USB14 | Półfinał (1/2) | Pojedynki 37-39/43 | Zakończony

Ulubiony Samochód Blogosfery

Witam w opóźnionym półfinale. W sumie to dobrze, że jest opóźniony, bo wiadomo, że jest mój. Jakby nie był opóźniony to by znaczyło, że ktoś mi się na bloga włamał i zaczął systematycznie pisać dotrzymując terminów i zobowiązań. To by dopiero był skandal!

Zacznijmy sucharem. Ale takim nawiązującym do wrzutek na fejsa (szczególnie tej i tej).
A mianowicie…

– Jak pozbyć się wszystkich rowerowych aktywistów?
– No jak?
– Wystarczy przekonać Chińczyków i Japończyków, że genitalia utłuczone na twardych siodełkach i ugotowane w lycrze to najlepszy afrodyzjak.

Badum tsss.
Uuu, słaby, wiem. Ale cóż zrobić, jak suchar jest dobry, to przestaje być sucharem. Nic to, zapomnijmy, powalczmy teraz, zapraszam.

Półfinał | Pojedynek #37

Ulubiony Samochód Blogosfery

Citroen C5 vs. Jeep Renegade
Pojedynek ciężki, bo z jednej strony wybitne (jeśli nie najlepsze na świecie) Gran Turismo, a z drugiej przecudowny miejski maluch, z którego łatwo się wysiada, wiele się widzi, rezolutnie się nim jeździ i ogólnie ciężko o lepszy znaczek na czymś, co aspiruje do miana terenóweczki.

Tak sobie patrzę na te dwie powyższe fotki i gdybym nigdy w życiu nie spróbował tylnego napędu (RWD jest jak zaraza – wierzcie lub nie, nazywajcie mnie fanbojem lub nawet frajerem – ale jak raz się skosztuje, to potem nie ma opcji, by na poważnie myśleć o czymś innym)… yyy, o czym to ja… i gdybym nigdy w życiu nie spróbował tylnego napędu, to ten zestaw byłby chyba idealnym pakietem. C5 na wszelkie dalsze podróże, a Renegade na wszelkie pozostałe. Uwielbiam każde z tych aut tak samo. Odmawiam oddania głosu.


Półfinał | Pojedynek #38

Ulubiony Samochód Blogosfery

Mercedes klasy C vs. Mitsubishi Lancer Evo X
Tu z kolei mamy dwie skrajności – z jednej Merc, król podróży i elegancji, z drugiej dość brzydki król zakrętów i skuteczności. Moim zdaniem wybór zależy od tego, ile masz lat. Albo na ile się czujesz. Każdy młodziak weźmie Merca – bo C-klasa jest śliczna, pełna gadżetów i ma wspaniałe wnętrze. A każdy zdziadziały ramol zagłosuje na Lancera – bo kryzys wieku średniego do czegoś zobowiązuje.


Półfinał | Pojedynek #39

Ulubiony Samochód Blogosfery

Jaguar F-type vs. Toyota GT86
Żadnym z tych aut nigdy nie jechałem, ale mam pewnie spostrzeżenie.
Otóż moje już 17-letnie BMW to taka GT86 – jest na tyle nieskomplikowane, że dość łatwo można je na rondzie bokiem ustawić, na deszczu każdy zakręt można przejść lekkim slajdem, ma cholernie bezpośredni układ kierowniczy i jak się trochę człowiek zapomni i gdzieś na wiejskich bezdrożach zaszaleje, to ono zmienia się w takiego małego gokarta, którym można bujać się na boki jak zabawką, rzucać z lewej na prawą, i wszystko jest pod kontrolą – bo to auto prostackie, by nie rzec, że wręcz wulgarne i głupie.

Tymczasem nowa seria 3 to taki F-type – auto ze wszech miar dojrzalsze, o trzy klasy lepsze, bardziej stabilne i napakowane fajną elektroniką. Pojedziesz nim szybciej i efektowniej, ale gdzieś tam z tyłu głowy tlić się cały czas będzie myśl, że ta wulgarna chamskość, to łobuzerskie pyskowanie, te szczeniacki plucie na chodnik przy ławce jest tu nieobecne i mimo, że auto spokojnie może iść bokiem jeszcze lepiej niż praprzodek, to jakoś nie wypada, no nie… no raczej nie… no bo po co… nie tędy droga.

Nadążacie? Niebałdzo.
No to tl;dr – ja klikam na japońca.
Albo nie, na chińczyka. Sorry, hindusa. Bo chodzenie bokiem autem dostojniejszym jest trudniejsze. A opanowanie rzeczy trudnej daje większą frajdę.
Albo nie, jednak na japońca, bo ma w sobie pierwiastek łobuza, a jak wiemy, łobuz kocha najbardziej.
Albo nie, na TATA Motors, bo lubię taką jedną herbatę Tetley.
Albo nie, na Japońca, bo…
Albo nie…


. . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

⇒ Głosowanie trwa do PIĄTKU (27/02/2015) do godz. 23:59
⇒ Harmonogram wszystkich pojedynków USB 2014 jest tutaj.

13 komentarzy

  1. Goddamyt pierwszy pojedynek rzeczywiście cholernie trudny… Renegejdzik strasznie mi się podoba i go bardzo lubię, ale głos idzie na C5. Wiadomo. :3

  2. Renegade ma wnętrze podobne do fiata pandy/500l. Jak tam to pasuje i ładnie wszystko siedzi, tak w jeepie spodziewałem się chyba czegoś… lepszego?

  3. 13-go w piątek miałem paskudną kolizję, dwie bardzo miłe panie obstukały moje A6 z dwóch stron. Z OC sprawcy dostałem auto zastepcze – Mercedesa C200 CDI półtorarocznego w automacie. I nie jestem w stanie pojąć Twojego zachwytu tym autem. Owszem, ma swój indywidualny styl, ale w środku jest jakieś takie tandetne, zwyczajne. Ilość miejsca w środku to masakra. Wiem że C-klasa to trochę niżej niż A6 ale na prawdę nie spodziewałem się takiej ciasnoty. Dwójka dzieci jeszcze jako tako się mieści z tyłu, ale 3 osoby z tyłu to nadużycie.
    Jeżdżę w trybie ECO, więc automat zastanawia się pół minuty czy zmienić bieg, w trybie Sport jest trochę lepiej, ale tylko raz z ciekawosci ten tryb włączyłem i więcej do niego nie wrócę. Jak dla mnie za wysoko się wtedy silnik kręci.
    Zapewne jestem grzybem, więc na C nie zagłosuję. Powiem więcej – gdybym miał wolne 100 tysięcy (tyle mniej więcej jest w tej chwili wart ten egzemplarz) to C-klasa jest ostatnim autem o jakim bym pomyślał.
    Oczywiście to tylko moje zdanie, nikt się z nim nie musi zgadzać.

  4. @cham w audi

    tak jest zawsze jak w klase nizej sie przesiadasz…
    4 lata 3ka jezdzilem i bylo ok.
    kupilem 5tke, po 3 m-cach znowu 3ka mialem okazje jechac… jezu jaka ciasnota, jak mi tu i tamto nie podoba sie :)

  5. Za #37 to masz w ucho… jak tu zagłosować, skoro obydwa są bardzo sensowne?
    W #38 z kolei nie ma na co głosować… Oba mają ciekawszych konkurentów…

    na szczęście w ostatnim sprawa jasna…

  6. W zeszłym roku GT86 odpadła w finale i to przeciwko, nijakiemu moim zdaniem, Maserati. Może w tym roku się uda, bo to niezły wóz. Chociaż nie jechałem w nim więc…

  7. Dammit, nie trafiłem w żadnym ;)

    Ale C5 mi szkoda, tak ogólnie, jako samochodu. Jest w sumie świetne, ma jeszcze pneumatykę, a i tak z niego zrezygnowali na rzecz… w sumie nie wiadomo na rzecz czego. Po prostu go nie będzie. Bez sensu.

  8. Garnier w Citroenach nigdy nie było pneumatyki, ino HYDROpneumatyka. :D
    a nie sorry, tylko w C4 Picasso tył się podnosił na powietrzu.

  9. Ja rozumiem, ze niektórym moze się C5 podobać. Niektórym może nawet bardziej niż Renegade. Ale na jezusa świebodzińskiego – NIEKTÓRYM, a nie większości!!!

    Ja byślałem, ze mnie już powoli dopada nieuchronnie się zbliżający kryzys wieku średniego, ale najwyrażniej niektórzy już go dawno przeszli. I to dotkliwie…

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *