USB14 | FINAŁ | Zakończony

Ulubiony Samochód Blogosfery

Kilka dni temu się okazało, że zapomniałem za domenę zapłacić i mi ją odłączyli. Zorientowałem się dzień później. I to mi dało do myślenia. Że dopiero dzień później to zauważyłem. No tak blogować się nie da. Przez moment myślałem nawet, żeby nie płacić i rzucić to w cholerę. Ale potem sobie pomyślałem, że rzucę blogowanie dopiero wtedy, jak napiszę wszystkie zaległe wpisy i wyjdę na prostą. Dziś więc, w ramach wychodzenia na prostą, finał USB. Powiedzieć, że jest tłusty, to jakby nic nie powiedzieć.

Zaczniemy sucharem.
– Ej, Szwagry, wiecie co?
– No co?
– Lada chwila wrzucę zaległy wpis numer 159!

A jak już się przestaniecie śmiać, to albo przeczytajcie to co poniżej, albo skrolujcie od razu na sam koniec, żeby głos oddać.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Alfa Romeo 4C

Zalety | Wygląd, pozycja za kółkiem oraz takie przepotężne „no fucks given” i zero kompromisów.

Alfa Romeo 4C

Alfa Romeo 4C

Wady | Nadęcie, które towarzyszyło jej pojawieniu się oraz to całe „Ojej, nie mam wspomagania kierownicy, jestem taką hardkorką!”
Cena | Ponad 220 000 zł, czyli (nie wnikając w detale konstrukcyjne i wynikające z nich koszty), o jakieś 100 patyków za dużo.

Brałbym? Niestety nie (ale powody podam przy innej okazji).
A ponadto chciałem powiedzieć, że na tym oto zdjęciu:

Alfa Romeo 4C

ten wóz wygląda jak pomnik seksu, synonim podniecenia i onomatopeja pożądania.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Citroen C5

Zalety | Absolutnie niedoceniany wygląd. Jak wchodził na rynek, to kampania opierała się o slogan: „C Fünf. Bez wątpienia niemiecki. Made in France.” i pamiętam, jak wielki był o to ból dupy. Ale dziś widać, jak bardzo trafiony był to slogan. Z całym szacunkiem do motoryzacji francuskiej, ale ona na ogół jakoś słabo znosi upływ czasu (oczywiście poza kilkoma wyjątkami). Francuzy na samym początku są wyk..wiste w kosmos, wydają się tak bardzo wyprzedzać konkurencję, że tylko czekać, aż Niemce klękną i odłożą łyżkę. Ale potem, rok dwa później, gdzieś się ta cała innowacja i efekt „Ojapied..le” gubi i 3 letni Peugeot, Renault czy Citroen jest już tanim, niechcianym i niesprzedawalnym autem używanym.

A to C5, moim zdaniem, jak wyglądało zajebiście, tak wygląda zajebiście. A w fakt, że pojawiło się na rynku w 2007 roku i w zasadzie lada chwila wejdzie nowy model, to uwierzyć nie mogę, bo nie mam pojęcia co i po co miałoby być w tym aucie zmienione. W swym komforcie i byciu perfekcyjnym Gran Turismo jest wręcz idealne.

Citroen C5

Citroen C5

Wady | Dla mnie nie ma żadnych. Innym przeszkadza znaczek, ja FR lubię. Ale pomyślcie co by było, gdyby identyczne kapka w kapkę auto wypuściło BMW jako serię 3 Gran Turismo? Stalibyście do Adamczyka lub Binoche w kolejce po kredyt.
Cena | Za 120 tys. masz wypasa. A to jest poziom Passata. Jak można kupić Passata, gdy takie C5 jest na rynku?!

Brałbym? Zdecydowanie bym brał. Zde-cy-do-wa-nie. Jest w moim Top3 aut na rodzinne podróże – tuż obok BMW 5GT i Fiata Freemonta.
A ponadto chciałem zwrócić Waszą uwagę na te nawiewy po bokach zegarów:

Citroen C5

Ustawiasz dmuchawę na MAX, nawiewy kierujesz sobie prosto w japę i oczy Ci łzawią. Normalnie jak na rowerze. Pojechałbym nim na Masę Krytyczną.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Maserati Ghibli

Zalety | Widelec na grillu. Dla mnie Maserati jest najlepszą marką na świecie. I mówię to bez konstatowania obecnej oferty modelowej. Po prostu tak uważam. Gdybym był Warrenem Buffettem, to bym sobie po prostu markę Maserati kupił. Żeby mieć. Nie mieszałbym się w kwestie biznesowe i marketingowe – niech robią to co robią, aż tak źle im to nie wychodzi. Mi by wystarczyło mieć w portfelu wizytówkę – na górze trójząb, a pod nim moje imię i nazwisko, i cieniutką czcionką „Brand Owner”.

A tak w ogóle to miesiąc temu się dowiedziałem, że kumpel, z którym od 21 lat gram w kosza, kupił sobie Quattroporte. Ale to opowieść na oddzielny wpis.

Maserati Ghibli

Maserati Ghibli

Wady | Nawet jeśli są, to je wybaczam. Maserati ma u mnie taryfę mega ulgową.
Cena | Jest o wiele tańsze niż Ferrari, z czego wiele osób nie zdaje sobie sprawy.

Brałbym? Wszystko, a najchętniej poprzednie Quattroporte – za dźwięk, wolnossące V8 i uroczy bezsens najróżniejszych detali.
A ponadto chciałem powiedzieć, że temat „zaprojektujmy reflektory tak, by wyglądały jak milion dolarów” został przez model Ghibli zaorany aż do samego dna litosfery.

Maserati Ghibli

Wiele reflektorów w życiu widziałem, ale te „poczuciem kosztowności” przebijają nawet światła od najnowszych Porszawek.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Mercedes klasy C

Zalety | C-klasa jest dla mnie kwintesencją tego, czym dziś jest Mercedes. Jest mega elegancka, śliczna w środku, pięknie proporcjonalna i zdaje się być zbudowana ze skondensowanej historii marki. Wykluczając jeden wypierdziany model taksówkarski z zamierzchłej przeszłości oraz prześlicznego pierwszego CLS-a, to właśnie C-klasa jest tym trzecim Mercem, którego chciałbym mieć i ani przez sekundę bym nie żałował, że w zamian nie wziąłem BMW trójki. Coś jest w tej C-klasie takiego, że elegancją i klasą mocno się wyróżnia. I co ciekawe, dłużej niż nad wyborem silnika i kolorystyki wnętrza zastanawiałbym się nad tym, czy brać fajerkę na grillu czy jednak klasyczny celownik.

Mercedes klasy C

Mercedes klasy C

Wady | Każde auto jakoś wpływa na psychikę. I przedstawia się to moim zdaniem tak: biorąc trójkę musisz co i raz zrobić mokre rondo bokiem, mając A4 musisz prawie non stop siedzieć innym na zderzaku i zganiać wszystkich długimi z lewego pasa, a mając C-klasę musisz jeździć statecznie i dostojnie, bo pójście Mercedesem w drift jest nieobyczajne, a agresywna jazda autostradą po prostu nie przystoi. Więc ja jeszcze do Merca nie dorosłem. Ale kiedyś dorosnę, a wtedy… wiadomo, CLS z pierwszego wypustu.
Cena | Dwieście trzeba z portfela wyjąć. Albo 5 klocków miesięcznie w jakimś planie leasingowym. Nie ma lekko.

Brałbym? Nie, ale zazdroszczę tym, którzy mają. Śliczne auto.
A ponadto chciałem zapytać, czemu bądź co bądź niewyskokowy i emerycki Mercedes może montować takie fajne zegary w tubusach…

Mercedes klasy C

…a BMW i Audi wkładają za kierownicę płaskie jak patelnia wskaźniki?

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Nissan GT-R

Zalety | Gdyby został stworzony jakiś tor testowy sprawdzający szeroko-pojęty hędling i performęs, to GT-R wygrałby na czas z każdym innym autem na świecie, nawet z F1 (gdyby oczywiście tor był odpowiednio kręty i pozbawiony długich prostych).

No i jeszcze jedna zaleta, o której mało kto wspomina – GT-R jest przezajebiście narysowanym samochodem. Porównajcie go z poprzednikami a zobaczycie, jak wielkimi garściami czerpano z ich designu i jak pięknie przetworzono to na nowoczesność. I w sumie na ponadczasowość. Następca musi być kompletnie inny, bo ten projekt chyba nigdy się nie zestarzeje i żadnych znacznych liftingów wymagać nie będzie.

Nissan GT-R

Nissan GT-R

Wady | Tylko taka, że to nie jest wóz dla mnie. Nie wiem czemu, tak jakoś czuję. Jest zbyt na serio.
Cena | A cholera ich wie. Na pewno pół bańki trzeba dać. Dlatego lepiej płacić w dolarach, bo wtedy to jest raptem 128 tysięcy. Albo jeszcze lepiej w Euro, bo wychodzi jeszcze mniej. O Frankach nie wspominam, bo wiem jak to bolesny dla wielu z Was temat.

Brałbym? Nie.
A ponadto chciałem zauważyć, że oto marka kojarzona z Almerą i Tiidą zawstydziła włochów sposobem prezentacji silnika:

Nissan GT-R

Absolutne Top1 to jest dla mnie silnik poprzedniego Quattroporte (tu fotka), bo wygląda jak jakiś ludzki narząd. Drugie miejsce zajmuje właśnie silnik GT-Ra. Do obu bym się przytulał i bagnecikiem bym je bódł kilka razy dziennie.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Toyota GT86

Zalety | To auto ma tylko i wyłącznie zalety. Poza kilkoma wadami, ale o tym poniżej. Dobra marka. Dobra nazwa. Dobre wnętrze. Dobre reklamy miała (filmik z testem łosia).

Toyota GT86

Toyota GT86

Wady | Powinna się nazywać Celica, a nazwę GT86 powinien dostać tylnonapędowy Auris. Pisałem już o tym – ależ by Toyota takim hatchbackiem RWD zaorała rynek! Oraz wóz sprzedawany jest z najbrzydszymi felgami, jakie widziałem. W ogóle. W całym swoim życiu.
Cena | Za 113 900 zł masz to co trzeba. To fura kasy. O jakieś 20 tys. mniej masz Renault Megane R.S. Ale z drugiej strony czy przy tych kwotach 20 klocków za radość z RWD jest kwotą nie do ogarnięcia. Niesomdze.

Brałbym? | Brałbym tak, aż by furczało.
A ponadto chciałem zauważyć, że GT86 powinna mieć inny silnik, bo zaiste nie rozumiem sensu wsadzania tam boxera? Niski środek ciężkości? Plażo proszę, jakoś nigdy żadnemu BMW rzędowe szóstki nie przeszkadzały.

Toyota GT86

Bokser jest fajny, ale tylko jak bulgocze. A tutaj nie bulgocze, więc wolałbym R4. Łatwiej o nie dbać i jest mniej egzotyczne – co bezpośrednio przekładać się będzie na mniejszy stres przy zakupie fajnego dziesięcioletniego egzemplarza w przyszłości.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .


. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

⇒ Głosowanie trwa do WTORKU (17/03/2015) do godz. 23:59
⇒ Harmonogram wszystkich pojedynków USB 2014 jest tutaj.

50 komentarzy

  1. Przyznaję, jest tłusto. Tłuste oka ciekną mi z monitora. Jem je jak rosół łyżką. Na tłustej ankiecie kliknąłem we francuza. Sam nie wiem czemu.

  2. Jak dla mnie, walka rozegra się między 4C i GT86. Dlaczego? GT-R jest za drogi, C5 zbyt „normalny”, C zbyt kanapowata a Ghibli… No w sumie tu nie ma się do czego przyczepić, ale to właśnie dwa małe sportowce wyzwalają w nas poczucie #chceto a przy okazji sa swietnymi samochodami.

  3. Trudny wybór, ale mam ciche przeczucie, ze widelec drugi rok z rzędu zgarnie złoto. :D

  4. jozifie, E61 jeżdżę, ale auta typu SLK, GT86, TT i dziwactwa typu 4C są na drugim końcu listy zatytułowanej „chce to”. To są auta tak dziewczyńskie jak Fiat 500 i Mini tylko z innego segmentu.

  5. Zagłosowałem na Alfę 4C a jutro zagłosuję jeszcze na GT86. Po prostu oba auta wniosły ostatnio coś nowego, mimo, że to nowe jest stare jak motoryzacja. Ale w dzisiejszych czasach tak jesteśmy urobieni przez kombiaki w dizlu, że coupe z napędem tylnej osi wydaje się być niesamowitą ekstrawagancją, nie mówiąc już o sportowym w zamyśle aucie z silnikiem za plecami.

  6. Chciałem oddać głos, ale…nie. Mam ogromny dylemat między Alfa, GT-Rem, gt86 i Maserati, muszę usiąść i pomyśleć…nie wiem czy w moim życiu stałem przed ważniejsza decyzją…

  7. Cholera, ciężko było się zdecydować. Odrzuciłem tylko na początku C-klasę bo emocji we mnie nie budzi żadnych i alfę która jest dla mnie samochodowym odpowiednikiem metroseksa. Po zastanowieniu odrzuciłem też Nissana, bo to jest jednak pojazd głównie do jechania bombą po torach, w realnym świecie sprawdza się tak jak buty narciarskie na studniówce. W końcu zagłosowałem na Maserati, bo jest czymś jak Mercedes, tylko że pięknym, czymś jak GT86 tylko praktycznym, czymś jak C5 ale jeszcze bardziej, a w dodatku fajnie się nazywa :)

  8. @Stanislaw

    Akurat u mnie takie E61 jest na samym koncu aut, ktorymi chcialbym jezdzic, heheh

    Nie wiem juz sam na co zaglosowac:

    1. 4C to jest to, czego mi potrzueba na moje przejazdzki
    2. C5 to bardzo ladny samochod, ale nie potrzebuje tak duzych
    wozidel chyba, ze:
    3. … to byloby Ghibli. Piekne i juz kilka razy mialem okazje widziec na ulicy w roznych kolorach. widac, ze nie brakuje ludzi, ktorym podoba sie cos ciekawszego niz jakies wiadomo jakie.
    4. Z Mercedesa to tylko A klasa, reszta nie dla mnie.
    5. Swietne, ale zbyt ciezki wyglad.
    6. Jedyna Toyota w ofercie tego producenta, nad ktora moglbym sie zastanowic. Tutaj mialem rozkminke…

    U mnie ranking wyglada tak:

    1. Maserati
    2. Alfa
    3. Toyota

    Pozdrawiam

  9. Jeśli 4C miałaby kosztować 120 tys., to BMW3 powinno kosztować jakieś 60 tys., a Aktiw Turer 40 w porywach. A nie kosztują. A ludzie kupują.
    Na 4C trzeba czekać z 1,5 roku teraz… Nadal twierdzisz, że jest za droga? :)
    Głos oczywiście na Maserati. Jeżdżę Alfą, bo na Maserati mnie nie stać :(.

  10. Trochę nierówno jak dla mnie… C5 fajne, ale przyciężkie. GTR nigdy mi się nie podobał. Bo nie. GT86 w wersji Subaru i w niebieskim lakierze – tak, całkiem extra :)
    Tak, jak mnie mega jara 8C Competizione, tak 4C jakoś tak na 50%.. niby super, ale jakby czegoś brakowało – myślę, że ma to związek z pojemnością silnika? ;)
    Zostaje Merc C i Ghibli. C klasa w wersji AMG rozgniata większość aut do kwoty 500tys albo i wyżej. Ale to AMG, a tu jest zwykła. Poza tym napisałem „większość” – poza Maserati :P
    Podobnie jak Radek jeżdżę Alfą, bo nie stać mnie na widelca. Także zwycięzca bez zastanowienia: Maserati!

  11. Żaden z moich kolegów powyżej mija się z prawdą.

    Właśnie skończyłem rundkę Alfą 4C po Pętli Północnej w konfiguracji Tourist. Zresztą jeździłem większością z tych aut. Są do ściągnięcia na necie :)

    Zwróćcie proszę uwagę, że tylko 4C i Maserati zostały zaprojektowane żeby wyglądać. GTR, GT86 to osiągi i frajda z jazdy. C5 i Merc to auta użytkowe, nie mogą zostać autami roku.

    Dlatego finał powinien rozegrać się pomiędzy Włoszkami. Nie będę Wam sugerował, która jest lepsza. Jednak musicie wiedzieć, że Ghibli to nie robi już takiego wrażenia jak Quattroporte.

  12. 4C – piękna, targałbym na torze, ale bas nie wejdzie.
    C5 – ubóstwiam hydro, do tego w kombi jest duży bagażnik (wejdzie sprzęt). I fajnie wygląda. Nie to, co stare Cytryny, ale i tak jest dobrze. Po prostu samochód dla mnie.
    Ghibli – wzwodogennie przepiękne, do tego świetne silniki (poza dyzlem, ale takie czasy), wspaniałe wnętrze, ale jeno sedan, więc może być kłopot z pomieszczeniem basów.
    C-klasa – bardzo fajna, lubię Mercedesy za komfort i spokojny, relaksujący charakter, do kombi basiwa by wlazły, jednak poprzednia generacja podoba mi się dużo bardziej. No i minus za idiotycznie szeroką konsolę środkową.
    GT-R – nie. Za bardzo tekkno, Robocop na kołach, coś mi w nim nie pasuje. I sprzęt nie wlezie.
    GT86 – tak samo, jak 4C, targałbym po torze, ale nie tylko. Ma w sobie coś przefajnego, bezpretensjonalnego, taką sympatyczną, przemyślaną prostotę. Nie jest przekombinowana. Chyba jedna z najfajniejszych zabawek na rynku, szczególnie, że cena w porównaniu z konkurencją nie jest okrutna. Plus za boksera (nie lubię R4 bo 99% samochodów ma ja pod maską, a ja lubię coś inaczej). Tyle, że bas nie wejdzie.

    Dlatego głos poszedł na Cepięć. To po prostu samochód najbardziej dla mnie z całej finałowej szóstki, i tyle.

  13. Ok, miałem ogromny dylemat między Maserati i GT-Rem. Maserati Granturismo brałbym jak rolnik dopłatę, ale Ghibli – nie wiem czemu, ale no nijak nie podchodzi.
    Pozostali faworyci (4C, GT86), to dla mnie < GTR. 4C jest naprawdę świetnym samochodem, ale nie za tyle piniendzy. GT86 jest super pod względem kierunku w który poszli (fajne RWD dostępne dla wielu osób), ale te czerwone wstawki wyglądają jak z taniej kierownicy do Playstation i nie wytrzymałbym z tym każdego dnia. No i jeśli chodzi o dźwięk, to w Nissanie ciągle smyrałbym pedał gazu…

  14. Ja zagłosowałem na C5. Pewnie dlatego, że jutro jadę odbierać właśnie takiego sedana jak na zdjęciu. Więc ponieważ chwilowo jestem na haju musiałem na niego zagłosować.
    Co do C-klasy już się wypowiedziałem przy poprzednim pojedynku. C za 100 tysięcy przy C5 za 50 wygląda jak ubogi krewny, mimo gwiazdy na masce.

  15. @Andreoz
    Chyba mówi prawdę, bo w tamtym tygodniu przez chwilę strona była niedostępna.
    Jeśli chodzi o głosy:
    4c – ładne, nic poza tym
    c5 – ładne, praktyczne, funkcjonalne, ponadczasowa stylistyka ( w końcu z tyłu boczne szyby przypominają Passata ;-) ), niedroga, super komfortowa.
    Ghilbi – z wyglądu przeciętne, drogie, prestiżowe
    MB C – nie podobają mi się niestety nowe merce, są zbyt futurystyczne
    GT-R – szybkie, na pewno daje dużo radości z jazdy, drogie i najważniejsze – wcale mi się nie podoba z zewnątrz.
    GT-86 – Fajne, szybkie, niedrogie, całkiem ładne, RWD prawie dostało mój głos, który drogą rozsądku (a może z powodu wieku) poszedł na C5.

  16. Hm, prowadzą C5 i Maserati… Może blog powinien zmienić nazwę na „pierdzielomotive”, albo „grzybo-moto”?
    Ale serio – to chyba dwa najnudniejsze auta w całym tym konkursie od początku. Może jeszcze to Maserati, no jeszcze jeszcze – takie krówsko jak Panamera czyli „zrobimy sportowe, ale takie żeby tłusty prezes korporacji się zmieścił bo musi mieć też coś takiego. Ale C5? Że co?

  17. No nie wierzę, że taki wypierdek marketingowców prowadzi O_O. Tylko i wyłącznie GT86! Płacę pisiont groszy za głos!!!

  18. Poszedłem za myślą „W którym aucie czułbym się najlepiej i posiadanie jego sprawiało by mi największą frajdę” i zdecydowanie wygrywa Maserati.
    Myślę, że w takich wyborach górę powinny brać emocje a nie rozsądek typu C5.

  19. C5 wygrywa?
    No bez przesady.
    Najmniej emocjonujacy samochod z calego zestawienia.
    Ciekawy, ale jednak…

    :)

  20. C5 jest fantastycznym samochodem, ale… kurde, on ma 8 lat! Więc to chyba jedynie ukłon w stronę odchodzącego modelu?

    Albo szykuje się afera Blogo Gate.

  21. @Garnier:
    Od kiedy wiek samochodu jest jego wadą? Dla mnie nie jest… Mam 12-letni samochód i naprawdę nie widzę przeskoku jakościowego, który miałby się dokonać, gdybym teraz pobiegł po nowy do salonu…
    Motoryzacja jest w tej chwili na takim etapie, jak AGD – czy 8-letnia pralka jest zauważalnie gorsza od nowej? Albo żelazko? Nie somdzem…
    Bloguś ma E46, to chyba może potwierdzić.

  22. @Dominik – Złomnik jest jeden, sztuk raz. Inna rzecz, że zdziwiłbym się, gdyby – o ile głosował – zrobiła to jego połowa. A co do pospolitego ruszenia – nadal obstawiam francuskie.pl ;-)

    @Blogo – no to kiedy przeskok z Najmojszej w, nie wiem, DS5? Tylko do tego ostatniego potrzebujesz metroselsualnej stylówy. Wiesz, modern urban elegance, czyli nowoczesna elegancja Urbana, te rzeczy.

    A C5 to bym jeździł. I głosowałem. CITROEN POLSKA ODDAŁEM GŁOS W DOMU I W PRACY GDZIE MOJE PIENIENDZE GDZIE C5 DLA MNIE

  23. @radosuaf, jest przeskok. Może nie ogromny, ale jednak i to w każdej klasie. W szczególności jeśli chodzi o użyte materiały i ich spasowanie. Nie jest tak w przypadku każdej marki, ale w przypadku Citroena raczej tak – sam kiedyś jeździłem poprzednim C5 przez dobry rok i w porównaniu do aktualnej klasy średniej jakość plastików i ich spasowanie to niebo a ziemia, szczególnie jeśli chodzi o konsolę środkową.

  24. @Garnier – zależy co jest dla Ciebie priorytetem. Jeśli jakość i spasowanie materiałów w środku, to rzeczywiście, Pasek B8 jest dość oczywistym wyborem. Ale jeśli chcesz mieć coś „troszkę innego” jednocześnie nie wchodząc w segment superpremium i cenniki które można pomylić z cennikami loftów i innych penthausów u deweloperów celujących w korpogeneralicję, to jednak C5 jest niezłym strzałem. Sam bym chętnie. Bardzo.

  25. Nie ogarniam, wygrał model nie dość, że mocno przestarzały to jeszcze taki, który z perspektywy lat okazał się kiepski/awaryjny.

  26. Mam wrażenie, że jeszcze wczoraj C5 było daleko w tyle a na prowadzeniu od samego były makarony?

    Statystyki nie oszukasz, musiała się pojawić jakaś chmara żabojadów na stronie i ostro cisnąć :)

    C5 fajne auto, ale żeby wygrało z Ghibli…

  27. To tak nie może być. To jest SKANDAL. Trzeba w tej sprawie powołać komisję śledczą. Przecież to jest jawny spiseG!

  28. @Garnier:
    Kurde, serio?! Pomijając fakt, że materiały i ich spasowanie mieszczą się w mojej hierarchii potrzeb dość daleko (a już za absolutnie od czapy uznałbym pomysł zmiany samochodu na nowy ze względu na wykorzystane w nim materiały). Co do Citroena się nie wypowiem, ale w tym samym koncernie (PSA) mam 307 SW z 2003 roku – mięciutkie plastiki w uroczym zielonym kolorze (gdzie w tej chwili jest do wyboru czarny i beżowy – TAK, dwa kolory), do tego wstawki z pseudo aluminium, plastik czarny, ogólnie nie wygląda to jak trumna. 3 oddzielne wyjmowane fotele pokryte welurem (! – znowu jakiś nie wiadomo jaki luksus obecnie, tapicerki materiałowe wyglądają jak szmata) w tylnym rzędzie z możliwością dowolnej konfiguracji (vs. dzielona kanapa obecnie). Konsola środkowa obsługiwana przyciskami, a nie ekranem dotykowym – dla mnie nowy 308 SW to jest kilka kroków wstecz.
    Jeśli do tego dodamy 4-cylindrową wolnossącą benzynę i porównamy z 3-cylindrową turbo pierdziawką, to widać, który samochód jest fajniejszy :).
    Dla mnie ogromny regres i niestety nowego Peżota nie kupię. Jedyna w miarę znacząca różnica to automat – mój jest stary, wolny i 4-biegowy. Ale to nie jest aż taka duża różnica, żeby opłacało mi się kupować nowszy model, sorry…

  29. @radosuaf, wszyscy wiemy, że to co masz jest najlepsze i lepszego nie będzie, a jak jednak będzie to będzie twoje i znów będzie najlepsze!

  30. @cursor:
    No właśnie, jakby, nie będzie, bo kupiłbym coś nowego, ale nie ma w czym wybierać… Jedyne, co mi się ewentualnie podoba, to właśnie C5 i DS5 – jeśli fura klęknie, to pewnie będę zmieniał na to, ale bez większego entuzjazmu chyba.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *