USB13 | Eliminacje 17-24/43 (ZAKOŃCZONE)

USB13-logo-Elim-17-24

Te pojedynki nie wystartowałyby punktualnie, gdyby nie Ryba. Otóż 3 godziny temu usnąłem przed telewizorem, co zdarza mi się baaardzo rzadko, acz ostatnio częściej :-| i ona obudziła mnie pytaniem: „A zrobiłeś już wpis na wieczór?” Zerwałem się z kanapy szybciej niż mucha ze stołu, gdy ją gazetą próbujesz utłuc. Kto by pomyślał, że mam w sobie jeszcze tyle wigoru. Więc pojedynki są, ale nieciekawie opisane, bo jak człowieka ze snu wyrwą, to nie jest sobą, nie potrafi się wczuć, tylko wali prosto z mostu to, co mu ślina na jęzor i tak dalej.

Eliminacje | Pojedynek #17

Ulubiony Samochód Blogosfery

Fiat Freemont to jeden z dwóch moich ulubionych środków transportu (tym drugim jest BMW 5GT). Nie aut, tylko środków transportu. Freemont jest genialny – wielki, amerykański, ładny, posuwiście jeżdżący. Mega relaks. Zabujałem się w nim podczas pierwszego testu tak bardzo, że niedługo potem wziąłem go na drugi test (jak zwykle jeszcze nieopisany, co blokuje mi na razie drogę do kolejnych testówek FAP) podczas którego tak genialnie mi się jechało, że się zapomniałem i niechcący wyjechałem z Polski do Czech (mimo klarownie zaznaczonego zakazu opuszczania kraju w umowie użyczeniowej). Spytaj mnie, czym chciałbym pojechać z Margolcią w ferie zimowe do Białki a ja w odpowiedzi rzucam monetą, na której reszką jest 5GT a orłem Freemont. Super wozidło.

Kia Sportage zaskakuje mnie jednym – swoja liczebnością. Aż sprawdziłem ile kosztuje. Poniżej 100 kafli. No to się nie dziwię – wygląda dobrze, ponoć podczas jazdy sprawia wrażenie bardzo solidnego auta – a taki Outlander praktycznie poniżej 100 nie schodzi i niedawno wyglądał bardzo słabo, by obecnie ewoluować w kupę. Tylko trochę zastanawia mnie to nasze polskie uwielbienie do marki Kia, bo mam wrażenie, że jakoś ją tak bezrefleksyjnie przyjęliśmy. A może to te moje uprzedzenia do aut koreańskich są niedzisiejsze…?


Eliminacje | Pojedynek #18

Ulubiony Samochód Blogosfery

Mercedes GLK po prostu mi się podoba i zepsuć się tego nie udaje nawet Annie Musze. Ta jego koślawość odrysowana od linijki po prostu wygląda dobrze. Na ulicach wygląda zgrabnie, na reklamach jakiś konkursów telewizyjnych (gdzie takie GLK są do wygrania i po błocie chodzą boczurami) też jest ładny. Ot, fajne auto. A może ja po prostu lubię takie małe SUVy (vide X1)? A może się starzeję i muszę siedzieć wyżej? A może brak mi poczucia własnej wartości i rozglądam się za autem większym niż najmojsza? Nie wiem, po tej przed-telewizorowej pobudce myśli nie umiem zebrać do kupy, wniosków należytych wyciągnąć…

Peugeot RCZ z kolei nie podoba mi się wcale – ale przyznaję, że jak jest biały z czarnym dachem, to ta koślawa boczna linia pod oknami wygląda fajnie. Ale wątpliwości i pytań są miliony. Czemu Peżot takie coś wypuścił? Kto chciałby kupić sobie takiego Peżota? Do kogo jest on adresowany? I wreszcie pytanie podstawowe i definitywne – czym w ogóle jest? Serio, ciężko jest mi sobie dziś skojarzyć inne auto, które byłoby równie bezsensowne, niepotrzebne i nijak niepasujące do wizerunku marki. Coś mi się wydaje, że jak to RCZ zostało po raz pierwszy zaprezentowane, do dilerzy na całym świecie wypowiedzieli jedno i to samo zdanie (oczywiście w różnych językach): „I my to mamy sprzedawać?!”


Eliminacje | Pojedynek #19

Ulubiony Samochód Blogosfery

BMW serii 3 ma jedną bardzo irytująca mnie cechę – ten idiotycznie i drastycznie schodzący w dół przód maski. Ja wiem, że to bezpieczeństwo, podcinanie pieszych, sraty pierdziaty. Irytuje mnie to maksymlanie i zawsze oko mi na ten fragment ucieka, gdy widzę trójkę w bezruchu. Gdy jednak jedzie, to ten przód jakoś umyka, bo pierwsze skrzypce grają niewiarygodne wręcz proporcje. Są tak genialne, że seria 4 (czyli trójka w kupecie) wydaje mi się brzydka, niezgrabna i przedwczesna. Wygląda jak źle zaprojektowana, jakby za szybko deski kreślarskie opuściła, jakby ją po taniości na wczoraj zrobili. Sedan jest prześliczny a kombi niegorsze. Plus bardzo dobre wnętrze. Plus świetny 184-konny diesel. Minus zaturbione benzynówki, acz chyba ta dwulitrówka w 328i ma szansę za kilka lat osiągnąć status prawie kultowej. Fajne auto, bardzo fajne. Przecudowna ewolucja m.in z najmojszej.

Maserati Ghibli to jest dla mnie jedno wielkie NIE WIEM. Nic o nim nie wiem i praktycznie nie wiem, jak wygląda, bo poza fotkami widziałem jedno w salonie, bo często tamtędy jeżdżę. Chcieliście, to jest – głosujcie na nie a ja obicuję, że jak przejdzie dalej, to coś więcej się o nim dowiem i wtedy napiszę – bo na razie to taki trochę egzotyk, co to każdy się nim jara, ale nawet ci co mają na niego hajs, kończą z jakimś parówkowym Audi A8 czy innym kaszalotem Q7.


Eliminacje | Pojedynek #20

Ulubiony Samochód Blogosfery

Dacia Duster to fenomen – ponoć w Polsce czas oczekiwania na nią wynosi kilka miesięcy (6+) a np. w Rosji (wiem to od kolegi z pracy, Rosjanina) dilerzy Renault (bo tam jest Renault Duster) mają nakaz przekonywania klientów, by wybierali coś innego, bo fabryki totalnie nie radzą sobie z popytem. Czy mnie to dziwi? Ani trochę! Dziś dla ludzi z miasta SUVy są tym, czym dla ludzi ze wsi jest VW Passat – są przedsionkiem do lepszego świata, są przepustką do klasy wyższej, do pokazania się, do bycia poważanym. Nie liczy się marka, liczy się to, żeby był SUV. A Duster jest w tym segmencie najtańszy. Doskonale marketingowo wymyślony samochód – pomysłodawcy powinni dostać Nobla, Pullizera i olimpijską emeryturę od Zarządu koncernu.

Toyota GT86 jaka jest, każdy widzi. Nie chce mi się tu więcej o niej pisać, bo wolę sobie przemyślenia zostawić na osobny wpis – tak jestem z nich dumny. Ot, jaskółka zmieniająca wizerunek Toyoty. Skutecznie. Stylowo. Z fantazją. Jestem na TAK, ale… o szczegółach kiedy indziej.


Eliminacje | Pojedynek #21

Ulubiony Samochód Blogosfery

Audi R8 jest tym, czego brakuje marce BMW. Jak to w ogóle możliwe, że BMW nie ma w ofercie niczego, co mogłoby spokojnie aspirować do miana superkarów? Absolutnie tego nie kumam. Ale wracając do R8 to niespecjalnie mnie grzeje – z profilu wygląda pokracznie i żałośnie, i tylko fajny, pokreślony żaluzjami tył robi robotę. Środek jak srodek, osiągi jak osiągi. Nie przemawia przeze mnie ogólna niechęć do marki, bo wiem, że to R8 nie ma z nudą typową dla innych Audi niczego wspólnego. Po prostu jakoś tak niespecjalnie mi się podoba. Ciężko mi to przez klawisze przechodzi, bo nie lubię 911, ale kosztujące tyle samo Porsche jest milion razy bardziej kuszące.

VW up!, przyznam sie Wam do czegoś, jest tu tylko dlatego, że głupio mi było nie wrzucić do konkursu żadnego VW, skoro tyle tego po naszych drogach jeździ. up! wydaje się być fajnym autem, ale ja nadal brałbym Pandę. I nic więcej nie umiem o nim powiedzieć. Niech gra, niech broni ulubionej marki Polaków, niech swoją zdroworozsądkowością zawalczy z pokracznością R-ósemki. Moim zdaniem ma szansę.


Eliminacje | Pojedynek #22

Ulubiony Samochód Blogosfery

Land Rover Discovery po prostu mi się podoba. Mimo irytująco pionowej i mało głębokiej pozycji za kierownicą. Mimo wcale niespecjalnie ładnego wnętrza. Mimo gargantuicznej masy. Mimo tego wszystkiego jest świetnym samochodem i gdybym był niestresującym się codziennością rentierem, na pewno jako drugie auto miałbym takiego Disco.

Seat Leon walczy tutaj, bo staram się w sobie wzbudzić jakieś pozytywne uczucia do tej marki. Bo trochę mi głupio, że czasami po niej jade i uważam za zbyteczną, bo tak naprawdę bardzo mało brakowało (jakieś 2100 zł z tego co pamiętam), bym w 2001 roku zamiast Almery kupił Leona 1,6 z klimą. Ten nowy model zupełnie mi się nie podoba – obły poprzednik narysowany przez Walter de Silvę był klasą samą dla siebie – ten nowy idealnie pokazuje, jak nie powinno się unowocześniać doskonałego designu. Naprawdę narysowanie tego samego, ale tylko przy użyciu linijki nie jest dobrym pomysłem. Ale tak czy siusiak – Leon tu jest i walczy. Nie mam zbyt wielu argumentów go faworyzujących, ale też zupełnie mi on tutaj nie przeszkadza.


Eliminacje | Pojedynek #23

Ulubiony Samochód Blogosfery

Kia cee’d… okej, przyznam się Wam do czegoś… otóż nie mam zielonego pojęcia, co ten samochód tutaj robi. Serio. Wybrałem go bezmyślnie z automatu, bo przecież wszyscy wiemy, że cee’d święci triumfy, więc musi być dobry. Wy też niespecjalnie (chyba nawet w ogóle!) nie mieliście do niego wątów… i oto jest. A ja teraz nie mam pojęcia, co o nim napisać – bo o ile pierwszy cee’d był lekko nieśmiałym, takim delikatnym i kulturalnym ambasadorem marki, z której cały świat jeszcze 10 lat temu polewał ze śmiechu, o tyle ten nowy cee’d to jest jakieś wulgarne, pełne guziorów i przetłoczeń wtargnięcie w rewiry, w których do niedawna brylowali Focus, Leon i Honda Civic. Dziwny samochód – ani ładny, ani brzydki – ale za to ze wszech miar wulgarny.

Renault Clio to, jak na pewno wiecie, moja mała miłość, taka miejska kochaneczka. Gdyby Ryba miała prawko i brak swojego zdania, to na 100% namówiłbym ją właśnie na Clio. Ten samochód wygląda niewiarygodnie dobrze! Tak dobrze, że wybór silnika schodzi na dalszy plan. Uwielbiam Renault za to, że na co dzień robi takie niespecjalnie technicznie i stylistycznie udane auta jak Laguna, Kangoo czy Twingo, ale raz na jakiś czas tak wystrzela w kosmos tak bardzo (obecne Clio, poprzednie Megane typu żelazko, Laguna Coupe, boski Avantime), że zbieram szczękę z podłogi, bo mi fala uderzeniowa połamała zawiasy żuchwy. Loficiam to auto miłością platoniczną.


Eliminacje | Pojedynek #24

Ulubiony Samochód Blogosfery

Chevrolet Camaro jest, bo żeście prosili. Dla mnie to jest zawsze ten drugi, ten gorszy – bo nie umiem nie zestawiać go z Dodgem Challengerem, który już w pierwszym dniu obecności na rynku stał się klasykiem wszech czasów. Sąsiad z ulicy naprzeciwko ma Camaro z szumiącym V6. Ludzie, jaki to jest dramat to ja nawet nie umiem napisać. Może i jeździ, może i wygląda – ale brzmi jak suszarka. A może to wina Transformersów, których nie cierpię, bo wszelkie pojedynki nakręcone są tam tak idiotycznie, że nie wiadomo kto, kiedy, w co i kogo uderzył – tylko non stop coś kolorowego napieprza przed oczami a na końcu słyszysz „Ołtobots rolałt”? Szmira. I film, i w sumie to auto trochę też.

Range Rover Evoque to casus Kii cee’d – wrzuciłem go w tegoroczny konkurs niejako z automatu, a na śmierć zapomniałem o tym, jakie mam w stosunku do niego spostrzeżenia. Otóż po pierwszych zachwytach (głównie Top Gear oraz fotki) spotkałem takiego kilka razy na ulicy i poraził mnie wizualną nijakością. On na żywo wygląda jak nieudolnie stuningowana Honda HR-V. Wygląda jakoś tak tandetnie i biednie. Wierzę, że wszyscy jego obecnie właściciele kupili go przez internet, nie oglądając do na własne oczy.


Ech, ale dziś jestem marudny. Już chyba lepiej by było, gdyby mnie Ryba przed tym telewizorem nie budziła – najwyżej bym te pojedynki uruchomił dzień później, ale z korzyścią dla opisów. A tak… zaspany jestem, źle wybudzony, to i czepiam się pierdół, zdań nie umiem składać, myśli nie końc

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

WTEM! Jeśli po oddaniu głosu przemyślałeś temat i chciałbyś jednak zagłosować inaczej, to w tym roku znów możesz to zrobić – blokada cookies+IP wygasa po 24h. Zdecydowałem się na taki krok ze względu na rozchwianie emocjonalne – często mam tak, że dziś jakieś auto wyśmiewam, by jutro je szczerze polubić. Wygasająca blokada to taki wentyl, by nie zbzikować i włosów nie rwać z powodu pochopnego kliknięcia. Więc nie nadużywajmy tego, plis.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Głosowanie trwa do wtorku 21/01/2014 do godz. 23:59
Harmonogram wszystkich pojedynków USB13 jest tutaj. Tam też znajdziesz wszystko co ważne o archiwalnych konkursach USB i ogólnych zasadach zabawy.
→ Dlaczego w tym roku walczą takie a nie inne auta, dowiesz się stąd.

31 komentarzy

  1. Blogo, po pierwsze: „dwólitrówka”. No kurde serio?
    BLogo, po drugie: „boście prosili”, „chieliście to macie”. NO KUWA GDZIE? Też bym pare typów podrzucił tylko nie wiem gdzie.

  2. @c5tourer: Literówki z wybudzenia. A pytanie o to, gdzie można było podrzucać swoje typy jest bezsadane, bo klik. Jak się czyta wybiórczo i odwiedza Szwagra od wielkiego dzwona, to wiesz – pretensjuj się sam do siebie. O, alem Ci dogadał.

  3. Kia Ceed wulgarna, Evoque wygląda jak stuningowana Honda HRV, a przód BMW 3 jest idiotyczny, do tego nie chce Ci się pisać o GT86, a o Ghibli nic nie wiesz. Czy ten wpis to jakiś żart, którego nie rozumiem? Dawno nie przeczytałem w internecie takich głupot o samochodach..

  4. Daj spokój STWRSK, opisy są dobre. Jak się znasz na samochodach to po co ci podpowiedzi, sam wiesz co myśleć.

    Ja też nie rozumiem ceeda, leona i tego dziwnego peugeota. Pierwsze nie wiem czemu się u nas takim powodzeniem cieszy, drugi jest brzydki i nawet światła ledowe go nie ratują, a peugeot jest taki jak piszesz – dla nikogo i totalnie po nic.

  5. Generalnie ze wszystkim opisami się zgadzam, ino tego zachwytu nad Frimątem nie mogę zrozumieć. W czym taka wielka amerykańska cegła jest lepsza na przykład od zwykłego kombi klasy średniej, które lepiej się trzyma drogi, pewnie mniej pali i jest szybsze?

  6. Sorry, ale ja protestuję przeciwko zestawianiu w jednym pojedynku biemdablju triseries z mazerati dżibli. Tu się nie da zagłosować i to jest skandaliczne.

    SKŁADAM NA CIEBIE BLOGO SKARGĘ !!! do tego nowego stowarzyszenia blogerów i vlogerów. To będzie dla nich pierwsza interwencja, ciekawe jak sobie poradzą :-)

  7. Jako totalny antyfan VAG muszę ponarzekać na zestawienie R8 i up!a. Ale zagłosowałem, niech Ci będzie, na… up!a. Bo do tego VW nadaje. R8 mogłoby i być klonem Veyrona, wychodzić z tej samej fabryki ale z innym znaczkiem, a i tak bym go nie kupił, wolałbym wiecznie psujące się Ferrari. A up! tak jak i Golf to świetne auto pasujące do sloganu niemieckiego koncernu- das Auto.

  8. Blogo, zwracam honor. :) Tutaj wchodze tak naprawde przez fejsbuka, rzadko odpalę stronę blogomotive z przeglądarki.

  9. Zapomniałeś dodać, że GLK to najlepiej jeżdżący Mercedes od lat. Mamy we flocie takiego 320CDI i on po prostu rządzi na drodze. Świetna widoczność, super zawias, bardzo dobre wyważenie i fajnie poukłdany rodział napędu – normalnie wzięli i zrobili porządne BMW :D

  10. Ech dzisiaj niestety przewidziałem w 100%, który pojazd będzie w głosowaniu wygrywał. Niestety, bo w większości zagłosowałem przeciwnie. Nie będę się rozpisywał jak wczoraj. Ograniczę się do wrzucenia do jednego wora GT86, R8, BMW 3 i wczorajszego GT-R czyli samochodów zbyt oczywistych i banalnych w swojej kategorii żeby na nie głosować.

  11. Szkoda żeśpan zestawił Dustera z GT86 – obie fury godne co najmniej półfinału. Rozbić za to można było spokojnie Frimonta i Sportydża – po żadnym z nich nikt by nie płakał.

  12. Przymierzałem się dzisiaj do GT86…dajcie spokój, to auto jest tak niemiłosiernie tandetne, że tak szybko jak w nie wskoczyłem, tak samo szybko mi się odechciało. Wieje koreańcem z lat 80tych.

  13. Wiem, wiem Blogo, że nie zestawiasz, to tylko taka forma stylistyczna była ;)

    A skoro już zamieszczam kolejny post, to jeszcze dodam, że Peugeot RCZ jest wyborny – te podwójne buły na dachu w stylu Zagato, to nie bycie VAGiem (jak w przypadku TT), lekkość wyglądu… Na żywo jeszcze zyskuje względem zdjęć. Słowem – jeździłbym.

  14. Wyjdzie na to, że wazelina, ale co tam…Freemont jest świetny, byłem parę razy wieziony i chciałbym go na okazje, kiedy trzeba się przemieścić gdzieś nienerwowo i wygodnie.
    Evoque ma syn sąsiada. Nie widziałem, żeby ktoś trafniej opisał to auto niż Blogo w tym wpisie. Może 3d jest fajniejsze.
    Nie zgodzę się z opinią RCZ. To auto jest tak niepeżotowe, że pewnie sami się Francuzy dziwią, że puścili toto do produkcji – i super.
    Obecne Clio – boskie (minus panel dotykowy, fuj). A Lagunę Coupe kiedyś sobie kupię ;)

  15. A mnie się bardzo RCZ podoba… I bardzo bym chciał, żeby np. moja luba go upalała na co dzień, żebym mógł sobie na niego popatrzeć na podjeździe i czasem go jej podkraść.
    GT86 i Duster? Wiadomo, że Duster przepadnie w odmętach historii, ale najlepsze w tym wszystkim jest to, że GT86 to wcale nie jest łomatkobosko prze-mega-super-prawie-hiper-car. ponad 8s do setki w sportowym coupe? Plażo proszę… Grubaśne boczury? Wystarczy założyć lepsze gumy (nie mówię o wyczynowcach, tylko jakieś standardowe UHP) i nawet z boczurów będą nici (bo to niestety ślizga się jedynie dlatego, że ma opony z Priusa). Jeżeli jest jaskółką, która zmieni Toyotę w markę nie tylko dla emerytów, jestem za. Ale na razie to za mało.
    Blogo, miałem okazję być przewiezion Silvowskim Leonem FR. Jeździ ok (tzn tak normalnie), ale to wnętrze woła o pomstę do nieba. Gorsze materiały i design to były chyba jedynie w Kubelwagenie, no i może w wojskowym Starze. Gdybyś go kupił, zamiast Almery, sprzedałbyś go baaardzo szybko…
    A z 3 i Ghibli wietrzę podstęp. Nowa trójka owszem, bardzo smakowita. Ale ja z tych, którzy dysponują odpowiednią ilością banknotów nie idą do salonu BMW, Merca czy Ałdi. Takie Ghibli to bym zacałował chyba. Jest wspaniałe, cudowne, piękne i powalające, powabne, zgrabne i niezwykle seksowne. I wierz mi, takie Ghibli sprawiłoby, że urósłbyś nie tylko w swoich oczach…

  16. Już drugi raz, gdy miałem kliknąć w inne auto, a Twój opis sprawił, że się zamyśliłem i kliknąłem źle :D Dobrze, że ta blokada długo nie podziała, ale to i tak mój bilans będzie na 0..

  17. a ja tam na ceeda zagłosowałem :)mniejsze zło wybrałem, bo clio ciągle mi na przerośnięte wygląda i chyba tak zostanie, aż nowe jeszcze większe ulepią
    leon jest podobno jednym z lepiej jeżdżących kompaktów, mnie tam te jego ostre krawędzie przekonują bardziej od kluskowatego poprzednika
    a porównanie do hr-v mocarne :D

  18. Ja to dziwny chyba jestem, przez 3 zestawienia trafiłem chyba 4 auta, które przejdą dalej – ale tak to już u frankofili jest widocznie ;)

    Tak apropo Blogo jeżdżę twoją miłością-identyczną jak na zdjęciu-na codzień, a „żelazko” też pod domem stoi ;)

  19. Tak czytam i czytam i myślę: „A Lambów to nie zabrakło w całej zabawie?”. Taki Veneno czy Aventadorek to raczej niczego sobie… (bo Huracan pewnie „nazarok”)

  20. Jeszcze się zastanawiam, czy pokajać się publicznie za niedoczytanie regulaminu („Bo w linku osobnym był. Jak w ubezpieczeniu jakimś.”), czy za brak wiedzy o dostępności Lambo w Polsce („Misterny plan zakupu fpizdu poszedł ;P”).

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *