(m545) Prius na taryfie

Toyota Prius II

O tym, jak niezawodny jest Prius, przeczytać można wszędzie. Ponoć to jest jedyne auto na rynku, w którym praktycznie nie istnieje temat awaryjności bo wszystko, ale to wszystko jest wymyślone i wyprodukowane w taki sposób, by trwało i nie klękało. Tymczasem…

Tymczasem nie ma żadnego „tymczasem”. Posłuchajcie.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

– Wcześniej miałem Vectrę, więc nie bardzo mam porównanie do dobrego auta, bo Opla źle kupiłem, psuł się ciągle i jeszcze gaz mi jakiś magik zakładał, więc na butli ledwo ze stacji do stacji dojeżdżałem, bo brał ponad 15 litrów, a silnik to był raptem 1,6. Priusa mam od nowości, w 2008 kupiłem nowego. Nie planowałem takiego wynalazku, ale korporacja co wtedy w niej pracowałem jakoś się z dilerem dogadała i ceny były takie, że jakbym po roku jeżdżenia sprzedał, to bym na zero wyszedł. Taki też plan miałem, ale że mi się nie psuła, to tak z nią zostałem.

– Sądziłem, że Priusa kupuje się świadomie, z rozmysłem…
– A myślisz Pan, że ktoś by to wziął z rozmysłem? W czym to się ma podobać? Z wyglądu chyba najbrzydsze na mieście, plastiki kiepskie, te komputery, ten wykres skąd-dokąd-prąd i ekrany ciężko obsłużyć i jak choinka świecą… Jak na nocniku jeżdżę, tak jak teraz, to zasnąć potem nie mogę, bo mi jasne plamy przed oczami latają, te strzałki mi się śnią, te silniki i ładowanie baterii.

Toyota Prius II

– Dużo pan nakręcił?
– 330 przez 7 lat. Ale miałem prawie 2 lata przerwy na rencie, jak mnie na przejściu autobus wrzucił na śmietnik, wtedy żona jeździła, ale tyle co nic. Nawet syna z Łodzi ściągałem, by co i raz gdzieś bez sensu pojechał, żeby baterie nie padły, bo mówią, że Prius stać nie lubi.

– Dużo na bateriach przejedzie?
– Za nowości to sporo, kilka kilometrów, ale teraz powiem Panu, że nie patrzę. Już mi to bez znaczenia, już gazu lekko nie wciskam tylko jeżdżę normalnie, więc tylko ruszam na prądzie a potem od razu motor. Dlatego nad zagazowaniem myślę, ale chyba już teraz za późno na to, za duży nakręcone.

– Dużo pali?
– Widzisz Pan, teraz jak jadę to ponad 15, ale średnia z całego dnia to wychodzi 8.
– Czytałem, że powinno być w okolicach 5.
– Chyba w słonecznym majami. Może gdybym delikatniej ruszał. Albo więcej za dnia jeździł. Bo ja Panie jestem nocny marek, żona mówi, że ja sowa a ona skowronek, więc rzadko się widujemy, co i dobre jest hehe. W nocy to prawie cały czas na motorze, ciągle pośpiech. Teraz nim Pan wsiadłeś to już mi dzwonią, że szybko trzeba pod stadion, bo mecz się skończył, tłum wali a miejsca jeszcze są na postoju. Nie da się nocą paliwa oszczędzać.
– A ten tryb ECO to zły jest?
– Próbowałem, ale przywyknąć nie mogę. Jeździ tak, jakby się zepsuło.

– To jaka korzyść z hybrydy?
– Żadna. Ropy bym nocą mniej spalił. No może jest lepiej na postoju, łatwiej trochę do przodu podjechać na samym prądzie. Ale to też nie na plus dla mnie, bo ja na radiu zawsze, prawie nie stoję. No chyba że tak jak teraz, pod lotniskiem, ale i tam szybko idzie, trach trach i Pan wsiadłeś, 5 minut nie czekałem.

Toyota Prius II

– Ale skóra jest.
– Za to dopłaciłem i nie żałuję. Nie dasz rady Pan na taksówce wnętrza z materiału utrzymać. A tutaj nawet nie jakimś płynem, po prostu szmatką mokrą przecieram i jest jak nowa. Tylko ogrzewania na tylnej kanapie nie ma i zimą jest ciężko, pierwszy pasażer z rana zawsze narzeka, więc dyspozytorka już wie, że jak rano ma kurs biznesowy co kobietę w żakiecie i na szpilkach trzeba podwieźć, to mi mówi, żebym odpuścił, bo potem skarga będzie, że u mnie jak w lodówce, hehe.

– Coś się psuje?
– Na gwarancji mi dwa razy coś w układzie kierowniczym wymienili, a potem ja znów to samo za swoje musiałem, ale już się uspokoiło. No i na samym początku, jak się tymi bateriami bawiłem, to mi tarcze zardzewiały i się pogięły, chyba nawet 20 tysięcy nie wytrzymały. Bo wiesz Pan, tu można tak przełączyć, żeby on sam hamował jak z gazu zejdziesz. I taka to była oszczędność. Teraz jak normalnie jeżdżę to wytrzymują ponad 100. No i z akumulatorem mam wieczne kłopoty, co dwa lata nowy. Już wszystkich próbowałem – miałem oryginały, Bannery, raz jeden jakiś dziwny z supermarketu, teraz mam Centrę i tylko czekam, jak mi choinkę wywali, bo prądu w nim nie będzie. Dwóch kolegów razem ze mną wtedy Priusa kupiło, jeden ma go nadal i też na to narzeka.

– Nic więcej?
– Zawieszenie jak w każdym innym aucie – nie omijasz Pan studzienek, to masz pan koszty.

– Wie już Pan, jakie będzie następne auto?
– Nie będzie następnego. Po raz – starej hybrydy z takim przebiegiem nie da się sprzedać. A po dwa – teraz Panie już na taksówce nie jest tak jak kiedyś, kiedyś jak ją kupowałem to zarobki były dwa, nawet trzy razy większe, dziś bym w nowe auto się z lizingiem przy tych pieniądzach nie pchał, a jak mam stare kupić, to wolę to co mam. Bo jedną zaletę ma ten Prisu, wiesz Pan jaką?
– Że ma Pan go długo i dobrze go zna?
– To też. Ale co najważniejsze, to że ja z tym autem mogę iść do każdej korporacji, nawet do tych, co mają wymagania, żeby auto nowe było, 3 lata, nie starsze. Bo im tam o prestiż idzie, a hybryda jest zawsze dobra, nikt na rocznik nie patrzy tylko się ekologia liczy.

– A że pali to Panu 8 litrów…
– A że pali mi to 8 litrów, to ja się tylko z tego ich podejścia śmieję i nie planuję zmieniać, póki jest na chodzie.

29 komentarzy

  1. W sumie czasem jadę jako pasażer priusem taksówką i gadam o nim z kierowcami i Ci, których zaczepiałem w sumie nie narzekali na to auto i spalanie mi podawali niższe. 5-6,5 l. Twierdzili, że starając się da się nawet poniżej 5.

  2. Ja kiedyś jechałem taxi Auris hybryda. To mi koleś taki wykład zrobił jaka to toyota jest cudowna, że toyota to hybrydy robi od końca lat 80 i że BMW kupuje od nich technologie. I tak się podniecał tymi ekranami, przed każdymi światłami „O patrz Pan, bez hamulca hamuje, ja nic nie dotykam, teraz się ładuje samo.”

  3. Kurna a ja jestem na etapie zamawiania IS 300h …. Może sie jeszcze rozmyślę i jednak 320d kupie :)

  4. Jak mnie wkurzają tacy Janusze co to kupili słaby egzemplarz a potem psioczą na całą markę!
    Mam Vectrę B i nie zamienię na żaden inny, moja sprowadzona z NIEMIEC nie ma ani grama rdzy, świetnie się nią jeździ a część wszędzie pełno i za grosze.
    Zapraszam na zloty VECTRA CLUB POLSKA OFFICIAL! w tym roku był w Łosiu a w pszyszłym nie wiadomo ale warto ogarnąć i pojechać ogarnąć konkret fury i zobaczyć jak są fajne.
    Zresztą nie chce krakać ale jak mu się coś zepsuje w japońcu to tylko złom bo poza eksploatacyjnymi części nie poza serwisem a tam ceny wiadomo jakie.

  5. Widzę, że wszędzie rządzi zasada „Eco-Sreko”…

    Moja przesiadka z VW CC 2.0 TSI na Golfa 1.4 TSI, lżejszego o 300 kg i sporo mniejszego dała mi całe… 0,2 l/100 km oszczędności w spalaniu.

    Hybrydy – Toyoty, Lexusa, Audi i BMW, bo tylko tymi jeździłem – są nie najgorsze w mieście, ale na trasie brakuje momentu.

    W sumie nadal nie widzę sensownej alternatywy dla Diesla dla osoby, która sporo jeździ po szybkich europejskich autostradach. Przy prędkości podróżnej ok licznikowego 150 (w PL) do 170 km/h (DE) nie ma dla nich żadnego konkurenta.

  6. Blogo, koleś o nicku Seba95 to troll jakich mało, już spamuje cały autokult pod każdym artykułem.. Poza tym nie ma czegoś takiego jak Vectra Club Polska.. Jest VECTRA KLUB POLSKA albo VECTRA UNLIMITED ….

  7. Oo to piękna hybrydowa nowoczesność: na jednym ekranie gra telewizyjna, na drugim arkusz excela, a nawigacja na trzecim, który trzeba sobie przynieść z domu. Do takiego ekologicznego Priusa powinno się montować wyłącznie ekologiczną skórę, żeby dogłębnie tą ekopseudologię chłonąć.

    Co nie zmienia faktu, że cały ten incydent z hybrydami ma służyć jakiemuś postępowi jednak, chyba. Duużo klientów kupiło pojazdy testowe i robi grzecznie za króliki. I wkrótce się okaże dzięki temu, czy jest jakiś sens. Bo testy są publiczne, na ludziach, na taksówkarzach.

    Vectra Klub to musi być tak osobliwe jak stowarzyszenie konsumentów ziemniaków gotowanych albo nosicieli czarnych sznurowadeł. Ekscytujące.

  8. @PoGOOD
    Coś nie do końca widzę logikę w twojej wypowiedzi.
    Jeździsz autem z silnikiem 1.4 TSI a piszesz że hybrydy lexusa i BMW mają mało momentu? Nie wiem jakimi Ty jeździłeś hybrydami ale nie znam Hybryd BMW i Lexusa które by były słabsze od 1.4 TSI. Bmw niedawno pokazało hybrydową 3 z silnikiem 2 litrowym ale chyba jeszcze jej nie ma w sprzedaży a wszystkie wcześniejsze to miały 3 litry. Podobnie z lexusem wszystkie są mocniejsze oprócz CT 200h.
    Na pewno hybrydy palą mniej niż auta tradycyjne z silnikiem benzynowym.
    Tylko z tym spalaniem to bywa różnie bez względy na napęd. Dużo zależy od kierowcy i od stanu samochodu.
    Znam przypadki gdzie silnik 1.0 palił 15 litrów.
    Jednemu spali 20% mniej niż zwykła benzyna a drugiemu spali 50% mniej.
    Wiele osób chwali hybrydy za niskie spalenie więc coś w tym musi być.
    Czy to się opłaca to inna sprawa, każdy ma swoje priorytety co co wyboru napędu i to chyba jest najważniejsze, a nie to czy spali katalogowe 3.7 l.
    Zresztą diesle też mają w danych katalogowych spalanie poniżej 4 litrów a w rzeczywistości palą powyżej 5.
    Gdybym miał wybierać pomiędzy dieslem a hybrydą wybrałbym hybrydę. Między innymi dlatego że jeżdżę w 90% w mieście i dlatego że nie lubię jeździć „traktorem”. Diesla już miałem i teraz wolę napędy które tak nie katują mojego słuchu.
    Tak na marginesie Blogo jeździł Aurisem hybrydowym i na baterii dojechał z Wa-wy do Poznania i z powrotem ;-)

  9. Niestety dla niemcofanów, miałem parę tych wynalazków na wycenie. Wszystkie jeżdżą bez uwag oprócz drobiazgów. Trudno to powiedzieć o vw , bmw czy mercedesie.
    Osobiscie nie kupiłbym bo to nie moja bajka, ale jest to totalnie bezawaryjne. Jak lexus w benzynie.

  10. Pierwszy raz tak mnie ciśnie na komentarz. Dużo zależy od tego jak auto jest eksploatowane w odniesieniu do tego, jakie jest jego przeznaczenie. Skrajnym tego przypadkiem był test w Top Gear – BMW M3 vs Toyota Prius (coś nie ma tego na jutubie), gdzie Prius było ciśnięte na maksimum możliwości, a M3 miało się za nim utrzymywać. I Prius spalił więcej, mimo przepaści w pojemności silników i średnich spalania.

    Dla ciekawych – polecam wpisać „krzywe wydajności spalania” w google. Ćwiczenie wałkowane na studiach technicznych. To, co „czują” kierowcy, wiedząc kiedy i ile spali ich auto, da radę skwantyfikować i opisać matematycznie. Teoria, że w trasie opłaca się „falować” na pedale gazu (raz mocniej, raz słabiej, zamiast stałej prędkości), ma dla niektórych warunków odzwierciedlenie w tychże wykresach.

    Podsumowując – swoim autem trzeba umieć jeździć:) Więc uważam, że taksówkarz, co mu Prius pali 8l, po prostu nie umie go wykorzystać:)

    @Dapo – co do deklarowanego spalania poniżej 4l/100km, polecam wpis 221 od Blogo:) Sam mam zaliczone średnie 4,1 przy jeździe 80-90km/h bez klimy, pusta Foka MK2 1.6tdci 90KM.

  11. @ Dapo:
    Boże broń, żebym narzekał na hybrydy z punktu widzenia Golfa 1.4…

    Porównuję samochody w podobnych cenach czyli np. Audi Q5 hybrydę kontra 3.0TDI, podobnie w przypadku BMW 5 ActiveHybrid i odpowiednio 535d. Każdy z nich przy podobnej cenie daje w naszych warunkach zupełnie nieporównywalne, dużo gorsze od Diesla parametry jazdy.

    Moim zdaniem dzisiejsze hybrydy, czy silniki po downsizingu, nadają się świetnie do Skandynawii, gdzie realnie osiągane przez samochody prędkości podróżne oscylują w okolicach 100-110 km/h. Tam pracują w sposób niewysilony i „dają radę”.

    W kontynentalnej Europie, gdzie jeździ się szybciej (150-170 km/h) – po prostu są stale przeciążone.

    Ja zamiany z CC na Golfa nie żałuję, bo po trzyletniej walce w centrach miast pięciometrowym CC, celowo wybrałem mniejsze auto. Śmieszy mnie tylko utrzymywanie, że realne spalanie tych małych silników może być faktycznie argumentem na ich korzyść.

  12. @krzysiek
    Nie napisałem, że nie da się osiągnąć spalania jakie deklaruje producent. Napisałem, że spalanie zależy od kierowcy (jego sposobu jazdy) i stanu technicznego samochodu. Niestety aby osiągnąć takie wyniki jakie podają producenci trzeba tak jak napisałeś spełnić szereg warunków: jazda z niską prędkością, bez maruderów lub innych aut utrudniających ruch, odpowiednie przyspieszania , hamowanie silnikiem, bez jazdy pod górę lub pod wiatr, itp itd. Sam miałem średnią 6.8 l/100km w aucie 15 letnim o wadze 1.5 tony z silnikiem 2.2 benz. 6 cylindrowym przy średniej prędkości 80.4 km/h (zakres prędkości chwilowych 60-140km/h) na drogach wojewódzkich (wsie i małe miasteczka). Odcinek pomiarowy miał 170km. Dane katalogowe dla tego auta dla jazdy w trasie to 6,9 l/100km.
    Problem w tym że tak jeździ mało kto, że taka jazda dla niektórych to męczarnia, że taka jazda w ruchu miejskim jest nierealna, że ludzie po prostu nie potrafią jeździć oszczędnie.
    Poza tym po co ludzie kupują mocne samochody. Nie po to żeby jechać oszczędnie tylko żeby czuć przyjemność.

  13. @PoGOOD
    Rzeczywiście takie porównanie aut w podobnej cenie diesla do hybrydy może wykazać pewne różnice na niekorzyść hybrydy jeśli chodzi o jadzę w trasie z dużymi prędkościami. Tylko czy ono ma sens? Wiadomo że hybrydy najwięcej korzyści przynoszą podczas jazdy w mieście, z kolei diesle odwrotnie. Inna sprawa że u nas nie ma gdzie pojechać 150-170 (zostają tylko niemieckie autostrady i to nie wszędzie.
    Wybór i wyższość jednego napędu w stosunku do innego sprowadza się do podstawowego pytania: jak zamierzasz korzystać z auta? Trasa – diesel, miasto – hybryda.
    Tak na marginesie to w moim przypadku nawet nie biorę pod uwagę diesla (90% jazda po mieście).
    Miałem diesla i już nie chcę, choć byłem z niego bardzo zadowolony (zero awarii, spalanie przyzwoite, dobrze się zbierał jak na ten rocznik i tak niską moc, nie miał DPF ani dwumasy).
    Dlatego hybrydę mogę jedynie porównywać do benzyny. Inna sprawa że dostępne dla mnie cenowo hybrydy odpadają na wstępnie ze względu na małą moc (chyba że jako drugie auto dla żony).

  14. @ Dapo:

    Nie przesadzajmy z tym „nie da się jeździć po Polsce z dużymi prędkościami”… :D

    Tempomat aktywny mojego Golfa nie pozwala ustawić go na prędkość większą niż 152 km/h (licznikowe 160), dlatego trasę Wrocław – Warszawa (S8 – przez Łódź skrótami – A2) pokonuje zwykle właśnie z taką prędkością. Czy jestem świrem? Nie sądzę.

    Poza tym – na S8 jest spokojniej, ale na A2 między Warszawą i Strykowem co chwilę muszę zwalniać lewy pas znacznie szybszym ode mnie.

    Jak więc widać, prędkości 150-170 nawet u nas nie są wyjątkiem…

    A na serio – przy moim trybie pracy (miasto + autostrady, praktycznie zero dróg jedno jezdniowych) i tak nie miałem lepszego rozwiązania. Za porównywalnego osiągami Diesla musiałbym zapłacić ponad 11’000 zł więcej, a jest to różnica nie do odrobienia w 3 lata, nawet gdyby ten Diesel palił „katalogowe” ilości paliwa i nie kosztował w serwisowaniu ani złotówki więcej niż benzyna.

    Poza tym – po 3 latach odpoczynku od klekota – w CC miałem benzynę 2.0 TSI – nawet w 1.4 można się cieszyć ciszą. A to też ma swoją wartość :D

  15. @Ostry idź spamować reklamom błyskotek gdzie indzie… to że ktoś pisze na ak i na blogo ma znaczyć że troluje?

  16. Wychodzi na to, że po paru latach w wyniku eksploatacji z hybrydy powstało auto w pełni benzynowe.

    @Seba95 – Vectra B to padło. Miałem, dziękuję bardzo.

  17. hahahaha nie osłabiaj mnie koleś widocznie miałeś złoma.
    Vectra B to najleprze auto w swojej klasie po koniec lat 90 tych a na złomniku pisali że wtedy robili najleprze auta.

  18. swoją drogą, w Ukrainie Priusy jeżdżą jako…auta policji drogowej (DAI)

    zastanawiam się, jak to jest ścigać kogoś takim Priusem :D

  19. Seba95 Chłopie, jak wyjechałeś z Vectrą klabem to już się zbłaźniłeś. Oszczedź Pan wstydu i kończ Waść!

  20. Przecież nie da się traktować poważnie człowieka, który jest fanem Opla. To tak jak być fanem chleba lub czekania na autobus. ;)

    Co do Priusa – nie podoba mi się z żadnej strony, ale szanuję, że kiedy Japończycy zrobią auto wykorzystujące nową, nie sprawdzoną technologię, to i tak jest niezawodne (mam tu na myśli Priusa 1 generacji, który do dziś porusza się w okolicach mojego osiedla – lata produkcji 1997-2003!)

  21. Nie rozważałem Passat to bardziej idzie w luxus a ja wole sport i dlatego Vectra ale Passat tesz sztos kasta.

  22. Trochę nie w porę i po czasie, ale tak przy okazji, bo trafiłem przypadkowo dzisiaj na ten wpis. Odnośnie „Bo wiesz Pan, tu można tak przełączyć, żeby on sam hamował jak z gazu zejdziesz. I taka to była oszczędność.”. Rozumiem pod tym, że pan kierowca miał na myśli tryb B, który powinno się używać tylko na długich spadach i innych górskim toczeniu się. To po prostu zwykłe hamowanie silnikiem, które na dodatek z oszczędnością w hybrydach toyoty bardzo dużo wspólnego nie ma. Albo inaczej… wiele osób jeżdżących hybrydami tej marki wierzy bardzo mocno, że na trybie B lepiej się bateria ładuje i potrafią całymi dniami na tym jeździć, a potem zdziwieni, że spalanie nie takie i że bateria się ładuje z silnika ;-) każdy mądry, ale do instrukcji to nikt nie zerknie, a szkoda, bo wtedy temat jest jasny jak słońce ;-)

  23. Powiem wam Panowie, że od 2 lat jeżdżę Priusem, spalanie mam 4,7-4,8l/100. Baterii nie musiałem nawet wymieniać, Auto w tym momencie zwróciło mi się, więc tylko teraz mogę oszczędzać. Jest to moje drugie auto w hybrydzie i nie zamierzam wymienić na żadne inne.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *