(m474) Movember

Movember

Szczerze mówiąc jeszcze do wczoraj sądziłem, że to jest taka typowa akcja dla wąskospodnich hipsterków. Taki kolejny durny fejsbukowy ivent. Nie biegam do kibla. Nie znam ciekawych miejsc w swoim mieście. Jeżdżę nocą bez celu. Zapuszczam wąsa. Takie tak popierdułki. A tymczasem…

A tymczasem okazało się, że Movember to jest gruba ogólnoświatowa akcja mająca na celu przekonanie takich niemłodych już pierników jak ja, że warto się badać profilaktycznie. Nie jestem masochistą i w życiu bym o tej akcji na blogu nie wspomniał, gdyby nie dwie sytuacje:

1) O tej akcji wczoraj dowiedziała się Ryba (zupełnym zbiegiem okoliczności) i miała kolejny powód, by mi wieczorem znów truć o profilaktycznej wizycie u urologa. No jasne, już lecę. Profilaktyka jest dla mięczaków. Trzeba się chyba w dzieciństwie zderzyć głową z latarnią wielokrotnie, by chodzić do lekarza, jak jest się zdrowym. Badania profilaktyczne to kolejny wymysł służby zdrowia, mający na celu wyciągnięcie z nas kasy. O!

2) W tym roku po raz pierwszy akcja ta oficjalnie wjechała do Polski – w dodatku przy wsparciu Bridgestone. I, jako że mam ich fajowe Potenza Adrenalin na felgach i logo na blogu, zadzwonili do mnie z pytaniem, czy nie chciałbym o tym wspomnieć. Odrzekłem, że no nie wiem. Oni na to, że okej. Ja wtedy spytałem, a co będzie, jak nie wspomnę? Na co oni, że nic nie będzie, naprawdę nic nie będzie – po prostu nagle opon nie będzie. Więc cóż, wicie-rozumicie, wstrzymałem kozaczenie.

Movember

Pokrótce (cytując ten press release) chodzi o to, że “mężczyźni niechętnie przyznają się do swoich słabości, dlatego gabinety lekarskie omijają szerokim łukiem. Movember to inicjatywa powstała w 2004 roku w Australii, której celem było uświadomienie wagi profilaktycznych badań wśród mężczyzn. Nazwa całego ruchu to zestawienie dwóch angielskich słów: Moustache – wąsy oraz November – listopad. Dlatego na znak solidarności pierwsi uczestnicy kampanii na cały listopad porzucili golarki, zapuszczając bujne wąsy, które stały się symbolem walki z rakiem prostaty i chorobami dotykającymi mężczyzn.”

Na stronie BeenEverywhere Bridgestone na bieżąco informuje o całej akcji. A tutaj można się zarejestrować – oczywiście jeśli masz wąsa. Ja mam, ale razem z brodą – i to się chyba nie liczy.

Na koniec chciałbym coś poważnego i mądrego napisać o badaniach profilaktycznych, ale tego nie zrobię – bo jeszcze do czegoś takiego, do takiego myślenia nie dorosłem. Bo jeszcze jestem typowym polaczkiem, co jak wreszcie przychodzi z czymś do lekarza, to ten załamuje ręce i daje miesiąc na pozamykanie swoich spraw. Bo raz sobie profilaktycznie zbadałem krew i wszystko było w porzo, więc po co teraz mam temat drążyć, jeszcze się czegoś za dużo dowiem. Oraz nie po to łożę co miesiąc kupę szmalu na polisę na życie, żeby kurde żyć wiecznie.

O ja pierdykam, ależ jestem kretynem.

14 komentarzy

  1. Nie. Nie jesteś kretynem. Po prostu uświadomiłeś sobie, że cała ta akcja faktycznie jest wymysłem wąskospodnich hipsterków.
    Sam sobie odpowiedz na pytanie – skoro dopiero po kilku latach Ty, jako target dowiedziałeś się o celu jej istnienia… To jaki jest ten cel? Taki, żeby wąskospodni hipsterzy mogli poczuć się jeszcze bardziej alternatywni.

  2. Jak większość z nas. W ogóle my, mężczyźni jesteśmy dziwnym gatunkiem. Olej w aucie wymieniamy częściej niż nawet zastanawiamy się nad swoim zdrowiem. Nie wspominając o tych badaniach :)

  3. Ja czuję się doskonale, jak młody Bóg, Pomijam fakt, że czasem strzyknie, czasem jebnie, czasem się kichnie, czasem brzuch poboli. Ale ogólnie jest ok. I nie chodzę do lekarzy, bo oni mi próbują wmówić, że wcale tak ok nie jest – tu coś nie teges z wątrobą, tam z zatokami itd. W dojpie mam taki interes ;)
    Prawdziwy mężczyzna sika do zlewu, goli się tłuczonym szkłem i idzie do lekarza kiedy odrąbie sobie rękę siekierą, ot co!

  4. Ale to troche jak z uzywanym samochodem. Jak czesto nim jezdzisz do ASO na przeglad ? Wiesz, ze im czesciej bys jezdzil, tym wiecej bys znalazl problemow w swoim samochodzie.
    Jak czesto bys jezdzil na przeglad na stacje obslugi, jesli nie bylby on obowiazkowy ?

  5. Akcja świetna, bo trafia do ludzi i motywuje. Jesli ktoś nie chce nie musi się badać ale do akcji się przyłączyć można, bo może dzięki temu ktoś do tego lekarza pojdzie, a to już jest coś!

  6. U lekarza byłem ostatni raz 10 lat temu, nie chodzę bo jestem zdrowy. Pójdę i okaże sie że nie jestem zdrowy to się zestresuję i mi się pogorszy. Więc nie chodzę.
    Popieram stanowisko przedmówcy ksywa wuner

  7. Chodzić profilaktycznie do lekarza? Chodzi się jak się już musi. Może i bym poszedł, ale profilaktycznie chodzą tam stare baby i dziadzie, które idą tylko w celu plotkarskim zapychając kolejki. Strzyknie coś w kolanku i siup do lekarza. W ręce coś zaboli i siup lekarz. Wszystko po to, żeby móc pogadać o swych bólach z współtowarzyszami kolejkowymi.

  8. Apropos wąsow na autach, dzisiaj w Uk widziałem Nissana Qashqaia z naklejką na masce w postaci wąsow owych

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *