#414 Test Audi A6 allroad quattro

Audi A6 allroad quattro

Całą imprezę z Audi Polska załatwił, dograł i zorganizował Spalacz – i on też, wraz z Mariuszem, wyruszył z Wwy już w czwartek. Ja dojechałem do nich w piątek wieczorem (polecam InteCity – w drugiej klasie miałem dwie przekąski, 6-osobowy przedział i działające kontakty – zaprawdę nie wiem, czemu ludzie tak na PKP narzekają). Odebrali mnie z Krakowa i pojechaliśmy na noc do Zakopanego. Zaś z soboty na niedzielę nocowaliśmy w Krynicy Górskiej. Więc zapraszam do obejrzenia fotek wnętrz naszych pokoi hotelowych, posiłków, drinków i okolicznych wyciągów narciarskich.

Żartuję.
Lifestyle fuck off.
Wystarczająco dużo go już pokazałem na filmiku, więc teraz skupmy się na aucie.

Z zewnątrz…

A6 allroad, rzucając nań przelotne spojrzenie, wygląda dobrze i nic na to nie mogę poradzić. Szczególnie z profilu, jak się człowiek wpatrzy np. w tylną plastikową nakładkę na nadkole i ten malutki fragment białej blachy dzielącej ją od tylnej bocznej szyby. To naprawdę wygląda wporzo i rasowo.

Audi A6 allroad quattro

Gdzieś kiedyś czytałem o tym, że stare Jaguary były projektowane wedle złotej zasady mówiącej, że od górnej krawędzi nadkola do ziemi powinno być tyle, ile wynosi połowa całkowitej wysokości auta. W tym A6 allroad dzięki tym ciemnoszarym nakładkom na nadkola właśnie taki jest efekt – jakby na ogromnych kołach spoczywała malutka karoseria. Fajne, acz tylko w jasnych barwach – przy ciemnych efekt znika.

Niestety poza tym jest słabo i czas chyba już nawiązać do kształtu przysłowiowej parówki. Otóż patrząc z zewnątrz mam wrażenie, że tego auta nigdy nie dotknął designer, tylko jakiś wytapiacz mydła. Bo ono wygląda jak utoczona wodą i dłońmi kostka myjąca – karoseria nie ma żadnych, nie wiem jak to nazwać… nie ma żadnych „trójwymiarów”, żadnych eleganckich detali… ona po prostu nie ma żadnych linii.

Audi A6 allroad quattro

Nawet te bądź co bądź efektowne światła oraz absurdalnie rozdmuchany grill nie mają żadnej formy 3D – one wyglądają jak naklejki, jak kalkomania dolepiona do obłej bryły otoczaka.

Poza wspomnianymi proporcjami nadkola vs. reszta blachy, nic w tym samochodzie nie jest ani ładne, ani nawet zaprojektowane. Wszystko z zewnątrz wygląda jakby stworzył je ktoś o zerowym wyczuciu stylu. Jak grill, to duży aż do wulgarnej przesady. Jak halogeny, to nagle okrągłe i niepasujące do nieczego. Jak metalowa dokładka pod przedni zderzak, to z czterema dziurami – kompletnie od czapy. Jak lusterka, to tak nudne, że jak jedno zgubisz, to idziesz do ASO i musisz wierzyć, że sprzedadzą Ci właściwe – bo są aż tak banalne, niezapamiętywalne i mdłe, że na oko nie rozpoznasz.

Audi A6 allroad quattro

Tył o dziwo wygląda najlepiej, bo to załamanie pod światłami nawet jeśli samo w sobie jest takie sobie, to przynajmniej ma jakikolwiek „trójwymiar” i delikatnie bo delikatnie, ale jednak tnie ten wszechobecny kształt parówki.

Ale zaraz poniżej jest kolejna metalowa podkładka pod zderzak – tym razem pod tylny – znów z niepasującymi do niczego wyżłobieniami. I co ciekawe (zauważył to Spalacz), jest ona pod spodem jakby niedokończona, tworzy otwartą „półkę” która po byle przejażdżce zapełnia się śniegiem, błotem lub żwirem wyrzucanym spod tylnych kół.

Jeśli parkujesz pod chmurką, to ci nie robi, że spod auta coś wycieka. Ale kto samochód prawie za pół bańki stawia na ulicy pod chmurką? Takie rewiry cenowe to już jest używane Lamborghini czy inne Ferrari – a automobile takowe ludzie potrafią parkować w domu, w specjalnym pokoju wyłożonym teakiem. I wtedy kurde co – wjeżdżasz na olejowane drewno a spod auta wysypuje się żwir lub wypływa śnieżna breja. Przecież na coś takiego odkurzacza iRobot nie wpuścisz, bo się na żwirku zawiesi, a błotem pośniegowym zapcha. No dramat, ktoś nie pomyślał.

W środku…

Jest podobnie jak na zewnątrz, tylko trudniej to zauważyć, bo blichtr wszechobecnych guziczków i aluminiowych wstawek mocno mąci w głowie. Ale ja, jako osoba silnie uprzedzona do Audi, dostrzegam wszystkie braki od razu. Wiecie jak to jest – jak się kogoś nie lubi, to się mu każde błahe przejęzyczenie wytknie, a jak z kimś się trzyma sztamę, to choćby przed przyjściem do Was w gości wdepnął w świeżą psią kupę, butów mu nie każecie zdejmować, bo to głupio tak, żeby gość w skarpetach nasuwał.

Audi A6 allroad quattro

Deska nocą skrzy się diodami, ale tak naprawdę jest jedną wielką parówką ułożoną w poprzek wnętrza. Nie ma żadnego kształtu. Albo na upartego ma kształt… no nie wiem… kłody chyba.

Audi A6 allroad quattro

Upstrzona jest aluminiowymi wstawkami, które tak samo jak zewnętrzne reflektory i grill, wyglądają jak kalkomania. Bardzo razi mnie w tym aucie kompletny brak… znów muszę tego niezrozumiałego pojęcia użyć… razi mnie brak trójwymiarowości. W najmojszej wstawki drewniane / aluminiowe / jakiekolwiek wyglądają jak gruby element konstrukcyjny, bo są niejako umieszczone w wyrwach deski rozdzielczej, mają swoje unikalne dziury i same w sobie mają jakiś kształt, są bryłami. Tutaj, mimo bycia pięknie wykonanymi kawałkami chyba aluminium, wyglądają jak dwuwymiarowa naklejka

Czy mam kwalifikacje…?

Macie racje, nie mam żadnych kwalifikacji do oceniania designu – jestem niezbyt przystojnym, brzydkim i często słabo ubranym wieśkiem z Warszawy. Mam przeciętny gust, typowe zainteresowania i gdyby nie fakt, że czasami bywam dowcipny i w miarę nieźle piszę, byłbym typowym Mirkiem, Sebastianem czy nawet Januszem.

Niemniej jednak będę się kurczowo trzymał zdania, że A6, nawet w dość wyzywająco wulgarnej a zarazem efektownej wersji allroad, wygląda po prostu nieciekawie, jak ta przysłowiowa już parówka. Jak auto niewymyślone, ino zbudowane. Jak opakowanie na technologię. Jak butelka Trzech Cytryn. Jak udo Kim Kardashian czy innej Joanny Liszowskiej.

Ale empatycznie patrząc oczyma innych muszę przyznać, że połyskujące guzikami wnętrze może się podobać (tak samo jak Indianom podobały się szklane kuleczki rozdawane przez Kolumba):

Audi A6 allroad quattro

a widząc to auto z zewnątrz wielu facetów albo klęka, albo wypuszcza z ust łańcuszek śliny, który nierzadko potrafi, bez zerwania się, sięgnąć gleby.

Audi A6 allroad quattro

Kurde, sorry, nie to zdjęcie – powinno być to:

Audi A6 allroad quattro

Cóż, jednak mimo niewątpliwej efektowności tego allroada wydaje mi się, że nawet gdybym nie był do marki uprzedzony, i tak by mi się żadne A6 nie podobało. Ja nie mogę już wyzwolić się z odczucia, że patrzę na wielką i bezkształtną parówkę.

67 komentarzy

  1. Mam dokładnie takie samo zdanie o AllRoadzie – nie jest dla mnie, nie kumam go, ale wiem, że wielu osobom jawi się jako prestiż i wyznacznik statusu. Bardzo solidny test – obawiam się jednak, że mimo spokoju i względnie elegancko przekazanego hejtu, na kolejne ałdi nie masz co liczyć :D

    PEES: Dzielenie na strony aprobuję, o ile nie będzie ich więcej niż 3.

  2. To raczej nie samochód do zachwycania się tylko zabawka dla kogoś kto ma miesięcznie kilka tysi na ratę leasingową i paliwo. Tak na logikę to nie wiadomo do czego ma służyć. W trasie pewnie jeździ jak zwykłe A6. Teren po jakim może przejechać, to co najwyżej zabłocone koleiny w lesie, a po takim czymś przejedzie wymienione zwykłe A6…
    Jedyna funkcja allroada to budowanie lepszego samopoczucia właściciela :/

  3. Dzieńdobry
    Otóż właśnie odkryłem, że nie jestem sam. Zacznę od tego, że jestem fanem kobiet. Lubię z nimi przebywać, szczególną przyjemność sprawia mi ich obserwacja (ruchów, gustów, urody…). Zasadniczo jestem na granicy pobicia przez koleżankę z pracy, ale jestem usprawiedliwiony, wszak jest ona świetną dziewczyną.
    Długo zachodziłem w głowę, co TYLE OSÓB widzi w P. Sosze(?). Zaniepokoił mnie jest angaż w BMW. Dalej nie wiem,czy jest ładna czy brzydka. Jest nieokreślona. Jest atrakcyjna ale nie jest. Ach, mózg mnie boli.
    Powiem tak… Nie wiem, czy byłbym w stanie być w stanie, jakbyśmy razem trafili do ciasnego pomieszczenia, nago.
    Pani Małgosiu, niech się Pani nie obraża. Ja i tak jestem zwykłym pedałem.
    Siema

  4. Audi spoko. Jak bym do domu miał dojeżdżać po gruntowej drodze, mógłbym właśnie nim. A wracając do meritum, Socha wcale nie jest taka brzydka jak napisałeś, po prostu wybrałeś zdjęcie na którym wygląda nieatrakcyjnie.

  5. Nie wiem jak w Allroadzie ale w A6 4f czuje czy jade na pneumtyce w trybie dynamic czy komfort. Moze mam bardziej czuly tylek ;) Apropos emocji – jakie auto je dzisiaj budzi ? Ktorekolwiek nowe auto z segmentu premium nie jest nudne (pomijam wersje S/R/M itd.) ? Niektorych jest tylko troche mniej. :)

  6. Może po prostu za dużo oczekiwałem po tak wypasionym i modnym Audi. Nie spodziewałem się, że podczas jazdy czymś naszpikowanym nowinkami za grubo ponad 400 tys. można czuć się tak samo jak w Citroenie C5 czy Fordzie Mondeo.

  7. Tak samo jak C5 i Fordem ? Please…. Zeby nie bylo jezdzilem wszystkimi z nich.
    Jasne, ze kazdy moze miec swoje zdanie, ale chyba twoje uprzedzenia i konsekwencja w /jechaniu po/ audi nie pozwala Ci trzezwo spojrzec na sprawe. Bo o ile wyglad moze Ci kompletnie nie lezec, image i fromage tez, to jazdy tymi autami nie mozna porownywac.

  8. woski, to może ja odpowiem o co biega, bo też wszystkimi tymi samochodami jeździłem (i wieloma więcej). I zgadzam się z opinią, że ten allroad jest bez wyrazu. Jeśli wsiadasz do samochodu bez wiedzy o tym, ile kosztuje i jak jest luksusowy i prestiżowo odbierany, to OK, to audi wyda się podczas jazdy i ogólnego siedzenia w nim lepsze, ale gdy wiesz, że kosztuje tyle co 4 Mondeo, to zaczynasz się zastanawiać, na co poszły te pieniądze. Bo nie na jazdę – bo ja na suchym nie czuję wielkiej różnicy pomiędzy tym allroad (ma je mój ojciec, tylko w benzynie) a moim nowym Mondeo. A na śniegu to wolę Mondeo, bo się nauczyłem w zakręcie hamować lekko lewą noga i bardzo fajnie tył mi lata.
    zgadzam się też z twierdzeniem, że ten samochód tworzy blichtr guzików i podświetleń – w nocy wnętrze wygląda wspaniale jak sztabka złota, w dzień bardzo nieciekawie. ojciec zamiast aluminium ma takie polerowane drewno w paski i to faktycznie jest jak naklejka albo jakaś tapeta.

  9. W ogóle to złe Audi Wam dali do testów. RS6 nie Allroad, siedziawszy nie jeździwszy, ale i tak wrażenie było pozytywne.

    Allroad zrobiło się jak wszystkie pozostałe auta innych koncernów w wersji Cross country, Scout itd. mnie to nie bierze.

    Jak pisałem wcześniej: są znacznie lepsze sposoby na wydanie 400k zł.

  10. @bazylfox: Ja podczas tego wyjazdu do tego stopnia nie kumałem auta, że głośno mówiłem o tym, że wolałbym jechać choćby i w Q5 – przynajmniej mógłbym więcej o nim potem napisać, bo taki SUV jest przynajmniej „jakiś” w porównaniu do tego allroada.

    @jastronom: O to to to, właśnie o to chodzi, to Audi strasznie buduje oczekiwania, a potem w jeździe okazuje się takie zwykłe, acz wypełnione gadżetami po sam dach.

  11. Na następne audi nie licz, chyba że zrobią jakąś podróbę bmw i podstępnie Ci dadzą do testów. A w tą historie o kostkach nie uwierzę , musiałby wam ktos w bemce drogę zajechać.

  12. @woski… „czuje czy jade na pneumtyce w trybie dynamic czy komfort…”

    na moje oko czuje się po prostu tłumienie amortyzatorów które jest zmieniane razem z prześwitem, tak samo to działało w np. Q5 które nie ma pneumatycznego zawieszenia… na moje oko prześwit to po prostu prześwit :) trochę centymetrów wyżej i naprawdę ciężko będzie wyrzuć różnicę w jeździe w aucie które samo z siebie ma sztywne zawieszenie…

    ps. z porównaniem do Mondeo to chyba jeszcze nie wytrzeźwieliście po sylwestrze…

  13. Ja się ogólnie z testem nie zgadzam, bo ten Allroad to jest najlepszym na świecie autem do jazdy na co dzień. Wszędzie wjedzie, wszystkich wyprzedzi i ma ogromny prestiż, to jest moje auto marzeń i nie wyobrażam sobie że ktoś je może tak krytykować – chyba tylko z chęci wywołania kontrowersji. To najlepszy samochód na świecie i kiedyś będzie mój. Audi avant każde jest najlepsze (wystarczy zobaczyć statystyki sprzedaży) a taki Allroad to jest szczyt szczytów i wisienka na torcie.

  14. Od razu zaznaczam, że Allroad nie jeździłem i oceniam to co widzę na ulicy. Moim zdaniem jest to samochód „perfekcyjnie nijaki”. Kupujesz jeśli nie wiesz czego tak naprawdę chcesz (pomijam miłośników marki) ale masz potrzebę zaznaczenia swojej obecności w korku na ulicy. Nie wzbudza we mnie żadnych emocji wyglądem zewnętrznym ani wewnętrznym a samochód, wg nie, powinien takie emocje wywoływać chyba, że ma być zwykłym wozidłem (ale wtedy to można przytoczone Mondeo kupić). Poza tym praktycznie niczym nie rożni się od zwykłej A6. Bo dodanie paru plastikowych nakładek i pseudoosłon pod silnik szału nie robi. Pzdr.

  15. Nie rozumiem, skąd to nielubienie Audi?!! Pokaż mi samochód lepiej jeżdżący oo tego A6 Allroad, no pokaż! Od wspomnianego Mondeo albo Citroena C5 to nawet Passat jeździ lepiej a gdzie mu do A6 Allroad!!!

  16. Wcale nie! A6 Allroad wcale NIE JEŹDZI LEPIEJ od żadnego Mondeo, Passata, czy C5. I to nawet kilkuletniego! Ono po prostu jeździ TAK SAMO! Podobnie jak wszystkie nowoczesne samochody mniej-więcej-zbliżonej klasy. Dopóki mówimy o normalnej, codziennej jeździe po mieście KAŻDY w miarę przyzwoity samochód – czy to Kia ceed, czy Audi A6 jeździ tak samo! Wyraźniejsze różnice są na trasie, jak trzeba nagle wyprzedzić białoruskie TIRY – ale i w takiej sytuacji znaczenie ma silnik i przekładnia, a nie cała reszta samochodu.

    A różnice w klasach przekładają się przede wszystkim na różnice w wyposażeniu, ilości mniej lub bardziej zbędnych gadżetów i jakości materiałów (chociaż to ostatnie już coraz mniej). No i oczywiście wizerunku marki/modelu/właściciela tworzonym przez marketingofcuf

  17. „jest nudniej niż na tym nowym, drugim Hobbicie.”

    To niemożliwe, nie wierzę. Coś bujasz Blogo.

  18. Mnie również jakoś auta tego typu nie porywają. Zawsze wychodziłem z założenia, że jak coś jest do wszystkiego to tak naprawdę nie nadaje się do niczego. Ot może nadaje się dla dzianego Pana w krawacie, który chce pojechać do lasu na spacer, albo z Panią do towarzystwa w pobliżu drogi. W terenie na pewno nie poszaleje (no chyba, że mówimy o igraszkach z Panią na prawym siedzeniu). A na asfalt za taką kasę można kupić naprawdę super auto, które będzie dawało dużo większą frajđę z jazdy.

  19. Blogo, a napisz nam moze cos o silniku? mega ciekawa jednostka, jak wrazenia z jazdy, bo wspomniales tylko o wydechu… ciekawi mnie tez wlasnie ten wydech – slychac jakas ‚sztucznosc’ w tym wszystkim? nie jest to czase mtakie troche naciagane?

  20. Blogo, tak abstrahując od Audi (bo jest jakie jest), a przechodząc do PKP, o którym wspomniałeś na samym początku: pociągi na długie i dość częste trasy to fenomenalna sprawa. Mimo, ze dość wolna, to jednak wygodna. Ale spróbuj przyjechać do Łodzi (zapraszam ;)) w Piątek o godzinie 17tej. Miejsce stojące gwarantowane przynajmniej do Skierniewic ;)

  21. Silnik: Bardzo mocny diesel, jak się używa trybu ręcznego w skrzyni, to fajnie ciągnie od niskich obrotów. Przy trybie automatycznym skrzynia od razu redukuje i nie ma efektu jechania momentem, bo wskakują wysokie obroty. Ogólnie silnik jak silnik, po prostu mocny i tyle. Niczym specjalnym się nie wyróżnia.

    Skrzynia: Nic specjalnie ciekawego – ot po prostu 7-biegowy automat zmieniający biegi jak każdy współczesny automat. Oczywiście pomylony plus z minusem na drążku, ale na szczęście były łopatki, acz cholernie brzydko wykonane, jakoś tak byle jak, czuło się pod palcami taniochę.

    Wydech: Absolutnie zajebisty. Zero poczucia, że dźwięk jest generowany sztucznie czy wzmacniany. Piękne brzmienie potężnej beznynówki, zero dieslowskiego klekotania. To jechanie po autach, w których dźwięk jest generowany sztucznie to bzdura – bo jak to jest zrobione dobrze, to mucha nie siada, miód na uszach i takie tam.

  22. To ta skrzynia w tym audi ma 7 biegow? Nie jest to 8 biegowy ZF?
    Co do zawieszenia – na 99,9% jest obnizane automatycznie, powyzej 90 km/h bodajze. Zawieszenie „przechodzi” w tryb auto. Sprawdzane w q7 i w a8, watpie zeby to zmieniali.

  23. @kkmv: 7 na bank, no chyba że się zepsuła i ósemki nie wrzucała. Oraz czemu zatem zawieszenie przechodzi w tryb auto, skoro na ekranie zostaje nadal allroad? Naprawdę mogliby wrzucić gdzieś między zegary krótki napis, w jakim trybie jedziesz (lub jaki się właśnie automatycznie włączył) – wtedy nie miałbym uwag.

  24. 8 sie nie zepsula, to audi faktycznie ma 7 biegow oO.
    W q7 jest tryb ‚lift’ jako najwyzszy. Jadac z wyzsza predkoscia jest on niedostepny, a kiedy juz jest wlaczony, automatycznie przeskakuje na auto. Moze w tej a6 jest inaczej, nie mialem nigdy do czynienia z tym autkiem :).
    Co do jakosci wykonczenia – czesto mam okazje zasiasc do rocznego q7 i a8 d3. Jakoscia wnetrza zdecydowanie wygrywa a8, mimo ze ma juz ladnych pare lat. q7 mnie zawiodlo, spodziewac sie mozna czegos wiecej po aucie ktore w salonie kosztuje taki gruby hajs. Obadalem ostatnio nowe x5 w salonie bmw – tam jest dopiero kosmos, Blogo, uruchamiaj kontakty i na testy je!! Nowa kierownica M jest moim zdaniem jeszcze fajniejsza od tej w tym a6 :)

  25. 1. Też nie lubię Audi (współczesnych w kazdym razie) więc się nie wypowiem. No, może o stylistyce tylko słówko – rzeczywiście, jest to jakieś takie nijakie. Acz i tak o niebo lepsze od poprzedniej generacji A6, która była nie dość, że równie nijaka, to jeszcze brzydsza od moszny. A, i jeszcze co do Twoich wrażeń z jazdy – gdybym miał taki pieniądz (HA HA HAAAAA) i poszukiwał komfortowego, bardziej relaksującego niż angażującego samochodu, zdecydowanie wolałbym taką E-Klasse.
    2. Gosię Sochę znałem niegdyś – chodziliśmy do jednej klasy w ogólniaku. Przesympatyczna dziewczyna, w każdym razie wtedy (ciekawe czy bardzo się zmieniła – pewnie się nie przekonam, bo teraz to już inne światy). I choć rzeczywiście nie ma jakiejś szczególnie „klasycznej” urody (do tego wybrałeś wyjątkowo niekorzystne zdjęcie) to trzeba przyznać, że ma coś w sobie.

  26. Tiptronic w A6 allroad ma 8 biegów, lamery.
    W s-tronic jest 7 biegów.
    A czasami w s-tronic jest też 6 biegów („małe” Audi)
    A 5 biegów to nie wiem gdzie jest? przecież to tyle co w Maluchu licząc ze wstecznym.

  27. @Leniwiec: Też poznałem Sochę i jest przesympatyczna. Nadal. A co do wyboru zdjęcia – ponad połowa jej zdjęć jest „niekorzystna”. Ale tak jak napisałem – coś w sobie efektownego ma.

    @Spalacz: Kuźwa, pierdzielę, mam tego dosyć. Co za powalone auto, nawet w kwestii ilości biegów się mylę. Idiotyczne, niegodne zapamiętania auto.

  28. @Blogo:
    Najlepszy test Audi, jaki w życiu czytałem. Serio. Top Gear kładziesz na łopatki, o takich periodykach jak Auto Świat litościwie nie wspomnę.
    Sporo spostrzeżeń pokrywa się z moimi z jazdy nowym A3. Tak z ciekawości – jak działają wskaźniki poziomu paliwa i temperatury cieczy, bo dokładnie nie widać? Diodki?

  29. Ojtam ojtam… (piszę cały w pąsach).

    Oraz te małe wskaźniki są chyba diodowe. Piszę chyba, bo już tyle gaf w tym tekście popełniłem, że wolę kategorycznie tego nie stwierdzać a na fotkach zbliżeń nie mam.

  30. No to może Spalacz potwierdzi. Ciekawe, czy Ałdi przeprowadziło jakieś specjalistyczne badania, które stwierdziły, że kierowcy wolą diodki od wskazówek – chciałbym to zobaczyć… ;)

  31. Co do stylistyki to masz sporo racji. Ostatnie sensownie wygladające A6 to model C5, potem już było gorzej (choc sam mam C6). Cena zwala z nóg, ale Audi zawsze się bardzo ceniło. Nie mniej jednak jest to allroad, czyli auto ma własnie tak jeździć, po sznurku na drodze i pewnie w lekkim terenie. Tylko kto w nim jeździ w teren? Generalnie to auto idelane na zimę, znacznie lepsze niz zwykłe quattro. I tak trzeba na niego patrzeć – jako na auto na prawdę uniwersalne. Wiem, jesli coś jest do wszystkiego, to jest do niczego – ale allroad dokładnie temu twierdzeniu zaprzecza.
    I jeszcze jedno – piszę to jako nie fanatyk marki, posiadaczem swojego A6 zostałem przez przypadek, wczesniej sam zawsze bluzgałem na kierowców w Audi :)
    Podsumowując – moim zdaniem bardzo dobre auto do jazdy (nie szleństw) w absurdalnej cenie i ze słabą stylistyką.

  32. 1- zdjęcia z masowana blondynka w tle sie powtarzaja
    2- ten merc tez wyglada jak parowka
    3- „jednak kreska” na stronie 2 powinna byc chyba bez K
    4- z przeprowadzonej analizy psychologicznej wynika, iż autor zywi niespelnione uczucie do Joanny L. gdyz nazwisko to sie powtarza w co najmniej dwoch wpisachn na blogu
    5- ciekawa recenzja, ale chyba Twoja ostatnia jesli chodzi o marke Audi. A slyszalem ze Spalacz ma dostac teraz R8 V10, tor Poznan na wylacznosc i dobrac do tego dwoch dowolnych innych blogerow „z wyjatkiem tego…… co bmw jezdzi” ;)

    A tak powaznie – fajnie ze nie ma samych ochow i achow, choc widac ze masz uczulenie na audi ;) No i troche takie dlugie to (to pisalem ja – mistrz krotkich wypowiedzi ;)).

  33. obrotomierz i prędkościomierz do zwykłe wskazówki a paliwo i temperatura płynu w chłodnicy to diodki…
    „czerwone” na obrotomierzu to też diodki które zmieniają się w zależności od rozgrzania silnika…

  34. Blogo, pojechałeś :D Chyba Audi już Ci nic nie da do testowania :D

    A tak poza tym bardzo mnie zaintrygował fragment o wpychających się „władcach pierścieni”. Szkoda, że to nie były BMW, bo wpis już byłby cytowany na głównej stronie TVNu – statsy odsłon by Ci wzrosły…

  35. Element już się powoli przesiada z BMW na Audi. Osobiście nie widzę w tym aucie niczego atrakcyjnego. BMW daje frajdę z jazdy, Mercedes komfort, Lexus japoński klimat i niezawodność a Audi.. taki passat dla pozerów.

    Najlepiej widać to po ilości chamskich zachowań na drogach właśnie w wydaniu użytkowników tych samochodów.

  36. @radosuaf, tak, mam wskazówki przy czym na temperaturę wody w ogóle nie patrzę tylko temperaturę oleju którą mam jako cyferka na wyświetlaczu a na wskazówkę paliwa też zwykle nie bo jest cyferka z pozostałymi kilometrami do przejechania… na dobrą sprawę obie małe wskazówki nie są mi potrzebne :)

    @micrus, jedziesz opiniami sprzed 20 lat… 80 proc. modeli BMW z bieżącej oferty dać może jedynie gorzkie rozczarowanie z jazdy, a komfort w Merolu to będziesz miał jak dokupisz takie same bajery jakie są w BMW czy Audi… Lexus to pewnie niezawodność Toyoty? :) pewnie tego pikapa z Afryki… a Passat ma tylko jeden odpowiednik w ofercie Audi, tj. A4…

  37. @Spalacz:
    O, temperatura oleju to jest fajny bajer (i dużo bardziej przydatny niż temperatura wody) – ale jest tam zawsze, czy trzeba się przeklikiwać?
    Co do zasięgu, to u mnie się tak waha w zależności od stylu jazdy, że jednak wolę wskazówkę z poziomem :).

  38. @Spalacz:
    Trochę średnio, ale w sumie jeśli widać gdzieś indziej na desce godzinę, to OK. Jeśli nie, to jednak lekki kwas :).
    Ładne ma Audi te ekrany – mój z Alfy to przy tym jakiś śmiech.

  39. @radosuaf, godzina jest na innym, „głównym” ekranie…
    nic nie średnio, wszystko dobrze, temperatura oleju interesuje mnie tylko na torze i wtedy sobie włączam ten stoper (który też mi jest potrzebny, jeszcze bardziej niż temperatura oleju) i gitara…

    to nie Alfa aby wszystko na bieżąco kontrolować, nawet godzinę aby nie jeździć zbyt późno bo jak się popsuje po 18.00 to serwis już zamknięty… hyhyh :)

  40. @Spalacz:
    Dla mnie w tej chwili to podstawowy wskaźnik, żebym wiedział, od kiedy można pałować :). Wiem, że ten od oleju jest lepszy, ale takowego nie posiadam.

  41. Może jeszcze tylko – dlaczego (chyba) najdroższe i najbardziej sportowe Audi ma czytelną deskę z analogowymi wskaźnikami , a jakieś A3 105 TDI ma „nowoczesne” diodowe wskaźniki, z których nie da się nic odczytać? Chyba klasyka jest jednak lepsza :).

  42. @ Spalacz – nie opinie tylko własna ocena. Miałem A6 C5 i C6. Zmieniłem markę i nie żałuję. Nie psuły się ale też niczym do mnie nie przemawiały.

  43. @Blogo

    1)odnosnie desingu to jest tak ze audi jest najbardziej desingerska marka poza supercarami i dziedziczy problem obecnego projektowania i achitektury nawet czyli brak celu przez to postmodernistyczna nijakosc. choc trzeba im oddac konsekwencje stosowania tej stylistyki (ogromny kwadratowy grill) czego nie ma np mercedes.

    2) odnosnie proadzenia: neutralne ma byc bo tak jest bezpiecznie. jestes jakims biznesmanem to chcesz szybko i bezpiecznie dojechac z a do b na 2 koncu PL i nie dbasz o wrazenia z jazdy. z drugiej strony konsekwencja tego jest wlasnie nijakosc aczkolwiek odczuwalna dla kogos z jakims doswiadczeniem w prowadzeniu auta w warunkach innych jak drogowe czyli np torowym i z nastawieniem na prowadznie auta jako doswiadczenia. stad tez EVO zawsze pisze ze nudna jazda i podsterownosc to cechy audi.

    ps podrzucam temat na wpis: co decyduje o tym jakie jest auto, wiesz what makes a car? notlauf uwaza np ze silnik jest tylko elementem ktory mozna zmieniac dowolnie, z drugiej strony czesto sie pisze ze np v8 amg decyduje o charakterze c63 choc nie jest unikalna jednostka dla tego auta. to moze zawiaz np jak w lotusach to w koncu ich trademark. jestem ciekaw co na ten temat myslisz

  44. @phillass:
    Audi designerskie? Chyba się zaraz popłaczę ze śmiechu! Najbardziej designerska (jeszcze do niedawna) była chyba Lancia, teraz nie mam pojęcia. Mnie się wszystkie Audi mylą ze sobą. Piwo dla tego, komu zdarzyło się pomylić Deltę z jakimkolwiek innym samochodem. W nocy od tyłu jest rozpoznawalna z pół kilometra…

  45. @phillass:
    Nowe V40 jest designerskie. Środek mi nie do końca podchodzi, ale widać w tym samochodzie pierwiastek indywidualizmu. Robi robotę.

  46. Audi jest równie designerskie co kostka masła. Fascynujące niczym przemówienie W.Pawlaka. Ok, być może jest modne – nie wiem, nie znam się na tym, modę mam w najserdeczniejszym gdziesiu.

  47. Z testem pojechałeś po całości, Testujesz coś ale kompletnie nie wiesz do czego to coś służy, szukasz możliwości latania bokiem w aucie które ma nie latać bokiem tylko jechać prosto jak po sznurku. Allroad nie jest autem sportowym tylko połączeniem auta terenowego z limuzyną (z naciskiem że ma być przede wszystkim limuzyną – w drugą stronę jest VW Touareg) Allroad ma dawać stabilność prowadzenia i choć C7 jeszcze nie jechałem to pozostałe robią to w sposób doskonały. Parę stwierdzeń w tym artykule ci wyszło, faktycznie brak w tym aucie tego co zapoczątkował pierwszy Allroad – całej terenowości w tym aucie, w modelu C5 były i oddzielne przyciski do sterowania zawieszeniem i wskaźnik poziomu ale było to auto które istniało w czasach przed SUV’ami teraz poprostu jest Q7.

    Na koniec czaderski tekst:
    „I dla nich jest A6 allroad – z tym swoim gadżeciarskim zawieszeniem, przepotężnym grillem, nieciekawym wnętrzem oblepionym guzikami, po amerykańsku bulgoczącym Dieslem”
    Byłeś kolego w ameryce, lub może chociaż coś o niej słyszałeś? Bo jak powiesz do amerykanina „amerykański bulgoczący Diesel” to popatrzy na ciebie tak samo jak Rosjanin jak mu powiesz o pierogach ruskich – kompletnie nie będzie wiedział o co chodzi.

    ps: coby nie było jeżdżę Audi A6 model C4 quattro

  48. @Thundi: Żeby ci oszczędzić kolejnych rozczarowań poziomem merytorycznym publikowanych tu testów polecam powrót do AutoŚwiata.

    P.S. Nie wiem jak Blogo, ale ja w USA byłem (rozumiem że to miałeś na myśli pisząc o „Ameryce”) i tam niektóre diesle brzmią tak, że połowa polskich „pasjonatów” amerykanów sikałaby po nogach. Zresztą nie tylko tam – Anglicy też potrafią zrobić pięknie brzmiące wysokoprężne V8 :-)

  49. co by duzo nie mowic, allroad zawsze bylo brzydkie, oble, nie mowie o wlasciwosciach jezdnych, bo te byly bardzo spoko… ale auto bez wyrazu

  50. Krz: … (Tu była jakaś personalna obelga, więc wyedytowałem, bo tak nie można, to besęsu – przyp. Blogo)

  51. Blogo, trzeba było zostawić, to co przyszło w powiadomieniu email było obelgą tak naprawdę pod adresem jej autora przecież.

  52. O, to, to

    Przecie mówiłem, że Nowy bardziej sobie laurkę wystawił, niż kogokolwiek uraził

  53. Nikogo nie miałem zamiaru urazić odpisałem tylko personalnie do krz, który nie popisał się odpowiedzią na mój pierwszy wpis próbując mnie kimś tam nazwać. Wielka afera na blogu, usuwane są wpisy i pojawiają się kolejni hejterzy jak yatzek.
    Panowie chcecie dyskutować to odnieście się do testu Audi i do mojego pierwszego wpisu.

  54. Z ciekawością przeczytałem wrażenia z jazd. Kilka spostrzeżeń jest cennych, ale czasami zanadto zalatuje funboyem BMW ;)

    Pozwoliłem sobie dodać moje komentarze do testu, batalia A6-BMW5 wciągnęła kiedyś i mnie:
    Wnętrze: kilka lat temu, w końcówce czasów A6 C6, uknułem opisanie stada czerwonych lampek słowem: barok. W C7 wnętrze jest prostrze i jak dla mnie nawet ergonomiczne, ale nadal określenie to pasuje. Podobno jakość jest świetna, ale mi nadal pokrętło MMI zalatuje tanią chińszczyzną. Dziennikarze zachwycający się wnętrzem chyba nie mieli okazji dotykać aut na B – wystarczy dotknąć idrive’a…

    Wygląd zewnętrzny? Sprawa gustu. C7 nadal jest konserwatywny, bliski poprzedników, ale proporcje bliskie BMW (długa maska). Tylna klapa Avanta jest chyba bardziej pochylona niż F11, zyskuje sylwetka kosztem pakowności. Identyczny grill między modelami? Hmmm. A 5ka/3ka/4ka/7ka?

    Oczekiwanie że Quattro pozwoli zamiatać tyłem? Nie ten adres. Może jest to nudne (ile się męczyłem po przesiadce z E61 na A6C6), ale wystarczy zimowa trasa z dzieciakami i ładunkiem na pokładzie aby przekonać się A6 + Quattro to bardzo dobry zestaw. Tyle że nie do funu, a jako bezpieczny i szybki środek lokomocji. Dupowóz? Nie będzie. Ale w pewnym wieku stabilność bierze górę nad funem.

    Cena: Zarzucać Audi że Allroad kosztuje pod 400k? Podstawowy model 260k. A BMW 5 z silnikiem wysokoakcyzowym to mniej? A gadżety ma tańsze? Nie. Ta klasa tak kosztuje. Osobiście uważam że Allroad jest lepszym zakupem niż Avant: różnica w cenie to praktycznie tylko koszt pneumatyki. Za to przy odsprzedaży All są dużo bardziej cenione niż „zwykły” Avant, który może kosztować ok. 170k i być zwykłą przednionapędówką.

    Jako historycznie przeciwnik „ludowozów”, dziś muszę przyznać że C7 jest na mojej krótkiej liście. I jest blisko F11 jak chyba nigdy dokąd, zbliżyło się proporcjami i wyważeniem. Bluźnię?

    Na koniec: @Blogo, zdecydowanie jeździłeś nie tym autem. Allroad nie jest dla Ciebie. Polecam RS6. Nadal nie pojedzie bokiem, ale układ kierowniczy, trakcja, no i MOC. To już nie jest król prostej, to naprawdę jeździ. Zdaje się że jeszcze masz kilka dni jazd na Narodowym…

  55. Myślę ,że powinieneś pisać o meblach lub odzieży… To auto jest dla facetów , których interesuje jego uniwersalność – do kościoła i na polowanie. I w d… mamy , czy nadkole jest okrągłe. Do tego modelu jest 6 stron opisu nowych technologii /2 strony dla normalnego auta/ w 7dosetki… W tym artykule wykazałeś absolutny dyletantyzm techniczny, nie użyłeś nawet 50% możliwości tego samochodu. I w dodatku Sam nie przeczytałeś co napisałeś, bo jest kupę niepoprawionych błędów , bo pisałeś na starym słowniku adjustującym.
    Chyba jesteś socjologiem lub innym technicznym ignorantem z wykształcenia. Jeżdżę C7 313KM , jest to moje chyba 20_te auto, przejechałem przez 40 lat ponad 2 mln km i jestem zachwycony tym modelem.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *