#405 Gimbazo przybywaj!

Infiniti Q50 test

W ramach sprawdzania się w różnych sytuacjach i próbie dorównania idolom – na krótką chwilę zostałę jutuberę. Tak więc wiecie – witajcie kochani, dziś mam dla was taki ałtfit, no witam was serdecznie, jak wam minął dzień, kliknijcie suba, no na razie, papatki.

Chris Harris. To jest, już od dosyć dawna, mój motoryzacyjny idol. Za leniwe gadanie, za nic ciekawego nieprzekazywanie, za po prostu kierowanie. I postanowiłem sprawdzić, jak to jest być nim, czy łatwo jest być nim i czy w ogóle to ma sens.

Pierwsza część filmu jest nawet merytoryczna i samochodowa. Druga część filmu to typowe duby smalone, czyli coś, co na naszym jutubie zawsze chwyta. Włączasz kamerkę i gadasz o niczym. W tym akurat jestem dobry.

Szwagry Wy moje, bądźcie proszę delikatni. To nie jest tak, że mnie upublicznienie tego filmu jakieś nerwy specjalne kosztuje, ale wiecie – jest trema, bo blogi umierają a jutub rośnie w siłę. Ludzie nie chcą czytać, ludzie chcą oglądać. Nigdy nie byłem koniunkturalistą, ale jak człowiekowi ZUS i inne filary podsyłają listy, i jak on je pootwiera i zobaczy te „środki zgromadzone”, to nie idzie się nie załamać. I jak kto silny duchem, to wstaje i dodatkowego źródła dochodu szuka. Proste.

15 minut. Byłoby dłużej, ale mi się baterie pokończyły.

BEZPOŚREDNI LINK DO YOUTUBE

Nie pytajcie, czemu kamerka pokazuje dziwną datę. Nie pytajcie, czemu napisy wjeżdżają mi na japonię. Nie pytajcie, jakie tam w tych górach były ograniczenia prędkości. Najlepiej o nic nie pytajcie, bo i tak nie będę umiał odpowiedzieć.

Infiniti Q50

A relację z hiszpańskich testów Infiniti Q50 (będą zdjęcia w HDR, będą skręcone koła, będzie perspektywa żabia, będzie jak z żurnala) napiszę lada moment. Bo w sumie bawiłem sie tam mistrzowsko. Oraz bo to naprawdę bardzo fajne auto. Tak po prostu bardzo fajne, bez żadnych „ale”.

54 komentarze

  1. Fajne, ale potrzeba Ci lepszego mikrofonu. Zauważ że Harris gada cały czas, i ma coś do powiedzenia. Ma gigantyczną wiedzę i materiał referencyjny – jeździł tysiącami samochodów.

    Czemu zasłaniasz twarz? Trochę wbrew logice.

  2. Filmiki to oglądam bardzo chętnie, ale jeśli występuje w nich np. Olivia Wilde. No, z poletka motoryzacyjnego, jak jedzie Alfa 8C albo GT-R na pełnej ku*wie. Tego nie kupuję, sorry, nie klikam. Cofam lajka.

    Pozdrawiam,
    Obrońca Słowa Pisanego

  3. Blogo ja wiem, że twoja facjata nie wyjściowa jest, ale….. albo ją pokaż albo ustaw kamerę na na przyciski konsoli bo takie zasłanianie się jebitnymi napisami jest po prostu słabe :( a szkoda bo masz potencjał. Wiesz taki polski chris harris ;)

  4. blogo mam pytanie techniczne dotyczące Twojego aparatu, kamera to wiem RedLeaf RD32II , a zdjęcia pstrykasz Canon g12? czy g12 też jako kamera Ci służy a foto jeszcze czymś innym? aaaa i za pomocą jakiego programu wstawiasz te minki i napisy w filmie:)?

  5. @Beddie
    widzę że chyba ktoś już sobie przejemał szanse na naklejki. :D
    „Ludzie nie chcą czytać”. A ja tam lubię czytać. Niech Ci Blogo będzie, Ciebie też. :)

  6. Blogo, to twój pierwszy materiał „mówiony”, w którym czuć że to ta sama osoba, która pisze te teksty na blogu :)

  7. Co to za ruch ręką w 3:35? Hmm..
    Plus za to, że masz odruchy z manuala. Się nie myśli tylko robi.
    Minus że to wygląda na chęć redukcji na wyjśiu z zakrętu czego nie czuję zupełnie.

  8. @Alex: To nie tak. Zbyt szybko wjechałem w zakręt, trochę się przestraszyłem i zdecydowanie za bardzo wyhamowałem (ten pisk w tle), a potem się okazało, że jednak przede mną nie ma niczego trudnego, droga otwarta i w zasadzie prosta, więc chciałem zredukować by szybciej odjechać. Nawyk.

  9. Filmik na pewno zabawny, słucha się dobrze jak zawsze. Może trochę rozwleczone momentami, ale żarty dobrane dobrze. Jak nie zrobisz z tego głównego dania, tylko dodatek, to jedziesz, spełniaj się :D

    Nie zawsze udawało się noc zasłonić, ale jak napis był na pół ekranu to było blisko ;).

  10. Hmmm, a może powinienem z nosa zrobić atut? Taki mój znak rozpoznawczy? Logo zmienić i zamiast kierownicy walnąć kinol? Czy jest na sali Tymochowicz?

  11. Primo ultimo: czemu kamerka pokazuje dziwna date?

    Otoz dlatego, iz, poniewaz, bo, zaden facet nie czyta instrukcji – madrosc kiedys ludowa, obecnie fejsbukowa.

    Drugie primo: dlaczego napisy na japonii?

    A serio, dobry, niby taki spontaniczny i od niechcenia debiucik YT, ale chyba calkiem na powaznie sondujacy, czy to juz pora na vloga (swoja droga kretynskie slowo ta vloga).

    Moim zdaniem jak najbardziej czas. CH tez nie od pieluszki zastal miszczem YT i Drive’a. Cale lata pisal dla Autocar’a, potem robil dla nich dosyc srednie filmiki, ktore stawaly sie coraz lepsze. Przyszedl autorski Driver’s Republic (super), ale chyba troche za wczesnie, bo szybciutko przepadl. Potem bylo juz tylko lepiej w filmikach dla miesiecznika Evo (EVOTV), czy wreszcie praca dla Pistonhead i kanalu Drive.

    Takze Blogo, konsekwentnie zapodawaj filmiki rownolegle do bloga; gadaj do kamery takie same farmazony jak piszesz – bo to jest dobre, inne i w ogole masz juz wierna publike ktora to lajtowo „kupi”.

  12. VLOGO, chyba pora na gołpro, bez tego nie jesteś prawdziwym vlogerę!
    A mikrofon to serio-serio, bo ten wbudowany w redleafa to porażka :( O ile tam się da w ogóle podpiąć zewnętrzny.

  13. Ponoć wielu robi tak, że głos nagrywa na smartfonie, niejako równolegle do wizji. Ale potem jest kłopot z montowaniem, trzeba to zgrywać, o postsynchrony dbać… to nie dla mnie. Poza tym wiele radości jutubowania umyka, jak trzeba z 2h nagrań zmontować 10 minut filmu. Zajebiście upierdliwa, nużąca i nieciekawa robota.

    No, ten mój RedLeaf nie ma wyjścia na zewnętrzny mikrofon. Ale po co mikrofon? Głos mam tak samo żenujący jak nos – po cholerę go jeszcze lepiej nagrywać?

  14. No własnie dlatego trzeba go lepiej nagrać. Nos jest zajebisty, ze znakiem rozpoznawczym dobrze kombinujesz, cechy charakterystyczne trzeba podkreślać, a nie zacierać.

  15. C5tourer – chill, na 19 aut miałem tylko jedno gdzie nakleiłem jakieś naklejki poza swoimi i były to tylko ze zlotów Stada Baranów ;)

  16. Albo rybka albo pipka. Trzeba się zdecydować.

    Chcesz pisać i zachować anonimowość – nie ma problemu. Chcesz robić filmiki to musisz pokazać facjatę. Gołej d. nie pokazujesz więc nie masz się chyba czego wstydzić. Wprawdzie nie jeździsz jak Chris Harris ale chyba nikt tego nie oczekuje.

    Zastanawiałeś się nad blogerką modową Julią i jej licznymi propozycjami. Zauważ, że ona pracuje na swoją twarz i nazwisko, nie chowa się pod pseudonimem.

  17. Twarz, nazwisko, sraty pierdziaty. Ja lecę na anonimowości i pseudonimie, a mam z tego zajebistą najmojszą, hiszpańskie serpentyny, felunek, opony, czasami coś do testów, często hajs a i w zanadrzu cośtam cośtam.

    Albo po prostu „da się”, albo jestem wyjątkiem potwierdzającym regułę, że się nie da.

  18. Burn, faktycznie przyjmniejsze to niż szafa pełna ciuchów (choć myślę, że jakby niektóre szafiarki rzuciły ci wyciągiem z konta, to na widok przelewów za reklamy mogłaby ci rura zmięknąć ;)).

    Inna sprawa, że przecież Blogo nie zasłania się jakoś specjalnie, heloł. W przejściach napisy znikają, możesz sobie zapauzować i podziwiać, to tylko taki pół-żart, przecież z połową z nas widział się już na żywo. Nie wiem jak inni, dla mnie to swoisty znak rozpoznawczy bloga i niech się nie zmienia, o!

  19. @micrus:
    Może powinieneś zobaczyć twarz Blogo i porównywać z Julią, żeby wiedzieć, dlaczego jedną można eksponować, a druga powinna zostać w ukryciu ;).

  20. @Blogo:
    Chyba Adidasy… ;) Nie ma spinki, jak wysiadasz z czarnego BMW, to laski i tak nie patrzą na twarz :D.

  21. Ale z drugiej strony właśnie, Blogo – sprzedawaj przestrzeń reklamową na nosie, zamiast napisów logo Castrola === profit! Tyle miejsca się marnuje ;)

  22. Ja nie wiem, o co chodzi z tym nosem. Nos jak nos. Facet powinien mieć, kurka, nos, a nie jakiegoś pypcia na środku twarzy. I nie piszę tego dlatego, że mam wielkiego kinola.
    Luz Blogo, moim zdaniem w ogóle się nie rzuca w oczy.

  23. 2:15

    „(…)cały czas.. BBBBBBBAADAA.”

    Ciągle bada, asfalt ulic jest dziś śliski jak brzuch ryby tra la la la

  24. A nie wiem czy zauważyłeś, ale z opisu przed i po filmie (creditsy takie chyba) wynika, że w tej Hiszpanii to Ty dopiero pod koniec listopada będziesz :)

  25. Blogo (czy tam Vlogo), taki nos to powód do dumy:
    Śpiewaka poznasz po głosie, jebaka po…
    Jak jest na wystawie to i w sklepie się znajdzie…
    A tak wogle, to pojechałeś mnie za recenzje TomToma, że taka reklamowa. A kurna w Twoim teście Infinity (które jakoś średnio mię się podobie – inne gusta), to może krytyka się znajduje?

  26. @wuner: No właśnie mam problem, bo leniwie siedzę wieczorami nad opisem tych hiszpańskich jazd i niewiele wad tego Q50 widzę. Mogę się jak debil uczepić detali w stylu: ekran się palcuje, tył mi się nie podoba – ale tak ogólnie to jest kurde fajne auto.

    Plus, nie ma co ukrywać, okoliczności przyrody były rewelacyjne – na tych drogach nawet Loganem bym się zachwycił. Szczwane pijarowce w tym Infiniti.

  27. Cóż, okręcili Cię wokół paluszka ;)
    I później dziwić się, że polska prasa motoryzacyjna czego nie weźmie na testy, to się zachwyca. A weź tu człowieku napisz kilka słów negatywów, to o kolejnych testach możesz sobie pomarzyć…
    Twardy orzech. Mnie np. Q50 wizualnie wo ogóle nie siada – to M30, co miałeś wcześniej jakoś bardziej mnie się widzi. I w tym dizlu, co nim na lotnisko pocisnąłeś strasznie obrzydliwe plastikowe drewno na desce dali – nie przystoi za taką kasę.

  28. Chris Harris – „nic ciekawego nieprzekazywanie”? Nie zgadzam się. Robi jedne z najlepszych wideorecenzji, mówi cały czas i bardzo ciekawie; ma duża wiedzę. Lepszy może być tylko Harry Metcalfe (z EvoTV).

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *