(m540) Unpacking klocków i tarcz ATE

ATE Ceramic Unpacking

Jeśli jeszcze nie piliście kawy lub jesteście zmęczeni, odłóżcie oglądanie tego filmu na później, bo teraz go nie ogarniecie. To jest potężna piguła profesjonalnego know-how warsztatowego.

Tyle wiedzy i ciekawostek, zupełnie za darmo.
Ekskluzywnie ode mnie dla Was.
Nie ma za co.


Bezpośredni link to YouTube

Na razie mogę powiedzieć, że tak na maksa to ja zadowolony nie jestem – najmojsza hamuje świetnie, acz pedał hamulca działa zupełnie inaczej. Poprzednio, na oryginalnych tarczach i klockach z ASO, działał liniowo – im mocniejszy nacisk tym mocniejsze hamowanie. Cudowne wyczucie, wsiadasz i od razu umiesz.

A jak jest teraz? Przyjmijmy, że hamowanie można podzielić na 5 faz, gdzie 1 to delikatne zwalnianie, 2 trochę mocniejsze, 3 to już jest zauważalne heblowanie, 4 jest prawie awaryjne a 5 to pedał dno i gość za tobą wjeżdża ci w bagażnik. Na zestawie oryginalnym hamulce wciskało się z siłą podobną do siły hamowania – czyli naciskam 1 i hamuję 1, naciskam 3 i hamuję 3… itd.

Teraz jest tak, że naciskam 1 i hamuję 1, ale już żeby zahamować 2 to muszę nacisnąć prawie 4, a żeby zahamować 3 to muszę… i tu jest właśnie ten brak liniowości… nacisnąć również 4, no może 4,1… a żeby zahamować 4 to wciskam jakieś 4,2… a żeby zahamować 5 to nawet nie wiem, bo ponoć w okresie docierania się hamulców nie powinno się ich zbytnio maltretować.

Ma się wrażenie, że gdzieś pod pedałem hamulca leży butelka z wodą, którą niby można naciskać, ale tak naprawdę to ta znajdująca się w niej woda jakoś specjalnie ściśliwa nie jest, więc niby cisnąć można bardzo, a pedał i tak głęboko nie wpada. Słabo się z tym jeździ, tak nierasowo.

Mówię sobie, że primo – przesiadłem się z klocków grubości ciała Chrystusa (co widać na fotce powyżej) na tłuściochy wielkie jak bułki kajzerki – więc nie dziwota, że pedał pracuje inaczej. A po drugie primo – może to wszystko się jeszcze ułoży – wszak zrobiłem na tym zestawie dopiero 150km (a ponoć docieranie może trwać i pół tysiąca), więc jestem przy nadziei, że 10 stówek w błoto nie poszło.

Więcej o wymianie, cenach i wrażeniach z jazdy napiszę za jakiś czas. Na razie pierwsze odczucia są negatywne. Skuteczność hamowania jest w porządku, tylko ta cholerna utrata liniowości…

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Tak, wiem, wyglądam jak bezdomny. Sęk w tym, że wyhodowawszy włosy poszedłem do fryzjera specjalizującego się w mężczyznach (biorąc pod uwagę sposób ubrania i zachowania się pana fryzjera dwuznaczność jest jak najbardziej na miejscu) i pokazałem mu zdjęcie Ryszarda Rawlingsa mówiąc, że „Poproszę tak”.

Richard Rawlings

Na co on chwycił leżące obok prestiżowe miesięczniki, szybko jest przewertował (ewidentnie znał je na pamięć) i przechodząc ze mną od razu na „ty” odparł: Ja to bym Cię bardziej widział w czymś takim:

Ja pierdole!

Ewentualnie w takim:

Ja pierdole!

Ale ja się uparłem, że chcę na Ryszarda. Bo z fryzurą to jest tak, że jak się wygląda średnio, to włosy niewiele pomogą, więc warto się ostrzyc tak, by stała za tym jakaś historia. Wiecie – Ryszard, idol, chcę być taki jak on, tak na życie zarabiać… Ale Patryk (tak się fryzjer nazywał) powiedział, że ciężko mu będzie coś takiego zrobić, bo dziś wszyscy się podgalają po bokach i noszą luźną grzywę zaczesaną do tyłu, i coś takiego to on mi może od razu, teraz, już, po ciemku… a to co ja chcę, to musiałby pomyśleć i w ogóle…

Więc nadal włosy zapuszczam.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

PS. Zwróćcie uwagę, że zwrot „unpacking klocków” brzmi jak alternatywne określenie dla…

12 komentarzy

  1. Blogo, nie, żeby coś, ale ja na tych Twoich klockach to jeszcze z 2k km bym zrobił. Jak zrzuciłem klocki z mojego Kundla, bo byłem przed trasą 1500km to się przestraszyłem na czym ja zrobiłem 8 tysięcy…

  2. Blogo jeszcze ktoś Ci uwierzy w sposób montażu klocków i będziesz miał kogoś na sumieniu :D

  3. „Tak, wiem, wyglądam jak bezdomny” – a wystarczyło założyć okulary i każdy by myślał, że jesteś hipsterem. Z tym montażem też by się zgadzało – standardowo jest zbyt mainstreamowo, wyznaczasz nowe trendy :-D

  4. Ja mam przeczucie, że Blogo już się stary robi i zaczął siwieć, a żeby mieć wymówkę to od Ryby wziął jakiś dziwny specyfik i sobie wybiera brwi, rzęsy itd. Taka zmyłka…

  5. No to cholera ja mam chyba źle te tarcze i klocki zamontowane. Muszę się udać do mechanika i mu pokazać ten filmik żeby i to wszystko poprawił.
    P.S. Blogo, miałeś chyba tarcze i hamulce wymieniane jak kupiłeś najmojszą. Ile przejechałeś od tego czasu przez te niecałe 4 lata. Chyba twoje wyprawy na tor troszkę się przyczyniły do szybszej wymiany tarcz. Klocki to rozumiem, że mogły się skończyć ale tarcze? I to oryginalne? Nie za szybko?

  6. @Dapo: Na nowiutkich oryginalnych tarczach i klockach przejechałem dokładnie 52 000 km (w tym 17 mniej lub bardziej ciężkich wizyt na torach i pojeżdżawkach).

    Klocki się skończyły totalnie – ale tarcze teoretycznie mogłyby jeszcze wytrzymać, acz to nie miało sensu – miały już delikatne ranty oraz te przednie w widoczny sposób były zeszlifowane, miały rowki. Była spora szansa, że jak założę na nie nowe klocki, to będą albo piszczeć, albo się miesiącami układać, ci mi podniesie ciśnienie i poziom irytacji.

    Oraz mogłem oddać tarcze na szlifowanie, ale jakoś mi to nie pasuje – to jest trochę druciarstwo i resuscytacja trupa. Szczególnie, że się na Hungaroring wybieram, więc nie chciałem mieć z tyłu głowy poczucia oszczędzania na siłę.

    Więc uznałem, że idę po całości – szczególnie, że teraz za wszystko (łącznie z robocizną) zapłaciłem mniej, niż za wymianę TYLKO klocków na ORI w ASO (co pierwotnie chciałem zrobić, bo bardzo mi się dobrze na oryginałach hamowało).

  7. Na tych starych jeszcze trochę mięcha było :) Jak ja wymieniałem tarcze i klocki to trzeba było mówić cicho, żeby się nie rozpadły tarcze przy montażu. :)

    Sam jeżdżę na ATE tyle, że Power Discach. Tak, czy inaczej wszystko się musi ułożyć, wygrzać i inne dzikie historie.
    Zahamuj kilkukrotnie ze 150 do zera i będzie cacy:) Na lekko ciepłych heblach :)

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *