#391 Krul i Germek (ForzaItalia 2013) 2/2

Forza Italia 2013

To chyba pierwszy raz w historii tego bloga, że część druga jakiegoś wpisu publikowana jest dosłownie kilka sekund po części pierwszej, a nie nigdy, po prostu nigdy. Kto wie, kto wie – może się z tego zrobi jakaś nowa świecka tradycja? Ale dość wstępów, wróćmy do poszukiwania GERMKA KRULA ZLOTU. Zapraszam.

Kandydat nr 5: Alfa Romeo S.Z.

Zacznijmy od tego, że jest to jedyne Sprint Zagato w Polsce. Warto również nadmienić, że auto posiada dowód rejestracyjny ze zdjęciem – swoim, nie właściciela. Nie można przeoczyć kwestii, że auto wyjechało z fabryki z oryginalnym, materiałowym pokrowcem nie tylko na karoserię, ale także na koło, gdyż wnęka w bagażniku mieści tylko dojazdówkę, a przecież nie wypada brudnym felunkiem, świeżo z auta zdjętym, brudzić wnętrza. Istotny jest również fakt, że wszelkie dokumenty z autem związane (instrukcja, książeczka gwarancyjna itp.) wydrukowane są na pięknym czerpanym papierze i oprawione w piękną kremową skórę:

Forza Italia 2013 Alfa Romeo S.Z.

Nie ma co ukrywać, że wnętrze jest pięknie stylowe (pragnę zwrócić uwagę na fakt, iż kierownica w tym S.Z. jest zaskakująco podobna do mojej nowej kiery, co mnie miło łechce):

Forza Italia 2013 Alfa Romeo S.Z.

Deska rozdzielcza jest po prostu piękna. Proste formy, klasyczne zegary, erotyczne szwy, lekka kiera (no jak moja, normalnie jak moja), świetna kolorystyka:

Forza Italia 2013 Alfa Romeo S.Z.

I ten unikatowy, jedyny i niepowtarzalny numer:

Forza Italia 2013 Alfa Romeo S.Z.

Ale pomimo tych wszystkich smaczków nie powinno ujść naszej uwadze najważniejsze – otóż jest to absolutnie najbrzydsza Alfa Romeo na świecie:

Forza Italia 2013 Alfa Romeo S.Z.

Patrząc na detale, na fragmenty karoserii – no jeszcze jakoś to wygląda:

Forza Italia 2013 Alfa Romeo S.Z.

Ale jak nieopatrznie odejdziesz kilka kroków za daleko, to zobaczysz coś takiego:

Forza Italia 2013 Alfa Romeo S.Z.

Ale auto budzi szacunek. Mimo, iż zbudowane jest na skróconej płycie Alfy 75, ponoć w zakręcie daje radę utrzymać grubo ponad 1,4g. Mimo, iż jest krótką serią (trochę ponad 1000 szt.) wygląda na solidną robotę. Mimo, iż ma niewiele ponad 210 koni, silnik wygląda pięknie – jak maszyna, a nie plastikowe pudło pełne śrubek i uszczelek:

Forza Italia 2013 Alfa Romeo S.Z.

Niestety to tylko suche dane i trochę blichtru w detalach. Serio, auto tak gargantuicznie brzydkie, nawet jeśli dawałoby frajdę z jazdy większą niż najmojsza (noł fakin łej!), tylko w jednym przypadku mogłoby być GERMKIEM – gdyby KRULEM ZLOTU było jakieś Audi albo Dacia Logan, albo rowerzysta – a nie wysmakowane, subtelnie driftujące, pięknie szumiące i klasycznie ponadczasowe Maserati Granbavaro. Więc sorry, ale powstrzymując wymioty odwróciłem się na pięcie i ujrzałem…

Kandydat nr 6: Fiat Coupe

Ferrari dla ubogich, mówili. I słusznie, bo ten Fiat jest jednym z piękniejszych aut na świecie. I napiszę teraz coś, za co wyznawcy „tylko ORI” mnie znów znienawidzą – otóż uwielbiam (wręcz zakochany jestem) w luzacko-podwórkowych (acz często naprawdę solidnych) modyfikacjach, które ten piękny samochód spotykają. Obadajcie to – uwielllbiam, serio!

Forza Italia 2013 Fiat Coupe

Forza Italia 2013 Fiat Coupe

Forza Italia 2013 Fiat Coupe

Forza Italia 2013 Fiat Coupe

Forza Italia 2013 Fiat Coupe

Piękne wygląda nie tylko stojąc:

Forza Italia 2013 Fiat Coupe

Oraz bez wątpienia w kategorii „Auto z otwarta maską” wygrywa wszystkie konkursy. Nie myślałem, że to kiedyś napiszę, ale Fiat Coupe z uniesionym bonnetem wygląda lepiej, niż wszystkie auta, którym maska otwiera się do przodu (co jest mega fajne) razem wzięte.

Forza Italia 2013 Fiat Coupe

Gdybym go miał, to bym się co chwilę zatrzymywał i unosił maskę. I patrzyłbym na twarze mijających mnie kierowców. Ci uśmiechnięci to frajerzy – „O, Fiat się zepsuł”, śmialiby się pod nosem. Ale ci, na twarzach których malowałoby się zaskoczenie spowodowane niekontrolowanym wiecie czym w galotach – ci byliby prawdziwymi petrolhedami.

No i ten zawadiacki, jakże typowo włoski sposób prowadzenia rozpórki:

Forza Italia 2013 Fiat Coupe

Urocze do granic ogarnialności!

Ale Fiat Coupe nie został GERMKIEM KRULA ZLOTU z jednej, wydawałoby się dość prozaicznej, przyczyny. Otóż byłem przekonany (i imponowało mi to niewiarygodnie), że ta metalowa listwa ciągnąca się po całej szerokości wnętrza jest nie tylko metalowa, ale również jest elementem konstrukcyjnym auta. No mówiąc wprost byłem przekonany, że jest wspawana pomiędzy słupkami A zapewniając (przynajmniej teoretycznie) genialną sztywność karoserii. Wiecie – taki smaczek do chwalenia się przed kumplami.

Forza Italia 2013 Fiat Coupe

Tymczasem on, ten malowany w kolorze karoserii metalowy element konstrukcyjny wyeksponowany na desce rozdzielczej… tymczasem on okazał się być zwykłą metalową listewką dokręcaną do deski na trzy śrubki. Możecie mi wierzyć lub nie, ale dowiadując się o tym przeżyłem ogromne rozczarowanie. Na tyle wielkie, by Fiata Coupe odrzucić z procesu rekrutacji na GERMKA KRULA ZLOTU.

Ale długo po nim nie płakałem, bo oko uciekło mi na…

Kandydat nr 7: Fiat 500 Abarth

Ten maluch nie tylko wygląda naprawdę znakomicie…

Forza Italia 2013 Fiat 500 Abarth

…ale jest też absolutnym KRULEM DETALI:

Forza Italia 2013 Fiat 500 Abarth

Forza Italia 2013 Fiat 500 Abarth

Pod uroczo malutką maseczką (również światowa czołówka w kategorii „Auto z otwartą maską”)…

Forza Italia 2013 Fiat 500 Abarth

…siedzi pięknie upakowany silnik – odziany w tak piękne pudełko, że ojaciekrence:

Forza Italia 2013 Fiat 500 Abarth

Wnętrze kozak:

Forza Italia 2013 Fiat 500 Abarth

…acz jestem doń zdecydowanie za duży (albo ono dla mnie za małe), więc tytułu G.K.Z. nie będzie, no nie ma szans.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Ten mały Fiat 500 jest dobrym przyczynkiem do małej dygresji. Otóż jak być może wiecie, jestem wielkim fanem wszelkich emblematów, oznaczeń, chromów… Ale nie takich zwykłych typu 323i (acz tego też mi brakuje), tylko takich bardziej „prestiżowych” – logotypów projektantów, barokowych herbów modelu, chromowanych dolotów, fabrycznych naklejek po całości ciągniętych… takich tam dupereli przez większość uważanych za wieś lat 80-tych. Ja je lubię i trochę cierpię, że dzisiaj auta (poza MINI, Smartem i Fiatem 500) są tak zachowawczo nudne, jak garnitury specjalistów ds. marketingu na Domaniewskiej. Tęsknię za wszystkimi ozdobnikami i prztyczkami, za herbami, emblematami i oznaczeniami.

Popatrzmy i zachcijmy tego wspólnie:

Forza Italia 2013

Forza Italia 2013

Forza Italia 2013

Forza Italia 2013

Forza Italia 2013

Forza Italia 2013

Forza Italia 2013

Forza Italia 2013

Forza Italia 2013

No, może akurat za czymś takim to niespecjalnie tęsknię:

Forza Italia 2013

Ale to już jest nawet OK (mimo, iż Zagato bardzo rzadko udaje się zaprojektować coś naprawdę ładnego):

Forza Italia 2013

Koniec dygresji, wróćmy do poszukiwania G.K.Z.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

I teraz taka akcja jak w Polsacie – tuż przed końcem filmu walą blok reklamowy, który w nerwach oglądacie, bo wyjść do kuchni strach, by końcówki filmu nie przegapić. No i blok się ciągnie i ciągnie (niczym moja powyższa dygresja) aż w końcu się kończy (jak i dygresja) i okazuje się, że bohater tylko rzuca powłóczyste spojrzenie, następuje wyciemnienie i lecą napisy końcowe. Dokładnie tak jak tutaj, bo oto pozwólcie, że Wam przedstawię:

GERMEK KRULA ZLOTU: Alfa Romeo GTV

Szczerze mówiąc wahałem się pomiędzy nią a Fiatem Coupe, ale ostatecznie jest jak jest. Z kilku powodów. Pierwszy – piękne przetłoczenie kryjące klamkę:

Forza Italia 2013 Alfa Romeo GTV

Drugi: wspaniałe wnętrze – nowoczesne, proste, płynne:

Forza Italia 2013 Alfa Romeo GTV

Forza Italia 2013 Alfa Romeo GTV

Trzeci: przewspaniały przód, kładący na łopatki wszystko i wszędzie. Jaram się jego pozorną prostotą – na pierwszy rzut oka się wydaje, że to jest tylko wielka, obła i bezkształtna maska z dziurami na światła:

Forza Italia 2013 Alfa Romeo GTV

Ale jak się bliżej przyjrzysz, to dostrzeżesz takie bogactwo detali, że od ich oglądania rwą się mięśnie zewnętrzne gałki ocznej:

Forza Italia 2013 Alfa Romeo GTV

No i powód czwarty, który o wszystkim przesądził – dupa, zwana potocznie tyłem.

Forza Italia 2013 Alfa Romeo GTV

Długo się nad tym zastanawiałem i doszedłem do wniosku, że to jest absolutnie najładniejszy tył auta, jaki kiedykolwiek człowiek stworzył. Nie wiem, bo nie mierzyłem, ale na milion procent kąt pochylenia tylnej płaszczyzny podzielony przez promień jej zagięcia daje jakiś platynowy wskaźnik, diamentowy czynnik czy inny złoty podział.

Forza Italia 2013 Alfa Romeo GTV

Tak, bez wątpienia Alfa GTV zasługuje na tytuł GERMEK KRULA ZLOTU i prestiżowe miejsce po stronie prawego lusterka mojej najmojszej. No sami zobaczcie:

Forza Italia 2013 Alfa Romeo GTV

Forza Italia 2013 Alfa Romeo GTV

Forza Italia 2013 Alfa Romeo GTV

Piękne auto. Gdybym miał zapas gotówki to bym je kupił i przerobił na RWD. I do końca życia nie sprzedawał.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

<<< wróć do części pierwszej

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

PS. Ależ to był wspaniały zlot!
PPS. Tyle zdjęć narobiłem, że powinienem sobie na fejsie założyć fanpage Blogomotive.Photography
PPPS. A propos zdjęć – jeśli te umieszczone tu na blogu są dla kogoś za małe, to NA FEJSA WRZUCIŁEM GALERIĘ FOTEK w większym rozmiarze – lajkujcie na zdrowie, bo lajki to też taka blogerska waluta, za którą kiedyś kupię sobie wszystko, dosłownie wszystko.

31 komentarzy

  1. Blogo strasznie Ci zazdroszcze obecności tam. Byłem w zeszłym roku i latałem ze szczęścia, wiec sobie po prostu nie wyobrażam co się działo w tym. :)
    świetne zdjęcia, a przy januszu spadłem z krzesła. :D
    „Mimo, iż zbudowane jest na skróconej płycie Alfy 75”- co do tego zdania, to myślisz, że 75 nie wymiata na torze?

  2. Cóż, widać, że nie obszedłeś całego zlotu… W przeciwnym wypadku natrafiłbyś na:
    a/ auto, które na tabliczce znamionowej ma wybite Alfa Romeo Lancia Sp.A. a nie jakieś tam Fiat Sp.A.
    b/ auto, które ma napęd dla mężczyzn, a nie chłopców (znaczy się na właściwą oś)
    c/ auto, które jest kwintesencją włoskiego brutalizmu formy, nie jest jakimś tam samochodzikiem, które regularnie plasuje się w pierwszej piątce samochodów dla gejów, nie notuje sukcesów w plebiscytach aut dla fryzjerów, samochód, którego wygląd mówi „stworzono mnie, żebym gniótł w proch złudzenia próbujących mnie dogonić”
    d/ auto, które ma może i kilka odcieni lakieru, a sporą część karoserii pokrywa farba antykorozyjna, ale całość jest utrzymana w najszybszym na świecie kolorze Rosso Alfa
    e/ auto, które jest wyposażone w jeden z najgenialniejszych silników na świecie, klasyczną 4-cylindrówkę DOHC Alfy, która była produkowana przez 40 lat i wyprzedzała konkurencję o dekady
    f/ auto, któremu konstrukcyjnie bliżej było do aut supersportowych, niż do zwykłych sedanów, a w które można było zapakować rodzinę i pojechać na wczasy…
    I mógłbym tak w nieskończoność, ale niech przemówi jedno zdjęcie:
    http://s18.postimg.org/pwsmnlv8p/1173825_10151614608412747_1747703952_n.jpg

    :)

    Gtv mnie się zawsze podobała, ale:
    1. bagażnik (a w zasadzie jego brak)
    2. FWD (no sorry, ale fun car z FWD to jak impreza z kumplami bez alkoholu ;)

    1. Nie umiem polubić 75, nawet wiedząc, jak dobre jest technicznie. Co mi w nim nie teges. Pewnie mam za dużo pierwiastka kobiecego w sobie.

      A propos – czy ja przeoczyłem, czy nie było żadnej Alfy 155?!

  3. Ja też tak kiedyś miałem, ale w pakiecie Veloce wygląda już przekozacko… A do tego gleba i jakaś ładna felga i każdy facet mdleje.

    Ja nie kojarzę żadnej 155 – co nie znaczy, że np. na AH ich kilku nie ma… Nie było też niestety żadnej GTV6 :(.

  4. Nie ogarniam czemu wszyscy zawsze zachwycają się GTV. Jak dla mnie jest ohydne, szczególnie tył i te małe głupkowate oczka i nosek z przodu. Brrr.
    Inny jakiś jestem.

  5. Witaj Blogo. Czytam już jakiś czas a piszę dopiero teraz. No bo o włoszczyznę zahaczyłeś z dobrym skutkiem. GTV piękna a Fiat Coupe nie mniej. Niech Cię pozory nie zmylą, toto w 500 Abarth na silniku to plastikowe dziadostwo (wiem, bo toto składałem własnoręcznie do kupy w fabryce). Żadna tam czerwona „testarossa” tylko nakładka. Autko fajne ale zbyt wysoko się siedzi.

  6. A jeszcze jedno.. Trochę pojechałeś z tym Zagato. Widziałeś ich koncept Z4 ?

  7. Ja Fiata Coupe przestałem lubić widząc to, co ludzie z nim robią tuningując go. W sumie to nie, że ‚nie lubie’ – jest mi tego modelu zwyczajnie szkoda. AR Z.C jest kozacka, a GTV. Cóż, tylko w Porsche potrafią równie ładnie zapakowac w karoserię pojedyncze tylne światło ;)

  8. Brak czasu na obróbkę, no i jeszcze muszę pozmniejszać, żeby nie było widać braku ostrości na co poniektórych fotach ;)

  9. @JacekK:
    No technicznie może nie jest ideał, za to kadry coponiektóre całkiem całkiem :).

  10. Oj Blogo, zazdrosny jesteś, że mam 6 ringów, a Ty możesz mieć tylko 4 ;)
    A serio to gruby projekt i spotkał się z dużym zainteresowaniem nie tylko w Polsce. Kwestia gustu, tak jak uwielbianie tyłu GTV’ki, czy negowanie piękna SZ…

  11. @Y: No, zazdrość ;)
    Żebym wiedział, że to gruby projekt, to bym pogadał z lubością!

    Kurde, na zlotach powinna być zasada, że jak ktoś przyjeżdża grubym projektem, to za szybę wkłada kartkę z opisem co i jak – bo teraz to widzę po prostu Brerę w ładnym kolorze i na fajnym felunku, i wicie-rozumicie, nic jakoś specjalnie zajmującego.

  12. Wiedziałem, wiedziałem, to się nazywa incepcja…

    Kiedy na wyjeździe na tor podpytałem o to piękne Granbavaro, wspomniałem siedząc w zwykłej 156 o swojej miłości którą pod blokiem porzuciłem na ten 1 dzień, na którą, odchodząc, zerkam ukradkiem, bo pupę ma boską i całość doskonałą, i chociaż Enrico Fumia zaprojektował prawie same szpetoty, ten jeden projekt mu wyszedł.

    Jam Ci to sprawił, wspominając o mojej GTV, myśl ta wwierciła się Tobie i efekt spowodował właśnie wlew miodu na serce moje, czyż nie wspaniale usłyszeć o swoim że najlepsze (vice najlepsze, bo jedyne w PL Granbavaro zwyciężyć musiało)

  13. @ArturK: Ej, to z Tobą się przekomarzałem w oczekiwaniu na start?

    Oraz nadal nie wierzę, że masz GTV a na tor przejechałeś zwykłą 156. Każdy tak mówił: Wiesz, dziś jestem tylko Fiatem Uno, ale pod domem mam Deltę Integrale. Pic or it didn’t happen ;)

  14. @Blogo:
    Ja miałem opcje jeszcze dwiema innymi Alfami podjechać, a suma ich wieku byłaby równa połowie wieku staruszki :). No ale nie wiem, jak miałbym to logistycznie zrobić…

  15. @Blogo:
    Moja codzienna Giulietta, moja była 147, aktualnie w posiadaniu szwagra, który się zameldował na FI, a więc była do dyspozycji, no i trzecia 75 do zabawy :).

  16. Jeśli mam być szczery, to dla mnie krulem jest to-to-czerwone-tamto-to z pierwszego zdjęcia tego postu (o ile owo zdjęcie jest ze zlotu a nie z czapy). Maluszyna jest i będzie „krulem”, ot taka nostalgia prywatna…
    Bajdełej… AR S.Z. podoba mi się zajebiście… może dlatego, że metroseksualny wygląd obecnych samochodów, a w tym gejowsko-okrągłe-niejednokrotnie-diodowe-wszystkie-światełka – doprowadza mnie do rozstroju jelita grubego.
    W tej Alfie to bym tylko felunek zmienił na jakiś bardziej lżejszy optycznie… Poza tym jest super. :)

  17. Czyżby to był jedyny SZ w Polsce? Nie sądzę, z moich źródeł wynika, że są co najmniej dwie sztuki, a nawet jest i trzecia tylko co do tego to już pewności nie mam.

    Ta 950-tka ma seryjne felgi, które są za małe i sprawiają, że auto wygląda brzydziej niż muskularniej. Ktoś zaprojektował dla SZ-ta specjalne felgi na wzór serii ale 18-calowe. Na tym ta Alfa wygląda bardzo mięsko. Może powiem tak: jak ktoś lubi klimaty lat 80-tych (nie w Polsce) i włoskie samochody to stylistyka nie będzie dla niego szpetna tylko brutalnie muskularna. Trzeba po prostu pamiętać jaki jest background tego wozu i z jakich czasów się wywodzi i umieć to docenić, także wszystko zależy od człowieka. ;D

  18. Zaraz Blogo, dowód rejestracyjny ze zdjęciem? Pierwszy raz o czymś takim słyszę, na co to? jak to wygląda?

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *