#128 Auto nie dla chłopców

Od dość dawna uważam, że w większości przypadków z dwóch modeli znajdujących się na szczycie cennika jakiegoś producenta powinien pozostać tylko jeden. Dwa są zbytkiem i ordynarną próbą wyłudzenia ogromnych pieniędzy za to samo, opakowane tylko w inny pancerz marketingowych marzeń . Lecz od niedawna moja teoria dość mocno się chwieje… Wiary nie dacie, jakie auto ją podkopało!
#109 Audi DominatoR8

I kto by przypuszczał, że taki niepozorny debiutant w segmencie superkarów zaskarbi sobie Waszą miłość?! Teraz, jak patrzę sobie na to z perspektywy czasu, nie mogło się stać inaczej. Prześledźmy zatem Audioli drogę do zwycięstwa…
BBC07 Finał
I dotarliśmy wreszcie do ostatniego, finałowego pojedynku. Ze 120 wstępnie przeze mnie wyselekcjonowanych aut została tylko siódemka. Niczego sobie samochody, ale przyznać muszę, że jestem nieźle zaskoczony.
BBC07 Półfinał 1-9/21
Dziś pierwszy dzień półfinału i 3 ekscytujące pojedynki (81-83 z 87). Dajcie z siebie wszystko. Koniec głosowania w sobotę 2 lutego mniej więcej o godzinie 23:59. Bądźcie w zgodzie z własnymi emocjami. Zapraszam!
BBC07 Ćwierćfinał 49-60/60
Dziś 5 i OSTATNI dzień ćwierćfinału i 4 ekscytujące pojedynki (77-80 z 80). Dajcie z siebie wszystko. Koniec głosowania w poniedziałek 28 stycznia mniej więcej o godzinie 23:59. Bądźcie w zgodzie z własnymi emocjami. Zapraszam!
BBC07 Ćwierćfinał 25-36/60
Dziś 3 dzień ćwierćfinału i 4 ekscytujące pojedynki (69-72 z 80). Dajcie z siebie wszystko. Koniec głosowania w sobotę 26 stycznia mniej więcej o godzinie 23:59. Bądźcie w zgodzie z własnymi emocjami. Zapraszam!
BBC07 Eliminacje 111-120/120
Dziś 12 (OSTATNI) dzień eliminacji w konkursie Best Blogers’ Car 2007 i kolejne ekscytujące pojedynki (56-60 z 60). Dajcie z siebie wszystko. Koniec głosowania w piątek 18 stycznia o godzinie 23:59. Bądźcie w zgodzie z własnymi emocjami. Zapraszam!
BBC07 Eliminacje 81-90/120
Dziś 9 dzień eliminacji w konkursie Best Blogers’ Car 2007 i kolejne ekscytujące pojedynki (41-45 z 60). Dajcie z siebie wszystko. Koniec głosowania w poniedziałek 14 stycznia o godzinie 23:59. Bądźcie w zgodzie z własnymi emocjami. Zapraszam!
#61(logo) O kocie, co jeździł na masce
Zainspirowany Waszymi komentarzami pod ostatnim postem i wstrząśnięty wiedzą, ignorancją i tumiwisizmem co poniektórych, postanowiłem rozpocząć niekrótki i dogłębny kurs historyczno-interpretacyjny. Będę po kolei opisywał genezę i dzisiejszy odbiór motoryzacyjnych logotypów.
Mimo obiecanek (jak widać: cacanek) ujawnienia najbrzydszego logotypu samochodowego świata – nie zrobię tego teraz. O tym, że najbrzydsze jest logo (…) dowiecie się w swoim czasie – jak zbiorę się, by je Wam przybliżyć.
Cykl rozpoczynam od Jaguara. Dlaczego od Jaguara? Bo lubię koty i miałem ich w życiu kilka (Pipek, drugi i trzeci Pipek, Zulek, Fiszka i Laki). A pofałdowanych i zachodzących na siebie obłych owali (Toyota?) na razie się nie dorobiłem. Miłej lektury!

Logo marki Jaguar dla niektórych może być totalnym zaskoczeniem. Mianowicie, te angielskie auta wożą (a w zasadzie woziły, lecz o tym za chwilę) na masce stalową rzeźbę… jaguara. Tak! Właśnie jaguara! Cóż za zbieg okoliczności. Marka Jaguar wozi jaguara! Kumacie?! Niezłe, prawda?
Zamysł designerski jest taki, że ten metalowy jaguar skacze nad nazwą marki, czyli nad Jaguarem. Niby wszystko OK, ale fachowcy z Animal Planet kilka lat temu złożyli na ręce założycieli firmy, dwóch Williamów: Lyonsa i Walmsley’a – zapalonych motocyklistów nota bene – oficjalny protest – ponoć dotąd nikt nie widział, ani tym bardziej nie zarejestrował na jakimś wiarygodnym nośniku, by dorosły jaguar zwykł skakać nad innym jaguarem. Każdy przecież wie, a dzikie zwierzęta wiedzą to w sposób podskórny, że skakanie lub przechodzenie nad kimś może spowodować, że ten ktoś nie urośnie. Wierzcie lub nie, ale jaguarom nie zależy, by ich ziomki nie rosły. Natura nie pozwoli na to, by gatunek sam się wyniszczył przez zmniejszanie z pokolenia na pokolenie.
Skaczący jaguar symbolizuje szybkość i siłę. Pełna zgoda. Skacząca bezładnie po stole piłeczka ping-pongowa w potocznym pojmowaniu świata symbolizuje dokładnie to samo. Tu twórcy loga utrafili w przysłowiową dyszkę.
Dzisiejsze Jaguary – a w zasadzie ekskluzywne wersje Forda występujące w odmianie Touring i z francuskimi dieslami 2,7l V6 – na masce wożą nędzną namiastkę pierwotnego logotypu – płaskorzeźbę łba kociaka. Ale co się dziwić – odkąd rozpędzony Jaguar nie wyhamował na parkingu przy polu golfowym w nadmorskim Bournemouth i delikatnie „puknął od tyłu” (sic!) schylającego się akurat po piłeczkę Sir Conrada Wittenbourougha, wpływowego lorda lobbystę, parlament Angielski przez wzgląd na bezpieczeństwo przechodniów zakazał montażu tego typu akcesoriów.
Pikanterii temu wydarzeniu dodaje fakt, że poszkodowany w tym wypadku Sir Conrad do końca życia miał problemy z lataniem samolotami – tkwiąca głęboko w jego odbycie figurka skaczącego jaguara za każdym razem stawiała lotniskową ochronę na równe nogi. A wkrótce po tragicznych wydarzeniach 11 września, Sir Conrad zaprzestał latania w ogóle. Dziś nazwisko Wittenbourough figuruje w Księdze Rekordów Guinessa – Sir Conrad dzierży laur pasażera, który był najczęściej poddawany kontroli osobistej na brytyjskim lotnisku Heathrow.













RSS (wszystkie wpisy)
E-mail (powiadomienia)

