#414 Test Audi A6 allroad quattro (przedsmak)

Audi A6 allroad quattro

Mądre głowy mówią: „Nigdy nie jutuberuj po pijaku”. Ale ja do takich rad mam stosunek od dawien dawna ugruntowany – dopóki sam się nie przewrócę, dopóty sam się nie nauczę. Dziś się więc oto przewracam. Publicznie produkuję nauczkę, którą będę potem miał.

Napisałbym, że miłego oglądania, ale ono nawet dla mnie nie jest miłe. Czemu więc to publikuję? By się wzmocnić, utwardzić, na przyszłość zahartować. Albo po prostu dlatego, że jestem narcystycznym kretynem uwielbiającym oglądać swój nos z profilu. Tak, chyba właśnie dlatego.


Bezpośredni link to YouTube

A opowieść z naszej wyprawy (Spalacza, mało obecnego na filmie Mariusza i mojej) napiszę, jak sobie tylko wszystko w głowie poukładam. Bo to trudny temat. A6 allroad jest dziwnym autem – z jednej strony dopracowanym, bardzo zgrabnym z profilu, całkiem dzielnym, wypełnionym gadżetami po szyberdach i bez wątpienia wielce pozerskim… z drugiej zaś tak bardzo nijakim i niepotrzebnym, że słowami tego ująć nie umiem.

Audi A6 allroad quattro

TEST ZNAJDZIESZ TUTAJ -> KLIK

41 komentarzy

  1. Hahaha :) W końcu. Co prawda minęliśmy się trochę w górach (byłem tydzień wcześniej), ale poużywałem sobie tych krętych, zaśnieżonyc dróg. Blogo na jakim ty jesteś poziomie, że nie otrzymałeś A6 tylko e46 :D?

  2. Mój szef na identycznego allroada i muszę nadmienić, że dźwięk wydechu na żywo brzmi jeszcze lepiej niż na tym Youtubie. Ale z tego co mi szef mówił, to tam się nie da wyłączyć do końca trakcji i takie drifty jak na twoim filmie to jest max co ten samochód potrafi, prawda to?

  3. @Linxus: Na poziomie ametystowej doniczki. To inna liga, prawie jak Zarząd – szeregowym pracownikom nikt nie da RWD przecież.

    @Michał: Tak, trakcja jest nieodłączalna. Coś tam można ją przygasić, ale większego boka niż to co na filmie nie da się zasadzić. A nawet jak się da przez rozbujanie, to system interweniuje i nie ma mowy o tym, by to potem jakoś elegancko wyratować, bo nagle moc ucieka i koła hamują. Ale to w sumie nic dziwnego – auta dwutonowe nie służą do takich akcji.

  4. Wiem, że teksty w stylu „Powinieneś więcej i częściej takie filmy kręcić” są dosyć ostatnio tutaj popularne, ale taka jest prawda. To co robisz jest cholernie kreatywne i nawet jeśli brak temu trochę jakości, światła, dźwięku i detalistycznego wykończenia, to i tak bijesz na głowę tych wszystkich jutuberów, którzy są na rynku od lat i jeszcze nie zrozumieli, że należy filmem OPOWIADAĆ HISTORIĘ, a nie pleść do kamery byle co lub zgrywać to, co widać na ekranie.

    Jako osoba z branży telewizyjnej (i stały czytelnik bloga, ale świeży komentator) naprawdę widzę w tym wszystkim nie tylko ogromny potencjał, ale też wielką radość i świeżość. Nie chcę pleść bzdur o tym, że należy to wszystko zrobić lepiej technicznie, bo to nie o to chodzi. Mamy na YouTube wiele genialnie technicznych produkcji, które w warstwie treści i scenariusza są miałkie jak mąka.

    Tak samo jak dawno temu odnalazłem tego bloga i zostałem nim bardzo pozytywnie zaskoczony, tak i teraz jestem bardzo pozytywnie zaskoczony tym, co robisz (lub próbujesz robić) za i przed kamerą. Bardzo to jest sympatyczne.

    I bardzo to jest inteligentne – ewidentnie nie celujesz w gimnazjalistów, i bardzo Ci się to chwali. Oby tak dalej!

  5. Artuditu, jakie tam filmy kręcić. Blogo – szybciej z tym elemelem startuj! Już zbieram rodzinę, oczyma wyobraźni widzę siebie na niesamowicie odpowiedzialnym stanowisku – pomidorowego ananasa z olejem rzepakowym :).

    Teraz tak zupełnie serio – naprawdę fajny patent z tymi filmikami. Ostatnio troszku mniej piszesz, a teraz zgraja czytelników dostaje „NIEZMIERZONE POKŁADY KĄTENTU” i wszyscy są zadowoleni/zdrowo uchachani.

  6. Że ty Blogo nie parsknąłeś śmiechem w końcowym monologu to jestem pełny podziwu. Jeśli to było na freestajlu bez prób i poprawek z pełną powagą i stoickim spokojem to w mojej opinii jak dla mnie osiągnąłeś poziom legendarny – 19 – poziom Dzbana. potem jest już tylko poziom Wazona ale jego to nikt nie osiąga bo do tego trzeba mieć jeszcze konto na NK żeby biznes nabrał na dynamice.
    Co tam jeszcze mieliście na wyposażeniu w tym Hiltonie ? :]
    Pozdro Blogo – podobał mi się filmik choć nie wiem czy to dobrze o mnie świadczy heh. :)

  7. @Artuditu: Hmmm, sękju.
    @Olson: No nie świadczy to o tobie dobrze. No nijak.
    @Krz: Coming soon to theaters near you, czy jakoś tak.
    @Pan Jan: Nie ma już teraz, najpierw pokaż listę swoich kontaktów, zobaczymy, czyś coś wart.

  8. Dobry test Audi :D. Nie ma jak pożyczakiem poszaleć. Jak na ropniaka zacnie to brzmi całkiem, nie powiem… No i boczki zgrabne. Tylko te stoki (38 sekund? Ja do ubikacji mam dalej ;) ), no ale co w Polsce można… I tak nieźle, że tyle śniegu.

  9. Harenda to po prostu mała stroma polanka z wyciągiem – w lecie, jak nie ma śniegu, ciężko się domyśleć, że to stok. Ale już Jaworzyna jest fajna, z tego co pamiętam, jest tam ponad 4km całkiem fajnej jazdy. W Białce też jest fajnie, ale bardziej dla dzieciaków.

    I tak powinniśmy się cieszyć, że mamy jakieś góry. Nie ma co narzekać. Jak ktoś taki mistrz co musi bez przestanku 10km jechać, to 2 tygodnie w Alpach nie są wcale jakimś koszmarnym wydatkiem.

  10. @Renek:
    Nie każdy ma czas i możliwości, żeby sobie wyrwać 2 tygodnie. Po drugie, Alpy SĄ koszmarnym wydatkiem, niestety…

  11. radosuaf, ale nie ma co narzekać – jeśli nie jeździsz jak jakiś pro co tylko trasa FIS w pełnym przykucu, to w Białce jest spoko jazda (i nawet w sezonie nie ma aż takich tłumów – przepustowe są ich wyciągi), jest przecież Kasprowy (ale pogoda tam kapryśna), jest Jaworzyna, coś jest na Pilsku, może w tą zimę Szczyrk się wreszcie ogarnie.

    Ja na ogół w zimę wyskakuję na 3-4 dłuższe weekendy i nie narzekam na brak stoków w Polsce – nie ma rewelacji, ale nie ma też broń boże tragedii.

    A rok temu byłem we Francuskich Trzech Dolinach (7 pełnych dni jazdy, w sumie wyjazd 9dniowy bo autokarem) za 1900 ze skipasem ale bez posiłków. Z tego co pamiętam zamknąłem się za całość w kwocie 2600, bo oszczędzałem i miałem konserwy :D

    Na ten przykład w Białce masz kwaterkę za 50 (350 za tydzień), codziennie 100 idzie na jazdy (700/tyg) plus jedzenie też nie mniej niż 80 dziennie (560/tyg) plus dojazd z Wwy to dla mnie jakieś 500 zł i w sumie wychodzi prawie 2200, czyli 400 mniej, ale jaka dysproporcja warunków i infrastruktury.

    Można w alpy tanio, ale trzeba auokarem i wcześniej kupować.

  12. Przy tym silniku musiał „zatańczyć” na ostrym zakręcie”, chociaż z pomocą przyszedłby bezpiecznik 20W od ESP :)

  13. Ja wiem, że już wiele słów na ten temat padło, ale dla mnie Audi przegrywa totalnie tym, czym chciało wygrać – unifkacją całej gamy modelowej. Przecież one wszystkie wyglądają identycznie… I jak tu się nie wkurzyć, gdy wydasz 300k na wypasione A6, a jakiś mniej ogarnięty znajomy powie, że to Twoje nowe A3 sedan wygląda na żywo lepiej, niż w reklamie…
    A6 Allroad też jedynie wymiarami się różni od A4 Allroad, a przypuszczam, że tu finansowo to już jest przepaść.
    A A8? Ostatnim ładnym to Statham jakiegoś rudzielca w bagażniku transportował…
    Jasne, ktoś mi zarzuci, że z zawiści (bo mnie nie stać) krytykuję. Może, ale wiem jedno: tak hipotetycznie, gdybym miał gruby piniondz do wydania na limuzynę klasy wyższej, to kiedyś (za starszych czasów) stając przed salonami germańskiej trójcy, nawet bym nie popatrzył na gwiazdę i śmigło. Teraz, w mojej opinii, pozostaje jedynie gwiazda (śmigło nie w najwyższej klasie, bo 3 i 4 niszczą system).

  14. Film bardzo spoko. Popracowałbym nad technikaliami, ale scenario i ogólny klimat miodny. A ten ALLROAD to mi się chyba najbardziej z całej gamy Audi podoba. I on moim zdaniem ma sens – samochody tak drogie są dla lansu, a ten allrod nadaje się do tego wybitnie.

  15. @Renek:
    Ja raczej operuję na zachodzie Polski, czyli Karkonosze i tak dalej :).

    @wuner:
    A ja bym sobie kupił Ghibli :).

  16. Czyli jakby nie patrzeć A6AR jest taka jak reszta Audi – świetna, ale jednocześnie bez duszy. Jej części składowe to czołówka w klasie, ale po złożeniu ich w całość nie otrzymujemy ideału.

    PS. Blogo za rok widzę Cię z Oscarem ;-)

  17. fajny artykul takie autko jest bardzo pomocne na krete drogi takie jakie sa na polskich drogach.mocny silnik pozwala na fajno i komfortowo jazde

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *