#458 Alpejsko-kompulsyjny test BMW X1 (1/?)

BMW X1 xDrive20d

Zajmę Wam tylko chwilę, bo spieszę się w Alpy, raniutko wyjeżdżam. Ale nim cokolwiek, to się pochwalę, co sobie załatwiłem na ten wyjazd, żeby popsutego vanosa najmojszej zimą nie męczyć. Wszak Tomek z BMW Polska, przy okazji ustawiania mi wywiadu z Karoliną, powiedział „Nie wnikaj, jakoś się dogadamy, stratny nie będziesz”. No to żeśmy się dogadali.

BMW X1 xDrive20d, 184 konie oraz wersja wyposażenia xLine, która o mniej więcej 10mm podnosi auto. To miła odmiana po lekkiej glebie. Acz nadal na każdym garbie zwalniam za bardzo i nasłuchuję szurania.

BMW X1 xDrive20d

Grzane zydle, nawigacja all inclusive, kamerka cofania, automacik, zwykłe fotele. Szkoda, bo te sportowe, lub komfortowe, to jest klasa światowa. Ale na tych zwykłych i tak mi lepiej, niż na tych w najmojszej, gdzie noga i pół tyłka mi drętwieje już 15 minut po starcie.

BMW X1 xDrive20d

Oraz mega fajne drewno w środku – prawdziwa faktura, a nie gładki lakier – wygląda, jakby było praktycznie niepolerowane i tylko lekko nawoskowane – i ma się wrażenie, że jak się je za mocno pomaca, to można zadrę złapać. Absolutny miszcz.

BMW X1 xDrive20d

Jestem pod wielkim wrażeniem, jak się dziś wykańcza wozy premium. I nie chodzi mi o ogólną jakość materiałów (bo tu zawsze się można do czegoś doczepić – a to gdzieś nisko jest coś twardego, a to w głębi jakiejś półki jest ostry rant), tylko o te… nie wiem jak to nazwać… te desygnaty, determinanty, wizytówki klasy premium. Te detale, które od razu widać – i one od razu nadają wnętrzu konkretny sznyt, splendor i powab.

BMW X1 xDrive20d

BMW X1 xDrive20d

Dobra, dość tego cukrowania – na koniec mały kwasik. Otóż to X1 jest po delikatnym lifcie, który niestety nie objął tyłka.

BMW X1 xDrive20d

Generalnie ja tak bardzo X1 lubię (tu je lubię i tu je lubię), że mi ten tyłek nie przeszkadza. Ale przyznać trzeba obiektywnie, że jest kiepski. Acz z drugiej strony mając takie X1 masz zabawę, by zawsze je parkować tak, by nie móc do niego od tyłu podchodzić. Inny wóz, ze wszech stron piękny, stawiasz byle jak. Nuda. A z takim masz zagwozdkę – musisz planować, kombinować, przewidywać z której strony niebawem do niego podjedziesz. Grywalizacja, zią.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

A na koniec zdradzę Wam coś o sobie. Otóż mam jakieś takie schorzenie, coś na tle nerwowym, zwichrowanie jakieś, generalnie defekt w mózgu, który sprawia, że bardzo łatwo nabywam różne tiki, nawyki, zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne… które potem przy mnie trwają. 95% z nich wygasa po kilku tygodniach / miesiącach / latach, inne po prostu trwają. Ale spokojnie, luzik, nic w stylu Monka czy Melvina Udalla z „Lepiej być nie może” – ot, drobiazgi.

W skrócie rzecz ujmując – na przykład nagle jakiś przedmiot staje się moim amuletem i nigdzie się bez niego nie ruszam. A jak zdarzy mi się wyjść bez niego, to się wracam. Po niego. Taka sytuacja, nie ma to tamto.

Od niepamiętnych czasów (co najmniej 15 lat, jak nie więcej) noszę na szyi, na super mocnym sznurku żeglarskim, taki wisiorek (jaki? to tajemnica). Przez te 15 lat to byłem bez niego może z kwadrans. Zupełnie niedawno do grona amuletów dołączył ten mój nowy G-Shock. Po prostu nie mogę wyjść z domu bez niego. Po domu go nie noszę, nie śpię w nim, nie gram z nim w kosza – ale jak gdzieś idę, to zawsze z nim. Czuję niepokój, gdy go nie mam, i nie raz już mi się zdarzało po niego wrócić.

Najświeższym amuletem, który wrył mi się w mój zaburzony beret, jest… kurde, ale mi głupio…

BMW X1 xDrive20d

… bursztynowy wisior UNITRA, który nagle (tak mi się uroiło i nie mogę się tego pozbyć) musi być przy kluczykach każdego auta, którym jadę. Bo tak. Bo inaczej mi się wydaje, że będzie pech. Mam go i jest luz, nie mam i niepokój w głowie.

Ale nie narzekam.

Bo przecież mogłoby tak być, że np. musiałbym 5 razy światło włączać, albo 4 razy ręczny w najmojszej zaciągać, albo 7 razy obmywać dłonie w lewo i 7 w prawo, albo zawsze trzykrotnie klamkę naciskać, albo przed napiciem się kawy 8 razy stuknąć palcem w filiżankę. Na szczęście takie akcje mnie nie dotyczą.

Tymczasem kończę i zakładam opończę
Opończę opończę opończę opończę
Klik klik klik prawym
Klik klik klik lewym
Spacja backspace spacja backspace spacja backspace

36 komentarzy

  1. Nie przejmuj się, też mam taki jeden specjalny, magiczny brelok, który musi być przy każdym aktualnie używanym kluczyku.

  2. X1 to jeszcze crossover czy już suv? w sumie nie wiem ale bardzo lubie to auto i chciałbym bardziej niż x3/5 bo na x6 mnie nie stać :)

  3. Czy smartfon też liczy się jako amulet? Bo też nie ma opcji żeby wyjść bez niego z domu, do wanny nie bardzo, a i na treningach zostaje w szafce ;)

  4. Tak się starają z tymi „desygnatami/determinatami” premium bo wiedzą, że tak naprawdę jedynie to je odróżnia od aut masowych i dzięki temu mogą sobie zrobić 30-50% narzut za sam znaczek i ładniejsze drewienko.
    Obiektywnie Octavia Scout jest lepszym autem niż X1, jest tańsza, większa, ma równie efektywny układ napędowy, też świetnie się prowadzi i najprawdopodobniej będzie trwalsza – powinna zmieść X1 z rynku, ale zawsze znajdzie się grupa snobów dla której nie liczy się samochód tylko znaczek i to na nich bazuje BMW.

  5. Tak się czasami zastanawiam jak to się dzieje że jakieś 93,836475852 % naszego społeczeństwa nawet zarabiając powyżej średniej krajowej (tak nierealnej, że liczonej chyba ze wzoru: 18 pierów razy 3 dupy podzielone przez współczynnik ekspercki) nigdy nie będzie mogło pojeździć takim X1 choćby 1 dzień, a co niektórzy mają takie wózki na tydzień albo dłużej przynajmniej raz na kwartał albo częściej??? I jak tu żyć, kuźwa, no jak?
    Szerokości blogo, nie tylko na drodze, ale i na stoku.

  6. 1. Bagaże wlazły?
    2. Drewienko fajne, bardzo.
    3. Dupcia X1 mi akurat nie przeszkadza, zad jak zad.
    4. Kolorek zaiste prześliczny.
    5. Nie jestem fanem ani SUV-ów premium ani BMW.
    6. Ale i tak bym pojeździł choć tydzień.

  7. A mnie zycie nauczylo, ze „zamienniki” dobrych marek sie nie sprawdzaja i szczescia nie daja.
    Jak kupowalen tansza opcje, niby tak samo dobra lub oferujaca wiecej, zawsze mi sie albo to cos szybko psulo albo nie bylem do konca zadowolony.A na dobrych markach sie nie przejezdzam i wole w nie inwestowac.
    Mysle, ze jest to tez kwestia podejscia.Niby tylko znaczek…Ale jak masz jakies marzenia to najwieksze szczescie daje posiadanie tego co sie wymarzylo a nie cos podobnego.
    Taki troche przyklad z dupy, bo dyskusja o autach, mam buty od Tommiego, nie kupilem dla znaczka bo prawie go nie widac.Natomiast po roku wygladaja jak nowe i sa ekstra wygodne.Wczesniej 2 razy przyoszczedzilem na butach i sie srogo przejechalem.
    Ps. VW i Skoda gardze choc wiem, ze to dobre samochody.Nie lubie „bylejakosci” a takiebsa te marki.

  8. Ikr666 rozumiem, że nie podoba Ci się X1, a ja właśnie chętnie kupiłbym coś takiego dla mojej kobiety, tyle że dla niej za długie. Gdyby X1 miała 4,2 m od razu bym ją brał. Mógłbym przynajmniej na co dzień jeździć czymś normalnym a tak pozostaje mi „wir liben auto” w wersji „small”.

  9. Wiecie co? BMW kojarzy mi się z takimi osobami, które lubia przepych i są zarozumiałe. Szczerze nawet jakby mnie było stać na ten samochód to bym go nie kupił. Nigdy nie lubiałem wyróżniać się z tłumu więc ciężko by mi było takim czymś jeździć.

  10. @Tommy:
    Może dlatego, że będziemy mieli tutaj laurkę, jakie X1 cudowne, a Ty byś napisał coś w stylu: „g**niany silnik na g**nianym wtrysku, elektroniczna przepustnica, która decyduje za kierowcę, kiedy samochód ma szybciej jechać i czy w ogóle może, durne ekrany, pełno guzików, środek ciężkości tam, gdzie w moim E36 mam uszy, nie kupujcie tego chłamu”. To i niczego do testów nie dostaniesz ;).

  11. ” niepolerowane drewno” – a to Józek Sotolorz będzie miał dziś ubaw; prawdopodobnie wolne dziś w stolarni zrobi, żeby się chłopy mogły do rozpuku pośmiać…

  12. @Pawel
    „Nigdy nie lubiałem wyróżniać się z tłumu…”
    „… nawet jakby mnie było stać ”
    masz odpowiedz dlaczego cie nie stac, nikt nie placi duzego hajsu szarakowi.

  13. Zawsze kręciło mnie drewno w samochodzie. Chyba zaraz u siebie powywalam trochę plastików i wystrugam coś z desek. Już mnie na to bierze!

  14. 6,5 w tym silniku, choc na autosradzie moze byc mniej… no i tyle mi wyszlo w manualu, spodziewam sie, ze w tym automacie bedzie mniej

  15. @lkr666 M3 też nie zaliczasz do porządnych.
    Owszem nie twierdze że 5,6 i 7 są brzydkie,(6 dla mnie przekozacka) lub czegoś im brakuje. Tylko po pierwsze po co jarać się tym czego nigdy nie będziesz miał? Po drugie, nie każdy lubi wozić ze sobą 5 metrów sześciennych powietrza w 2 tonowym wozie, za każdym razem jak sam jedzie 4 km do pracy. Dla mnie duże auto po prostu nie ma sensu. Jak kupowałem e46 coupe (niespełnione marzenie młodzieńczych lat)to tylko dlatego, bo wiedziałem, że nie będę musiał nim jeździć na co dzień wkoło komina. Do tego mam „wozidło” żony, bardziej praktyczne, mniej kosztowne i zwinniejsze, ale o gustach się nie dyskutuje.

  16. jak widzę X1 w podporządkowanej i mam trochę dystansu, to i tak nie wpuszczam, same złe stereotypy w głowie

  17. @lkr666
    Słusznie, tylko kiedy stracą aż tyle żeby mnie było stać? I czy do tego czasu przetrwają?

  18. Blogo, nie wiesz może czy mogę nabyć gdzieś taki brelok jak twój? ZARĄBISTY i pasowałby mi do auta z tamtej epoki :))

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *