#424 Genewa 2014 (3/7)

Genewa Motor Show 2014

Zawsze chciałem zrobić wpis bez wstępu. Wiecie, taki który bez zbędnych ceregieli od razy wrzuca Was w wir akcji. Teraz spełniam swoje marzenie. Oto wpis bez wstępu, od razu konkrety, klaps i akcja. Yyy… no tak jakby mi się udało, no prawie.

Najdrożsi, skupmy się dziś na samochodach najfajniejszych – czyli na małych miejskich brzdącach. Ogromnym uczuciem takie wozidełka darzę pod warunkiem, że zapewniają godziwe (ale nie wyczynowe) osiągi i dobrą pozycję za kierownicą.

Zacznijmy od tegorocznej gwiazdy – od tylnonapędowego Renault Twingo.

Genewa Motor Show 2014 Renault Twingo

Jeszcze nie do końca wiem, co o tym aucie sądzić, ale coś mi się wydaje, że będzie rewelacyjne. Oczywiście jest jedno “ale”. Otóż silnik nad tylną osią nieźle tę oś dociąży, więc pewnie o zapięciu małego boczurka na mokrym (bo na suchym to na 100% bez szans) nie ma co marzyć.

Ale zimą na śniegu… czy to czasem nie będzie totalny wariat? Pamiętam, jak się po śniegu latało Malaczem – jakiś milion razy trudniej było drift utrzymać niż w najmojszej, bo rozstaw osi w 126p był symboliczny a i masa z tyłu skupiona czasami jak wahadło leciała bez kontroli.

To Twingo koła ma od siebie oddalone jak w jakimś aucie klasy B (Clio, Corsa, takie tam)… czy to czasem nie będzie zimowy driftowóz o najbliżej położonych osiach? Czyli kurde widow-maker, bo mało kto ma tak szybkie ręce, by w czymś tak krótkim poślizg skontrować.

Genewa Motor Show 2014 Renault Twingo

A może przesadzam i się nazbyt wzniecam? Wszak nie od dziś po ulicach jeżdżą tylnonapędowe Smarty i ani nie słyszałem, by ktoś nimi na śniegu latarnie kosił, ani też nie widziałem, by zimą rondo bokiem robił.

Może ten tylny napęd w Twingo wcale nie jest po to, by frajdę dawać, tylko ze względów praktycznych? No bo pomyślcie – grupujesz napęd z półośkami z tyłu kosztem odrobiny przestrzeni bagażowej, a z przodu masz wyłącznie układ kierowniczy, który z racji braku silnika między kołami może być niebywale skrętny i zwinny.

Sadzasz kierowcę i pasażera trochę bliżej przedniej osi, więc rozkład mas jest idealny. Robisz króciutkie zwisy (bo możesz, bo Ci silnik przed przednią osią nie dyndoli) i masz maksymalnie przejrzyste auto, w którym nawet najgorszy kierowca jak będzie musiał, to na centymetr do ściany dojedzie bez przycierania zderzaków.

Może my na to źle patrzymy? Może to RWD nie jest dla rasowości, tylko jest wynikiem czystej kalkulacji, raz – finansowej (bo kooperacja ze Smartem, czyli gotowa platforma z takim rysunkiem napędu) a dwa – inżynieryjnej, czyli właśnie uwolnienie przedniej osi od napędu dające dążący do zera promień skrętu i łatwość prowadzenia?

Tak czy siusiak, auto jest prześliczne, absolutnie prześliczne!

Genewa Motor Show 2014 Renault Twingo

I jak przystało na współczesne Renówki, wnętrze ma po prostu idealne – cukierkowo-zawadiackie, w odpowiednich proporcjach.

Genewa Motor Show 2014 Renault Twingo

Tu jeszcze w innym ujęciu bez blach zewnętrznych (które uniosłem na szybko, by fotka lepsza wyszła) – no do niczego się nie mogę przyczepić, tak powinny wyglądać małe auta w środku:

Genewa Motor Show 2014 Renault Twingo

A tu silnik, też bez blach (też je uniosłem – dlatego właśnie mam krzepę, bo żelazo dźwigam). Trzy cylindry, prawie jeden litr. Mam nadzieję, że będzie tak fajnie nierówno pracował – niczym jakiś dłubnięty gokart.

Genewa Motor Show 2014 Renault Twingo

Naprawdę wspaniałe auto. Może nie aż tak bardzo rasowe jak sądzimy – bo wszak sam napęd na tylne koła auta rasowym nie czyni (vide: taksówkarska E-klasa czy choćby Opel Omega), ale jest w nim coś z wariata. Niby podobny do Fiata 500, ale jak ma się w głowie wiedzę o konstrukcji Twingo, to nawet jak ono nigdy tyłem nie zamiecie, to i tak trochę większym urwisem od Pięćsetki się wydaje.

Plus wkrótce pewnie pojawi się Twingo Renault Sport, które rozłoży nas na łopatki. Że się nie pojawi? Na milion procent się pojawi, skoro nawet Twizy na bolida przerobili.

Genewa Motor Show 2014 Renault Twizy

A potem poszedłem spełnić swoje marzenie i przegoniwszy gapiów (a było ich naprawdę wielu) wpakowałem się do Menage R.S.

Genewa Motor Show 2014 Renault Megane R.S.

To był mój pierwszy raz. Ileż ja się nasłuchałem o tym, że w Clio R.S. siedzi się wysoko, a w Megane R.S. to już w ogóle koszmar. Ileż to ja sobie nawyobrażałem tych leżących zegarów i innej chorej ergonomii. Ludzie, ludzikska, ludziochy – Megane R.S. jest autem zajebistym i siedzi się w nim tak głęboko i soczyście, że aż prawie się popłakałem ze wzruszenia.

Genewa Motor Show 2014 Renault Megane R.S.

Wy sobie nawet nie zdajecie sprawy, jak ja na ten samochód choruję! Nówka kosztuje 106 tys. zł co jest dla mnie kwotą abstrakcyjną – żeby ją na samochód wydać – ale jeśli kiedyś coś mi odbije lub z najmojszą się stanie (odpukać!), to skończę właśnie z R.S.-em i ratami na 4 lata.

Jeśli przyjmiemy, że samochód powinien coś mówić o właścicielu, powinien go do-określać, umiejscawiać w wymarzonej rzeczywistości – to Megane R.S. pasowałby do mnie tak samo dobrze jak najmojsza, z którą zżyłem się już na poziomie subatomowym.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

A potem poszedłem obejrzeć Citroena Cactusa.

Genewa Motor Show 2014 Citroen Cactus

I naprawdę nie wiem, o co ten cały szał i rwetes. Okej, ma śmieszne poduszeczki w drzwiach i na zderzakach. Ale co z tego, skoro poduszeczki te na tylnych drzwiach – czyli tych, którymi dzieciaki miotają przy wysiadaniu – kończą sie w połowie i cała krawędź jest nieosłonięta?

No i skoro już są te poduszeczki na zderzakach, to niech chociaż będą tam, gdzie zderzak rzeczywiście się obciera podczas paryskiego parkowania – a nie w miejscach, które szans na złapanie rysy praktycznie nie mają.

Sorry, nie mam swoich fotek, więc wklejam coś z netu, żebyście wiedzieli o czym piszę. No nijak te bąbelki na tylnym zderzaku przed niczym nie uchronią – równie dobrze mogłyby być na dachu albo wewnątrz bagażnika. Trochę to taki przerost marketingowego bełkotu nad jakąkolwiek użytecznością.

Genewa Motor Show 2014 Citroen Cactus

Ale za to wnętrze ma wysmakowane w detalach – ależ chciałbym w najmojszej mieć wewnętrzny uchwyt drzwi właśnie w formie jakiegoś paska czy innej pętelki! Powaga!

Genewa Motor Show 2014 Citroen Cactus

Tak w ogóle, to Citroen powinien dostać Oskara i Nobla za wnętrza. W żadnym jeszcze nie siedziałem, by sobie wyobrażeń nie psuć, ale wyglądają tak, jak lubię – otulają, jest nisko i głęboko, pięknie, nowocześnie i z wyglądu bardziej rasowo, niż w każdym obecnym BMW (że o Audi i Mercu nie wspomnę).

DS3. Ciepło, oj ciepło!

Genewa Motor Show 2014 Citroen DS3

DS4. Gorąco!

Genewa Motor Show 2014 Citroen DS4

No i DS5, czyli chyba mój obecny wzorzec konsoli środkowej i ogólnie tego, jak miejsce wokół kierowcy powinno wyglądać. Czy jest tam wygodnie? Nie wiem, nie siedziałem – byłoby mi smutno, gdyby się okazało za wysoko, świat by mi się zawalił i potem tylko ja, rozklekotany taborecik i sznur. Więc tyłka na fotel nie pakuję.

Genewa Motor Show 2014 Citroen DS5

Tylko kierę bym zmienił, bo ta moda na podcinanie ich od dołu jest tak idiotyczna, jak wstawianie do aut automatycznych skrzyń biegów z minusem do siebie i plusem do przodu.

Jak gokart ma od blokady do blokady jeden obrót, to może mieć i kierownicę rowerową. Ale jak trzeba się nakręcić, ręce przekładać, to kierownica musi być okrągła – inaczej nie tylko nie masz wyczucia co się z autem dzieje, to jeszcze ciągle jesteś zaskakiwany, że oto właśnie wieniec ci spod dłoni uciekł, bo akurat trafiłeś na to ścięcie. Jakiś debil to wymyślił, bankowo.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Z francuskich aut odwiedziłem jeszcze Peugeota, ale w porównaniu do powyższych marek, na stoisku była bida. 308R (ten malowany pół na pół) na żywo wcale dużego wrażenia nie robi. Ogólnie 308 wygląda jak zapobiegliwy i asekurancki lifting modelu 307. A że dostał tytuł Car Of The Year, to już jest dla mnie WTF?! stulecia.

Genewa Motor Show 2014 Peugeot 308R

A ekstremalne fotele z RCZ-R o ile na ulicy by mnie powaliły (wyglądają bardzo sążniście), o tyle tam w Genewie, gdzie wokoło było milion superkarów z karbonowymi kubłami, wyglądały po prostu zwyczajnie, ot tak w sam raz.

Genewa Motor Show 2014 Peugeot RCZ-R

A pomysł, by wystawić tylko czerwone samochody i oświetlić je tylko czerwonym światłem uważam za poroniony. Oczy sobie z tym dawały radę, ale aparaty i kamery nijak. Mój Canon w pewnym momencie tak się skonfundował, że nawet po przejściu w normalnie oświetlony rejon dalej fotki robił w psychodelicznych barwach. Ctrl+Alt+Del i wrócił do zdrowych.

A o źle, po prostu źle wymyślonym wnętrzu w nowych Peugeotach (kierownica vs. zegary) wypowiem się na lepionym powoli filmiku. Oraz pisemnie za jakiś miesiąc. Bo jak pewnie wiecie, pokładam ogromną wiarę w inżynierach i sobie myślę, że skoro tak to zaprojektowali, to musi w tym być jakiś sens.

Więc wczoraj, wyzbywszy się skrupułów, zadzwoniłem do Peugeota i zarezerwowałem sobie 308-kę na tygodniowe testy w połowie kwietnia. Bo może ja czegoś nie rozumiem, może źle coś ustawiam i może da się wygodnie i miło jeździć tak, by kiera o kolana nie tarła i zegary było widać? Nie wiem, na razie po tym co widziałem i co siedziałem, to w to wątpię – ale dogłębnie wypowiem na ten temat dopiero po tym, jak to na własnej skórze przetestuję.

I zamiast chlastać ozorem jak bloger, to zadziałam jak rasowy dziennikarz i “artykuł” swój oprę na empirycznych konkretach. Czyli kuźwa jakby na to nie patrzeć, starzeję się i rura mi mięknie. Suabo.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

A zakończymy tę część akcentem miłym i urokliwym.
Szanowni, oto Jeep Renegade:

Genewa Motor Show 2014 Jeep Renegade

Ej, tak szczerze – aż się go chce przytulić, co nie?

Ja się nim jaram, tak naprawdę, bez ironii. Dla mnie nie ma znaczenia, czy on jest czy nie jest terenówką. Czy on kala off-roadowość Jeepa czy nie kala. Czy jest na bazie Fiata 500L czy nie jest. Jak będę chciał mieć małe auto do taplania się w błocie, to sobie kupię używane Jimny albo Samurai’a.

Jest przepiękny. I ma to coś, czego nie ma żaden podobający mi się Nissan Juke, fajny Renault Captur czy bezpłciowy Mitsubishi ASX. Ten Renegade ma niewiarygodnie zajebistą nazwę no i najbardziej właściwy znaczek na masce dla aut wyglądających choć trochę jak terenówka.

Dla mnie zero obciachu. Bezwzględne zero. Już sie ich nie mogę doczekać na mieście – tak będę sie gapił, tak łbem kręcił, że mi trzeci krąg wyskoczy.

Genewa Motor Show 2014 Jeep Renegade

Wnętrze utrzymane w stylu małych aut. Niestety tutaj troszkę nietrafione – bo jednak plakietka JEEP zobowiązuje do chocby lekkiej surowości i stonowania. Ale ja mogę sobie psioczyć, a wszystkie kobiety, które ten wóz kupią, będą wnętrzem zachwycone. Co mnie wcale nie dziwi.

Genewa Motor Show 2014 Jeep Renegade

Nie no, jest cudowny.
Serio-serio.

Genewa Motor Show 2014 Jeep Renegade

Zdetronizował Juke’a i Captura, i teraz Renegade jest tym autem, które bym kupił Rybie, gdyby miała prawo jazdy.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Część 1, czyli Aston, Tesla, Maserati, Hyundai i opony
Część 2, czyli czerstwy żart, superkary i Camaro
Część 3, czyli o autach francuskich, w tym o Jeepie
Część 4, czyli 7-minutowy filmik
Część 5, czyli o autach pięknych, wygodnych, niewygodnych i ażurowych
Cześć 6, czyli galimatias o hybrydach, ekologii i poronionych projektach
Część 7, czyli wiele pytań i jeszcze mniej odpowiedzi

33 komentarze

  1. Miałem jechać na Ganevę, ale nie dałem rady czasowo. Więc szukam w necie relacji i człowieku twoje są najlepsze! A Twingo to kocur, jedyne drugie małe auto do miasta, które jestem w stanie zaakceptować i które chyba kupię, bo mi szkoda na krótkie dystanse klasycznego merca.

  2. Ja tam wolę czytać o egzotykach niż o autach do miasta. A w ds5 siedziałem i jest super a takie podcięte kierownice to super sprawa, w każdym sportowym Audi są. Jak bym chętnie taką przygarnął.

  3. na prawdę podoba ci się twingo? ja w nim nie widze nic więcej jak tylko rozciągniętego fiata 500. a kolorowe wnętrza przestałem lubić mniejwiecej wtedy jak porzuciłem zabawe klockami duplo

  4. Z taką kierownicą to faktycznie jest dziwnie. Jeździłem sporo ostatnio Golfem kumpla i tam jest ona lekko podcięta i jak się na trasie jedzie, to całkiem to fajne, ale już parkowanie jest dziwne bo raz to sobie nawet palca wybiłem jak mi dłoń z wieńca spadła.

    A czy czasem Alfa 4C nie ma jej ściętej i to tak bardzo ekstremalnie?

  5. Wow, w końcu Renault zaczął robić ładne wnętrza! Pamiętam moje rozczarowanie Meganką Coupe – z zewnątrz nawet fajnie, ale środek dramat. Dobre foto DS5. Tutaj faktycznie konsola “otula” kierowcę, no ale brak hydro, nieco przegięta cena i podziękuję. Wolałbym C5.
    Trochę mało informacyjne te zdjęcia, ale sama relacja bardzo elegancka. Dobrze jest :).
    Wolę czytać o samochodach do miasta niż o Lambo.

  6. to dziwne że jeszcze nikt nie zadał podstawowego pytania – kiedy będzie wpis tylko z fotkami hostess???

  7. @radosuaf: Mam czasami wrażenie, że ten hydropneumatyczny zawias to taki fetysz i jak jakiś Citroen tego nie ma, to od razu zły jest.

    @wwwojtek: Żonaty jestem, więc na taki wpis nie ma co liczyć.

    @Garnier: Weź mi kurde powiedz, co jest w Cactusie takiego och i ach, bo ja tego auta jakoś nie rozumiem. No fajny, ładny, kolorowy – ale czy coś poza tym?

  8. @Blogo:
    Tak, to fetysz. Jak w RWD w BMW – nie ma RWD, nie ma BMW… Ale zgodzisz się, że zawias od C4 w samochodzie za 150 tys. to trochę śmiech.

  9. Ostatnio słyszałem, że w Land Roverze Discovery żeby wymienić turbinę od Diesla, to trzeba całą budę zdjąć z ramy. Może w tym Twingo będą pod spodem 4 śrubki – odkręcasz i silnik razem ze skrzynią i tylnymi kołami wypada? W sumie nie jest to niemożliwe…

  10. Argument, że podcięta kierownica jest po to żeby było więcej miejsca na kolana uważam za poroniony. Co z tego, że jest mi wygodnie podczas jazdy na wprost kiedy na zakręcie coś mi zaczyna smyrać po kolanach.
    Kierownice podcięte czy te mniejsze Peugeota z innym sposobem patrzenia na zegary to raczej nie pomysł inżynierów tylko marketingowców. Polecam sprawdzić kierownicę wczesnych Austinów Allegro. Tam nikt nie ukrywał, że ma być po prostu inaczej niż u wszystkich.
    Ale ja to rozumiem. Samochód musi się czymś wyróżniać. Spłaszczony dół może nie jest specjalnie wygodny, ale można z tym żyć. Z kolei kierownica w Peugeotach dla mnie osobiście jest fantastyczna i nie mam problemu z ustawieniem jej tak, żeby wszystko było widać. Wolę się pogodzić z minimalnie zmniejszoną intuicyjnością czy tam ergonomią niż z wnętrzem klepanym cały czas tak samo i kompletnie bez wyrazu.

  11. Świeżo przejechałem 7000 km nowiutkim Peugeotem 208 i uważam, że kiera jest przezajebista. Teraz każda wydaje mi się taka duża, nie na miejscu. Nie rozumiem problemu z ustawianiem, ja widziałem wszystko elegancko. BYć może zależy to od wzrostu (189cm).

  12. @Blogo, właśnie dlatego jest fajny, bo jest kolorowy, fikuśny i zupełnie inny. Nikt by się na takie auto nie odważył. A wnętrze a dwiema kanapami, paski zamiast rączek, dwa ekrany, totlany minimalizm – to jest mega!

  13. Małe kierownice są fajne, ale do czasu.

    Mam w jednym aucie kierownicę 350mm i do tego magiel 15:1. Fajnie jest, póki nie ma na szafie 150+, wtedy już trzeba mieć pewną rękę żeby nie nawywijać. Próbuję sobie wyobrazić, jak to jest mieć 350mm i np. 13:1 (LanEvo).

  14. Chris Harris twierdzi, że nowe twingo da nam nowe turbo 5 w co ja nie wierze.

    A te opowieści, że w M3 czy r.s. się za nisko siedzi można włożyć między bajki, bo piszą to w Motorze i AŚ. Nie przeszkadza im to na kolejnej stronie przyznać 1 miejsce w klasie jakiemuś autu VW za większą o 10 litrów pojemność bagażnika niż mają inni.

    A że fotele da się niżej i faktycznie można to zrobić to już inna kwestia. Należy pamiętać, że recaro sportster cs nie są monokokiem, maja regulację oparcia i seat rail, ogrzewanie pupy i boczną poduszkę powietrzną.

  15. Być może obecne Citroeny gniotą jeśli chodzi o wnętrze, za to cała poprzednia generacja wszystkich bez wyjątku to totalny koszmar.
    Użytkowałem C4 (to fajne trzydrzwiowe z ruchomym samym wieńcem kierownicy) i ten plastik w środku oraz ogólny dizajn jest koszmarny. Nie mówiąc, że połowa schowków się zepsuła (i przestała zamykać lub otwierać) po roku.
    C2 i pierwsze C3 – to samo, ładne z zewnątrz, koszmarne w środku, ze zwieńczeniem tej obrzydliwości w postaci kolorowej gałki zmiany biegów.

  16. Blogo, żeby Ci jeszcze bardziej osłodzić Renegada to w wersjach z automatem redukujesz do przodu, a bieg w górę- ciągniesz. :D

  17. A mnie zastanawia jaki silnik będzie miało takie Twingo Renault Sport, bo chyba nic dużego się nie zmieści, jak np. 1.6 z poprzedniej generacji. Może 1.2 TCe…

  18. Kurcze, myślałem że będzie bagażnik jakiś mały chociaż z przodu. Ale wymyślili :( Ech, francja elegancja.

  19. Im dłużej o tym Twingo myślę, tym mniej mi się podoba. Od technicznej strony. Akcja ze zdejmowaniem maski jest abstrakcyjna. Ale jak np. będzie ciągnięta klima i ogrzewanie na przód? Przez całe auto? Pod autem? Milijooony miejsc awarii. No sam nie wiem.

  20. A jakiej awarii może ulec rura na ciepłe/zimne powietrze? Same wentylatory na wylocie mogą być niewystarczające, więc może dojdzie jeszcze jeden.
    Bardziej mnie zastanawia dolot. On idzie pod podłogą przez cały samochód? Ciekawe czemu nie zrobili chrap z tyłu. Ale by to mogło fajnie wyglądać w wersji RS, która miałaby je powiększone.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *