(m475) A żarówki jadą do…

Philips ColorVision

Bardzo dziękuję za udział w konkursie. Zgłoszeń było nie tyle dużo, ile za dużo. Męczyłem się z tym dwa dni. Bo wybrać teoretycznie jest łatwo – można stanąć daleko i rzucać w bloga dartsem. Problem zawsze jest uzasadnienie wyboru.

Żeby nie przedłużać, bo dwa dni już na wyniki TEGO KONKURSU czekacie, żarówki Philips ColorVision otrzymują:

Philips ColorVision

bazylfox za komentarz: “Pewnego jesiennego, nieco zielonego popołudnia, toczę się z małżowinką i córą nowo nabytym Saabem 9-5, którego zielone podświetlenie zegarów idealnie współgra z ich zielonymi oczami. Jedziemy w ciszy słuchając radia. W powietrzu czuć, że moja połowica chce coś powiedzieć, ale się waha. Łagodnie głaszczę jej rękę i uśmiecham się. Wtedy ona zaczyna, czując że dodaję jej pewności.
– Wiesz… chyba… chyba jestem w ciąży.
Na to ja zupełnie spokojny:
– Jeśli to będzie chłopak, to damy mu na imię Rafał.

Cóż, to chyba jasne, że nie muszę uzasadniać wyboru tego komentarza. Ale jedno nadmienię – jest w punkt. Gdyby bazylfox posunął sie o krok dalej i napisał, że poprosi mnie o bycie ojcem chrzestnym, wtedy by przegiął. Bo ciężko jest mi sobie obecnie wyobrazić gorszą wtopę niż bycie ojcem chrzestnym jakiegoś dziecka. Wszak ono kiedyś dorośnie i pójdzie do Komunii, a przy obecnych trendach, z długów po zakupie quada, górala, skutera i G-Shocka Limited Edition nie wyszedłbym do emerytury.

Philips ColorVision

Cosin za komentarz: “Kiedyś nauczycielka – wychowawczyni w podstawówce kazała mi napisać w ramach kary całą stronę A5: Nie będę zielonym smarkiem mazał po ławce, nie będę zielonym smarkiem mazał po ławce, nie będę zielonym smarkiem mazał po ławce…

Uzasadnienie? Dość proste – otóż Margolcia ma w klasie takiego kolegę, nazwijmy go Januszkiem, którego rodzice kilka lat temu się niepotrzebnie spięli i gdy był wybór, wypchnęli go zamiast do zerówki, to od razu do klasy pierwszej. Dziś, gdy dzieciaki są już w trzeciej, on bardzo odstaje. Wszyscy w miarę spokojni, dowcipni, kreatywni – a on o rok młodszy, i durny jak fotel biurowy. Ciągłe problemy, afery na zebraniach. Się zachciało rodzicom go wypychać – poszedłby normalnie w wieku 6 lat do zerówki i by dojrzał. A tak to albo podczas lekcji wstaje, łazi i gada, albo właśnie maże smarkiem po ławce. Dlatego daję Cosinowi te zielone żarówki – niech coś ma od życia, skoro przez całą podstawówkę był takim Januszkiem.

Philips ColorVision

kiier za komentarz: “Posiadam klasyka, Audi Coupe, rocznik 1981. I żółć mnie zalewa, kiedy szukam jakiejś części i znaleźć nie mogę. Ostatnio na ten przykład upatrzyłem sobie lampy kwadraty z rynku francuskiego, musowo żółte (h4+h1). I w życiu bym nie wpadł na to, że tak ciężko jest to upolować. Teoretycznie można założyć szkła z neoplana – tylko jak jeszcze kilka tygodni temu była jedna żółta sztuka, tak teraz słuch po niej zaginął. Zresztą, cóż po jednej sztuce, idę szukać dalej w cenie niższej niż 300 euro za komplet.

Bo lubię takie teksty – widać, że zaangażowane, widać, że poparte wiedzą i przeżytym doświadczeniem… ale kompletnie od czapy. Ot, problemy pierwszego świata – jakieś reflektory do jakiegoś starego Audi. Kogo to w ogóle? Ale ja lubię wsiąkać w takie klimaty, bo są absurdalne. Lubię odwiedzać fora motoryzacyjne i czytać wątki długie na kilkanaście ekranów o tym, jak to ktoś, niemalże z narażeniem życia, poszukuje takiej specjalnej zaślepki na ten otwór montażowy w bagażniku, ale nie takiej zwykłej, tylko takiej sprzed liftu z innym cybancikiem tak bardziej z boku odlanym. Czy coś w ten deseń.

Philips ColorVision

Dziewczyna Wiedźmina za komentarz: “Zegarmistrz Zbigniew Zdanowicz zakupił zabytkowy, zielony zegarek z zepsutym zapięciem. Zjadłszy zrazy z ziemniakami zapragnął zmienić zepsuty zatrzask. Zanim zapadł zmrok zamontował zakupione za złotówkę zapięcie. Zadowolony z zakupu Zbigniew zechciał zaszpanować zegarkiem. Ze znajomym Zenkiem zapalili zapłon zielonej Zafiry. Zenon i Zbigniew zaraz zniknęli za zakrętem. Zwiedzili zajazd “Zielone Zamczysko”. Zupełnie zalany Zbigniew zarywał zgrabną Zośkę. Zośka – zawodowa złodziejka – zręcznie zwinęła Zbyszkowi zabytkowy zegarek ze zreperowanym zapięciem. Zrozpaczony Zbyszek zapłakał.

Zakładam, że zasadność zbombardowania załączonego zgłoszenia żarówką zapewne zostanie zrozumiana.

– – – – – – – – – – – – – – – – – – – – –

Gratulacje!
Ślijcie namiary adresowe oraz info (H4 lub H7) na blogomotive@gmail.com

Wszystkim pozostałym bardzo dziękuję. I trochę mi przykro, bo było zdecydowanie więcej niezłych zgłoszeń. Ech, fajnie się robi konkursy, ale niefajnie się je rozwiązuje. Jeśli kiedyś dochrapię się profesjonalnej redakcji, to na 100% będę miał jednego kogoś tylko od rozwiązywania konkursów – ale pewnie gość po miesiącu osiwieje ze zgryzoty i odejdzie. Albo nie, wezmę studenta na staż – takim to wszystko jedno – wybiorą bez emocji i skrupułów, byleby tylko się wieczorem na melanż nie spóźnić.

Jeszcze raz dzięki!

16 komentarzy

  1. Kogo pierwszego zatrzyma policja za pozornie niehomologowane lampy ten niech podzieli się wrażeniami.

  2. A właśnie – ktoś mi kiedyś stracha narobił i po zmianie na fioletowe wożę w aucie taki kartonik, który był w pudełku, że jest homologacja, że spoko-maroko.

    Człowiek się na starość robi bojaźliwy – kiedyś na weekend do Szczyrku się jechało bez żadnych dokumentów i nawet brewka nie drgała, jak się patrol mijało…

  3. Kiedyś jeździłeś Nissanem.
    Kto by tam Almerze światła macał.

    A BMW…no tu drogówka ma cię na oku.

  4. Jeśli policja zatrzymuje kogoś z żarówkami typu “rainbow”, to te Philipsy nie powinny zrobić na nich wrażenia ;). Ale z drugiej strony sam jestem ciekaw, jak toto wygląda w nocy.

  5. A ja miałem chrapkę na niebieskie. A tu ni ma niebieskich. Cóż, zostają żółte :) Ale! Za to jakie ja mam piękne białe do rejestracji z tyłu! Az niebawem fotką się pochwalę! :) Gratuluję żaróweczek!

  6. I co? Znowu ch**nia. Co do twojego komentarza dla bazylfoxa – miałem kiedyś podobny w konkursie paliwowym. I jakoś nie wygrałem. Szkoda czasu na czekanie było. Jestem zawiedziony ze nie wygrałem i moja Hania również.

  7. @k3 – jak do Hani, to po prostu musisz się mocniej rozkręcić w konkursach, wtedy uda ci się mocniejsze zgłoszenie wysłać.

  8. Moja historia – choć lekko podbarwiona na zielono jest autentyczna. Tylko z tym Rafałem to teraz się zrobiło na poważnie :)

    Dobra rada z tym wożeniem pudełka just in case, ostatnio złapałem 50zł za brak dokumentów pod samym blokiem.

    Będę dumnie świecił wszędzie na zielono w Twoim Blogo imieniu.
    Jak podeślesz żarówy z nalepką to specjalnie dla Ciebie, stanie się ona pierwszą i jedyną nalepą na moim aucie.

  9. @bazylfox, mogłeś nie przyjąć mandatu. Policja może wypełnić ci taki kwitek, który zobowiązuje cię do pokazania na komisariacie dokumentów samochodu w ciągu tygodnia od kontroli policyjnej.
    sam tak kiedyś wtopiłem, niestety.

    No i gratuluję wszystkim wygranym!

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *