#457 Złość, niepokój i irytacja, czyli rok 2014 w pigułce

Niepokój

To miał być wpis o radości i szczęściu, ale postanowiłem wytrwać w klimacie depresji i wybrać z minionego roku tylko to, co było ciężkie, męczące i wkurzające. Sory, ale taki mamy klimat.

1 | ZŁOŚĆ

Irytuje mnie Toyota GT86, ale zupełnie nie z tego powodu, o którym sobie teraz myślicie.

Toyota GT86

To jest świetne auto, ale… nie mogę napisać „100% propsów dla Toyoty”, bo gdzieś wewnątrz mnie kipi czysta złość, że Toyota stworzyła takiego małego lansiarskiego ściganta zamiast zwykłego, ale tylnonapędowego, kompakta. Pomyślcie sobie, jaki to byłby szał – Auris Active 1,3 99KM RWD już od 55 900 zł. Ja bym odciski brody, nosa i czoła zostawiał na wszystkich szybach w każdym salonie Toyoty w Polsce.

Albo jeszcze lepiej – Yaris Life 1,0 69 KM już od 33 900 zł. Z napędem na tył w standardzie. Wiecie, o co mi chodzi?

Chodzi mi o to, że w miarę zwykłe, nie wyścigowe i nie super-karo-podobne samochody RWD wymierają. Za 20 lat tych normalnych pozostanie 0, słownie: zero – bo wszystkie RWD to będą albo super- i hiperkary, albo zbyt wysoko wycenione auta pokroju GT86, Nissana 370Z czy BMW serii 2 Coupe.

Toyota to jest gigant, firma która teoretycznie nie musi się przed nikim kłaniać – ani przed klientami, ani przed udziałowcami, ani przed prezentacjami w PPT pełnymi wykresów tendencji rynkowych. Toyota gdyby chciała, to by platformę RWD wdrożyła do Yarisa i Aurisa – bo tak. Tak samo, jak nagle, niespodziewanie, wypuściła GT86 z biegu zajmując praktycznie nieobsadzony segment, który coraz mniej licznie reprezentują stare, gnijące i wymierające Nissany i BMW.

Zły jestem na Toyotę, że wypuściła GT86. To świetne auto i dobrze rynkowi zrobiło. Ale tylnonapędowy Auris zrobiłby jeszcze lepiej. Bo popatrzcie sami – już dziś widać, że pozycja BMW – firmy, która trzyma za mordę mokre motoryzacyjne sny młodzieży – ta pozycja jest do wzięcia niewielkim kosztem. Dziś BMW to albo auta duże i uterenowione, albo eleganckie i komfortowe – i koniecznie z xDrive’em, nawet w niezbyt mocnych ropnych sedanach. Takie czasy.

I nagle wchodzi Toyota, cała na biało, ze zwykłym Aurisem RWD od 55 900 zł i Yarisem RWD od 33 900 zł, i zamiata wszystko w sekundę, a potem tylko samobieżną Rumbę wypuszcza, by dokończyć dzieło czyszczenia.

Może jutro by na tym Toyota nie zyskała, bo jednak na nowe auto stać mniejszość społeczeństwa, ale za 10 lat marzenia młodych wyrostków mieliby w garści. A takich wyrostków nie należy lekceważyć – może dziś nówki z salonu nie kupią, może jeszcze nie jutro – ale jak jeden z drugim się dorobi, to będzie marce wierny po grób – i weźmie w kredyt lub w leasing, i będzie miał – nowe, tylnonapędowe, o czymś takim już w gimnazjum marzył.

Oczywiście branie schedy po BMW to ryzykowny biznes, bo wątpię, by jakakolwiek marka chciała co drugi dzień słyszeć w Faktach, jak to „młody kierowca starego bmw” coś tam nawywijał. Ale z drugiej strony to niska cena za możliwość władania młodzieńczą wyobraźnią i pozyskiwania przyszłych klientów już w liceach.

2 | IRYTACJA

Miałem na początku 2014 taki plan, by kupić sobie drugie auto – takie, o którym marzyłem w czasach szczeniacko-gimbazowych (to taka przenośnia, bo za moich czasów gimnazjów nie było). Mowa o Alfie 155.

Alfa Romeo 155

Bo jak przed 2000 rokiem na Win98 grałem nocami w TOCA, to strasznie mi tam Alfy 155 brakowało (więc jeździłem głównie Hondą Accord, bo też była na „a”). A strasznie chciałem 155-tką w gierce jeździć, bo na osiedlu stały takie co najmniej 4 i kurde nie tylko zaglądałem do środka żeby sprawdzić, ile mają na szafie, ale sobie przed snem wyobrażałem, jak taką Alfę mam i w ogóle czad.

Alfa Romeo 155

Na początku 2014 roku 155-tkę można było mieć za 2500 zł. Czymże jest 2,5 kafla za całe auto przy 3100 zł za nowego vanosa? Poza tym mam kumpla z warsztatem specjalizującym się w Alfach, znam się z FożaItalia – miałoby więc u mnie to auto należyte wsparcie i techniczne, i mentalne. Ja wiem, że taka Alfa 155 za 2,5 tysia to szrot, ale własnie taki szrot na początku roku 2014 bardzo chciałem mieć. Auto to zajeżdżenia na krótkich dystansach. Auto odciążające na durnych trasach najmojszą. No i miałbym choć raz w życiu Alfę, a wiadomo kim się wtedy człowiek staje.

Alfa Romeo 155

Irytuje mnie to, że się wtedy na to nie zdecydowałem, bo dziś już mi się i odechciało, i jak przed chwilą zerknąłem, to nawet nie ma z czego wybierać, bo ogłoszenie w sieci znalazłem 1 (słownie: jedno) za 1500 zł. Nie czytałem opisu, ale pewnie ta 155-tka o własnych siłach po transakcji by nie odjechała.

3 | NIEPOKÓJ

Zawiodła mnie najnowsza Mazda 6, bo dawno nie miałem do czynienia z tak ogromnym dysonansem poznawczym. Patrzysz i widzisz auto przepiękne i obiecujące wiele.

Mazda 6

Wsiadasz, jedziesz… i chcesz wysiąść w biegu, oby szybciej, bo z każdym pokonanym metrem coraz bardziej wiesz, jak zły jest ten samochód. Niby wszystko wygląda fajnie, jest dobrze wykonane i na papierze brzmi rozsądnie. Wnętrze pachnie skórą i tam gdzie trzeba, jest miękkie. Silnik nie podąża za modą i z wolnossąych 2 litrów daje rozsądne 165 koni. No przecież nie ma się do czego przyczepić.

Mazda 6

Ależ wręcz przeciwnie! Samochód jest przeogromny, a w środku siedzi się jak w Skodzie Favorit – ani nisko, ani przestronnie – wszystko jest jakoś nie tam gdzie trzeba, zegary nieciekawe, wyświetlacz prehistoryczny, fotele za małe.

Silnik ma werwę, zadziora i charakterność na poziomie patyczaka – on po prostu nic nie robi, tylko leży wczepiony w swoje mocowania gdzieś tam pod maską. Nie to, że nie jedzie przy niskich obrotach… on nigdy nie jedzie. Po prostu samochód jakoś tam przyspiesza, a silnik staje się coraz głośniejszy – i hałasuje w bardzo nieciekawy, nijaki sposób. Emocje level ujemny.

Bardzo się na tym samochodzie zawiodłem i co gorsze, wzbudził on we mnie dość potężny niepokój. Gdyby to była Kia, to byśmy powiedzieli, że no cóż, trochę się im nie udało, dopiero się Koreańce uczą. Gdyby to była Toyota, to byśmy powiedzieli, że no cóż, wyszło jak wyszło, bo robili pod swojego klienta, czyli pod emeryta. Ale na miłość boską

MAZDA

a nie jakaś popierdółka!

I to budzi mój niepokój – bo jeśli firma tak ciekawa, nietuzinkowa i egzotyczna jak Mazda nie potrafi zrobić dobrego, wygodnego, poprawnie zaprojektowanego auta segmentu D z wolnossącym silnikiem, który ma w sobie choćby 2% aromatu z pazura lwa i 3% wywaru z kła tygrysa, to kuźwa czy tego chcemy czy nie, jesteśmy skazani na niemiecką motoryzację. Bo oni w tej Germanii to nie dość, że auta robią wygodne, przestronne i poprawne ergonomicznie dla kogoś o wzroście 185+, to na dodatek te ich silniki 1,6 turbo może nie zachwycają purystów, to przynajmniej kuźwa jeżdżą jak szalone.

Wysiadasz z Mazdy 6 i nie możesz uwierzyć, że pod maską ma AŻ 2 litry. Wysiadasz z czegokolwiek niemieckiego i nie możesz uwierzyć, że pod maską ma TYLKO 1,6 z turbinką. Inny świat, inne doznania – mam nadzieję, że inżynierowie Mazdy klepią teraz nadgodziny przy tablicach kreślarskich. Projektanci karoserii spisali się wzorowo. Wnętrze i technikalia są dla mnie porażką roku.

4 | IRYTACJA

Irytują mnie czarne szyby na tylnych drzwiach. Kiedyś ich nie było, potem fabrycznie oklejano je tylko w kombi – co jeszcze jestem w stanie sobie jakoś logicznie wyobrazić – masz kombi, więc wozisz różne duperele z tyłu – bo kombi to auto poniekąd do roboty – i nie chcesz, by byle żul ci na komplet kluczy nasadowych lubieżnie przez szyby patrzył.

Ale dziś czarne tylne szyby ma prawie każdy sedan. A te niższe, na które w folderach mówią per coupe, to już obowiązkowo. To jest jakiś absurd i dziwię się, że dizajnerzy nie wyszli na ulice palić tysięcy opon.

Siedzi taki człowiek, artysta wręcz, i babrze się w glinie rzeźbiąc karoserię. Dba o linię, o wizualny rozkład mas, o proporcje… a potem widzi na ulicach coś takiego

Audi A7

Mercedes klasy C

Volvo V40

To nie jest tak, że ja jestem jakaś ąę artystyczna dusza i jak coś ma popsute proporcje, to mam niesmak i ostentacyjnie się krztuszę. Ale naprawdę nie mogę pojąć, co skłania producentów i klientów do zalepiania sobie na czarno tylnych bocznych szyb? Przecież żyjemy w klimacie umiarkowanym, a nie kuźwa na Saharze – te kilka stopni we wnętrzu więcej przez parę dni w roku nie jest problemem.

Serio, jak widzę coś takiego jak na powyższych fotkach to mam wrażenie, że ktoś sobie zaraz za słupkiem „b” wspawał budę od Citroena C15 – tak bardzo ciemne tylne szyby zaburzają mi wygląd auta. Irytacjometr szaleje.

5 | NIEPOKÓJ

Gdybym podliczył wszystkie sytuacje, w których na jakiś przejeżdżający samochód patrzyłem się zdecydowanie dłużej niż: rzut oka, obadanie kilku detali i tyle, to by się okazało, że najbardziej ostatnio moją uwagę przyciągają… kurde, trochę mi wstyd… niewielkie SUVy.

Niepokoi mnie to, bo gdzieś w głębi duszy chcę być fanem starych, dużych silników benzynowych i wożących powietrze niskich i długich sedanów, ale codzienność jest inna – i jak obok siebie stoi Merc okular, BMW E39, pierwsze Audi A8, Accord Type-R z okolic 2000 oraz zwykły Nissan Juke, to ja najwięcej czasu poświęcam na kontemplowanie… kuźwa dżuka.

Nissan Juke

Są takie 3 auta, od których wzroku oderwać nie mogę – BMW X1, Renault Captur i Nissan Juke. Ostatnio doszło czwarte – Jeep Renegade. I żaden wóz z tej czwórki nie jest autem, które prawilny ziom / cumpel / szwagier powinien lubić i cenić. To mnie niepokoi.

Jeep Renegade

Mało tego – Margolcia za 7 lat będzie robiła prawko. Niby 7 lat to szmat czasu, ale z drugiej strony – ponad 7 lat temu założyłem tego bloga i dziś mi się wydaje, że to było niedawno. I jak się zastanawiam, jakie auto jest po zdaniu prawka kupię – bo kupić będę musiał – ona ma jeździć, dobrze jeździć, aktywnie jeździć, umieć jeździć, na tor ze mną czasami jeździć – więc musi mieć swoje auto, a nie się mnie o kluczyki prosić, których i tak nie dostanie, bo najmojsza jest najmojsza itepe.

Więc gdy do tego dojdzie w 2021 roku, to albo pójdę w leasing i nówkę sztukę, albo wypsztykam się z oszczędności i coś 2-3 letniego jej kupię. I pewnie będzie to właśnie mały SUV. Nie dlatego, że jest damski, tylko dlatego, że jest fajny. No chyba że się dzieciak postawi i powie, że chce 20-letniego Patrola – wtedy przyklasnę. Ale jak powie, że chce Mazdę MX-5 czy inną S2000, to pasa zdejmę. W 2021 drogi pełne bedą wysokich aut i za Chiny Ludowe nie wypuszczę dziecka na ulicę w czymś, po czym byle Captur przejedzie.

Albo coś fajnego jest w tych małych SUVach, albo jestem takim mentalnym kisielem, że łykam te wykreowane przez marketingowców potrzeby i dążenia targetu, przeżuwam i przyjmuję jak swoje własne…

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Gdy zerkam wstecz na cały rok, to nad tymi pięcioma tematami najbardziej główkowałem, one zaprzątały mi myśli przed zaśnięciem i je starałem się zrozumieć bardziej niż inne rzeczy.
To męczyło mnie najbardziej.
A was?

40 komentarzy

  1. Bo ten rok 2014 był jakiś taki mało udany. Ogólnie. W wielu branżach – nie tylko motoryzacyjnej same babole, katastrofy, afery i w ogóle Sodoma i Gomora. Samochody są coraz większe, żeby klient miał świadomość, że dostaje „więcej samochodu” za mniej gotówki niż to wygląda. Taka polityka. Tego nie ogarniesz. Ale jak będzie można małym oldschoolowym coupe przejechać pod takim, czy innym Dżukiem to będziesz mógł mieć w pupie korki :)

  2. @autozajawka.pl – odnoszę wrażenie, że lansuje się wzorzec w którym auta z RWD to samochody dla wariatów i szaleńców. STOP WARIATOM DROGOWYM ! xD

  3. @Ramox – zgadzam się i jednocześnie smuci mnie fakt, że szukając auta dla siebie zmuszony jestem przeglądać głównie BMW…które w tym roku zrobiło coś Tak strasznego.

  4. 1. Pragnę zwykłych aut RWD bardziej niż porannej kawy!
    2. Aićpan stym szrotem stont!
    3. Mazdę pragnę acz nie jeździłem.
    4. Meh.
    5. Captur nie, ale na dżuka i renegada zerkam z wielką lubością.

  5. A skąd wiesz jak za 7 lat będzie wyglądał świat motoryzacyjny?

    Może zieloni stwierdzą, że SUVy to nieekologiczne i fokule samo zło. Producenci zaczną robić normalniejsze auta.

    Po za tym dzisiaj SUVy to nic innego jak moda. A moda przemija. Może za parę lat miastem zawładną auta pokroju nowego Twingo. Każdy będzie miał dwa auta. Takiego małego mieszczucha i volvo kombi.

    Spójrz co było 7 lat temu. Rok 2007. Myślałeś, ze wtedy, że połowa aut na ulicy to będą SUVy.

    ………………………….

    Co do punktu 1. To masz takie małe z napędem na tył. I
    całkiem tanie. Renault Twingo xD

    Co do punktu 2. Alfe Romeo 159 SW se kup Pan.

    Co do punktu 4. Dobrze napisane. Wygląda to jak w zdezelowanym T4 ekipy remontowej. I w sumie nie wiem co daje takie przyciemnianie. Producenci mogli by oferować np.: szyby w kolorze. Obadaj jaki to byłby lans jak by się miało zielone, niebieskie, brązowe szyby.

  6. To ja może zacznę.

    Irytuje mnie nagonka na ten minivana od BMW – normalnie jakby Mercedes nie wypuścił kilka lat wcześniej przednio napędowej klasy B a teraz przednio napędowej klasy A. Zatwardziali fani BMW naprawiający drutem swoje E36 są typowymi sebxami, dla których BMW skończył się na E39 a jeśli już cokolwiek, to tylko M5 DAWAJ OGNIA ANDRZEJ.

    Złości mnie nieprzemyślany downsizing. Nie mam nic przeciwko zastępowaniu silników 2 litrowych czymś mniejszym z turbo (przykład mazdy jest wybitny!), ale wsadzanie 1,2 TFI do Superba to przegięcie.

    Niepokoi mnie pęd producentów ku hubrydom, bo to jest ślepa uliczka, z tego nic nigdy nie będzie, to faza przejściowa przed – jeszcze nie wiadomo czym – ale na pewno hybryda to nie jest napęd przyszłości. I nieważne co Elon Musk zrobi w tym temacie.

    PS. Szacun za Awasa.

  7. O ja, ale Cię deprecha łapie. Napisałbyś coś, że waha tanieje lub coś optymistycznego. To chyba wszystko przez ten vanos, co Ci się on zrypał.

  8. @dempsej
    Elon Musk to przede wszystkim elektryki a nie hybrydy.

    No i co z Mazda 3? Nie siedziałem w niej, ale z wyglądu jest rewelacyjna, wygląda lepiej niż 6-stka, a wydaje mi się niedoceniana i w cieniu większej siostry -zupełnie bez powodu

  9. Niedługo Alfa Giulia na rynek trafi, dla mnie bomba pierwsza alfa w życiu i na dodatek RWD
    Co do Mazdy podobne odczucia.
    A mały SUV żona chce w automacie

  10. @PoGOOD, jaki minimalny przebieg? ;) jak na Alfę to przecież dużo, widać, że calkiem sprawna musiala byc jezeli dala rade srednio przejechać te niecale 2 tys. km rocznie… :D

    trzeba by sprawdzic gdzie mieszkal wlasciciel a gdzie byl najblizszy serwis Alfy i porownac dystans z iloscia rachunkow… bardzo mozliwe, ze wszystko bedzie sie zgadzac i te 50 tys. km zrobione wlasnie na tej trasie :D

  11. spalacz; jest jeszcze opcja, że należała do mechanika i jeździł nią regularnie, ale powroty zaliczał na lawecie.

  12. 1. Twingo jest tu pierwszym przebłyskiem i również mam nadzieję, że nie ostatnim.
    2. Niestety Alfy nie da się tak kupić chyba, że chcesz zostać tym kierowcą o którym napisał Spalacz. Ja jak szukałem swojej 156 to wybór miałem nieporównywalnie większy, ale i tak zajęło mi to prawie pół roku. Oglądnąłem dziesiątki egzemplarzy, a w końcu kupiłem zupełnie co innego niż początkowo zakładałem (szukałem 147). Ale powiem Ci jedno – WARTO :) .
    3. Tu mam łatwiej, bo Mazda jakoś do mnie nie przemawia. Owszem ładna i świetnie, że nie niemiecka, ale poza tym to nic szczególnego. Szczerze to nawet koreańce bardziej by mi leżały.
    4. Pełna zgoda, aczkolwiek nie wiem czy to jest zawsze standard czy może opcja.

  13. Co do przyciemnianych szybek, pomijając kwestię legalności, to te zdjęcia są robione na cały świat. W USA, Chinach, Indiach i w Brazylii przepisy są inne niż w ęropie, i mam wręcz wrażenie, że zaprezentowane przez Cię zdjęcia są specjalnie rozjaśniane z przodu dla klienta z ęropy, a w orginale były po całości projektowane na ciemno. I tak dostajemy takie protezy .God bless EU!!!!11one

  14. Heloł! Co do pkt.1 to w sumie mi to obojętne. Jak wybieram samochód to to czy jest RWD czy FWD ma drugorzędne znaczenie. Pkt.2: Alfę już mam:-). Pkt.3: nie wiem co ludzie widzą w Maździe 6. Dla mnie jest brzydka, wygląda jak kloc, jak panzerwagen z malutkimi szybkami i debilnie rozdziawioną/uśmiechniętą gębą. A widziana na żywo (szczególnie z małymi kołami) jeszcze bardziej przyprawia o zgrzytanie zębów. Pkt.4: delikatnie przydymione szyby z tyłu są ok ale całkowicie zaciemnione nie. Pkt.5: żadne z wymienionych małych SUV-ów mnie nie interesują. Pzdr.

  15. Co do Mazdy to zgadzam się w 200% ! Umówiłem się na jazdę 2.5benzyna + automat, dojechałem na miejsce moim fiatem bravo 1.9 120km i znajomi nie mogli uwierzyć, że kilkuletni fiat jest o niebo bardziej zrywny niż nowoczesna Mazda.

    To był facepalm roku i żałuję, bo teraz już na ten samochód będę patrzył tak samo.

    Niestety, chcąc kupić auto z rozsądnym silnikiem i automatem zostaje tylko BMW, Audi, w najgorszym wypadku Mercedes. Jesli ktoś ma inną propozycję, wysłucham :)

  16. Dlaczego nie robi się zwykłych aut RWD? Ponieważ:
    1. FWD jest tańszy i łatwiejszy w produkcji
    2. FWD zajmuje mniej miejsca i mniej waży (większy bagażnik, mniejsze spalanie)
    3. FWD jest łatwiejsze do ogarnięcia w niespodziewanych sytuacjach przez mało doświadczonych kierowców
    4. Większość klientów ma w poważaniu na którą oś jest napędzany ich zwykły samochód (patrz komentarz klimka). Po prostu poziom wiedzy technicznej społeczeństwa jest wręcz ujemny. Ma chodzić i tyle.
    5. W związku z powyższym producentom nie opłaca się produkować zwykłych FWD. A koncerny maj zarabiać, a nie podlizywać się garstce fanów motoryzacji…niestety.

  17. Szukacie auta za przyzwoita kase, z napedem na tyl? Duzego? W Ameryce maja – np. Dodge Challanger :)

  18. Mazda jest piękna i tyle. Co do klimk-a i Halved-a nie rozumiem co sie może nie podobać może dlatego wam sie nie podoba bo sie oglądacie za starymi prostymi blachami, samochodami które nie wiedzą co to grill ona jest ponadczasowa ma design przyszłości Mazda wyznacza nowe trendy zobaczycie że te wasze Szwabskie marki będą robić podobne karoserie. Malutkimi szybkami? a widziałeś Chrysler-a 300? Dziwnie rozdziawioną/Uśmiechniętą gębą ona wygląda i groźnie i dostojnie. Halved-Silnik nie jest żwawy na jakich ty obrotach jechałeś benzyną 900/1500 tym sie jeździ na 5000/6500rpm nie ma turbiny wbrew temu co wszystkie obecne silniczki 1.2 czy 1.9 mają to sie dziwisz to jest przeciwko obowiązującym trendom. Trzeba było zobaczyć sobie 2.2 Diesel 175KM ładne brzmienie i zrywność w każdej chwili od 800rpm do 5500rpm
    Mnie mazda się bardzo podoba i jest wspaniała mało pali i świetnie wygląda.

    a co do artykułu: Zaczne od końca
    PKT 5. małe suv-y są brzydkie a szczególnie juke to jest porażka designowa
    PKT 4. Przyciemniane szyby nie są złe ale gdyby w polsce można było tak jak w stanach przyciemniać wszystkie to co innego
    PKT 3. Co do Mazdy to juz się wypowiedziałem jest przepiękna
    PKT 2. No tak alfa nic dodać nic ująć jedynie gdyby był nowocześniejszy design bardziej by mi sie podobała
    PKT 1. xyz_14 najlepiej to ujął ja też nierozumiem po co w takim małym miejskim pierdzikółku dawać napęd na tył GT86 jest również dobrym samochodem, sportowiec niewiele takich samochodów na drogach ale!

  19. Skoro tak szybko przeszedł Ci zapał na Alfę to i tak byś się nie nacieszył i nie miał siły nią zajmować.

    Dołączam się do zrzędzenia nad przyciemnianiem tylnych szyb. Tzn. można przyciemnić, ale lekko bo jak przednia szyba jest czysta a tylna szyba kompletnie czarna to wygląda to jak pół mamuciej dupy.

  20. jedynyTaki: nie jeżdżę samochodem niemieckim a włoskim i nie takim co ma płaskie blachy i linie. Zobaczysz jak bardzo szybko Mazda 6, która Ci się tak podoba, szybko się zestarzeje i opatrzy. Tego typu linie błyskawicznie się nudzą bo, jak sam zauważyłeś, wszyscy zaczną je szybko naśladować. Co do wspomnianego przez ciebie Chryslera 300 – też mi się nie podoba ale biorąc pod uwagę na jaki rynek był/jest pierwotnie przeznaczony nie dziwi mnie jego wygląd.
    xyz_14: nie zwracam uwagi na rodzaj napędu (jestem na tyle technicznie świadomy) dlatego bo nie jest dla mnie najważniejszy przy wyborze samochodu (a opon nie mam w zwyczaju palić przy starcie:-).Pzdr.

  21. Mazda wygląda świetnie, wie ktoś jak trzyma się drogi? Co do przyciemnianych tylnych szyb, bardzo mnie to denerwuje bo sam jeżdżę niskim autem i nie widać co się dzieje przede mną. Gdy szyby nie są przyciemniane to cokolwiek widać i mam czas na reakcję…

  22. Dla mnie jako fana włoskiej motoryzacji- konkretniej mówiąc Fiata- tragedią jest jeszcze jedna rzecz w tym roku: 500X. Fiata najwidoczniej nie obchodzi klepanie tej samej budy Punto od 10 lat,a o Bravo już nie wspomnę. Najgorsze jest to, że moja ulubiona marka zamiera- czemu? Bo zajmują się pierdołami. Zamiast kombinować już od kilku lat nad następcami tych modeli wprowadzają 500X. Fiat nie jest już w takiej kondycji jak kiedyś, a moda na „pińcetkopodobne” za jakieś 5 lat się skończy- i co wtedy? Jakby tego było mało Fiat nie ma żadnego godziwego sedana.
    Odnośnie Alfy Romeo: W ofercie mają Mito, większą jego wersję, czyli Guliettę i 4C. A następca niesamowicie udanego modelu 159? A jakiekolwiek inne segmenty? W liście modeli Alfy z 2014 widnieją pustki. Może 2015 rok przyniesie dobre zmiany…
    No i Chrysler Voyager i 300C (nawet idiota zauważy, że to nie jest Lancia).
    Co do reszty: W pełni się z autorem zgadzam, a zwłaszcza z Podpunktem o Toyocie GT86.
    A i jeszcze Chevrolet! Pamiętam jak się wszyscy cieszyli: no może w końcu wprowadzą Camaro do Europy. To się nacieszyli… Papa Chevrolecie…
    W sumie to wszystkie rzeczy które dodatkowo mnie wkurzały w 2014 roku i mam nadzieję, że choć część rzeczy się zmieni…

  23. 1. Racja, choć koszta mogłyby być za wysokie. Choć teraz, gdy mają płytę od GT-86, to łajnot. Łajnot, kurfla.

    2. Powinieneś był.

    3. Serio? Kurdeż, smutek. Sam bym się przejechał, by zweryfikować, ale jestem za mało premium i nawet mnie do środka w salonie nie wpuszczą. Ale tym turboniemcem 1.6 bym nie chciał, bo po prostu wiem, że zaraz wybuchnie. Poza tym niemieckie auta lubią wszyscy, i to jest doskonały powód, by ich nie lubić.

    4. Zdecydowanie racja.

    5. Serio? Joke, który kosztuje 2 Micry a wnętrze ma klaustrofobiczne do granicy ataku paniki, zaś by wyjechać tyłem z miejsca parkingowego przy ulicy trzeba być niezłym jasnowidzem (a świeżynki z dopiero co zdanym prawkiem zazwyczaj nie są)? Captur, który jest beznadziejny pod każdym względem poza siedzeniami (jechałem to wiem)??? Plażo proszę. PROSZĘ.

  24. „Poza tym niemieckie auta lubią wszyscy, i to jest doskonały powód, by ich nie lubić.”

    Trafiłeś w sedno Leniwcu. ;)

  25. Nooo…lepszej rekomendacji da Mazdy nie mogę sobie wyobrazić, jakem Demon!
    A ten nowy Jeep naprawdę fajnie wygląda. FAJNIE WYGLĄDA…a Puke’a spalić do gołej ziemie.

  26. Smutunio z powodu ogłoszenia przez Miasubiszi zakończenia produkcji i rozwoju Lancera Evo! I to przez te Twoje mini Suvy, bo ludziki już nie chca jeździć sedanami.. A Mitsu to to porażka totalna , zabili GTO, Eclipse, 3000gt! I teraz ostatni charakterny zamochod marki;( chujka

  27. 1.Dla 90% kierowców rodzaj napędu się nie liczy, tylko marka i cyferki w danych technicznych. Poza tym zapomniałeś o Hyundai’u Coupe (ostatnia generacja ma RWD).
    2. Też grałem w TOCA i wydaje mi się że była tam ALFA 156, choć zawsze jeździłem A$ lub Hondą. Poza tym najbardziej podoba mi się 159.
    3. Nie wiem czym się tak ludzie zachwycają w tej Maździe. Mi się nie podoba. Poza tym Mazda chwali się że teraz robi wszystko SKY (silniki, skrzynie, zawieszenie, itd) i że to takie super, ale nikt tego nie potwierdza.
    4. Mi akurat te szyby ciemne się podobają ale jak są przyciemnione tylko troszkę i razem z przednimi bocznymi. Miałem takie kiedyś w Renault przyciemnione fabrycznie wszystkie i efekt był super.
    teraz mam fabrycznie tylko w tylnych drzwiach i jeż to tak fajnie nie wygląda.
    5.JUKE wg paskudny, reszta jako-tako (po japońsku).

  28. Od tyłu:
    #5 Juke na swój sposób oryginalny, Renegade wygląda w rzczywistości jak bardziej kanciasta 500 XL Cross Country Max TOP – czyli jak dla mnie nie wygląda.
    Jedyna zaleta takiego SUVa to to że można parkować na wysokich krawężnikach.
    #4 Czarne szyby Najlepiej przyciemniać wszystkie ogniowo również lekko przednie wtedy wygląda to OK.
    Aczkolwiek jak się ma „dzidziusia” to przyciemniona tylna kanapa się przydaje,bo śpi spokojnie.

    #3 Mazda – Design tej marki zawsze mi się podobał, zawsze takie delikatne i subtelne. Mam Xedosa 9, narzeczona Xedosa 6 i ich design jak dla mnie się nie zestarzał mimo że ma już 20 lat. Tylko koszty utrzymania „skaj” Nowa 6 na pewno lepsza od ostatnich -powrót do tradycji, reszta to szczegóły

    #2 Wczoraj widziałem zadbaną Alfę 155 wyglądała zjawiskowo – każdy z kantów równiutko dopasowany, błyszczący w deszczu lakier, aż mi wróciły wspomnienia z ojcowskiej AR 75.

    #1 A czy Tojota nie ma marki dla młodych? SCION gdyby chcieli to spokojnie by ją wprowadzili na rynek, choć chyba taniej byłoby odkupić markę Chevy EU ;)- jak dla mnie idealnie by ten segment mógł wypełnić

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *