#468 Milion spoilerów, czyli „Fast & Furious” (2009) w pigułce

Fast & Furious | Szybko i wściekle 2009

Sorry, że czekaliście tak długo, ale najpierw nie mogłem się po obejrzeniu tej części podnieść, bo wyścig w starej kopalni, zmartwychwstanie Jakimowicza, śmierć Trudy (tej pilotki z Avatara)… ale nie uposażajmy paktów… czy jakoś tak. A potem mi się WordPress po aktualizacji tak zepsuł, że już chciałem pisać list pożegnalny.

Ale nic to, brnijmy dalej przez ten szajs.

Fast & Furious | Szybko i wściekle 2009

Zaczyna się grubo, bo w zasadzie już w pierwszej minucie owa Trudy (jeszcze żywa) skacze z maski Buicka Regala Grand National MY1984 (wspaniała Malaise Era, uwielllbiam!), prowadzonego przez Riddicka, na ostatnią przyczepę pociągu drogowego ciągnącego biliony peta- czy nawet jottalitrów paliwa.

Fast & Furious | Szybko i wściekle 2009

A potem jest jeszcze grubiej. To istny festiwal grubości okraszonej sosem tak tłustym, że gdyby jedna jego kropla spadła na moje włosy, to bym, mimo ich codziennego mycia najsilniejszym detergentem, do końca życia wyglądał jak zalany smolistą brylantyną Don Vasyl, ten Cygan co śpiewa i ma syna Dzianiego.

W telegraficznym skrócie, byście nie mieli czasu się nad tym wszystkim zastanawiać. Ponoć ktoś kiedyś tę opening sequence próbował analizować i skończyło się na strużce ciemnej krwi z ucha.

A więc zaraz po tym, jak tylko Trudy wgramoliła swoje ciężkie latynoskie dupsko na ostatnią cysternę, zmartwychwstały Jakimowicz (ten japoniec z Tokio Drift, co pod koniec spłonął w wielkim KABUM!), jadąc za tym pociągiem drogowym czerwonym Chevroletem C-Series ’67…

Fast & Furious | Szybko i wściekle 2009

poszarpał rękawa, obrócił wóz o 180 stopni i… dogonił ciężarówkę tyłem, na wstecznym. A wtedy jego koleżanka ją zapięła. Tak, wiem jak to brzmi, ale sorry – „zapiąć” to zwykłe słowo, nie moja wina, że do swojej gwary zaanektowali je jacyś zboczeńcy.

Fast & Furious | Szybko i wściekle 2009

A potem Trudy zauważyła, że jeden z haków wygląda jak pięta starej cyganki – więc wyjęła z plecaka spray Scholla i spryskała. Niestety na odbudowę tkanek było już za późno, wiązania lipidowe były w szczątkach i zawarte w spray’u hydroglobulki, komórki macierzyste róży, mezoaktywny kolagen, masło Shea oraz kwas hjaloru… hialero… hialero… huja-kurwa-larwowy… na to wszystko było już za późno i zaczep pękł.

Fast & Furious | Szybko i wściekle 2009

No i Jakimowicz został z dwoma cysternami. Kurde, gdyby pokazać poniższe zdjęcie komuś, kto nie ma pojęcia o sztuce filmowej i całej tej serii, to by rok się głowił, a i tak by tego nie wytłumaczył.

Fast & Furious | Szybko i wściekle 2009

A potem TIRa dopada latynos. Scenariusz ten sam: rękaw, wsteczny i podhaczenie.

Fast & Furious | Szybko i wściekle 2009

Niestety kierownik Tira się jorga, zaczyna szarpać maszyną i jest ogólnie kaszana. Trudy prawie spada, jadący tyłem (i będący podczepiony do ostatniej cysterny) latynos nie ogarnia, Buick Riddicka przyjmuje kilka postrzałów a dodatkowo droga zaczyna ostro pikować w dół. Rozpierdol level „Commando”, tylko trupów mniej.

Fast & Furious | Szybko i wściekle 2009

Riddick, nie wiedząc co robić (temat go przerósł), kręci bąka. Najwidoczniej zawierzył swojej pamięci mięśniowej – bo wszak każdy z nas ze swoich pierwszych dni po zdaniu prawka wyniósł jedną rzecz – świadomość tego, że… jak nie wiesz co robić, szarp za rękaw.

A potem jadąc tyłem goni Tira, na początku którego siedzi oszalały kierowca, a na końcu wisi przerażona Trudy. I teraz taka ciekawostka: obadajcie, jaki ze mnie Szerlok! Otóż po skręceniu obertasa Riddick jedzie tyłem i w kilku scenach widać, jak skręcają się w jego Buicku… tylne koła. O tutaj to widać

Fast & Furious | Szybko i wściekle 2009

i trochę tutaj

Fast & Furious | Szybko i wściekle 2009

W sumie to szacun, że zamiast robić to w CGI, zadali sobie trud, by auto tak grupo przerobić.

Fast & Furious | Szybko i wściekle 2009

A potem to ja się pogubiłem na maksa, bo najpierw wszędzie leje się benzyna, potem kierowca TIRa z niego wyskakuje, a na końcu Trudy przeskakuje na maskę jadącego tyłem Buicka, a Riddcik zamiast ja łapać, to ją pozdrawia gestem papierza papieża.

Fast & Furious | Szybko i wściekle 2009

Ale to jeszcze nic, najlepsze przed nami. Bo oto z przodu tuż przed urwiskiem całą drogę zajął wywalony TIR, z tyłu na dół ku niemu toczy się i podskakuje płonąca cysterna, a w środku Riddick i Trudy w czarnym Buicku. Co robią? Wiadomo – z braku innych opcji, szarpią rękaw. Proste.

Fast & Furious | Szybko i wściekle 2009

Płonąca cysterna się zbliża, a Riddick smaży kapcia. Piekło ekologów.

Fast & Furious | Szybko i wściekle 2009

Smaży i czeka, jak wytrawny operator ogrodowego grilla. Bez pośpiechu, usmażenie wszak musi być idealne. Trudy się drze. Cysterka koziołkuje ku nim. Ogólnie taka idylla.

W końcu rusza ku cysternie. Na pewną śmierć. Piękną śmierć. Zginąć w wypadku z płonącą, podskakującą cysterną pełną paliwa to jest konkret a nie jakieś tam popierdułki w stylu „Kierowca BMW stracił panowanie nad autem i cośtam”.

Ale szybka dygresja – obadajcie pedał hamulca.
Ma na nim papier ścierny.
O skurczybyk!

Fast & Furious | Szybko i wściekle 2009

I co? No niesamowite, jednak cysterna w ostatniej chwili podskoczyła…

Fast & Furious | Szybko i wściekle 2009

Ponoć praca na planie ze zwierzętami jest trudna. Niby te wszystkie psy, koty i pająki są takie fajne i zmyślne, ale jak przychodzi co do czego, jak pada hasło „Kamera! Akcja!”, to prostych scen odegrać nie potrafią. Dlatego też nawet nie próbuję sobie wyobrazić, jak to jest pracować na planie z cysterną. Jak to jest reżyserować cysternę? Ten temat nie daje mi spać.

Ale ale – poszperałem trochę i powiem Wam, że to nie była zwykła cysterna. Ta konkretna cysterna, z powyższej sceny, nie tylko ogarnia Metodę Stanisławskiego, ale także, w przeciwieństwie do Anny Wendzikowskiej, wie kim był Grotowski. No co za światowa i ogarnięta cysterna, chapeau bas!

Ale wracając do naszej dwójki – jak myślicie, co zrobili gdy już niebezpieczeństwo minęło? To proste – wyszarpali rękawa.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

A potem mamy typowy przerywnik – Riddcik uderza w ślinę z Trudy, chłopaki (z Jakimowiczem na cele) dzielą się kasą, jakieś romantico na tle gwiazd, przeskok i Aktor Drewno (w garniturze) zaiwania po dachach za jakimś latynosem, ten złpany i pobity wspomina o jakimś parku, potem scena na komisariacie, potem znów przeskok i gdzieś indziej Riddick odbiera telefon z hiobową wieścią, potem jest pogrzeb Trudy, tajniacy go obstawiają, licząc na pojmanie Riddicka, a ten obczaja wszystko ze wzgórza i ogólnie prawie płacze. Kiedyś zabijał potwory i był większym kozakiem od wszystkich Avengersów razem wziętych (czekam na film „Riddick kontra Predator„), a teraz prawie płacze. Co się z tym gościem stało, to ja nawet nie.

Fotka z pogrzebu Trudy.

Fast & Furious | Szybko i wściekle 2009

Wtem niebieska Honda NSX. Mam orgazm. To mój Święty Graal. Zobaczyć oryginalnego NSX-a, wsiąść… Jezu Chryste! O przejechaniu się za kółkiem to nawet nie marzę. Serio – gdyby mnie dziś ktoś spytał, jakie auto chcę najbardziej na świecie, to bym powiedział, że właśnie tę Hondę. Brzydka jest, niespecjalnie wypasiona… a jednak! Mój Święty Graal. Zasypiam marząc o niej. Zabij mnie, a i tak nie powiem dlaczego.

Yyy, co tam dalej…?
A, znów nic ciekawego – bo oto Riddick przytula siostrę Dżoanę, w tym czasie Drewno siedzi na zebraniu w komisariacie, a potem Dżoana zabiera Riddicka tam, gdzie zginęła Trudy i wychodzi na jaw, że Riddick albo jest konkretnie przyćpany, albo chory na to samo co Detektyw Monk lub Sherlock, bo po śladach opon na szosie wie, co się wydarzyło. A potem tajniacy zwijają Dżoanę na komisariat, gdzie zauważa ją Drewno i podstępem zaciąga na kawę i cały czas ją rozśmiesza udając, że jest Forrestem Gumpem a życie to takie pudełko czekoladek.

Fast & Furious | Szybko i wściekle 2009

Gdy oni sobie dworują i dowcipkują, Riddick robi formę i nie ma że boli, ewrydej is e bajseps dej – targa żelazo na łańcuchu tuż nad głową jakiegoś zioma.

Fast & Furious | Szybko i wściekle 2009

A ten przerażony znów mówi coś o jakimś parku. A potem to ja już się kuźwa kompletnie pogubiłem – Riddick najpierw kogoś leje po mordzie a potem wywiesza za okno, a Drewno na komisariacie kumplowi glinie łamie nos, i w nagrodę szef mu mówi, że ma się gdzieś ścigać i może sobie wybrać furkę. No to on wybiera trzy, ale tak naprawdę to składa z nich jedną – niebieskiego Skyline’a GT-R R34

Fast & Furious | Szybko i wściekle 2009

Ponoć to jakiś rodzynek w stylu: przygotowany przez Kaizo Industries (w Polsce byłby to KazikPol Autoserwis) w specyfikacji kit car, ale z dopuszczeniem do ruchu. Cokolwiek to znaczy.

Riddick tymczasem nie bawi się w japońskie importy tylko kastomizuje (wiadomo – podtlenek!) konkretnego muskuła – Chevy’ego Chevelle SS rocznik 1970.

Fast & Furious | Szybko i wściekle 2009

A potem jadą wygrać jakiś wyścig, by móc pracować dla Sraki. Sraka to taka trochę narkotykowa szycha, a trochę cwaniaczek – bo przedstawia się wszystkim jako Kampus pracownik Sraki, podczas gdy de facto jest Sraką. Nadążacie?

Fast & Furious | Szybko i wściekle 2009

I ma takiego jednego murzyna przydupasa – wielki skurwiel z irokezem, który kilka scen wcześniej zabił Trudy, po której Riddick prawie płakał. Znacie go, tego z irokezem, z filmu… siedzicie?… „Avatar”. No kuźwa to już przegięcie – Trudy z Avatara, on z Avatara – tylko czekać, aż zaczną sobie robić wyścigi wokół jakiegoś wielgaśnego drzewa albo podłączać się warkoczami pod samochodowe ECU.

On grał tego młodego niebieskiego szefa wojowników, co to się miał hajtać z tą główną, co się w człowieku zadurzyła. Zwał się Tsu’tey, czyli po naszemu Tutej.

Fast & Furious | Szybko i wściekle 2009

Okej, dość tych prezentacji, czas na wyścig. No więc czterej startujący dostali takie nawigacje, przy których dzisiejszy TomTom wygląda jak litania komend w BIOS-ie.

Fast & Furious | Szybko i wściekle 2009

Ruszyli.
Riddick jak to Riddick – człowiek bez poczucia obciachu, więc już na starcie wrzucił muskuła na tylne kółka.

Fast & Furious | Szybko i wściekle 2009

A potem wcale nie było lepiej – zobaczcie, w jaki sposób jechał pod prąd:

Fast & Furious | Szybko i wściekle 2009

Kiedyś na zwykłej drodze zza TIRa wyskoczyło mi na czołówkę mocno wiejskie BMW E36. Zwiałem na pobocze. Ledwo. I niechcący rzuciłem okiem na kierowcę. Chciałbym to odwidzieć. Szczaw (19 lat, 55 kilo samych kości) pędzący pełną bombą pod prąd – z lewym nadgarstkiem na kierownicy, prawym pewnie na biegach. I twarzą tak nieskalaną myśleniem jak powyżej.

Moim zdaniem – i piszę to zupełnie serio – te filmy przyczyniły się do tego, że dziś na drogach jest fchuj takich właśnie Riddicków, totalnych podludzi myślących, że jak się położy lewy nadgarstek na szczycie kiery, to wtedy w aucie aktywuje się ukryty, super skuteczny tryb ESP. Wpiszcie sobie na You Tube coś na wzór in-car driving i poszperajcie – gówniaków (tutaj przykład pierwszy z brzegu), którzy brzydzą się prawą ręką dotknąć kierownicy, są miliony. Przez Riddicka.

Tylko kto mu to powie? Są odważni?

Riddick

Bardzo kurwa jego mać wątpię, no nie sądzę że są.

Ale wracając do wyścigu – głupio pomalowany Nissan 240SX

Fast & Furious | Szybko i wściekle 2009

dość szybko w coś przygrzał, a BMW 540i E39 w barwach toruńskiego zlotu tuningowego z roku 2002, równie szybko się przetoczyło.

Fast & Furious | Szybko i wściekle 2009

Więc na placu boju pozostał Riddick oraz Aktor Drewno. I tuż przed metą Riddick oszukał i wygrał.

Fast & Furious | Szybko i wściekle 2009

Ale jak już powyżej pisałem – czy jest na świecie ktokolwiek, kto odważyłby się podejść do niego i mu powiedzieć, że kantował? No właśnie…

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Więc najpierw Drewno wrobił w handel dragami takiego jednego gogusia pracującego dla Sraki i zajął jego miejsce. A potem pił piwo w jakimś barze z laskami, a Riddick na zapleczu klubu Sraki wyczaił pięknego Forda Gran Torino ’72, którego widział w swoich narkotykowych wizjach o śmierci Trudy. To właśnie z tego Gran Torino (nota bene – oglądaliście film „Gran Torino” Eastwooda? Przekozak!!!) wysiadł ten wielki czarny skurwiel Tutej i zdziesiątkował Trudy na śmierć.

Fast & Furious | Szybko i wściekle 2009

Potem znów jakieś dłużyzny aż w końcu Drewno zauważył, że wzbudziła mu się otrzymana od Sraki nawigacja, i czym prędzej pognał swoim GT-Rem tam, gdzie go prowadziła. Czyli do jakiegoś hangaru. Skąd oni w USA mają tyle hangarów, to ja nie wiem.

Był już tam Riddick oraz jakiś kolo w żółtym Mustangu GT 550R Tjaarda (ponoć tylko 4 takie powstały – wszystkie na potrzeby tego filmu) oraz ktoś inny w Infiniti G35.

Fast & Furious | Szybko i wściekle 2009

Zapakowano ich do TIRa i wywieziono do Meksyku. A potem to już sorry, ale była pełna żenada. Taka serio-serio żenada-żenada. Najpierw pruli gęsiego przez ziemię niczyją na skraju z USA

Fast & Furious | Szybko i wściekle 2009

a potem wjechali do starej kopalni, gdzie skakali, obijali się o ściany i ogólnie pełno było scen, które nawet w wersji „director’s cut” nie powinny się pojawić.

Fast & Furious | Szybko i wściekle 2009

Jeden plus jest taki, że Riddick trzymał kierownicę dwoma rękoma. Kto wie – może wielka niebieska (czy tam zielona) płachta tak na niego działa…

Fast & Furious | Szybko i wściekle 2009

A potem przebili się kopalnią do USA i Riddick wziął i wysadził wszystkie wozy.

Fast & Furious | Szybko i wściekle 2009

Coś tam popyskował, z kimś się pobił, i z braku zdolnych do dalszej walki przeciwników, wziął i wraz z Drewnem zajumał Hummera H1.

Fast & Furious | Szybko i wściekle 2009

A potem przez pół godziny nie działo się nic. No dobra – ktoś z kimś się obśliniał, Riddick lekko obtłuk Aktora Drewno, z nudów zajumali Imprezę Lanosa i była jakaś strzelanina ze Sraką, podczas której wszyscy zrozumieli, że Sraka to nie Kampos tylko właśnie Sraka. Nadążacie?

A potem, po jakiejś męskiej rozmowie Riddicka z Drewnem, pełnej stwierdzeń czym to nie jest rodzina i jak to bardzo trzeba sprawy doprowadzać do końca, wsiedli w tego zajumanego Lanosa i Chargera ’70 (który wcześniej należał do zabitej Trudy) i pojechali do Meksyku skopać Srace tyłek (po francusku to będzie dupę-sracę).

Fast & Furious | Szybko i wściekle 2009

Co tam się działo, to aż nie napiszę, bo Wam w głowach żenadometr pęknie. Dość powiedzieć, że najpierw gnali po prerii, potem po sawannie, skakali, latali, huncwotowali, dryblowali w powietrzu krzesząc piruety… Oczywiście nie mogło zabraknąć wysoce żenującego pościgu w kopalni.

Co jest warte wspomnienia, to sama końcówka. Po pierwsze sposób wyjazdu z kopalni:

Fast & Furious | Szybko i wściekle 2009

Lanos bokiem (w nim Drewno i Sraka w roli zakładnika) przetkał tunel, dzielnie wspierany przez pięknego Gran Torino z Tutejem u sterów. Po zlądowaniu Tutej najpierw wyjął Srakę z Lanosa (ależ to Gran Torino jest piekne!)

Fast & Furious | Szybko i wściekle 2009

a potem postanowił rozprawić się z Drewnem, kilując go headshotem ze złotego rozpylacza

Fast & Furious | Szybko i wściekle 2009

ale z wyrąbanej przez nich w skale dziury wyskoczył Riddick w Camaro „F Bomb” (jak to zrobił, że wjechał Chargerem a wyjechał Camaro – nie pytajcie, zgubiłem się w tym wszystkim, bo akcja była jeszcze bardziej absurdalnie dynamiczna niż w Transformersach)

Fast & Furious | Szybko i wściekle 2009

I widząc, że Tutej do niego sieje z gana, zrobił co umiał najlepiej – czyli postawił wóz na tylnych kołach

Fast & Furious | Szybko i wściekle 2009

i dzięki pomocy Drewna (który złapał Tutej na kostkę – serio!) dokonał zemsty za Trudy konkretnym Celebrity Splashem

Fast & Furious | Szybko i wściekle 2009

Aż Danuta stęknęła.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Sraka pojmany, a Riddick skazany na 25 lat jedzie autokarem do więzienia. Gdy nagle…

Fast & Furious | Szybko i wściekle 2009

Co ta Honda NSX jest piękna, to ja nawet nie mam pytań!

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Cykl „Milion spoilerów” zawiera:

19 komentarzy

  1. To w tej serii była te piękna czarna Honda NSX, o której pisałem w komentarzu pod innym wpisem dot. ff.
    Tym NSXem kierowała laska Drewna… zwróćcie uwagę jaki on ma zaciesz jak prowadzi… też bym miał!

  2. Rwał jego nać, tytuły kolejnych filmów są tak podobne, że ja poważnie myślałem, że filmy są 3 – pierwszy, dwójka i tokio, a bohater tego wpisu to właśnie ten pierwszy… Chyba był niedawno w telewizji, bo cos kojarzę jakieś wybuchające cysterny.

  3. Tak, tę część jeszcze oglądałem, ale widzę, że poziom absurdo-żenady rośnie stale, że aż się boję co będzie w kolejnych trzech częściach!!

  4. przy nawiązaniu do Avatara i polskiego „tutej” oplułem monitor. Good job.

    Ale przynajmniej jeszcze wyścigi są. I czekaj, teraz zacznie się najlepsze – zmartwychwstań ciąg dalszy!

  5. Byłem wczoraj na F&F 7. To co tu opisujesz to „najprawdziwsza prawda” w stosunku do tego co robili samochodami w ostatniej części :/

  6. Jak tak przypominam sobie kolejne części, czytając Twoje streszczenia to coraz bardziej odechciewa mi się oglądać kolejną część.

  7. Cudnie wyglądają te zdetonowane wozy. Gdyby nie brak szyb i buchające z wewnątrz płomienie byłbym gotów pomyśleć, że Ford zjechał co tylko z taśmy.

    Tutej podpisał już kontratak na 8 część. Będzie tam grał nawróconego kryminalistę. Po katharsis jakiego dostał gdy musnął śmierci postanowił służyć krajowi. Dłejn Dżonson (który to ksywę zawdzięcza talentowi aktorskiemu)skombinuje mu fuchę. Będzie latał z lotnisk w Turcji swoim Buickiem Riviera Boattail wraz z dronami i bombardował cele na bliskim wschodzie.

  8. Skusiłam się ostatnio na wycieczkę do kina by obejrzeć ostatnie dzieło z tej serii… i to co tam się dzieje! To nie do ogarnięcia. Wszystkie, WSZYSTKIE poprzednie części razem wzięte wymiękają totalnie w porównaniu do 7. Mam nadzieję, że opis tego kinematograficznego wytworu OLBRZYMIEJ wyobraźni twórców również znajdzie tu swoje miejsce. Może się trochę przejaśni jakim cudem Iron Man zmienił twarz z Roberta Downey JR na Riddica!

  9. Bosz, ja to ogladalem w kinie. I wyparłem film z pamięci tak skutecznie, ze dopiero dzięki Twojemu artykułowi z trudem sobie go przypomniałem.

  10. ;] opis przedni :) jak każdy z tej serii :)
    Natomiast trochę się Wam Panowie wszyscy dziwię :) czego tak konkretnie się spodziewaliście po pomiocie z Holly(?!)wood ;) tak zawsze wszystko pokiełbaszą, ale pokazać się potrafią :)
    wszyscy, którzy trzymają kierownicę w ręku nie tylko po to, żeby dojechać a A->B, ale żeby się nacieszyć, chcieliby też widzieć filmy dla nich. Pewnie, że jak się komercha za to wzięła to zrobią mega efekty, ale już na specjalistę od „rzeczywistej rzeczywistości” kasy nie stykie :) ale tak jest zawsze :). Jestem robotykiem i sądzicie, że widziałam kiedykolwiek jakikolwiek film z rodem z H., który miały jakieś śladowe ilości tego jak wygląda sterowanie, programowanie czy obsługa? Dla tych, którzy teraz spałzowali, żeby się zastanowić – odpowiadam – NIE :] dzisiejsze filmy trzeba traktować jak szeroko pojęte fantasy :) tam są czarownice, miotły i.. magiczne różdżki :] natomiast to nie jest nasz świat :)
    Sama seria FF jest nie-opowiadalna, i nie-wytłumaczalna. Ale to film o samochodzikach :) Nawet jeśli występuje tam Jetta :D to i tak BLAVVVVVO bo przynajmniej jest, a nie tylko marne kicze o zdruzgotanych artystach z NYC :]
    Tego nie ogląda się, żeby zdobyć nowe umiejętności jazdy czy zastanowić się nad sensem życia :) :)
    Dlatego czekam na dalsze części i FF7 i FF700 też oglądane :) :P a Wy nie?:> ?

  11. Nie wiem czy ktoś zauważył, ale po wyjechaniu z tunelu w ostatniej scenie gdy Drewno był w postawionym pojeździe na dachu to widać, że samochód to zwykła atrapa. Wymontowano wszystko co wartościowe, w tym wał, tłumiki, dyfer, skrzynię. Po prostu golizna. I to jeszcze w taki sposób nieostro sfilmowane by dzieciaki nie zauważyły ale już ktoś kto choć trochę się zna to to widzi od razu.

  12. Blogo, wróć do rzeczywistości i zacznij pisać tak jak dawniej. Obawiam się bowiem, że recenzowanie filmów może stać się twoim głównym zajęciem i mam taką wizję: rok 2040 Blogo zobowiązuje się obejrzeć wszystkie odcinki Klanu i je po kolei zrecenzować. Rok 2050 Blogo obejrzy dla NAS wszystkie odcinki Mody na sukces i również będzie o każdym odcinku z osobna pisał!

  13. To była chyba zdecydowanie najgorsza część jaką widziałem, chociaż nie 2. była jeszcze gorsza. Zasadniczo wystarczyło by trochę więcej realizmu w zachowaniu pojazdów i dało by się przełknąć denną fabułę, bo i tak mało kto zwraca na nią uwagę :-)

  14. Kurcze fajnie piszesz,ale trochę za bardzo obrażasz, z tym drewnem to wyjechałeś, nie widzę nic wspólnego, a na dodatek aktor jak go nazwałeś drewno nie żyje.

  15. Blogo poprostu musi przemyśleć fabułe nastempnej części nim ją zrecenzuje a że fabuła bardzo głęboka tak i przemyślenia czasu potrzebuą.:)

  16. Nie podobała mi sie ta część, chociaż ostatnia i tak gorsza, bo już nie mieli czego wymyślić i zrobili z filmu kabaret

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *