Najlepsze teksty
Największą frajdę daje mi pisanie tekstów dłuższych i mocno fabularnych. Często dzielę je na odcinki, by nie przytłaczać nadmiarem słów. Staram się, by zawsze były dowcipne i lekkie. Ot, taka lektura idealna do porannej kawy.
Jeśli jesteś na moim blogu od niedawna, koniecznie przeczytaj zajawione poniżej wpisy. Są esencją tego bloga. Dzięki nim złapiesz panujący tu klimat i nie wyjedziesz z jakimś żenująco poważnym komentarzem, który wszyscy kumający bazę czytelnicy zignorują, lub co gorsza wyśmieją ;)
Najlepsze teksty z 2007 roku
- Motocykle są wszędzie, czyli krótko o tym, jak to na autostradzie trzeba uważać, bo punkt widziany w lusterku wstecznym w pół sekundy może stać się puntem widzianym daleko przed Tobą.
- A ty, ile kolorów potrafisz nazwać? to tekst to tym, co różni mężczyznę od kobiety i dlaczego nie mamy szans kobietom dorównać.
- Świąteczna symbolika, czyli na luzach o tym, jak dostałem niezły łomot tuż przed świętami Wielkiej Nocy. Do dziś pamiętam. I się wzdrygam.
- Niedoszły pan drwal to opowieść o tym, co może przytrafić się kierowcy, gdy jego auto (w tym wypadku Renault Laguna) ma trochę więcej elektroniki niż mieć powinno.
- Śmierdząca sprawa, czyli że nie warto zadzierać z kierowcą, którego nie widać, bo ma w swoim aucie kompletnie czarne szyby.
- Blisko, blisko, coraz bliżej – bo słabo jest siedzieć zbyt blisko kierownicy, w której czai się poduszka powietrzna.
- Metoda na Showshank to moja rada jak przechytrzyć żonę, gdy każe Ci z domu wynieść wszystkie stare pisemka motoryzacyjne.
- Road rage, czyli post pełen żółci – to wylaniem frustracji po tym, jak zirytował mnie na drodze pewien debil.
- I jak tu mew nie kochać? No właśnie. Szczególnie wtedy, gdy odchodami pokryją Ci karoserię auta.
- Salon, 1wł, dobrze dotarty – czyli przestroga, by nie kupować auta od emeryta.
- Middle-life crisis to o kryzysie wieku średniego i samochodach, które wtedy chce się kupować. I wcale nie piszę o kabrioletach.
- BMW Pit Lane Park to relacja z imprezy, podczas której Robert o mnie pytał.
- 9016 KM, 10910 Nm, 173 cyl. – długa relacja z imprezy (3 części), podczas której urwało mi nogę, ale i tak odjechałem Ferrari F430 w stronę wschodzącego słońca.
- Jestem wieśniakiem, czyli odkrywam się przed Wami, omawiając wszelkie modyfikacje, które zrobiłem w swoim Nissanie.
- Dieslofobia, czyli benzynofilia – to o tym, że silniki benzynowe są lepsze od diesli. Przynajmniej ja tak uważam. Nadal.
- Nie podążaj za światłami, czyli jak jeździć we mgle i dlaczego niekoniecznie trzymać się kurczowo auta jadącego przed nami.
- Przez chwilę byłem misiakiem. Bo łatwo udało mi się podszyć pod policjanta, mając czarnego Opla Vectrę na podorędziu.
- Akcja “Gerber”, czyli niby o emerytach ruszających swe auta tylko 1 listopada, a tak naprawdę o wojnie na reklamy pomiędzy motoryzacyjnymi tuzami.
- Wymarzony kompan podróży, czyli o tym, jak w daleką trasę pojechałem z kolegą, któremu gęba się nie zamykała i wszystko co robił musiał głośno komentować.
- Opony zimowe nie istnieją, czyli staram się Was przekonać o bezsensie zakładania zimówek, gdy jeździsz po miejskich drogach, na których zalega głównie słona, pośniegowa breja.
- Jak zostać superbohaterem, czyli krótki poradnik, jak stać się idolem nastolatków, mając auto z parującymi szybami.
- Plamy na portkach, czyli o tym, że czasami by zachować indywidualizm nie powinno się myć auta.
.
Najlepsze teksty z 2008 roku
- Bounce’ujący resorak, czyli o samochodzie moje wujka. O najgorzej zawieszonym aucie na świecie. O czym tak miękkim jak kaczuszka.
- Inna ergonomia to próba zdefiniowania nowych zasad i wspólne poszukiwanie rozwiązań stworzonych przez debili.
- Dzienny test świateł to absurdalny opis tego (5 części), co dzieje się, gdy bloger postanawia przetestować światła kilku samochodów w dzień.
- Nikogo nie potępiam, czyli absolutnie na poważnie spisane przemyślenia po tragicznym wypadku, w którym Maciek Zientarski wjechał Ferrari w słup od wiaduktu, zabijając tym samym współpasażera.
- Tora, tora, tora – zastanawiam się, dlaczego japońskie wersje tych samych aut są fajniejsze niż ich bracia sprzedawani w EU.
- Świat się zmienia, czyli o sposobie, jak handlowcy traktują auta służbowe.
- Celebrity i jego krocze / glut / pryszcz – to relacja z imprezy (3 części), podczas której narobiłem sobie trochę chały.
- BMW Pit Lane Park w zatyczkach, czyli dlaczego trzeba uważać na uszy, gdy Robert wsiada do bolidu.
- Zakupoholizm, czyli o naszych męskich problemach związanych z wydawaniem pieniędzy an auto. Zdaniem naszych żon, zupełnie niepotrzebni.
- Obciach bez dwóch zdań – pastwię się nad Skodą Superb. Dziś już inaczej o niej myślę, acz temu tekstowi ciężko odebrać rację.
- Un-Interaction Design, czyli co w aucie jest bez sensu i jak powinno być zrobione. By miało sens.
- Prędkość odczuwalna, czyli opis w dwóch częściach moich męk, których doznałem podczas wieczoru kawalerskiego.
- Top10 chałowych aut – tytuł mówi chyba wszystko.
- Auto Arystokracja 2008, czyli o imprezie (w 4 częściach) podczas której uwziął się na mnie ochroniarz tak wielki, że sobie nawet z tego nie zdajesz sprawy.
- Prem7erowe dzielenie, czyli relacja (w 5-ciu częściach) z premiery BMW serii 7 i koncertu Anny Marii Jopek, podczas którego zemdlałem.
.
Najlepsze teksty z 2009 roku
- Czego oczy nie widzą, czyli tekst o tym, co dzieje się z naszym autem, gdy na nie nie patrzymy.
- Pan tu nie jest stroną, czy prawdziwy opis tego, co przydarzyło mi się z moim poprzednim autem. Nikomu nie życzę. No, chyba że wrogowi.
- Moja pierwsza książka. Naprawdę. Napisałem książkę. Do pobrania za darmo w formacie PDF.
- Styl jazdy, czyli jak jeździmy na co dzień.
- Jak przez mgłę, czyli 4-częściowa relacja z imprezy, podczas której rozbiłem kilka aut i ogólnie zachowywałem się jak imbecyl.
- Czemu już ich nie produkują?! – pytam, bo niektórych aut naprawdę mi szkoda.
- Wakacyjne blipowanie, czyli co robiłem i jak to opisywałem na blipie.
- Diagnoza doskonała, czyli dzielę się z wami prawdą niebywałą – jak jeździć, by jeździć bezpiecznie.
- Szklana pułapka II, czyli relacja z premiery BMW 5GT, podczas której coś wydarzyło się na lotnisku.
- Auto Arystokracja 2009, czyli ja, zajebiste samochody i ninja, który ostateczni dostał ode mnie wciry.
.
Najlepsze teksty z 2010 roku
- Genewa 2010 w weekend, czyli relacja z targów, jakieś nigdzie nie przeczytaliście.
- A samochody pojadą do… czyli o tym, jak ufundowałem Wam kilka aut. Sam ufundowałem, sam je wysłałem. Ma się gest.
- Garść newsów, czyli sprawdzam się w roli blogera informacyjnego.
- Zemsta na piątkę, czyli opowieść w 3 częściach o tym, jak za głupi drobiazg mścił się na mnie szef BMW Polska.
- Najlepsza nawigacja, czyli mój test Tom Toma.
- Po co komu hybryda? – odpowiadam na to pytanie, testując BMW X6 ActiveHybrid.
- Dobrze mi z tym. Z czym? Ano z tym, że dałem w łapę policjantom, którzy mnie na przekroczeniu prędkości złapali.
- Zlot gwiaździsty, to 3częściowa relacja z mistrzowskiej imprezy pełnej youngtimerów.
- Studzienka twoja mać! O tym, że nienawidzę wystających z drogi studzienek.
- Wsi spokojna, wsi wesoła, czyli relacja z premiery Mini Countrymana. Głownie o tym, jak doiłem krowę i co na to TeDe.
- Jak Junior auto kupował. Chyba nie trzeba więcej wyjaśniać.
- Pierwszy samochód – tych unikaj. Blogo radzi. Bo się zna.
- Pierwszy samochód – te polecam. Blogo radzi. Bo się zna.
- Najlepszy vs. Najgporszy, czyli przegląd wszystkich marek i typowanie skrajnych modeli.
- Tour de Wymiot, czyli relacja z wiejskiego tuningu na Essen Motor Show 2010.
.
Najlepsze teksty z 2011 roku
…dopiero się piszą.
Pełne archwium
znajdziesz tutaj.













RSS (wszystkie wpisy)
E-mail (powiadomienia)

