(m522) Coś się zrypało, chyba vanos (1/?)

BMW E46 323i vanos

Wszystko jest fajnie i superancko, dopóki auto jest bezawaryjne. Ale jak tylko coś się dzieje, to krew mnie zalewa.

Nie mam duszy mechanika i nie potrafię awarii traktować jak wyzwania. O, super, obroty falują, zaczynamy dochodzenie i poszukiwanie przyczyn, ale fajnie, to lubię, ciekawe co to, sprawdzę odmę, przewody, świece i sondy lambda.

Nie, ja taki nie jestem. Lubię proste awarie. O, rdza żre mi nadkole. Lakiernik, dwa dni, blacha jak nowa. Zero kombinowania, poszukiwania, nietrafionych diagnoz. Albo pierdzi pod autem – podnośnik, przegazuj pan, o tu jest dziura w wydechu. 30 minut później można jechać.

Takie rzeczy lubię. Łatwa diagnoza, szybka naprawa, zero komplikacji i po uregulowaniu fakturki GREAT SUCCESS, ale ze mnie kozak, auto naprawiłem.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Od początku, odkąd mam najmojszą, falują jej obroty na zimnym silniku. Wygląda to tak, jak w pierwszej części poniższego filmu – mniej więcej co 20 sekund spadają prawie do zera. Zdarza się, że silnik potrafi nawet zgasnąć. To falowanie znika, gdy wskazówka temp. cieczy stanie prawie pionowo.

W lipcu 2013 wymieniłem czujnik obrotów wałka rozrządu (za 420). I kurde falowanie ustało. Ale tylko na mniej więcej kwartał. Co daje 140zł na miesiąc, jako koszt równo pracującego zimnego silnika. Suabo.

Natomiast gdy falowanie znika, bo auto jest już w miarę ciepłe, to pojawia się klekot (słyszalny od mnie więcej 2000 obrotów w górę) – i trwa przez następne kilka minut – czyli pewnie do czasu, dopóki olej nie osiągnie temperatury roboczej. Klekotu nie było jak auto kupiłem – pojawił się mniej więcej pół roku temu. Latem się go nawet nie zauważa, bo bardzo szybko silnik się nagrzewa. Zimą jest gorzej – szczególnie, jak zaraz po wyjechaniu spod domu stanę w korku… wtedy jeszcze bardziej fotel kładę, by się ze wstydu schować, bo auto zadbane, nawet ładne, felunek fajny – a przy ruszaniu idzie taki brzydki hałas spod maski, jakbym zamiast silnika wiózł tam metalowe wiadro z trzema latającymi luzem kamykami.

To falowanie obrotów jest bardzo irytujące, bo na zimnym silniku praktycznie nie da się snuć w korku. Bo jak obroty spadają, a ja się wtedy na jedynce snuję, to mi najmojsza takiego kangura strzela, że gdyby nie mój niebywały refleks Kapitana Ameryki, to już kilka razy penetrowałbym zderzakiem czyjś bagażnik.

Kapitan Ameryka

Przejrzałem fora. Ile ludzi, tyle opinii. Wyczyść odmę. Zmień olej. To uszczelniacze vanos. Nie, to cały vanos. Sonda lambda. Czujnik obrotów wału. Co ty gadasz, to przepływomierz. A weź sprawdź przewody. Na bank masz przedmuchy. Płynu ci nie ubywa? Albo rady w stylu Spalacza: „Jak odpalasz silnik to od razu wkręcaj na 5 tys. obrotów i trzymaj tak przez pół minuty. Silnik się rozgrzeje i nie będzie nic falować.”

Więc zachowałem się jak typowy niedorajda i oddałem najmojszą wczoraj do ASO Bawaria.

BMW E46 323i vanos

Z prośbą o diagnozę. Auto musiało u nich zanocować, bo objawy są tylko na mega zimnym silniku – kilka godzin postoju w trakcie dnia chyba nie daje rady wychłodzić oleju na tyle, by pojawiło się falowanie i grzechotka.

Dziś się do mnie odezwali. Niestety Mistrz Serwisu objawów nie zauważył. Nie wiem jak to możliwe. Więc muszę do nich jutro bladym świtem przed pracą jechać, by wspólnie z Mistrzem najmojszą uruchomić i wytłumaczyć, w czym problem. Niestety również, niejako przy okazji, zrobili ogólne oględziny najmojszej i oto ich efekt:

BMW E46 323i vanos

Pomijając duperele typu apteczka, wycieraczki czy stuknięta kamieniem szyba (ale bez pajączka, po prostu mini odprysk), po podłączeniu najmojszej do komputera wypluło błędy czujnika oleju (640 + wymiana) oraz sondy lambda tej gdzieś za katalizatorem chyba (700 + wymiana). I co najgorsze, są to elementy, które spokojnie (na chłopski rozum) mogą mieć wpływ na falowanie obrotów…

Cóż, moja diagnoza jest taka (po rozmowie z ludźmi, których beemki miały identyczne objawy), że wystarczy zrobić uszczelniacze vanosa. 900 plus robocizna w jakimś specjalizowanym warsztacie i temat zamknięty. Ale to potem – na razie najmojsza ma przed sobą drugą noc w ASO i na prawidłową diagnozę (z wyceną) liczę jutro – o ile mi auto numeru nie wytnie i przy porannym uruchomieniu (ja i Mistrz Serwisu) nie zacznie nagle jedwabiście pracować, szumiąc jak nówka. Bo takie rzeczy są możliwe. Samochód to niby tylko maszyna, ale wszyscy wiemy, że gdzieś tam pod tymi blachami jest charakterna dusza, która czasami lubi sobie heheszki robić i właściciela w zakłopotanie wprawiać.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

UPDATE 13/11 z godz. 16:10
Dostałem telefon z ASO i wedle ich diagnozy (pół godziny temu ponownie uruchomili najmojszą – ponoć zaczęła falować i brzęczeć), temat załatwi… zestaw naprawczy kolektora ssącego (chyba, ewentualnie wydechowego, mogłem źle usłyszeć). Koszt całości (diagnoza, części i robocizna) ma się zamknąć w 1000 zł. Wziąłem to, jutro rano będą robić, nie muszę o brzasku jeździć i z Mistrzem falowanie oglądać. Liczyłem się z podobną (albo i większą) kasą za naprawę vanosa.

Nie mam 100%-owej pewności, że to właśnie jest to co najmojszej potrzeba, ale na części oraz usługę mam gwarancję, więc jak to nie pomoże, to będę się z ASO wykłócał i walczył. Stay tuned, jutro odbieram, w sobotę rano uruchamiam na zimno i się zobaczy…

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

UPDATE 14/11 z godz. 10:50

Właśnie dostałem info z ASO, że niestety zestaw naprawczy do kolektora dziś rano nie dojechał, i że skoro potrzebuję auto na weekend (a potrzebuję), to mogę sobie je odebrać i wrócić w poniedziałek.

Strasznie nie lubię takich akcji, bo teraz przez ten cały weekend będę kombinował, czy czasem tego samego nie da się zrobić gdzieś o wiele taniej, lepiej i w ogóle. Gdyby zrobili dziś, to miałbym temat zamknięty – zapłacone, działa (mam nadzieję!), nie ma co drążyć. A tak już jutro mózg mi pęknie od lektury forów. Serio, nie jaram się nadchodzącym weekendem.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Część 1 〉 Część 2Część 3Część 4

47 komentarzy

  1. to klasyka; odwozisz auto do mechanika, usterka przestaje się ujawniać. Siadasz na fotelu dentystycznym, ząb przestaje napieprzać. Na inne tematy się nie będę wypowiadać, bo się nie znam, ale jak chcesz to dam Ci numer do bardzo bardzo dobrego mechanika w Krakowie. Jego wyrocznie na odległość mają niemal 100%centową sprawdzalność. Koszt połączenia wg stawki operatora.

  2. Dzisiejsza diagnoza ma kosztować ~960zł???

    Blogo na 100% to będzie Vanos, odezwij się do Leo z bmw-sport.pl, koszt naprawy razem z wymianą uszczelki pokrywy zaworów i uszczelki vanosa zamknie się w ośmiu stówkach. Czas ~5h.

  3. UPDATE
    Dostałem telefon z ASO i wedle ich diagnozy (pół godziny temu ponownie uruchomili najmojszą – ponoć zaczęła falować i brzęczeć), temat załatwi… zestaw naprawczy kolektora ssącego (chyba, ewentualnie wydechowego, mogłem źle usłyszeć). Koszt całości (diagnoza, części i robocizna) ma się zamknąć w 1000 zł. Wziąłem to, jutro rano będą robić, nie muszę o brzasku jeździć i z Mistrzem falowanie oglądać. Liczyłem się z podobną (albo i większą) kasą za naprawę vanosa.

  4. jak naprawa nie pomoże, to żądaj zwrotu $$$
    bo coś czuję, że zrobią, a nic to nie zmieni;)

  5. Mam podobne gówno w swojej F20. Tyle że u mnie bardziej falowało w lecie jak uruchamiałem po nocy.
    Teraz jak temperatury niższe przestało występować lub nasilenie spadło.
    Do tego przez kilka chwil (może 30 sekund) był dziwny dzwięk – jakby jakaś osłona była poluzowana i się telepała pod maską …
    Serwis nic nie słyszał

  6. Właśnie zanim przeczytałem update miałem pisać o kolektorze ssacym, ewentualnie o wspomaganiu układu hamulcowego, miałem takie falowanie przy nieszczelności jednego i drugiego. Ale grzechotania przy tym nie było. Natomiast ostatnio poluzowała mi się świeca i już miałem pełno w porach, że znów mi kolektor pękł bo tak łomotało…

  7. Sluchaj… ja mialem podobne jazdy. Wymienilem odme. Nic lepiej. Wymienilem kolektor ssacy w zestawie z listwa i wtryskami -300pln uzywka plus 200z wymiana. Bylo lepiej. Poszla jeszcze sonda lambda i bylo lepiej. Zestaw uszczelek vanos 300pln. Bylo lepiej. Problem zalatwila nowa pompa paliwowa. Niech Ci sprawdza cisnienie na listwie, ale nie na jalowym, tylko przy 3 albo 4000rpm, wtedy musi miec wydatek i cisnienie spadnie.

    M54 to wdzieczny motor… ale jak sie zaczyna pieprzyc to jak nie masz na nazwisko szejk ahmed abdul… to masz przesrane

  8. Nie wiem, nie widziałem, nie znam się, ale błąd z sondy, czy innego czujnika powinien skłaniać do szukania przyczyny w innym miejscu, a nie do wymiany elementu. Po to one są, po to są one, żeby o złych parametrach pracy informować, a nie o własnym spsuciu :)

  9. kosztorys olałem po zsumowaniu wymiany wycieraczek.

    no 170zl to juz kosmos. ja wiem, ze wlanie plynu do sprysku (2 min roboty z umyciem rak) to tez jedna JR, ale noszfak!

    i tak zalozysz motgumy :D

  10. Może Najtwojsza pozazdrościła dieslom i też chce taka być klekocząca z rana? A tak na poważnie to współczuję stresu i wydatków (wiem coś o tym – mam Alfkę:-))). Pzdr.

  11. Ej, właśnie – olej w końcu zmieniłeś? Jest szansa, że ten „błąd czujnika oleju” to coś związanego z niewymienionym olejem/niezresetowaną inspekcją? :)

    12h na wymianę szyby? Damn, we 4 magików z przerwą na obiad i pro-detailingiem chyba. Fakt, to nie hop-siup, ale fajny cennik.

  12. 12h to jest naprawa, a nie wymiana. Być może jak się ubytek klejem zaleje, to potem ktoś musi przez kilka godzin stać i dmuchać, by lepiej wyschło. Nie wnikałem, bo i tak tego nie robię. Jedną zimę wytrzymało, pająka nie puściło, to i drugą wytrzyma. A przeglądy przechodzi, bo nie jest na wylot i poza polem widzenia kierowcy.

  13. Czujnik poziomu oleju może być po prostu popsuty i nie działać a kierowca o tym nie wiem bo i w sumie nie jest to pilna sprawa gdy pozostałe czujniki, tj. ciśnienia oleju i temperatury działają prawidłowo. Pewnie tak to obmyślono, padł czujnik, kod błędu zapisany, jak wszystko inne działa to jak auto przyjedzie na kolejny przegląd to wtedy sprawa wyjdzie na jaw.

    Podobnie może być z tą sondą za katalizatorem, o ile ona tylko analizuje spaliny pod kątem prawidłowości pracy samego katalizatora.

  14. Nie jestem ekspertem od silników BMW, ale podobny dźwięk wydają „zużyte” popychacze zaworów, gdy motor jest zimny (przynajmniej w innych markach). A falujące obroty to również może być silnik krokowy(i/lub przepustnica)- na to nikt nie zwrócił uwagi?

  15. @Spalacz: Generalnie to właśnie tak jest, chyba nieprecyzyjnie się wyraziłem – sonda i czujnik oleju są do wymiany, bo są zepsute – zostawiły taki właśnie kod błędu w komputerze.

  16. Blogo, ale jak to naprawa (to się w ogóle naprawia? Przecież to wielowarstwowe są, nigdy nie słyszałem o łataniu, szkło jest na takie zabawy zbyt naprężone AFAIK).

    Poza tym niżej jest pozycja SZYBA, USZCZELKA, KLEJ. To jakaś alternatywna prognoza?

  17. Te pozycje niżej są niezsumowane, to taka alternatywa. Szyby się naprawia, mają w ASO nawet pokazowe display’e z różnymi ubytkami przed i po. Całkiem niewiarygodne.

    Ale to chyba ma zastosowanie w szybach z powłokami + head-up – taka zwykła jak moja to nówka od NordGlass kosztuje pewnie tyle co sama naprawa.

  18. No to chyba jakieś jaja jak można dać za trójkąt apteczkę i kamizelki około 300zł chyba tam jest o jedno zero za dużo. Albo blogo podciera się dolarami

  19. Jak jeszcze raz przeczytam komentarz, w którym ktoś myśli, że Blogosław przedstawiony kosztorys opłacił, to wystrzeliwuję się w kosmos bo już nie chcę żyć na tej planecie anymore.
    To jest kosztorys, propozycja, wstepna wycena znalezionych wad. Ludzie, weźcie się ogarnijta!!!!

  20. @Renek – za markę się płaci. W nieprestiżowej Dacii kosztorys tego samego to jakaś 1/3 ceny „beemowskiej” :)

  21. @daciarz: chyba jeszcze nie miales okazji naprawiac niczego powazniejszego w Dacii (co akurat czesto zgodne z rzeczywistoscia, bo malo sie psuja), ale – Dacia jest jednym z najdrozszych aut w swojej klasie jesli chodzi o koszty serwisu. Stad – 1/3 uwazam za zanizona wartosc :)

  22. Jesli chodzi o koszty AUTORYZOWANEGO serwisu, to fakt. Drą jak szaleni niestety… Wymiana rozrządu w ASO – około dwa tysiaki, u mechanika nieautoryzowanego – 600-700

  23. @dacirz: No właśnie, cała ideologia Dacii. Najpierw piszesz, że „w nieprestiżowej Dacii kosztorys tego samego to jakaś 1/3 ceny beemowskiej” a potem przyznajesz, że w autoryzowanym serwisie Dacii drą jak szaleni. A Blogosław to niby co przedstawił – kosztorys z warsztatu Janusz Sp z o.o. czy od jednego z największych ASO BMW w Polsce? Plissss!

  24. Popierniczyło mi się, poranne zamotanie, sorra. :) Miałem na myśli oczywiście warsztat „U Janusza – najtaniej” :)

  25. UPDATE
    Właśnie dostałem info z ASO, że niestety zestaw naprawczy do kolektora dziś rano nie dojechał, i że skoro potrzebuję auto na weekend (a potrzebuję), to mogę sobie je odebrać i wrócić w poniedziałek.

    Strasznie nie lubię takich akcji, bo teraz przez ten cały weekend będę kombinował, czy czasem tego samego nie da się zrobić gdzieś o wiele taniej, lepiej i w ogóle. Gdyby zrobili dziś, to miałbym temat zamknięty – zapłacone, działa (mam nadzieję!), nie ma co drążyć. A tak już jutro mózg mi pęknie od lektury forów. Serio, nie jaram się nadchodzącym weekendem.

  26. JR – jednostka robocza w cenie 20zł/sztuka.
    A co to jest konkretnie?? Wynika z ilości przekręceń klucza, upływu czasu, widzimisie księgowego czy czagotamniewiemsam???

  27. kiedyś już narzekałem,że w swojej alfinie mam stuki przy zmianie biegów i puszczeniu lub dodaniu gazu, już wymieniłem poduszki, dwumas, półosie a ostatnio mechanizm różnicowy
    a co mechanik to inna opinia
    teraz skrzynia pójdzie na przejrzenie i wymianę łożysk
    tez byłem w jednym ASO i złą diagnozę postawili ale 200 zł skasowali za przejażdżkę i 15 min na kanale…
    ciekawe jak u Ciebie to się skończy, ale znany i wpływowy bloger to powinni się przyłożyć a nie 15 minutek na kanale hehe

  28. Blogo mam podobny problem z silnikiem 2,8 M52, Na niebieskim polu falują obroty,ale auto mi nie gaśnie, czasami po wysprzęgleniu na ciepłym silniku „zakołysze” się do ok 500 o/m . Jestem po wymianie odmy, przepływki i krokowca. Daj znać czy te naprawy przyniosły jakiś efekt.

    Pzdr.

  29. Miałem podobne obajwy z grzechotaniem w mojej najmojszej E46 328. Też dałem Vanosa do roboty. Okazało się, że Vanos był w całkiem niezłym stanie, za to padnięty był napinacz i łańcuch trochę wyciągnięty. Koszt niezbyt duży – w ok. 200zł (robocizna + części) się zamknęło. Vanosa i tak zrobiłem dodatkowo :P Zatem jak oddasz na robienie Vanosa to też powiedz by sprawdzili napinacz i łańcuch.
    Co do falowania to współczuję – też mam z tym lekkie problemy, pół roku walczę :( Z lektury for co wywnioskowałem, co możesz sam sprawdzić co pada najczęściej:
    1) Gumy dolotu, zwłaszcza w okolicy silnika krokowego pęka oraz węża od podciśnienia. Kupujesz najtańszy dezodorant (albo coś z chemii motoryzacyjnej co jest w sprawy i łatwopalne) i psikasz po całej gumie dolotu
    2) DISA (jakbyś nie wiedział to jest to małe czarne pudeło z wtyczką w kolektorze dolotowym nad gumą dolotu na wysokości przepustnicy). Odpal auto (zwłaszcza na zimnym silniku skoro masz wtedy największe problemy), podnieś maskę i wyjmij wtyczkę od DISY. Powinien się wtedy ten trzpień poruszyć koło wtyczki. Jak nic się nie poruszy to do wymiany (ok. 1000 zł w ASO :( ). Jeśli dodatkowo grzechotanie ustanie to wtedy wiadomo, że to ten diwajs – też wymiana. A, też możesz popsikać tym sprayem z pkt 1) w miejscu styku DISy i kolektora, być może sama uszczelka poszła – koszt to ~15 zł w ASO i 15-20 min roboty.
    3) Odma – na pracującym silniku odkręć korek wlewu oleju. Jak obroty wzrosną i dziwne dzwięki zaczną się wydawać to odma padnięta.

  30. Ramox – troszkę. Bo na początku potrafił mi zgasnąć ,teraz już nie. Grzechotanie nie mam, więc vanos odpada raczej. Przepustnica była czyszczona.

  31. Czyli są plusy posiadania klasyka, czasu, kanału i kompletu kluczy. W cenie wymiany lambd (których nie mam) wymieniam całe zawieszenie xD

  32. Z tą apteczką i kamizelką to chyba jakiś żart albo ich podpuściłeś ;) Równie dobrze mogliby Ci wycenić włożenie z powrotem foteli, które były fabrycznie, montaż oryginalnych felg albo np. 1000zł za odwtorzenie karty kodowej do immobilisera, bo ją słusznie trzymasz w domu, ale przecież fabrycznie wkładali ją do schowka…
    ATSD, jechałeś dziś ok. 19:00 ul. Telekiego? ;)

  33. Właśnie chciałem dopytać, czy nie mają jeszcze kilka tych apteczek po 142,43 brutto, trójkątów czy zestawów kamizelek, bo w mojej e32 mam nieoryginalne ;)
    Kiedy kupiłem siódemę, to trochę było mi szkoda, że z silnikiem m30 (szukałem raczej V8), ale z perspektywy czasu widzę, że wyszło mi to na dobre. Kolega ma e38 730 i od pół roku walczy z podobnym problemem z obrotami, przy czym u niego problem nie znika po rozgrzaniu, a tylko zmniejsza się skala zjawiska. Zostawił już worek pieniędzy u mechaniorów i jak na razie bez większych sukcesów.
    Co do cen w ASO – ja się nie wygłupiam i z moją muzealną e32 do ASO nie jeżdżę, ale volviaka żony od początku robimy tylko w ASO i takie kwiatki jak dolanie płynu do spryskiwacza za 80 zł netto czy wymiana palnika xenon za 700 (kupiłem taki sam za 200 zł brutto) to norma. Nic mnie już nie ździwi ;)

  34. Ehh im większy i nowszy silnik tym większe koszty, a ASO to tylko po oryginalne części zamienne – jak się przedzwoni kilka w okolicy to idzie wyszukać taniej niż w internetach.
    Do mechanika – Najlepiej sprawdzony, co daje gwarancję i robi 2x szybciej i 2x taniej niż ASO.
    Zaś co do ceny części – chłopaki z BMW nie marudźcie bo dostęp części przynajmniej niezły, spróbujcie z hamerykańcem lub rzadkim japońcem – obowiązkowo 2 sztuka na części :P bo połowa dostępna tylko z USA lub Japoni.
    Łatwiejsze sprawy robię sam – hamulce, łączniki, filtry,termostaty, uszczelki dekla. Reszty się nie tykam – raz spróbowałem – poległem z braku pomocnej ręki, jak i sprzętu. Więc proste sprawy eksploatacyjne polecam robić samemu – zwłaszcza że mech najwięcej na tym kasują w stosunku do roboty jaką wkładają.

  35. a ile kosztują markowe wycieraczki do E46?

    te co kupuję to Bosch/Valeo w przeciętnym sklepie moto za 150 zł, w ASO za 180 zł, na motointegrator.pl za 165 zł…

  36. Ja wycieraczki zawsze kupuję w ASO. Raz kupiłem „markowe zamienniki” i jak na razie mi wystarczy :).

  37. Wygrałem bony na Track Day i za nie kupiłem wycieraczki Bosch za te ok. 160 zł w InterCars i wyglądają i działają tak samo, różnicy nie widać. A tak to też zawsze brałem z ASO. Z Allegro to się boję, że przyjdą jakieś podrabiane chinole z logo Bosch ;)

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *