#430 Auto Nostalgia 2014 (2/2)

Auto Nostalgia 2014

W tej części obiecałem Wam pokazać dwóch prawie-KRULów zlotu i jednego KRULa właściwego. Spoko, dotrzymam słowa. Ale zaczniemy od luźnych dywagacji, bo je się pisze najłatwiej. Siadasz, piszesz, nie starasz się – dywagacja nie musi mieć puenty, ciągu przyczynowo-skutkowego, nie musi mieć niczego. Zupełnie jak mózgi tych wszystkich, którzy oddali w wyborach swoje głosy na tłustego, koniunkturalnego nieroba Michała Kamińskiego. A nie, zaraz, on przecież nie wszedł. Tak samo jak Paweł Piskorski. Alleluja!

No dobra, wystarczy tej polityki, bo jeszcze mnie zapytacie na kogo głosowałem – i wtedy będę się wił jak węgorz, zbywając kwestię suchymi karolami. Zmieńmy temat. Otóż taki na przykład Mercedes-Benz W113 “Pagoda”, który dziś wygląda imponująco, ale gdy wszedł na rynek musiał zebrać takie joby, że głowa mała. Wszak “Pagoda” była bezpośrednim sukcesorem pierwszego modelu SL, czyli kurde GULLWINGA (fotka z netu, auta na imprezie nie było, bo kosztuje milion eurasów)

Auto Nostalgia 2014

Nie wiem czy sobie wyobrażacie sytuację. Bo to jest tak, jakby zgromadzić w jednym pomieszczeniu wszystkich waszych przyjaciół i nagle wchodzi David Beckham w samych slipkach, z tymi swoimi tatuażami i kaloryferami i mówi, że zaraz zza tej kotary wyjdzie jego spadkobierca. I wtedy wchodzisz ty – w żółto-brązowych majtach, z oponką, wklęsłą klatą i świeżo wyciskanymi wągrami na plecach.

Gdyby w 1963 roku był Facebook, to by pękł w szwach od hejtu na “Pagodę” tak bardzo, że dla uspokojenia nastrojów społecznych ówczesny Marcus Zuckerbaum dodałby guzik “Dislike”, by tłum skanalizował na nim swe emocje, a nie wychodził na ulice na szaber i podpalenia.

Czemu? Bo po zjawiskowym (acz mnie nie przekonuje) 300 SL Gullwing pojawiła się “Pagoda”. Dziś powiedzielibyśmy, że jest to auto dla hipstera czy innego członka tęczowej społeczności, ale wtedy ludzie nie znali “politycznej poprawności” i nazywali rzeczy po imieniu. Czyli jak? No a jak można nazwać “Pagodę” wiedząc, jakiego kozaka zastąpiła. Tylko w jedne sposób – gejowóz.

Auto Nostalgia 2014

Oczywiście dziś to wszystko wygląda inaczej – prastare zaszłości i emocje zamieciono w kąt, dziś auta klasyczne (w pełni zasłużenie) zawsze są na pełnyn propsie i ogólnie jak kto lubi, to ja nie widzę przeciwwskazań. Tak tylko o tym historycznych dżenderowych sprawach piszę, byście coś z tego tekstu wynieśli, byście o czym myśleć mieli, byście mogli błysnąć przy piwku. Nie ma za co.

Auto Nostalgia 2014

Taka śmiesznotka jeszcze na koniec – ta “Pagoda” była jedną z wielu, bo wystawiał się klub jej miłośników. Mega fajni goście. I pierwszego dnia targów zrobili coś takiego, że w bagażniku jednego z Merców zainstalowali ekran i solidne głośniki i… ale musicie wiedzieć, że tuż obok było wielkie stoisko Porsche… i bardzo głośno puszczali piosenkę Janis Joplin. Na okrągło ją puszczali.

Oh Lord, won’t you buy me a Mercedes-Benz?
My friends all drive Porsches, I must make amends.
Worked hard all my lifetime, no help from my friends,
So Lord, won’t you buy me a Mercedes-Benz?

Piosenka powstała w 1971 roku, czyli dokładnie w chwili, gdy na rynek wchodził następca “Pagody” – model R107, więc pewnie właśnie do “Pagody” tekst się odnosi. Czego nie mogli zboleć ludzie z Porsche i dnia następnego przytargali nie tylko sprzęt grający, ale i żywego DJ-a, który na pełnej bombie zapodawał kawałki Scootera i ogólnie YEAAAAAAAH! HELOŁ WARSZAWA!!!!! JAK SIĘ BAWICIE???!!! Żartuję.

– – – – – – – – – – – – – – – – – – – – –

W międzyczasie wrzuciłem na fejsbuka kilka zdjęć aut wraz z ich cenami, bo sporo ludzi traktuje Auto Nostalgię jak giełdę samochodową. Co w sumie jest fajne, bo wcześniej nie miałem pojęcia, ile może kosztować stary amerykaniec, a teraz już wiem.
KUP KLASYKA ZIOM (Galeria na FB)

– – – – – – – – – – – – – – – – – – – – –

To żaden złom, właściciel będzie go robił!

Auto Nostalgia 2014

Szczególnie, że wnętrze jest w spoko stanie, wystarczy je po kosztach odświeżyć.

Auto Nostalgia 2014

Koparka mi odpadnie, jak za rok to coś będzie kolorowe, lśniące i zdatne do jazdy. Oraz pokazałem Margolci fotkę tej auto-gęby i młoda przyszła do nas o 3 w nocy twierdząc, że się obudziła i nie może zasnąć, bo jej się potwór z zardzewiałym ustami przypomina.

– – – – – – – – – – – – – – – – – – – – –

Rok 2014 jest rokiem naskakiwania na Peugeota, bez dwóch znań. Ten ich pomysł z malutką kierownicą i zegarami tuż nad nią jest słaby – w modelu 208 zegarów nie widać, w 308 prawie nie widać. Wiem, bo jeździłem. 308 to świetne auto. Tak dobre, że przebolałbym niewidoczne zegary. Ale o tym niebawem w teście.

Teraz chciałbym tylko wzrócić uwagę na pewien fakt – otóż to, że kierownica zasłania zegary, nie jest jakimś nowym wynalazkiem. Taki “feature by default” na Auto Nostalgii widziałem w wielu autach. Na przykład w starym Porsche:

Auto Nostalgia 2014

oraz w trochę nowszym Porsche:

Auto Nostalgia 2014

a także w starej Corvetcie:

Auto Nostalgia 2014

Corvetta fakt, że kiera zasłania prawie wszystkie zegary z konsoli centralnej miała głeboko w pompie, bo była wulgarnym redneckiem. Porsche już tak bardzo w pompie tego detalu nie miało, więc zamydlili nam oczy przekuwając to w zaletę. Dajemy ci tyyyle zegarów jeden obok drugiego. To nasz znak firmowy. Ciesz się gościu. I goście się cieszyli.

Albo teraz jesteśmy mądrzejsi i nie dajemy sobie takiego kitu wciskać, albo Peugeot to nie Porsche i na kolanach nikt do niego nie podchodzi. Albo to i to.

– – – – – – – – – – – – – – – – – – – – –

A propos Corvetty – na ogół nie jaram się wnętrzami starych aut, bo ani się w nich fajnie nie siedzi, ani nie jarają mnie chromowane guziki, korbki czy inne chwytaki suwaków. Ale wnętrze tego Szewiego mnie rozniosło. Jest kwintesencją bycia fit. Gdyby miało swoje konto na fejsiku, kilka razy dziennie publikowałoby statusy o tym, że właśnie przebiegło 15km, zameldowało się na basenie i wrzuciło na Instagrama fotkę zieleniny tak zdrowej, że gdyby zjadł ją żółw, to by żył milion lat.

Auto Nostalgia 2014

To model z 1968 roku, czyli C2. Na razie jeszcze nie Stingray – tą ksywkę dopisano do nazwy rok później (tako rzecze wiki, żebyście broń Boże nie pomyśleli sobie, że z dyńki takimi faktami sypię). Deska rozdzielcza nie jest tłustą nadbudówką – jest jak cienka skóra obciągnięta na stalowej konstrukcji auta. Strasznie to jest fajne i świeże w zestawieniu z dzisiejszymi wnętrzami, które napuchnięte są bardziej od ust naszych ściankowych celebrytek, wiodących dziennikarek, prezenterek pogody oraz innych kobiet prowadzących wszelkie programy njusowe.

Taka dygresja: jako heteroseksualny mężczyzna jestem w stanie zrozumieć w zasadzie wszelkie zabiegi poprawiające urodę (piersi, zmarszczki, tłuszcz tu i tam), ale kompletnie nie kumam, po co kobiety robią sobie usta. Te, które z plastikiem w warach wyglądają dobrze, na palcach ręki drwala policzysz. Pozostałe mają ryje jak dorsze, kaczki lub inne dziobaki. Jak zluzują mięśnie, to się gęba rozdziawia. Żeby ją trzymać zawartą, muszą prężyć twarz, co nie pozostaje bez wpływu na rysy. Ja poniekąd rozumiem kult młodości. Jak cię widzą, tak cię… wiadomo. Ja wszystko rozumiem. Poza dmuchaniem warg. To jest coś absolutnie okropnego, aseksualnego i odrzucającego.

Ale wracając do samochodów – o tutaj Stingray po drobnych korektach, czyli rocznik 1975:

Auto Nostalgia 2014

Tak samo “wklęsły” projekt wnętrza nie wnoszący wartej odnotowania masy – ani masy samej w sobie, ani masy plastiku. A tutaj kolejny mały lift (nadal jesteśmy w obrębie modelu C3), czyli rocznik 1980:

Auto Nostalgia 2014

Nadal ten sam fajnie wklęsły kształt, acz da się już zauważyć drobne otłuszczenia (drzwi, kierownica). A potem nadeszły wspaniałem lata 80-te i dokładnie w 1983 świat ujrzał coś takiego (fotka z netu, bo Corvetta C4 chyba jeszcze na taką imprezę nie ma wstępu):

Auto Nostalgia 2014

Tak więc tak. Nie gloryfikuję lat ubiegłych i gdybym miał wybór, wolałbym w trasę jechać czymś bardziej współcznesnym niż starym, ale to ścinane w dół wnętrze Vetty C3 na żywo robi zajebiście dobre wrażenie.

– – – – – – – – – – – – – – – – – – – – –

Pozostając przy wnętrzach – to z Mustanga Mach1 (1969 rok) też kładło na łopatki:

Auto Nostalgia 2014

Fotele, zegar przed pasażerem, dwie budki suflera, milion emblematów, chrom i drewno… W ogóle patrząc na auta wystawione na imprezie można by sądzić, że lata 1968 i 1969 to był jakiś kozacki okres w historii światowej motoryzacji. W pierwszej części opisywałem kilka z ’68, dziś Vetta ’68 i Mach1 ’69… ja się nie znam, brak mi szerszego oglądu, więc może ktoś z Was powie, czy te lata 60-te rzeczywiście tak bardzo ociekały zajebistościa…?

– – – – – – – – – – – – – – – – – – – – –

O, silnik z jakiegoś Mustanga Fastback rocznik ’65 (znów te lata 60-te!). Chrom, rozpórki, filtr na gaźniku…

Auto Nostalgia 2014

…pojemnik na płyn do spryskiwania szyby…

Auto Nostalgia 2014

Wszystko spoko, solidny standard klasyka. Spokojnie sobie wyobrażam, że mam takie auto na własność, że je dopieszczam, restauruję. I wystawiam na podobnych imprezach. A jak już auto sobie stoi, to ja sobie spaceruję i oglądam inne auta. I WTEM!

Auto Nostalgia 2014

O, taki sam jak mój, tylko gorszy. Bez rozpórek, nic się pod maską nie błyszczy. Kurtuazyjnie zagaduję właściciela, small talk, kiedy kupił, ile pali, jakie LPG zamontował, gadka szmatka. Bryluję na luzach, bo mam lepszy egzemplarz. WTEM KUŹWA!!!

Auto Nostalgia 2014

Ale jak to?! Tak nie można?! Skąd on to ma?! Schylam się, by lepiej widzieć, bo już mi się bielmo na oczy ze złości rzuciło.

Auto Nostalgia 2014

FOR THE FORD FAMILY OF FINE CARS ON THE AMERICAN ROAD
Coś tak kozackiego, a u mnie tania bańka z plastiku. Żegnam się ozięble i odchodzę. Wkurw na maksa. Nadal lubię mojego Stanga, ale jakby mniej. Coś pękło, coś się rozpadło. Pewne rany się nie goją. Straciłem serce do niego. Niby detal. To tylko detal. Nieistotny detal. Chyba kuźwa dla ciebie!!! Taki wstyd… Zamykam maskę. O wiele za późno. Wszyscy już widzieli. Jestem pośmiewiskiem. Maskę otworzył – mówią – popisuje się. A widziałeś tę bańkę na płyn? Pewnie cytrynowy w biedrze kupuje. Dać wsiórowi klasyka. Tak mówią. Na pewno. Jestem skończony.

– – – – – – – – – – – – – – – – – – – – –

Thunderbird. Nazwa. Kształty. Nawet-nawet!

Auto Nostalgia 2014

Niech pan tam nie zagląda!
Niestety zajrzałem.

Auto Nostalgia 2014

Dwukolorowy gil z nosa. Łupież. Krosta z białą końcóweczką. Rowek hydraulika. Wnętrze Thunderbirda rocznik 2002-2005. Fafkulec w pępku. Stojąca skarpeta. Kruszonka na biodrze krowy… To zbiór doskonały, brak w nim elementów niepasujących.

– – – – – – – – – – – – – – – – – – – – –

Czas już chyba na pierwszego prawie-KRULa imprezy. Gotowi? Oto Lexus SC z lat 1991-2000. Znana buda, prawda?

Auto Nostalgia 2014

Fajne felgi. Nie, nie są ładne. Po prostu podoba mi się to, że przednie mają jakby większe ET od tylnych, które są “wklęsłe”. Taki detal.

Auto Nostalgia 2014

No i wnętrze, które dupy nie urywa, ale…

Auto Nostalgia 2014

…ale ważny jest kontekst. Ten samochód wszedł na rynek zaraz po BMW E36, które (jak wielkim szacunkiem by go nie darzyć) w środku wygląda słabo i tandetnie, kiera nie ma regulacji i ogólnie jak w starym Volvo – deska rozdzielcza poskładana z klocków a szpary montażowe w typie taksówkarskim: długopis jest gdzie wetknąć.

Ten samochód wszedł na rynek 8 lat przed BMW E46, a wyglądem nijak mu nie ustępuje. Jak doskonałym trzeba być projektantem, by coś takiego stworzyć, to ja nawet nie… Dwa lata po tym Lexusie wszedł Mercedes klasy E (W124) C ( W202), który z zewnątrz i w środku wygląda jak ciosany tępym heblem klocek. Rok przed tym SC weszło Volvo 850, które ze swojej zewnętrznej i wewnętrzenej kanćiastości zrobiło aut – ale prawda jest taka, że o ile z zewnątrz wygląda jako tako, o tyle w środku to są niepasujące do siebie klocki Wader Radość i Zabawa.

Niewiarygodnie ten Lexus wyprzedził wyglądem i rysunkiem wnętrza swoje czasy. Oraz to jest Lexus, bitch. Jak się nastawiać na auto typu “Będę miał do końca, nigdy nie sprzedam” to chyba nie ma lepszego kandydata. Współczesny na zawsze. Perfekcyjny po wsze czasy. Bardzo zajebiste auto!

– – – – – – – – – – – – – – – – – – – – –

Nim drugi prawie-KRUL, spójrzmy na Mazdę z konkretnie po niemiecku naciągniętymi kapciorami:

Auto Nostalgia 2014

Te lusterka na masce… ja wiem, czemu dziś ich być nie może… ale jak one musiały genialnie eliminować martwe pole! No i jak genialnie wyglądają. To jest ten ficzer, którego mi dziś brakuje. Nie jest specjalnie wygodny, ale jakże wysmakowany.

– – – – – – – – – – – – – – – – – – – – –

Jako że na bank jeszcze nie jesteście gotowi na drugiego prawie-KRULa, pozwolę sobie na drobną dygresję. Otóż jak pewnie wiecie, jednym z wyróżników BMW jest krótki przedni zwis. Bo napęd na tył, bo cofnięty ku środkowi silnik – takie tam. Tymczasem o proszę:

Auto Nostalgia 2014

Taka ósemeczka, taki klasyk, a zwis przedni jak w Peugeocie 407 a.k.a. Monsieur Zwis Nawis.

Ja nie wiem, czy wtedy były jakieś zawody, dodatkowe punkty za długie przodu, czy może im dłuższy tym niższe cło, ale Bertone w tym Fiacie X1/9 też nieźle pojechał:

Auto Nostalgia 2014

Że nie wspomnę o egzotyku wśród egzotyków – oto Bricklin SV1 (1975), którego plastikową karoserię napędza 5,7-litrowe V8 (70 tys. zł brutto).

Auto Nostalgia 2014

No niezłe nochale. Moje ziomale. Czułem się przy nich jak w rodzinie.

– – – – – – – – – – – – – – – – – – – – –

Dobra, to teraz z grubej rury – drugi prawie-KRUL. Miał zostać KRULem, ale jakoś tak wyszło, że po imprezie więcej myślałem o innym aucie. Ale do rzeczy – oto Mercedes W123 Coupe 280E na grubym, tłustym, wręcz bombowym modzie.

Auto Nostalgia 2014

Nim wytłumaczę, czemu to miał być KRUL, pozwólcie że zrobimy mały PRE-FLIGH CHECK.

A zatem…
Matowy lakier? Checked.
Modny felunek? Checked.
Kamerka cofania?

Auto Nostalgia 2014

Checked.
Pędzlem malowane na czerwono zaciski i piasty?

Auto Nostalgia 2014

Checked.
Kierownica Nardi? Checked.
Nowoczesne hi-fi? Checked.
Jaskrawa tapicerka? Checked.
Akcesoryjny podłokietnik? Checked.
Pozbawiona faktury tapicerka drzwi? Checked.
Flokowane podszybie?

Auto Nostalgia 2014

Checked.
Flokowana konsola między fotelami?

Auto Nostalgia 2014

Checked.
Chromowane ramki zegarów?

Auto Nostalgia 2014

Checked.
Flokowane świerszczyki?

Auto Nostalgia 2014

Checked.
Płaskie wycieraczki? Checked.
Flokowane kratki na masce?

Auto Nostalgia 2014

Checked.
Flokowane lusterka zewnętrzne?

Auto Nostalgia 2014

Checked.

Wiecie, czemu to jest prawie-KRUL? Bo ten samochód uzmysłowił mi, w którą stronę zmierzały moje myśli w ostatnim roku. Gdyby nie on, gdybym na własne oczy tego nagromadzenia… no sami wiecie czego… gdybym na własne oczy tego nie zobaczył, to bym za rok miał najmojszą w tym własnie dizajnie. Wszystko co ten Mercedes ma, w minionym roku przeszło mi przez myśl. Wszystko i jeszcze więcej. Głowy nie dam, że się wyleczyłem, ale na pewno możliwość obcowania z tym prawie-KRULem raczej przywróciła mnie do pionu niż odwrotnie.

Jakby ktoś coś teges, to ten Merc jest na handel – full opcja elektryka 100% renowacji klima automat grzane fotele tapicerka i lakier na zamówienie 45 tys zł. Oczywiście wszystko to wielkimi literami, ale pod CapsLock mi okruch z banana wpadł i się guzik nie wklikuje.

– – – – – – – – – – – – – – – – – – – – –

Zanim KRUL, to jeszcze jedna drobna dygresja. Otóż opisywany w pierwszej części Mercedes dla cyganerii (ten z nagrobkiem zamiast wnętrza) ma pod maską idealny dostęp do mocowania amorków, ale nie ma rozpórki.

Auto Nostalgia 2014

No co jak co, ale w aucie o tej mocy rozpórka mogłaby spokojnie być. Pewnie w normalnej wersji jest. Ale do romskiej nie wkładają, bo i tak w pierwszym tygodniu by na skup złomu od razu poszła. Ach te moje rasistowskie żarciki, kiedyś mi ktoś za nie tak mordę obije, że mnie Ryba z Moniką Olejnik pomyli.

– – – – – – – – – – – – – – – – – – – – –

Dobra, dość tych dygresji, czas poznać KRULa. Oto on – Alfa Romeo 75.

Auto Nostalgia 2014

Brzydkie jest to auto jak noc, serio tak uważam. Wygląda, jakby się na wysokości tylnej osi złamało. Takie wielkie nic. Na pewno obok ładnych proporcji nawet nie parkowało. Z przodu nie lepiej – tanio, nijako, nawet tarcza byle jaka.

Auto Nostalgia 2014

Tył trochę sytuację ratuje – bo i fajny jest ten pomarańczowy pasek po szerokości, jak i paróweczka wydechu wychodząca po środku spod zderzaka. Tu jakiś styl jest. Ale tylko tu.

Auto Nostalgia 2014

Poza tym to jest transaxle. Czyli wał napędowy wychodzi z silnika i napierdziela pod autem 7000 obrotów na minutę. Bez sensu. Utrzymanie w sprawności mechanicznej takiego rozwiązania byłoby niemożliwe nawet wtedy, gdyby wyprodukował je Lexus, a co dopiero Alfa. Po cholerę to zrobili? Ponoć po to, żeby rozkład mas był dobry. Ale chwileczkę – są marki, które mają silnik wraz ze skrzynią z przodu i napęd na tył – i potrafią rozłożyć masę 50:50. Nie kumam transaxle. To takie egzotyczne, że aż bez sensu.

Nota bene – a gdyby tak zrobić odwrotne transaxle? Silnik z tyły, skrzynia z przodu. I frytki oraz napęd na tył do tego. Wał 7000 obrotów z tyłu na przód, potem redukcja w skrzyni i z powrotem już wolniej. But pod odcięcie, pisk, trzask, jeb i cisza. Bardziej bez sensu niż “zwykłe” transaxle z Włoch? Ani bardziej, ani mniej – tak samo bez sensu.

Czemu zatem KRUL? Za pozycję za kierownicą. Nie jest idealana, ale jest zaskakująco świetna. Nisko, głęboko, pedały i kiera tam gdzie trzeba. To nietypowe w starszych autach, bardzo nietypowe. Plus ręczny jak w samolocie.

Auto Nostalgia 2014

Za kierownicę tak brzydką, że aż oczy krwawią. Za zegary tak tragicznie ohydne, że… wiecie jak to jest, jak się na ulicy spotka bardzo, ale tak bardzo brzydkiego człowieka. Wiesz, że nie wypada się na niego gapić, ale oko samo ucieka. Tu jest podobnie. Zegary są straszne. Nie chcesz na nie patrzeć, wiesz że nie wypada, ale oko ucieka na te tandetne białe wskazówki, na tę tragiczną typografię, zdupy podziałki, brak symetrii…

Auto Nostalgia 2014

Ohydny widok. I jeszcze ten napis MILANO. Rozumiem, że to limitowana wersja. Był kiedyś VW Golf BON JOVI, Alfa pozazdrościła i zrobiła 75 MILANO. Leszcze, mogli iść na całość i zrobić wersję BOYS lub BAYER FULL. Albo obczajcie to – ale byłoby super, gdyby dziś, nawiązując do tradycji, Alfa wypuściła Giuliettę WEEKEND. Wróżę sukces!

Albo te pokrętła.

Auto Nostalgia 2014

Lewe wiadomo. Ale środkowe? Łotdefak? Płynna regulacja obiegu zamkniętego? Fakjes! Albo ta infografika informująca, jak odparować przednią szybę. Wszystkie duże pokrętła w prawo. Niby logiczne, niby nic trudnego, ale jednak folklor.

Albo ten panel z ostrzeżeniami.

Auto Nostalgia 2014

Fajnie, że są. Ale wiecie, jak działają? Jak się np. skończy płyn do spryskiwaczy, to zaczyna migac takie malutkie światełko przy odpowiedniej ikonce, ale dodatkowo po oczach wali wielki czerwony kwadrat (ten nad PARK BRAKE), żeby kierowca nie przeoczył małej kontrolki. A to nieprzeoczenie potwierdza się wduszając malutki guziczek opisany jako… uwaga… ALFA ROMEO CONTROL, i wtedy wielkie czerwone światło gaśnie. No kuźwa, jest moc. Wciskasz i masz Alfę 75 pod kontrolą. ROTFL.

Albo guziki do otwierania okien zamontowane na podsufitce.

Auto Nostalgia 2014

W sumie wcale mnie to nie zdziwiło. Jak w aucie jest transaxle, napis MILANO, lotniczy ręczny, płynna regulacja dopływu powietrza z zewnątrz oraz guzik ALFA ROMEO CONTROL, to choćby otwieranie okien było pod fotelami, to nawet bym “O-o” nie powiedział.

Ale hej, chwileczkę! Rozśpiewana wersja MILANO, a gdzie jest kuźwa radio?!

Auto Nostalgia 2014

Wspaniale beznadziejne auto. Wiecie jak to jest – jak na krzywej Gaussa przegniesz, to z passy zrobi się bessa. Tak samo jest tutaj – Alfa 75 jest tak przegięta, że w swojej absolutnej beznadziejności przekroczyła wszelkie znane ludzkości granice i ona po prostu jest już fajna. Nawet bardzo fajna.

W życiu, za Chiny Ludowe bym jej nie chciał. Nigdy, a idź pan z tym ode mnie. Ale cały czas ją wspominam – za zajebisty zapach (taka lekko spleśniała wilgoć, dojrzałość i brak wyplakowania) i dźwięk, który wydawały zamykane drzwi. Krzychoo mi świadkiem, że klepałem nimi z 20 razy. Cudowne KLINK. Leciutko, elegancko, bez zbędnego oporu uszczelek. KLINK i zamknięte.

KRUL imprezy. Bo tak.
Ależ jak lubię Auto Nostalgię!

– – – – – – – – – – – – – – – – – – – – –

Za poświęcenie mi czasu, oprowadzenie, wyedukowanie i napełnienie mej pustej jak nocnik głowy wiedzą (bym teraz mógł się nią chwalić), składam podziękowania dla kolegi krzychoo z Forza Italia oraz dla ziomala Piotrka z Idealismo. Szwagry, rizpekt!

– – – – – – – – – – – – – – – – – – – – –

<<< tu jest część 1.

55 komentarzy

  1. ostrzeżenia odnoście Pagody są mistrzowskie, wtedy faktycznie zamieszki mogły być w zarzewiu. Wnętrza Corvetty nie rozumiem, brzydkie takie. Tuningowany Mercedes to kwintesencja przedmieścia. A od alfy 75 to ty się odwal, bo to może nie jest piękne auto, ale na pewno z duszą.

  2. Co do transaxle to z tego co kojarzę GTR ma silnik z przodu, skrzynię z tylu, a napęd 4×4. Czyli Twoje dywagacje w sumie są prawie takie jak japońskich geniuszy ;)

  3. Z tą E Klasą to cię troche poniosło, bo w 1993 zmieniło się tylko nazewnictwo i samochód przeszedł BAAAARDZO DELIKATNY LIFTING. To nadal W124 zaprezentowane w 1984 roku.

  4. W życiu bym nie pomyślała że moja Alfa KRULem zostanie ;) Zapraszam na przejażdżkę to dopiero będzie o czym pisać.

    Do kompletu dorzucam Mercedesa 300 SE W112 limitowana edycja. Mucha nie siada ;)

    Pozdrowienia,

    Aga R.

  5. To fakt historyczny, że Pagoda była źle przyjęta? Bo na moje oko to ona niemalże ładniejsza od Gullwinga jest, jeździłbym :)

    <3 za komentarz o nosach :D

    Gdzie się Autonostalgię śledzi w necie, bo na następną to bym się wybrał popatrzeć i pomacać?

  6. [dobra, to pytanie o “gdzie” było głupie w dobie wrzucania wszystkiego na fejsa, gorzej że to straszne bagno do śledzenia takich rzeczy :/]

  7. Im bliżej końca tym więcej myśli, że KRULem zostanie Alfa. :D
    A co do lat 60. to w USA Mustangi, Chargery i inne tego typu fury, a w Europie chociażby Citroen ze swoją DeeSą no i ofkors Alfa z np. modelem Giulia, która łoiła dupę pod względem osiągów, prowadzenia i bezpieczeństwa. Dodatkowo w standardzie skrzynia 5- biegowa, hamulce tarczowe z przodu i z tyłu (1962 rok!!!) i jakość. To były właśnie czasy kiedy w Alfie jakość, całkiem niezła niezawodność, osiągi i wygląd szły w jednym rzędzie. :)

  8. Transaxle mialy tez Porsche w czasach… w swoich trudnych czasach, jak zamiast 911 robili slabiutkie 924, troche lepsze 944 i swietne 928. I uwazam ze 928 jest swietne mimo tego ze objechalem takie 928 S4 5.0 V8 moim civiciem ;)

    A rozbroily mnie te JEBITNE schematy biegow obok lewarkow w Corvettach :D

  9. Pagoda była bardziej następcą modelu 190 SL który faktycznie jest bardzo podobny do 300 SL. W 113 faktycznie posiada mniej spektakularny wygląd od poprzednika ale w momence gdy zastąpił 190 SL miał bardzo nowoczesny wygląd. Zresztą cały urok Pagody polega na tym, że im więcej z nią spędzasz czasu tym bardziej Ci się podoba, wygląda subtelnie a jeździ 100 razy lepiej niż poprzednik . Dzisiaj W 113 można śmiało używać codziennie natomiast poprzednika w drodze do Zakopanego zostawiłbyś na drugich światłach w Raszynie.

  10. To prawda, Blogo klepał drzwiami ze 20 razy, ale lekko, bo pilnowałem, żeby nic nie zbroił. :)
    Po raz kolejny powtórzę: to była prawdziwa przyjemność gościć tak znakomitego i słynnego blogera na naszym skromnym stoisku.

  11. Linia Alfy jest bardzo ładna. Podobają mi się te paskudne lata 80/90 w Fiacie, szczytowym osiągnięciem jest dla mnie klinowata 155, ewentualnie 164. Kurde, nawet konająca dziś Lancia miała fajne auta w tym okresie.

  12. “…BMW E36, które (jak wielkim szacunkiem by go nie darzyć) w środku wygląda słabo i tandetnie, kiera nie ma regulacji…”

    e36 miało regulację kierownicy, bardzo rzadko ale miało

  13. Blogo, ty naprawdę nie wiesz o co chodzi z wklęsłością felgi z tyłu w tym lexsie? Toż to znak rozpoznawczy bmw, felga z tyłu jest szersza więc musi być wklęsła by się ET zgodziło licząc od środka opony – bieżnika. Bmw bez wklęsłości i ogumienia mieszanego jest słabe :)

  14. Znam gościa, który ma kilka takich 75. Świetny samochód, a te diody które opisujesz, to po prostu w każdej jednej alfie świecą w takt nie wiadomo czego. Wszystkie po kolei, ale przynajmniej ładnie to wygląda i pasażer ma co robić. Hipnotyzujące diody. Poza tym prowadziłem taką i mogę powiedzieć, że to cudowny samochód.

  15. Japierdykam, merytoryczne dno, Panie Blogo ;):
    1. Milano to nazwa na rynek amerykański, więc widocznie model jest ściągany ze Stanów, w Europie ich nie sprzedawano. Czy “Milano” to nazwa po to, żeby Amerykanie nie musieli odcyfrowywać 75, to już nie wiem.
    Skoro licznik jest w km/h, to jakiś szczepan. Widać to zresztą po zderzakach, które nie są oryginalne, bo na hamerykę szły takie spełniające ich wymagania i były okrutnie brzydkie, więc powstał duży rynek importu do Stanów zderzaków europejskich. W dodatku w zderzaku brakuje spryskiwaczy reflektorów.
    2. Wersja jest przedliftowa i zegary wyglądają faktycznie średnio, ale te po liftingu są fajne.
    3. Pomalowany pasko-spolier uważam za absolutną profanację tego modelu.
    4. Samochód jest BRZYDKI, ale jak się na niego odpowiednio długo popatrzy, zaczyna się podobać, poza tym np. wersja Veloce jest przekozacka:
    http://www.hollybrooksportscars.com/wp-content/uploads/P1000788.jpg
    5. Sylwetka klina, ręczny i np. opuszczanie szyb to jawne nawiązanie do samolotów i pokazanie BMW, że jeśli E30 jest sportowym sedanem, to AR 75 jest samolotem :), więc koncepcja jest spójna i oryginalna. Na tyle, że nikt już potem na tak głupie rozwiązania nie wpadł :D.
    6. Transaxle – aktualne modele to np. Lexus LFA, Mercedes SLS AMG, Maserati GranTurismo – dalej uważasz, że to głupie rozwiązanie? :)
    7. W Alfie 75 TS wprowadzono pierwszy seryjny silnik ze zmiennymi fazami rozrządu.

  16. E36.. jakość wnętrza faktycznie pozostawiała wiele do życzenia ale mam takie pytanie.. Czy były tam jakieś samochody które miały ten element z E36 za którym tak tęsknie… kokpit zwrócony ku kierowcy?

  17. Krul świetny, C123 vicekrul przeraźliwy, ale ja i tak najdłużej kręciłem śmigło przy Cytrynach. Te DS-y w 3 stanach, CX karawan, MATKO BOSKO KOCHANO. Priapizm i ślinotoczne zapalenie muzgó. A Ty o nich nic.

    A za sugestię że W124 wszedł w 1993 powinieneś otrzymać nagrodę babola roku wytatuowaną na czole. Nie zmienia to faktu, że Lex SC gniecie mosznę i całą resztę absolutną zajebistością swą.

  18. Aaa, Blogo, zapomniałem napisać, ten Fiat X1/9 to też jest wersja amerykańska i dlatego ma taki długaśny przód (5miles bumpers). Na Europę jest całkiem zacny.
    A 75 ma najdłuższy spoiler świata, który zaczyna się przy przednich światłach kończy na klapie. :D

  19. Transaxle to bardzo dobry pomysł ale niestety z racji wału obracającego się z prędkością silnika wymagający bardzo dużej precyzji wykonania. Dlatego w samochodach transaxle używa się sztywnego tunelu łączącego silnik ze skrzynią z zamkniętym w środku wałem, który osadza się na łożyskach. W ten sposób można poradzić sobie z wibracjami i wyważeniem. Alfa Romeo, prawdopodobnie z uwagi na koszty produkcji takiego tunelu, zdecydowała się na wał tłumiony łącznikami metalowo-gumowymi. To gorsze rozwiązanie i nie daj buk żeby ci takie “giubo” ci eksplodowało jak jedziesz na pełnej kruwie. Są jeszcze problemy zużywania się łożysk wału w silniku bądź sprzęgle, o których warto pamiętać. Generalnie Alfowy transaxle to nie jest idealne rozwiązanie.

  20. @Trebor:
    Weź pod uwagę, ile kosztuje rozwiązanie Alfy – jest kilka(naście) razy tańsze, niż u konkurencji. Ja się bardzo tego wału bałem, a okazało się, że wcale nie jest najgorzej. Większy problem to “precyzja” ponad 20-letniej skrzyni biegów, której cięgna mają te 2 czy więcej metrów :).

  21. Zgadzam się w 100% odnoście Lexa SC. Fura w ogóle się nie starzeje, podobnie jak dzieląca z nim bebechy Toyota Supra IV. Chyba najlepszy okres w dziejach Toyoty i nie tylko, bo do dzisiaj np. Nissan 300zx robi na mnie większe wrażenie niż nie jeden współcześnie produktowany wózek.

  22. Radosuaf,
    Tak jak w poprzednim artykule o grzybie z merca, zgadzałam się z Tobą w 100%, to tutaj jakieś brednie napisałeś. No nic, Blogo na wysokim poziomie, to wystarcza.

  23. Blogo zlituj sie! Mercedes W124 wszedl do produkcji w 1984 roku, a jego produkcja skonczyla sie w 1996. Nastepce tego modelu czyli W210 (okular) produkowali od 1995 do 2002.

  24. Ja przyszedłem w obronie uciśnionej wew tym wpisie marki Wolwo.

    Takie 850 ma mistrzowskie wnętrze. Kokpit jest delikutaśnie zwrócony ku kierowcy. Kanciastość wnętrza koresponduje z zewnętrzem. Najlepszy, zaś element wnętrza tego modelu to wewnętrzna klamka otwierająca derzewi. Nie wiem jak to nazwać, ale to jest taka wajcha, co to się ją ciągnie, ale nie w tej płaszczyźnie co normalną klamkę tylko w tej jak hamulec ręczny.
    Cudowne.

  25. Nie wiem, czy moje odczucia są odosobnione, ale bo wizycie na Autonostalgii i Targach Motocyklowych w ubiegłym roku mam wrażenie, że MT Polska przy Marsa jest po prostu za mała by odbywały się tam robiące wrażenie, duże targi. Oczywiście, Autonostalgia była bardzo przyjemnym wydarzeniem i ten kameralny klimat nawet pasował, ale nie spodziewacie się czegoś więcej idąc na targi motoryzacyjne?

  26. A mnie dziś naszła taka refleksja odnośnie transaxle: padło tu stwierdzenie, że wał napędowy obraca się z prędkością równą prędkości obrotowej silnika i to powoduje pewne problemy. A z jaką prędkością obraca się wał napędowy w RWD na biegu bezpośrednim (4), przy przełożeniu 1:1, nie mówiąc już o nadbniegu?? Owszem po drodze do kół jest jeszcze przekładnia główna, ale ona jest w tylnym moście. Dobrze kombinuję czy coś mi umknęło?

  27. O ile dobrze pamiętam to PietreQ z ForzaItalia jak wywarzał swój przerabiany wał to mówił, że goście, którzy wywarzają takie rzeczy nie idą wyżej niż 3500 rpm.

  28. Przykro patrzeć na tego spróchniałego bulika (VW T1), ale może dostanie drugie życie z obfitymi protezami z materiałów kompozytowych (włókno szklane + żywica epoksydowa + szpachla).

    Choć jak dla mnie, w tym stanie, nadawałby się wyłącznie do niszczarki.

  29. Jak juz to zostało powiedziane wcześniej, GT-R ma transaxle, a jako, ze ma napęd na 4 koła to ma dwa wały napędowe. Jeszcze lepszy numer jest w Ferrari FF, które ma transaxle, a napęd na przednie koła jest realizowany za pomocą dodatkowej 2 biegowej przekładni znajdującej się PRZED silnikiem xD

  30. Blogo, stare busy VW są już prawie nie do kupienia. Kto ma, nie sprzedaje, a jak sprzedaje, to za chore pieniądze. Ludzie żyją z tego, że znajdują takie wraki jak pokazałeś po lasach. Wystarczy znaleźć jednego i masz za co przeżcyć przez rok. Ostatno jedna z najbardzej poszuliwanych werjsji zmieniła właściciela za bagatela $160000.

  31. @KasztanowskY: Tak, ta klamka w środku przypomina mi wolant ciągu silników w samolocie :) Ale standardowa 850 to straszna “kanapa” – zero sportowego zacięcia :P

    A “król” tej imprezy w postacie jakiejś kaszaniastej Alfy to porażka :)

  32. @M: Ano, jak to szwedzkie kombi. Dla chcących sportowych wrażeń w tym modelu były przecież przewidziane wersje od T5 do mojego marzenia – 850R. 250 koni w takim klamocie robi robotę :d.

  33. Ciekawa ta wersja 75tki.
    jak by ktoś miał do sprzedania 75tke to chętnie odkupię.
    Prośba o info na maila bubelson75@wp.pl bo tu raczej z braku czasu nie zaglądam.
    Pozdrawiam.
    ps że o Lanci Prismie Evoluzione nic tu nie ma no to normalnie szok.

  34. @Stefan:
    Za tę kasę to mogę przytulić jakąś czerwoną na leboncoin pewnie i jeszcze na pakiet startowy zostanie ;).

  35. Ja jestem zwolennikiem amerykańskich mocnych aut. Stare klasyki, z potężnymi silnikami które pięknie grają. Najbardziej podobają mi się auta produkcji 63-73 rok.

  36. Historyjka o zbiorniku na płyn położyła mnie na łopatki. Sturlałem się z łóżka ze śmiechu, a jak już się wdrapałem z powrotem, to dałem ją do poczytania swojej żonie w ramach kursu małżeńskiego “zrozumieć mężczyznę”.
    Spojrzenie na 75 ze strony Blogo bardzo świeże. Dawno nie słyszałem szerzej uargumentowanej oceny któregoś z kanciaków Alfy od osoby spoza sekty, yhm…spoza środowiska. Swoją drogą widać, że Blogo zaczął wsiąkać w temat. Dajcie mu się przejechać Alfą :)

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *