#482 Sukcesor Rodu Dostawczaków, czyli obszerny test Dacii Logan MCV

Dacia Logan MCV

Czy przekonałem się do Logana? Czy odszczekam wszystkie heheszki, które sobie z niego wcześniej robiłem? Czy rozumiem już tych, którzy go kupują jako nówkę w salonie? Na te i na inne pytania postaram się w tym opisowym i filmowym teście nie odpowiedzieć. Zapraszam.

Jako, że mnóstwo czasu i zachodu kosztowało mnie nakręcenie i zmontowanie filmu, to wersję pisaną potraktuję trochę po macoszemu i ujmę wszystko co mam do powiedzenia w przypadkowych akapitach, bez tworzenia ciągu przyczynowo-skutkowego.

Z zewnątrz

MCV jest brzydki jak noc. Poniższa fotka tego nie pokazuje, ale proporcje ma fatalne. Wielka dupa, malutki rozstaw osi i kółeczka od taczki. Absolutnie ohydne auto, które gdybym miał (Boże uchowaj!) to bym go nigdy nie mył na bezdotykówce. Bo takie samodzielne mycie to wchodzenie z autem w intymną relację – a kto by chciał wchodzić w intymną relację z czymś, co wygląda jak połączenie tyłka tej tłustej Kardashianki z nogami Nicka Vujicica…

Dacia Logan MCV

Acz trzeba przyznać, że gdy patrzy się na przód, bez zerkania na profil i ogólną bryłę, to wstydu nie ma. Taka dobra przeciętność – konkretne światła, ładny grill…

Dacia Logan MCV

Tylko trochę śmieszą te dolne… nie wiem jak się to nazywa… dyfuzory? płetwy rekina? splittery?… te odstające rogi na dole zderzaka, które nijak nie przystają autu, któremu bliżej do Citroena Berlingo niż do sedana rodem ze starego DTM czy WTCC. Wygląda to równie komicznie jak rodzinny sedan udający wyścigówkę… a nie, czekaj, chwileczkę!

Wnętrze

Nie czepiam się tego, że miejscami… WRRRÓĆ!… w zasadzie wszędzie czuć taniość. Takie ma być tanie auto. Czepiam się tylko tego, że ktoś mógł się odrobinę bardziej postarać. Skoro i tak wziął pensję za to, by zaprojektować formę do odlewu tanich plastików, to mógł zrobić to tak, by te tanie plastiki do siebie pasowały.

Dacia Logan MCV

Nie razi mnie najbrzydszy na świecie włącznik świateł

Dacia Logan MCV

ale irytuje mnie, że ktoś inteligentny (bo głupek samochodu nie skonstruuje) projektuje podłokietnik, który po podniesieniu ukazuje brzydkie i ostre krawędzie od wytłoczki oraz kieszeń kompletnie na nic tak zawadiacką i designerską, że powinna mieć swój woskowy odlew w tym londyńskim muzeum.

Dacia Logan MCV

Wydaje mi się, że jak się czegoś nie umie, to się tego nie powinno robić. Ewidentnie w Dacii nie umio podłokietników. Nie umio ich najbardziej na świecie.

Ale poza tym jest zaskakująco wręcz OK. Aż mi głupio o tym pisać, ale np. omawiana na filmiku pozycja za kierownicą jest całkiem wygodna na dłuższe trasy. Trochę męczy brak możliwości rozprostowania nóg, ale takie wdeptywanie pedałów w podłogę – zamiast je wciskać przed siebie – jest urocze i przywodzi mi na myśl wszystkie te wozy cab-over-engine… gdyby jeszcze tylko kierownica była bardziej poziomo, to czułbym się jak w Kii K2700, którą kiedyś trochę jeździłem i do dziś ją mega miło wspominam.

Poza tym: doskonały dotykowy system sterujący nawigacją, radiem i innymi multimediami. Niewiarygodnie intuicyjne menu. Przywróciło mi wiarę w ludzki umysł – bo ostatnio jak coś jest dotykowe, to od razu jest niepotrzebnie pokomplikowane. A tutaj jest wzorowa logika. Cu-dow-ne.

Dacia Logan MCV

Plus wspaniałe sterowanie radiem dzięki temu renówkowemu joystickowi spod kierownicy.

Dacia Logan MCV

Plus długaśny patyk skrzyni biegów, która działała zaskakująco precyzyjnie, by nie powiedzieć, że idealnie.

Dacia Logan MCV

Plus tempomat, który niewiarygodnie łatwo się obsługuje – klikasz tutaj:

Dacia Logan MCV

do tego masz na kierownicy 4 guziory i po temacie.

Dacia Logan MCV

Jak sobie przypomnę, że we wspaniałym Peugeotcie 3008 jest pod kierownicą dźwignia z totalnie nieczytelnymi i nieintuicyjnie rozmieszczonymi pokrętłami i przyciskami (a w 508 źle rozłożone na kierownicy przyciski) to myślę sobie, że…

Renault wspaniałym koncernem jest!

Gdybym miał testowe Megane z tymi samymi gadgetami, które w Dacii chwalę, to bym się o nich nawet nie zająknął. Bo Renault to Renault, jedna z moich ulubionych marek i czegoś takiego od niej po prostu oczekuję, nie ma potrzeby chwalić za rzeczy oczywiste.

Tymczasem dopiero w Dacii, po której spodziewałem się mentalnej szarości i ergonomicznej biedy (vide Almera N15), takie rzeczy się dostrzega i docenia. Bo w tym „rumuńskim” otoczeniu są zaskakujące, więc naturalnym odruchem jest przyglądanie się im. I okazuje się nagle, że:

  • skrzynia biegów jest wręcz rewelacyjna w swej trafności i mięsistości skoków;
  • dotykowy interfejs nie mógłby po prostu być lepszy (nie ma w nim nic, co można by poprawić z punktu widzenia logiki i ergonomii);
  • sterowanie radiem spod kierownicy jest majstersztykiem i jedyną jego wadą jest to, że Renault nie nadało mu jakiejś nośnej nazwy (typu iDrive, MMI itp), przez co ludzie nie potrafią tego docenić;
  • a sprężystość zawieszenia jest wręcz niewiarygodna i (zapominając o braku umiejętności pokonywania zakrętów) dzięki niemu ten Logan jeździł na wprost z tak rasowym komfortem, jak mało które auto tych rozmiarów.

.
Kłaniam się w pas ludziom z Renault. Bo wymyślili tego Logana (oraz całą markę Dacia) genialnie. Auto np. ma totalnie beznadziejne fotele, dzięki czemu jest takie niewymagające i użytkowe – można na nie łatwo klapnąć i się z nich przy wysiadaniu lekko zsunąć – nie ma mowy o moszczeniu się i poprawianiu majtek. Wsiadasz, jedziesz, wysiadasz – coś jak siedzenie w autobusie.

Ma z tyłu bębny, więc koszty ich obsługi są żadne.

Dacia Logan MCV

Ma wnętrze wykonane z syfnych plastików, które ekstremalnie łatwo i szybko się rysują, dzięki czemu pierwsza rysa pojawia się już w pierwszym tygodniu od zakupu i auto przestaje być wychuchanym pierdzidełkiem na dotarciu, tylko od razu staje się środkiem transportu. I wtedy sobie mówisz: Tak, jest w środku porysowane, bo nie jestem cipką co pędzelkiem nawiewy czyści, kupiłem Logana, by mi służył. On mi, a nie ja jemu.

Dacia Logan MCV

Jest pozbawiony jakichkolwiek elementów mogących wywoływać emocje. Jest tak bezpłciowy i nijaki, że ludzie zrzeszeni w fanklubach Dacii Logan powinni się leczyć. Jest tak zły, że… ale go doceniam. Bo w gruncie rzeczy jest całkiem niezłym środkiem transportu.
Acz głównie dzięki geniuszom z Renault.
Je tiens à exprimer mon respect!

To nie jest kompletnie mój klimat (gdybym chciał woła roboczego, brałbym Berlingo), ale bardzo doceniam ten styl życia i auta stworzone, by mu sprostać.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

A teraz popcorn, pierogi lub naczosy w dłoń i zasiadajcie do oglądania mojego słejgingu w romanian prinses – 23 tłuste minuty z nutką pierwszolistopadowej zadumy i aromatem pustych łubianek. Klik w obrazek!

Dacia Logan MCV

(A jeśli klik w obrazek nie działa, to tu jest link do YouTube)

Darz bór!

27 komentarzy

  1. Takie kiepskie materiały i jeszcze gorsze spasowanie to przeszło z modeli 99-03. Megane, Clio tak miały zależnie od rynku nawet aż taką tandetę. Zgadzam się z Tobą, że masakry nawet nie ma tylko to spasowanie… szkoda słów. Teraz widzę przerzucili to do Dacii. Mimo wszystko w Dusterze chyba jest lepiej jednak. Drugie Megane miało lepsze materiały Clio niekoniecznie. W poprzednich takie wnętrze było tylko w wersjach najdroższych. Pilot – joystick, to racja, to jest ergonomicznie mistrzostwo i jakość wykonania ich wszystkich jest równie wysoka (kilka obsługiwałem). To chyba dlatego, że inna firma je robi niż tapicerkę. Nawigacja i cały system media prawdopodobnie wywodzą się od tomtoma. Renault od dawna z nimi współpracuje.
    Poza tym. Tanie auto oparte o starsze rozwiązania bez poprawek bo byłoby drogo to czego się spodziewać. I tak firmę kosztowało zaprojektowanie nadwozia.

  2. Chyba wszystkie budżetowe samochody spod znaku podnośnika mają takie tandetne prowadzenie w zakrętach. Jeździłem od czasu do czasu Thalią przesiadając się z Accorda to miałem pełne gacie na każdym zakręcie na którym się człowiek zapomniał. Silniczek dCi bardzo dobry, nie wiem czemu ludzie na niego narzekają, przejechał bez niczego 150k, pewnie drugie tyle by jeszcze przelatał.

  3. Ciekawa sprawa z tą skrzynią, pierwszy Logan ma specjalnie ultra-krótkie trzy pierwsze biegi, co miało pomagać w ruszaniu na niskich obrotach na nawierzchni ze słabą przyczepnością oraz przy dużym obciążeniu. Być może ludzie na to narzekali bo to aż tak bardzo kłuje w oczy, że Dacia zdecydowała się na zmianę i przesadziła w drugą stronę.

    A klakson w dźwigience kierunkowskazów to genialna sprawa. Zawsze wiesz jak zadziała i dobierasz to odpowiednio do sytuacji.
    1. Można zrobić króciutkie cichutkie „bip” żeby zwrócić uwagę ładnej pani, która zajęta smyraniem smartfonika zagapiła się i weszła nam przed maskę na wąskiej uliczce obok rynku.
    2. Można zrobić dwa krótkie „bip bip” żeby pozdrowić znajomego albo pokazać żonie wracającej z siatkami z marketu gdzie stoimy.
    3. Można zrobić średnie „biiip” żeby zwrócić uwagę kurierowi w Ducato, który bez patrzenia w lusterko zaczyna zmieniać pas.
    4. A jak nie zadziała to można strąbić skur#!#$@!! „biiiiiiiiip!!!”.
    Jak w Astrze III chciałem zrobić 1. z tej listy to wyszło 4. i pani pokazała środkowy palec :(

  4. Dobry inny materiał niż dopracowany zachar/auto głównie vw/Skoda, choć brakuje informacji o tym jak silnik ogarnia taką masę ;) poza 1,2,3,4 czy prędkości autostradowe. skupiłeś się tylko na zawieszeniu.

    Ja bym powiedział że jak już kombi to niech z tyłu będzie te 90 stopni w górze zawsze to powiększa pakowność ;) jak to było kiedyś w tych samochodach.

    Masa nie jest znacząco cięższy od innych kombi ~ 1.3 tony – chyba za miękkie zawieszenie ?

  5. Nieeee! Trzeba być kompletnym impotentem motoryzacyjnym, żeby kupić jakikolwiek model Dacii. Przecież to nie jest samochód na miarę XXI wieku. Nie daj Boże wypadek, jak siedzisz w Dacii, to można się szykować na tamten świat.

  6. Filmik fajny, jednakowoż przez cały czas oglądania nie mogłem pozbyć się myśli, że ty już nigdy nie zdejmiesz tego grzybokapelusza, tam w środku zalęgną się gołompie, po jakims czasie przedziubią się na zewnątrz, i tak na kolejnych filmach Ty będziesz coś tam nawijał o kolejnym aucie, a one tak w tle będą wylatywać i wlatywać z tego kapelusza niosąc w dziobach drobne gałęzie i suchą trawę żeby uwić sobie tam gniazdo….

  7. Blogo, czytało mi się Twoje wpisy bardzo dobrze od dawna; ten również bardzo sympatyczny. Ale filmu nie zdzierżyłem. Mam nadzieję, że nie za każdym razem będziesz musiał traktować tekst po macoszemu :)

  8. A ja myślałem że logan 2 generacji to już całkiem fajne auto. W końcu z wyglądu w stosunku do pierwszego logana to zrobili ogromny postęp. Poprzedni Logan był po prostu mega brzydki.
    Co do pilota od radia i tel. to rzeczywiście bardzo dobre rozwiązanie. Jak miałem scenica bardzo się do tego przyzwyczaiłem. Obecnie korzystam z przycisków na kierownicy i nie jest to tak wygodne. Jednak w scenicu materiały wykończeniowe wnętrza były dużo lepsze.

  9. Najbardziej w Dacii podoba mi się, że nie dorabiają do niej żadnej, ale to ŻADNEJ filozofii. Nie wmawiaja nam marketingowo, że to reno, tylko tańsze. Że po co przepłacać jak można mieć lepiej za mniej. Nic. Jest tanie, bo jest zrobione na cześciach juz wczesniej uzywanych w modelach od lat, co też i oznacza, ze nic specjalnego się nie zepsuje, a jak się zepsuje, to naprawa kosztuje grosze (jak to w reno) . Ma zero prestiżu – i nawet sie tym chwali ( taka fajna reklama jest) – w przeciwieństwie do innych marek, które tez mają zero prestiżu, premiumowatości, eksluzywności i bezawaryjności, ale wydają krocie w mediach, aby ludziom wmówić, ze jest inaczej.

  10. Ja chciałbym jeszcze dodać, że Logan to chyba najtańsze w eksploatacji auto ever, z tych współczesnych.
    I gen, przedlift, 1.4 8v MPI, przykładowo:
    Pasek rozrządu + rolka napinająca = 60 zł (zamiennik Dayco, oryginał Renault 160 zł)
    Filtr oleju = 8 zł
    Nowy zderzak przedni, z zaślepkami = 100 zł
    Nowe lusterko boczne = 40 zł

  11. To inna klasa i przeznaczenie ale proponuję się przejechać gaz gazelle. Tam to dopiero jest brak spasowania!

  12. Spoko filmik! Co do auta, to jest faktycznie urządzenie bez duszy, przyrząd użytkowy dla osób które w wydechu mają prestiż i freude am fahren.

  13. Co do zestopniowania skrzyni to powinienes sie przejechac jakąs starsza alfą z Busso, moja 166 2.0 TB na 1 biegu osiąga ~65km/h, na 2 przekracza 100. Przy normalnej jezdzie używam tylko pierwszych 3 biegów, poza zabudowanym wrzucam 4 (spokojnie wystarcza do 180 albo i więcej, nie testowałem aż tak doklądnie :D ) na autostradzie 4 i 5 bieg pomijam i wrzucam z 3 odrazu 6, jeszcze ciekawsze jest to że z wolnych obrotów na 6 biegu mogę zredukowac do 1 biegu bez najmniejszego szarpniecia, w innych samochodach wogole wrzucenie 1 kiedy sie toczymy graniczy z cudem :D No a specyfika silnika (turbo benzyna z polowy lat 80tych) powoduje to ze ponizej 2500 obr za bardzo nic sie nei dzieje i praktycznie zawsze staram się zakrecic silnik do 6500 obr, co on bardzo lubi, zeby po zmianie biegu nie było zamuły.

  14. Spójrz na to z innej strony, za takie białe nici do czarnej tapicerki w bmw trzeba zapłacić dwa takie logany :D

  15. Ogólnie to front w loganie/sandero wygląda na tyle dobrze, że kiedy pierwszy raz wpadł mi w oko, byłem pod wielkim wrażeniem dopóki nie zobaczyłem reszty samochodu… Niemiłosiernie się wtedy zawiodłem.

  16. Miałem okazję się bujnąć, tyle, że z 0.9 tce – całkiem wygodne, praktyczne jeździdło. Sylwetka mnie nie razi, bagażnik niezły, komfort spory… Nie odrzuca, ale też nie porywa. Szkoda, że PSA nie pokusiło się o 301/Se lize w wersji kombi. Byłaby dobra konkurencja.

  17. Kurcze.
    Co te ludzie robią z tymi testówkami? Kupiłem takiego samego, nowego (tak wiem, przegrałem życie) w zeszłym roku w sierpniu. Najechałem mu już 43 tyśki na zegarze i nic nie trzeszczy, nic się nie zepsuło. Zakręty łyka aż miło i nieszczególnie chce się wywrócić. Sam się dziwię, bo wnętrze to naprawdę przetworzone butelki PET, ale solidne to to zacnie. Bez mrugnięcia lampą łyka do środka dwa rowery, Sznaucera Olbrzyma, nasze bagaże i nie klęka. Średnie spalanie z tego przebiegookresu to 4.7. Normalnie wielbię. Ale ja faktycznie jestem bardziej rowerzystą, niż samochodziarzem.

  18. Kupiłem nowego logana II kombi, bo chciałem mieć nowe kombi, (taka fanaberia) i jestem zadowolony. Nie bede tu wymieniał zalet i wad tego auta, bo mi sie nie chce, chyba że na jakaś konkretną prośbe, ale powiem tak: logana może kupić „motoryzacyjny impotent” jak tu ktos napisał, albo ktos kto patrzy na motoryzacje nieszablonowo czyli nie kupuje tego co wszyscy, w myśl zasady, że jak wszyscy to kupują to musi być to super a jak jest cos mało popularne to jest to gówno warte. Tak jest własnie u nas z motoryzacją. W Niemczech, we Francji Dacia jest popularna, bo nikt sie nie przejmuje tym, ze Dacia to siara i obciach a w takiej Rosji logan jest sprzedawany tylko pod marką Renault, bo Dacii nikt by tam nie kupił. Polska została jednak uznana przez specjalistów od marketingu Renault za kraj bardziej rozwiniety motoryzacyjnie dlatego można u nas kupic Dacie logan MCV. I jest to tez kolejny powód by mając czterdzieści klocków do wydania kupić nową Dacie niż wyperdzianego niemca od handlarza.

  19. Jeździłem Loganem pierwszej generacji i po ujrzeniu pierwszych zdjęć przedstawiających następce bardzo ten model mi się spodobał (dużo ładniejsze zewnątrz i wewnątrz). Logan był w moim domu od nowości i na te auto naprawdę trudno było narzekać. Nigdy się trwale nie zepsuło, a jak już coś uległo uszkodzeniu to kosztowało śmiesznie niskie pieniądze i naprawa trwała chwilkę. Zawieszenie fantastyczne na nasze drogi, dziury i krawężniki nie są nam straszne. Kabina i bagażnik są dosłownie ogromne patrząc na wymiary auta. Niedawno pożegnałem się z tym autem i będzie cieszył kolejnego właściciela. Sam na jakiś czas przed sprzedażą przesiadłem się do BMW e39. Wiadomo, BMW to zupełnie inna liga i daje naprawdę wiele przyjemności z jazdy (choć czuję koszty utrzymania i widzę konieczną naprawę vanosów, wizytę u lakiernika itd.), ale Dacia zawszę będzie mi się kojarzyć dobrze. Nigdy nie zawiodła, odpalała w każdych warunkach i zimą nie sprawiała żadnych kłopotów (np. BMW na oblodzonych parkingach o nierównej nawierzchni często się poddaje i bez pomocy osób trzecich wyjazd byłby niemożliwy). Logan to dobre auto, które w mojej opinii wiele traci przez patrzenie na nie w pryzmacie „rumuńskiej marki”.

  20. Zaraz zaraz, odbyłem jazdę próbną MCV II w salonie, i to wcale nie był włącznik świateł.
    Włącznik świateł był w lewej manetce przy kierownicy (jak w Berlingo et consortes).
    Ten „najbrzydszy wyłącznik” wygląda jak przełącznik do poziomowania świateł mijania.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *