#501 (V5) Haldex vs Quattro, czyli szutrowy test Infiniti Q30S

Infiniti Q30S

Jeśli czytaliście dawno temu, jak to dwa razy (po raz pierwszy i ostatni) testowałem Audi A6 Allroad, to na pewno pamiętacie, jak działa Spalacz. Otóż zero-jedynkowo – wsadzasz go za kółko i on albo siedzi w aucie i gada o technikaliach, albo pedał dno i bomba. Nie inaczej było i tym razem.

Mój pomysł był taki – porównać pędzone na 4 koła, 211-konne Infiniti Q30 z Audi A4 o takich samych, mniej więcej, parametrach. A to, że tor „Lublin” został zdemontowany, to niby skąd mogłem wiedzieć – wiadomości nie oglądam, blogów już prawie nie czytam a z jutuba to tylko deskorolka oraz Neistat – a on jakoś o tym nie wspominał.

W skrócie wnioski z porównania są takie:

  • oparty na Haldexie napęd 4×4 w Infiniti Q30 działa na wyjściu z zakrętu równie sprawnie jak prawdziwe Quattro w Audi A4;
  • Q30 ma więcej mocy na dole, więc łatwiej i szybciej wyrzuca tył;
  • mimo że A4 jest cięższe, szybciej ucieka ze startu zatrzymanego a i wyścigi startowane z powolnej jazdy wygrywa.

Plus dodatkowe spostrzeżenie Spalacza – jak idziesz przez ślimak pełną bombą, to w Q30 po prostu trzymasz pedał dno i zero stresu – auto idzie tak szybko, jak może. Zaś w A4 jest inaczej, bo mniej więcej w połowie zakrętu samochód zaczyna składać się do 4-kołowego uślizgu wypuszczając lekko tył i takie tam. To pewnie jedyna łatwo odczuwalna różnica pomiędzy napędami – Quattro w pewnym momencie zaczyna faworyzować tył, Haldex pozostaje bardziej FWD pomagając sobie tylko tyłem.

Dobra, dość tego – Spalacz pewnie niebawem opisze to u siebie bardziej dokładnie – w końcu to on jeździł, a ja tylko filmowałem. A propos filmowania:


Bezpośredni link do YouTube

Wszystkie moje vlogersony znajdziesz TUTAJ

4 komentarze

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *