#406 Hiszpański test Infiniti Q50

Infiniti Q50 Hybrid

Mój Boże, ależ tam było pięknie! Godzinami kręcąc się bez celu po serpentynach cały czas się zastanawiałem, jak to by było móc mieszkać tam na co dzień. W takich górach. Z takimi zakrętami. W takim klimacie. Nad takim morzem. Mój Boże…

Zacznijcie od filmu – mojego pierwszego quasi vlogowego. Obejrzyjcie go jeszcze raz. A potem ponownie. I znów. I dajcie suba. I jeszcze jednego. I dwa kolejne. Niech cyferki mi rosną, niech widzę, że znój się opłacił. Będę multiplatformowy. Jeszcze tylko Twitter plus Instagram i imperium medialne gotowe – a wtedy zmieniam imię na Arianna, nazwę bloga na Huffomotive i dwa dni później hajs się zgadza.

A teraz niespodzianka – podzieliłem wpis na strony. Wiem, że to lubicie. A wiecie skąd wiem, że lubicie? Bo skoro wszystkie internetowe tuzy tak robią, to znaczy, że lud tego chce. I że lud to lubi. No inaczej być nie może – przecież to niemożliwe, żeby wszystkie duże serwisy i portale robiły coś wbrew woli czytelników, wbrew ergonomii, wbrew logice. No w głowie mi się to nie mieści.

Tak więc, paginując ten wpis dołączyłem do największych. Jestem taki, jak liderzy – zachorowałem na portalozę i się z tym obnoszę. Ależ będą statsy, ależ będę bogaty!

Spis treści

Str. 1 | Wstęp
Str. 2 | Lotnisko
Str. 3 | Sesja zdjęciowa: miasto
Str. 4 | Sesja zdjęciowa: wieś
Str. 6 | Drive-by-wire
Str. 8 | Tarcza
Str. 9 | Paszkwil
Str. 11 | Ogólnie o Q50
Str. 12 | Czy bym kupił?
Str. 13 | Call to action

A teraz już dość tych wstępów, menu i spisów treści, czas na mięsny test, mięsny test, ty go zjesz, ty go zjesz – szorujcie na następną stronę!

57 komentarzy

  1. Blogo, przepraszam ze zaklnę, ale ku#$%wa wzniosłeś się na wyżyny. Do tej pory Infiniti mi powiewało, od teraz będę je zawsze kojarzył z tym tekstem – i to pozytywnie. Człowieku, ty się naprawdę w tej blogosferze marynujesz – powinieneś mieć swoją rubrykę w najpoczytniejszym tygodniu lub miesięczniku w Polsce!

  2. Blogo – a te dwa telewizory da się sensownie przyciemnić w nocy? Czy dyskoteka trwa 24/7?

    Pytam, bo wiesz jak lubię funkcję „Black Panel” w mojej weekendowej Saabinie…

    1. @PoGOOD: Coś tam się da ściemnić, ale się tym nie bawiłem. Oraz przy każdym wjeździe do tunelu same przechodziły w tryb nocny, taki niezbyt jaskrawy. Black Panel, taki saabowski, na pewno jest do uzyskania, tylko trzeba by było w bezpiecznikach pogrzebać. @hm: Nie lubię rozmów o blogosferze. Wydają mi się czcze i bez sensu.

  3. Co do paginacji. Never, ever, …. , ever again.
    A jak już zarobisz te kokosy, przelej trochę koksu na hosting bo ‚server overload’ się pojawia. A może po prostu zrezygnuj z paginacji, to ilość requestów się zmniejszy? ;)
    No i jeszcze zrezygnuj z paginacji.

    A w ogóle, to (nie, tu nie będzie o paginacji) zaje**cie się czytało. Serio.

  4. Po pierwsze primo: tekst jak zwykle uber pro, ale kurna, nie aż tyle tej paginacji! 3/4 by zrobiły robotę. I strasznie często Ci się wyświetla ‚internal error’ przy przerzucaniu.
    Po drugie primo wobec @Strefy: Infiniti nie będzie tańsze. Nie łudź się. No chyba, że używane.
    Po trzecie primo wobec PoGOODa: może i przyciemnić można, może to dla niektórych jest wygodne, ale osobiście dostawałem cholery. Gorszy jest tylko joystick w nowym lexusie GS.

  5. Co do tego wielbienia wszystkiego co stare, nie przesadzajmy. Ja uwielbiam motoryzację własnie tą starszą, z historią. Jednak jak ktoś się mnie pyta „kurcze szukam jakiegoś wygodnego kombi” to nie każę mu kupować Volvo 240 bo „na tym się prawdziwe kombi skończyły” tylko kieruję do salonu po nowe V70. A sam będę upalał Renault z 88 bo lubię jak warczy, trzeszczy i się buja. Wiem, że nowe auta są ciche, wygodne i lepsze, tak poprostu obiektywnie, ale sam będę jeździł starociem bo tak lubię. Takie motoryzacyjne sado maso. Jednak mówienie, ze 125p jest lepsze od nowego BMW bo to plastik i wogóle bleee to trochę głupota ;)

    Za te pierdylion stron blogo nie daje suba, nie cierpie klikać do następnego rozdziału, jestem tak po polsku leniwy :P

    Co do samego Q50 – ciekawe, w końcu ktoś pomyślał i robi hybrydy dla ludzi lubiących auta a nie tylko dla miłośników misi polarnych. Dla nich jest Prius. Ponoć lex w hybrydzie (IS) też tak przyjemnie rwie gumy..

  6. Blogo – gratuluję. Fajnie się to czyta i słucha. Na pewno wiele osób zazdrości po prostu tej Hiszpanii i doznań w Q50 i…słusznie :) Osobiście, jestem dumny ze swojej Saabiny niesłychanie. I czytając każdy tekst o samochodach, zadaję sobie pytanie, czy bym się zamienił. I często odpowiadam sobie twierdząco. Do czasu…aż zobaczę, jak Saabina wzbudza zainteresowanie właścicieli wypasionych bentlejów. Tak to już jest, że ciągle szukamy potwierdzenia własnych wyborów. Q50 robi dobre wrażenie. Chętnie bym się nim przejechał w…Hiszpanii. pozdro, J(J)

  7. Blogo, ale Twoje reklamy nie działają! Nie można w nie kliknąć, tylko się czyta i nawet nigdzie nie przekierowują… :(

  8. @krzysiek: Klikalnych reklam się jeszcze nie dorobiłem, aż takim portalem nie jestem.

    @gangsta: Kurde, dobry gif.

    @pozostali: Paginacja rules. Licznik PV zapierdziela jak głupi. Od dziś wszystko będę paginował. Akapit, next page, akapit next page. Za miesiąc zawojuję MegaPanel. I wtedy hajs się tak zgodzi, że aż strach myśleć.

  9. @gangsta – zgoda – tekst jest dobry, chociaż przeczy temu, że samochody są jak dziewczyny (co jest ogólnie przyjętym poglądem) – szybkie i piękne. Z tekstu wynika, że znawcy tematu oglądają się za leciwymi 40- i 50-latkami, zamiast pożądać nie śmiganych nówek…
    @blogo – czy @pozostali to również ja? JA????!!!

  10. Ogólnie fajnie, gratuluje, choć stron za dużo, wystarczyło „reklamy” wyrzucić.

    A temat fajności poprzedniej generacji bmw był na złomniku http://jalopnik.com/bmw-has-been-building-the-same-car-for-51-years-1452240056?utm_campaign=socialflow_jalopnik_facebook&utm_source=jalopnik_facebook&utm_medium=socialflow

    Trzeba oddać, że genialnie napisane. I problem moim zdaniem przehajpowany ale wynika chyba głównie z tego, że nowe auta są adresowane może do 10% ogółu posiadaczy aut. Więc jak nie mogę kupić to hejtuje. Przynajmniej na pewno jest to istotny czynnik u nas.

    Ale jest tez w tym ziarno prawdy np w przypadku 911. Nie wnikam czy prawdziwe porsche skończyło się na 964/993. Nigdy nawet nie siedziałem w środku. Ale głupi zrozumiec że jak masz silnik(masę) z tył a w 991 przesuwamy tylna oś 7,5 cm w tył to wiadomo że nie jest to to samo. I tacy puryści jak Hammond bedą mogli mówić że coś się zmieniło. Bo oto zamiast rwd rear engined mamy rwd mid rear enginded 911 i to wiele zmienia.

    Ale ogolnie jalopnik zalatwia temat a motym klasycznej kii to powinien notlauf zbadać

  11. @phillass – jest ogromna różnica pomiędzy posiadaniem starego samochodu a zabytkowego samochodu. Jest pierdylion powodów, dla których ludzie coś hejtują, chociaż pewnie najczęstszym jest zwykła zawiść. Psychologia, Kolego.

  12. Szwagier, zanim spłoniesz w piekle za podział na tekstu na strony ;) napisz ile ta hybryda zużywa paliwa.

  13. Nie mam zielonego pojęcia – na jakiejś rozmazanej fotce widzę 10,8 – ale nie wiem, czy to było po jeździe autostradowej, czy tej górskiej.

    W ogóle pytanie jest bez sensu, bo ta hybryda nie jest dla oszczędności, tylko dla osiągów i po to, by móc sąsiadów straszyć podkradając się do nich bezgłośnie.

    Bym ją niewidomych na przejściach straszył tak, że aż by się kurzyło.

  14. @Phillass: wszystko fajnie i pięknie, ale skąd pogląd, że nowe samochody sa robiona dla 10% populacji? To u nas tak jest. Cała Europa Zachodnia jest pełna nowych samochodów, bo ich zwyczajnie stać. Zresztą u nas wcale tak mało ich nie jest. A hejt to nasza taka przywara, której nie ogarniam, ale nie chcę się zagłębiać w sprawy socjologiczne.

  15. BusinessInsider ma taką przydatną funkcję – obok paginacji – która nazywa się „view as one page”. Zatem paginuj ile tylko masz ochotę, ale – błagam! – o wersję nadającą się do czytania ;)

  16. @Garnier Mieszkam na zachodzie i czytałem że na każdy nowy sprzedany przypada pięć używek ,które zmieniają właściciela.
    Ale coś jest na rzeczy z tym hejtowaniem,bo oglądałem hamerykański test q50 i też hejcili drajw-baj-łajer.Myślę podobnie do ałtora:),że tak jak w normalnym społeczeństwie,tak i wsród dziennikarzy 90% to zwykłe pozerstwo i jak mózg za czymś nie nadąża to trza to zhejcić.
    Ogólnie odnosze wrażenie,że te dziennikarskie(mejstrimowe)testowanie jest „o dupe rozbić”,bo ciągle tam pier..lą o tym jak się składa w zakrętach i że pałer ołwerstiring można zrobić.A i tak 99% jazdy przypada na podróż z A do B.Przez 2 lata w moim samochodzie miałem tylko raz słownie 1 okazję do pośmigania po górski serpentynach(było super)mimo zrobionych 90tys. w dwa lata.

  17. pomóżcie szwagry w wyborze.
    do wydania max 200k PLN – sedan diesel minimum 200km, wyposażenie skóra, navi, 19 cali, tempomat aktywny itp, skrzynka automat ale szybka i niezawodna.
    jeździłem volvo s60 d5 ale to chyba nie to…
    pozdr

  18. A nad czym ty myślisz? bmw 325d 218KM, m-pakiet, sportowy automat, navi, xenon 206 tys – 2% rabat który każdy dostaje.

  19. Blogo,
    1.jak wiesz od 3 lat ujeżdżam f10 z elektrycznym układem kierowniczym więc czas na przyzwyczajenie był. Jak na chwilę biorę firmowe e60 to potem muszę tydzień się leczyć z tęsknoty za normalnym sterowaniem. To w f10 jest do bani w porównaniu z e60, pod każdym względem i dużo bym dopłacił żeby móc mieć tradycyjny elektromechaniczy. Wciskanie sport sprawia, że kierownica ciężej chodzi ale nie zwiększa precyzji układu bo nie może, to iluzja jak cały ten układ. Może w Infiniti jest to lepiej zrobione ale ja po dotychczasowych doświadczeniach też podchodzę do takich układów jak pies do jeża.

    2. e46 nie było uznawane za plastik, od razu było dobrze przyjęte, tak samo z e90. e36 tak naprawdę było najgorzej przyjęte bo miało wiele kluczowych elementów z e30 w nowej szacie. Gadanie o plastiku w bmw zaczęło się po takich kamieniach milowych jak wywalenie wolnossących silników, elektryczne wspomagania, M550D, miękkie zawieszenie w 5er itd.

  20. @Marcin – nowego Superba kup. Będzie dobrze i tanio z dsg, może nawet 4×4 ? :)

    Mówcie co chcecie, ale wg mnie mechanika to mechanika i nic jej nie zastąpi NA LEPSZE.

    Oczywiście miną dekady i dzieci naszych dzieci zaśmieją na myśl o takim archaicznym układzie sterowania w swoich F120 M511D z ośmioma turbo i litrowym silniczku.

    Ale jak odkopią dziadkowe E46 z garażu to od razu ich połechce tam, gdzie kapitana snuję :)

  21. @mono: Tylko w tym Infiniti to nie tyle jest elektryczne wspomaganie, ile kompletny brak połączenia kiery z kołami. Teoretycznie, gdyby kwestie bezpieczeństwa i konieczność stosowania sprzęgła, które w razie awarii zepnie układ mechanicznie, można by było sobie to auto z tylnego siedzenia prowadzić, uprzednio wyjmując kierę z uchwytu.

    Kiedyś do tego dojdzie.

  22. U mnie też tak jest, przynajmniej tak czuć :):):)
    Na poważnie, nie znam dokładnej budowy, ale auto samo potrafi kręcić kierą przy parkowaniu; nie czuć niewyważonych kół; w zależności od prędkości promień skrętu też się zmienia; ściąganie koryguje się komputerem – tego wszystkiego nie ma w „zwykłych” elektrykach. I wszystko fajnie tylko prowadząc swoje f10 czuje jakby było właśnie zdalnie sterowane. Czuć takie jakby małe opóźnienia, taki palec w budyniu.
    Dlatego rozumiem uprzedzenia ludzi, ale jestem też w stanie uwierzyć, że japońce potrafiły zrobić to lepiej.

  23. Monogramus, ale tam w tym Blogowym Infiniti było na stoprocent inaczej – tam jest pełne Drive By Wire – ponoć pierwsze na świecie w wielkoseryjnym aucie osobowym. Niech mnie ktoś poprawi jak się mylę.

    Ty masz po prostu wspomaganie elektryczne – dzisiejszy standard., nawet w porszakach jest. Nadal masz kierownicę połączoną prętem z kołami, tylko w kręceniu wspiera Cię elektryka. Tam w japońcu teoretycznie z kiery wychodzi tylko kabelek.

    Też bym chciał tak móc, żeby sobie kierę przenieść na tylne siedzenie – szczególnie że ostatnio często wożę się Signym i tam z tyłu jest mega wygodnie.

  24. mechanika srekanika… już teraz rusza się kierownicą o pół centymetra a dalej już kręci pompa wspomagania… pewnie zaraz ktoś powie, że obecność pręta robi różnicę i pewnie robi, bo po pręcie każda dziura spod kół odbija się na rękach…

    Blogo, wybadałeś jak taka kierownica zachowywałaby się przy kontrowaniu i innych taki niestandardowych sytuacjach? czy działa ona też w drugą stronę, tj. koła też mogą nią „skręcać”? powrót po zakręcie musi być bo inaczej byłaby kupa ale ciekawe czy w różnych poślizgach, uślizgach też to „naturalnie” działa…

  25. Nie kontrowałem, bo nie miałem kiedy – chyba nie sądzisz, że wielkim i nieznanym mi autem latałem bokiem po serpentynach tuż nad przepaściami. Nie pojechałem też na żadne pełne piasku boisko. W sumie to nawet do głowy mi nie przyszło, by szukać guzika od ESP. Szczególnie, że ta Hybryda była AWD, więc co jak bym niby mógł nią zrobić?

    Z tego co jeździłem, kręciłem itp – wszystko było normalnie ze wskazaniem na świetnie – bo nawet najdrobniejsze ruchy miały znaczenie, a z drugiej strony zero drgań nawet przy podjeżdżaniu wolno pod krawężnik – toczysz się, toczysz i nagle bum i jesteś na krawężniku, a kiera nawet na milimetr nie drgnęła. Bardzo dziwne uczucie. Ale chciałbym tak mieć w najmojszej.

  26. Fajny test, zdjęcia i kraj ;) Przyjemnie to się czytało, a przy reklamach miałem ubaw – jeśli o mnie chodzi to możesz zawsze tak dzielić, przynajmniej będę wiedział, że warto ;)

  27. Aj, zapomniałem, że tu ludzie widzą i o te upalanie i jazdę bokiem to pytać przez e-mail…

    ps. wiem, że nie latałeś bokiem ale po samym takim szybszym ruszenie na skręconych kołach da się wyczuć czy kierownicę będzie „wyrywać z rąk” czy koła swoje a kierownica swoje… to by było bez sensu ;) więc pewnie wszystko dobrze działa… no ale dalej ciekawi mnie czy przy jakichś takich konkretnych uślizgach, kontrowaniach ruch kierownicy jest zgodny z ruchem kół…

  28. Na logikę mi się wydaje, że akurat do zabawy w dryfowanie po mokrym torze, to lepszy będzie zwykły układ, taki liniowy. Tutaj nie tylko jesteś izolowany od nierówności, ale także siła i wymagany kąt skrętu kiery się zmienia w zależności od prędkości.

    Więc tak na co dzień – serio, zajebista rzecz, doskonała wręcz. Ale obawiam się, że gdybym czymś takim pojechał na mokry Lublin, to bym wszystkie opony z apexów zebrał.

    To raczej nie jest ficzer do tego typu jazdy – pewnie lekkie zimowe boki spokojnie się ogarnie – ale wątpię, by drive-by-wire zagościło w profesjonalnym drifcie.

  29. no właśnie też się zastanawiam czy by mi to pozwoliło urwać dodatkowe kawałki sekund, i dalej czy jakoś to da się zaszczepić w „sportowych” autach pokroju M, Porsche, RS, itd… w celu uzyskania „przewagi dzięki technice” a nie tylko komfortowego kręcenia kierownicą jadąc z A do B…

  30. @mono
    właśnie nad tym bmw się zastanawiam ale muszę się przymierzyć czy 3er nie będzie za mały gabarytowo.

    @bazylfox
    Skoda odpada – po prostu mi się nie podoba.

    rozważam jeszcze A5 ale 2.0 tdi jest słabowity a 3.0 jest droooogi

    może CLA 2.2cdi ale tam tylko 150km
    jakieś inne pomysły ?

  31. nie chodzi o żaden sport albo po prostu lepsze jechanie przez zakręt… jeżeli to samo Q50 ze zwykłą kierownicą byłaby lepsze w zakręcie niż z tym systemem to jestem na nie… jeżeli system lepszy to jestem na tak i jest to warte 10 dodatkowych silniczków, pomp i sprzęgieł które „są tylko po to aby było co się psuć”…

  32. @Marcin, kup sobie A5 Sportback (tj. 5 drzwi) 2.0 TFSI + quattro + S-tronic… BMW to 328i (czyli też 2.0 benzyna z turbo)… z dieslami daj sobie spokój bo to głupota dać 200 tys. na R4 klekota :)

    i nie marudź że mało miejsca bo jeszcze nie widziałem auta w którym kierowca narzekałby, że ma mało miejsca ;) a pasażerowie jak marudzą to niech idą na piechotę :)

    a do Audi tylko silnik R4 bo większy będzie za ciężki…
    do BMW wyjdzie na to samo bo R6 za 200k to nie da się kupić…

  33. @spalacz
    mam teraz mocną benzynę i pali mi trochę za dużo na trasie a że sporo jeżdzę to muszę jeździć wolno a nie lubię :)

  34. Blogo, a pamietasz moze ile ta hybryda palila? Jak to wyglada w porownaniu do diesla i najtwojszej?

  35. eee… a ile to dużo na trasie? ile chciałbyś aby palił diesel 2.0 przy szybkiej jeździe? i co to za mocna benzyna?

    gdybyś chciał utrzymasz szybkie tempo jadąc tdi za tfsi to spalanie miałbyś może 2 litry niższe… a mocy masz więcej, i jeżeli jeździsz tylko po drodze to możesz łatwo i bezboleśnie sobie zwiększyć moc o kolejne 50 KM…

    jakie przebiegi roczne robisz? jak mniej niż 50 tys. km to bez sensu kupować diesla ze względu na oszczędności na benzynie…

  36. Diesel ma jedną ogromną przewagę, tj. łatwiej go później sprzedać.

    Poza tym sprawdź sobie Infiniti Q50 ;) poważnie… jeżeli powiedziałeś A rozważając Volvo to powiedz i B, sprawdź Infiniti i wszystkie inne auta które kosztują 200k :)

  37. A czemu kierownica miałaby nie wracać? Przecież nawet w symulatorach na PC podąża za kołami ;)
    Sterowanie „po kablu” to nie jest żadna kosmiczna technologia, w lotnictwie już od 40 lat albo i dłużej jest stosowane…

  38. Relacja całkiem fajna, ale w Infiniti diesel mi nie pasuje. Dla mnie powinien w takim samochodzie być przynajmniej v6 3.7, takie oferuje w ameryce w połączeniu z napędem na 4 koła daje samą przyjemność. Szkoda tylko, że u nas benzyna taka droga…

  39. @Krz, samo wracanie to pewnie żadna technologia ale chodzi o to aby inaczej wracała na śniegu gdy dodaje się gazu, inaczej na mokrym, inaczej na lodzie, itd… inne opory były… działa to przecież w dwie strony, tj. kierownica kręci kołami ale i koła powinny „naturalnie” kręcić kierownicą…

  40. w temacie ilości miejsca: mam 183 cm wzrostu. A5 z szyberdachem jest dla mnie za niskie. brakuje 1-2 cm nad glową. szczegolnie jak trzeba zająć pozycję za kierownicą do intensywnego kręcenia kołami. A4 i BMW 3 daje wiecej swobody nad glową. ale jak się chciało mieć design i szyby bez ramek to teraz trzeba się zgolić na zero ;-)

  41. Insignia nie jest reprezentatywna bo to chyba najcięższe auto ze wszystkich benzyniaków do 2.0 (niższa akcyza) i mimo najwyższej mocy katalogowej ma najgorsze osiągi i pewnie najgorzej jedzie, zarazem najwięcej pali… pod każdym względem to najgorsze auto a nie wiedzieć czemu pełno ich na drodze ;)

    nie pamiętam już dokładnie swojego spalania ale przy autostradowym eco-drivingu, tj. tak do 160 km/h, okazjonalnie szybciej, to pali poniżej 10 litrów…

  42. Osz kurde… witam. Jestem cojakiśczasowym czytaczem, ale po tym teście zostaję regularsem. Bezbłędna stylówa, jak mówił Hitler szukający elektro. Tzn. paginacja rzeczywiście jest do dupy, jak przedmówcy zauważyli, ale skoro to zamierzony jednorazowy ukłon w stronę Pudelka no to OK.
    Na nieszczęście wpadłem na ten artykuł jeszcze w pracy, więc było ciężko, przy Brudnym Harrym jeszcze się jakoś trzymałem, choć przy „lorem ipsum bulszit cośtam” już miałem niezły szczękościsk, ale przy Centrum Komciowania Szwagrów odpadłem i musiałem „szukać długopisu” na podłodze pod biurkiem. No nic.
    Szacun wyrażam za odważną opinię, że ten nowy wóz jest tak dobry, że zajebisty. :) Nie poważam jakoś generalnie aut nowych, ale chodzi głównie o korpo-kombi-dupowozy typu Mondeo, Octavia, Insignia dla Kowalskiego, wszystko nastawione na „przetrzymać gwarancję po czym wymusić kupno następnej nówki”. I tym bardziej podoba mi się, że ktoś potrafi powiedzieć że jakiś współczesny produkt z pewną nowinką jakby nie było – daje radę. Jak już z jego trwałością, czas pokaże :) ale zapewne nabywcę takowego Infinita stać będzie na następną sztukę kiedy się zaczną problemy, a w międzyczasie banan wypali mu na ryju stały motyw.

    Z partyjnym pozdrowieniem, i niech Moc będzie z Wami na tylnej osi :)

  43. ja wiedziałem że tak będzie!!!!!

    „Nissan ogłosił właśnie, że w wyniku usterki w systemie kierowniczym do salonów przywołane zostaną 23 egzemplarze sprzedanego w USA Infinity Q50. Naprawa wydaje się być banalna – polegać ma na wgraniu do jednostki sterującej pracą kół nowego oprogramowania. Sęk w tym, że skutki tej błahej z pozoru usterki mogą być opłakane.

    Okazuje się bowiem, że w temperaturach poniżej 0 stopni Celsjusza działanie elektronicznego systemu może zostać zakłócone. Wówczas ruchy kierownicą przekładać się będą na koła z wyraźnym opóźnieniem, w skrajnym przypadku samochód w ogóle przestanie może reagować na polecenia kierowcy – wyłączając elektryczny układ kierowniczy.

    http://motoryzacja.interia.pl/hity_dnia/news/ufasz-samochodowej-elektronice-zalezy-od-niej-twoje,1977249,415

    To było do przewidzenia. Dobrze że ta tarcza… wróć… było ciepło jak testowałeś….

    Jak dla mnie współczesne auta robią się zdatne do jazdy max 3 lata od wyjazdu z fabryki a później kup nowy (patrz telefon, laptopy etc.)

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *