums.pelicanparts.com/porsche-911-technical-forum/272118-black-beauty-ii.html
    i jeździć “ile fabryka dała”. (Link do wideo o tym aucie już się chyba gdzieś tu przewinął)

  18. Blogo, zawsze kolejność prezentacji jest taka sama jak kolejność na kartach głosowania – ale nie w przypadku pojedynku mercedes sls amg vs opel astra. uwazam, ze to gloswanie powinno byc powtorzone.

  19. Opel Astra jeden z najładniejszych kompaktów… SLS chyba jedno z najbrzydszych aut za kwotę 800 koła pe-el-enów…

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *