#6 Wąsaty fire-wall


Notable nie są rozmowni
W porannym korku wolno toczyła się koło mnie rządowa Lancia Kappa. Kierowca z typowym służbowym wąsem, a z tyłu, na miejscu prezesa, zaczytany w Dzienniku Polskim niejaki (…). Kurdelek-serdelek, nosimy to samo nazwisko!

- Przepraszam! – zapukałem w jego okno wychylając się ze swojego – przepraszam!
Spłoszył się i spojrzał wymownie na kierowcę. Przednia szyba, ta po stronie pasażera, się otworzyła i Mister Mustache zapytał:
- Słucham?
- Chciałem zamienić słowo z panem (…)
- Nie ma takiej możliwości.
- Proszę mu to przekazać – wrzuciłem do środka Kappy swoją wizytówkę.
Kierowca podniósł ją i podał do tyłu. Wtedy ich pas ruszył. I powoli, acz systematycznie rządowa Kappa oddalała się ode mnie.

Do dziś nie zadzwonił, nie napisał… Ale ja czekam, poczekam… mam czas…

09.03.2007 | Komentarze: 2 | Czytaj dalej »





 << 1 2