76-150
Opublikowane: 27 January 2009 | Comments Off
Kategoria: Brak kategorii
Spis treści wszystkich postów #76-150.
#76 Nie podążaj za światłami
Zredukowałem i przyspieszyłem. Mimo iż silnik warczał i syczał – na obroty jakoś nie wchodził. Dym był tak gęsty, że tłamsił almerę niczym starszy kolonista tłamsi poduszką młodego w Zieloną Noc.
#77 A ty, czy lubisz być gangsta?
Nie potrafię w aucie, w którym siedzę zbyt wysoko, zbyt dużo mnie przez okna wystaje, zbyt mało mam miejsca nad głową… nie potrafię w takim aucie czuć się bezpiecznie i swobodnie.
#78 Ale czy to jest bezpieczne?!
Czy jest jakiś algorytm, który pozwoli przewidzieć, ile gwiazdek podczas zderzenia czołowego za 12 lat zdobędzie auto dziś 5-cio gwiazdkowe? Bo fajnie, że masa tych aut jest spora i że blachy grube. Ale co będzie, jesli to wszystko żelaztwo podczas mocniejszej stłuczki postanowi się schronić w kabinie?!
#79 Pierdziuchy-śmierdziuchy
Nie znam statystyk i uśrednionych danych, więc nie wiem, czy robi to dużo częściej niż inni, czy cholernie bardzo dużo częściej. Jedno wiem na pewno – pierdzi w samotności, więc rodziny na szwank nie naraża. Plus dla niego.
#80 Taaaaaka ryba!
Dwa wnioski. Primo: 130km/h to na tym zakręcie zbyt dużo oraz kolejne primo: Fiat Marea to dzielne auto, które niczym bodyguard, impet bierze w pełni na siebie.
#81 Przez chwilę byłem misiakiem
Jechaliśmy tak schowani przez 2 minuty. Nagle lewym pasem przemknęło jakieś Volvo z ogromną anteną CB na dachu. Wielu zachował się wtedy jak rasowy pies gończy: lusterko, redukcja, kierunek, przyspieszanie okraszone czarnym jak smoła dymem i…
#82 Mobilna kuchnia i garderoba
Nie musiałbym zgrabiałymi z zimna paluchami smarować masła i nieporadnie podnosić z podłogi wysmarowanej w serku drewnianej szpatułki, która co i rusz wypada mi rąk. Nie musiałbym…
#83(s) Korkoczasoodzyskiwacz
Ostatnio wpadłem na pomysł, że przecież (by zaoszczędzić z rana trochę czasu) mogę sobie kupić elektryczną (na baterie) golarkę i normalnie w korku się golić…
#84 Akcja “Gerber”
Znów to samo – drogowa apokalipsa. Patrzcie, zapamiętujcie, jak trzeba to nawet notujcie – następny post będzie relacją z akcji “Znicz”
#85 Nie jest łatwo być gerberem
Ciepły, niespłukany wosk zalepiał doszczętnie wszystkie szyby. Wycieraczki śmigały po nim jak nóż po maśle. Świat z wnętrza auta wyglądał jak senne marzenie.
#86 Wyzbyć się uprzedzeń
Bez dwóch zdań – śmiać się można z włoskiej motoryzacji, z aut na F (Fiaty, Fordy i francuskie), ale tylko włosi potrafiła tak narysować samochód…
#87 Wyposażenie dodatkowe
Do jasnej cholery – 2000 zł to kosztują na rynku markowe felgi aluminiowe – ale ty przecież w salonie zostawiasz im nówki stalowe, których nie wziąłeś…
#88(s) Wszystkich łyknę spod świateł!
- Czyjesz? Czujesz co się dzieje, chopaku? V-Power Racing w baku, kumasz? – Nie. Nic nie czuję. Jeździ jak zawsze.
#89 Wymarzony kompan w podróży
- Piszemy oświadczenie, czy wzywamy policję – spytał Jacek tonem experta. Siłą woli powstrzymałem wyrzut mięsa i cios prawy prosty podbródkowy.
#90 Google AdRoads bez przyszłości
A gdyby tak na przykład po każdych przejechanych 10-ciu kilometrach musieć się zatrzymać i w spokoju obejrzeć (na specjalnie w tym celu montowanym mini-ekranie) 30-sekundową reklamę…
#91 Motozabobony
Jak mi przed autem czarny kot przebiegnie, to natychmiast parkuję i czekam, aż inny samochód przetnie linię wyznaczoną przez tego kota.
#92 Opony zimowe nie istnieją!
Po co zatem, logicznie rzecz biorąc, rezygnować z opon letnich, gdy wszelkie testy wskazują na ich przewagę na drogach, których się tej zimy spodziewamy?
#93 Zimówka letniej nie podskoczy
Najważniejsze, że tym razem to większość z Was uderzy w szloch, upuści sobie gluty z kinola i wtulona w ukochaną, waniliową choinkę uśnie snem loosera! Ha-ha!
#94 Katolicki głos w aucie
- Dla… jego bolesnej… męki. – Miej miłosierdzie dla nas i całego świata. – Dla… jego bolesnej… męki. – Miej miłosierdzie dla nas i całego świata.
#95 Umoczyłem palce w Metrze
Opuściłem WC rozluźniony. I wtedy nieoczekiwanie za nadgarstek złapała mnie pewna pani i siłą zaciągnęła do sporej sali, w której kilkadziesiąt osób siedziało przy komputerach i coś pisało.
#96 Jak zostać SuperBohaterem
Zatem postanowiłem „się stać” – stać się superbohaterem. Tylko jak? Wstrzyknąć sobie coś? Napromieniować się? Wypić Red Bulla z wódką?
#97 Zimowe atrakcje
Używszy całej brutalnej siły 41 koni mechanicznych, z rozpędu szarpnął na wstecznym… i pojechał lekko skrzywiony, zostawiając na śniegu swój przedni amortyzator oraz kilka gumowych elementów…
#98 Telefon od przyjaciela
Audi majestatycznie opuszcza drogę, przecina żywopłot i zbliża się do topoli. „A może to lipa?” – myśli pan Stanisław tuż przez zderzeniem…
#99(logo) Nieskończony żarłok
Ja nigdy góry Fuji na oczy nie widziałem, więc jeśli już geologicznie na to spojrzeć, to bardziej jakiś Giewoncik czy inne Trzy Stawy…
#100 Best Blogers’ Car 2007
Co byście powiedzieli na to, gdybyśmy wspólnie wybrali najlepsze auto roku 2007? W czerwonym narożniku my, blogerzy – w niebieskim narożniku auta wszelkie. Po prostu BBC07. Best Blogers’ Car 2007. Wchodzicie w to?
#101 Najlepszego
A z okazji zbliżających się świąt, życzę wam wszystkiego najlepszego! Czego tam sobie chcecie. Nie wiem, nie znam się na ludziach.
#102 Zasady walki
Na drodze w 99% przypadków zawsze jesteś tylko Ty i On. Czy to stoicie obok siebie na światłach i z niepoznaki obczajacie swoje auta, czy to ścigacie się lewym pasem, czy to robicie sobie na złość w korku…
#103 Plamy na portkach
…i dlatego jakoś ostatnio auta w ogóle z zewnątrz nie myję. Szyby i światła przecieram czasami myjką na Statoilu, ale karoserię brudną mam jak cholera.
BBC07 Eliminacje
No i się zaczęło. Best Blogers’ Car 2007. Lata planowań. Miesiące przygotowań. Tygodnie wzmożonej redaktorskiej pracy. Dni spędzone na wazonie – z tzw. nerw. Godziny ściągania zdjęć. Minuty niedotlenienia mózgu. Sekundy do rozpoczęcia. Oj… ojojoj… mam zawał…
#104 Bounce’ujący resorak
Zamykając go na noc pod domem musiałem uważać, by zbyt mocno drzwiami nie trzaskać. Raz niechcący to zrobiłem, i rozbujany Peżocik powybijał lusterkami dziury w zaparkowanych obok autach.
#105 Zapowiedź rzeźni
Tym razem, w rozgrywkach ćwierćfinałowych, auta tłuką się pomiędzy sobą na zasadach UFC. Normalna walka w klatce. Z tą małą różnicą, że zamiast sędziego, do klatki wchodzi trzeci pretendent…
BBC07 Ćwierćfinał
Głosujemy jak dawniej, z tą małą różnicą, że na końcu codziennych pojedynków jest otwarta i nieblokowana ankieta zbiorcza. Ci, którym się ten szalony i nieuczciwy pomysł spodobał, mogą się na tej specjalnej ankiecie wyżyć i swoje ultra inteligentne programy klikające poodpalać.
#106(s) Też znam się na rzeczy
A wnuk założyciela manufaktury domaga się od Zarządu Honda Motor Co. Japan uznania praw autorskich dziadka oraz przyjęcia do pracy w charakterze recepcjonisty.
#107 Ubojnia aut wysokich
Ciężko nawet powiedzieć, że szeregi „terenówek” zdziesiątkowaliście. To po prostu była najzwyklejsza w świecie rzeź! Ubój aut wysokich…
BBC07 Półfinał
BMW 6 ma fajną blacharkę, naprawdę świetne wnętrze i w wersji M6 spokojnie mogłoby służyć jako rozpędzarka myśliwców startujących z lotniskowca. Oj, oby tylko nie odpadło…
#108 Rymy częstochowskie
CLS znowu poległ, znów obrócił się w puch / Honda go potrąciła i nie podniósł się już / Leży tu pod mym blokiem obrócony na dach / Cały spód ma bielutki bo obesrał go ptak!
BBC07 Finał
Zadziwia mnie fakt, iż każde auto z finałowej siódemki reprezentuje kompletnie inny segment. To urocze! Aż dziw bierze, że tak to się poskładało.
#109 Audi DominatoR8
I kto by przypuszczał, że taki niepozorny debiutant w segmencie superkarów zaskarbi sobie Waszą miłość?! Teraz, jak patrzę sobie na to z perspektywy czasu, nie mogło się stać inaczej.
#110 Płaczące oczy Tajfuna
O ile wszyscy naoczni świadkowie zdarzenia są zgodni, co do jego przebiegu (wszyscy jak jeden mąż twierdzą, że auta po prostu nagle zniknęły) – o tyle ich kierowcy, czyli my, wiemy dokładnie, co się wydarzyło.
#111 Inna ergonomia
Inaczej zamiast klaksonu w kierownicy byłby tam ogromny włącznik tylnych świateł przeciwmgielnych. A klakson uruchamiałby ten mały patyczek koło dziennego licznika kilometrów.
#112 Dzienny test świateł (5 części)
Tak! Wyczułem ten delikatny zapach mięty i swąd smalonej cholewki w ich głosach. Taki byłem macho! Samiec „alfa” normalnie!
#113 Nikogo nie potępiam
Czy ja bym tym Ferrari jechał wolniej? Wątpię. A wy? Czy bym przed tym wybojem na Puławskiej zwolnił? Troszkę na pewno tak, bo często tędy jeżdżę i znam tę hopkę. Ale jadąc tym Ferrari zwolniłbym z 220 do 180 km/h.
#114 Tora! Tora! Tora!
Żona ma cellulit nawet pod kolanami i przy wzroście 160cm waży 87 kilo. A czarne wąsy goli raz do roku na Wielkanoc… więc dziś jeszcze wygląda całkiem-całkiem…
#115 Kawę na ławę
Nie możemy już dłużej brnąć w to zakłamanie. Nie możemy dłużej udawać, że istnieje ktoś taki jak Rafał – autor i właściciel tego bloga.
#116 Świat się zmienia
Kiedyś takie zachowanie było przejawem braku charakteru – wiadomo wszak, że taki delikates dbający o samochód nie może być dobrym handlowcem-pistoletem. Świat się zmienił… przynajmniej wokół mnie.
#117 Celebrity i jego… (3 części)
Starając się w miarę godnie i elegancko wyjść z auta, nieopatrznie zbyt szeroko rozstawiłem nogi i… moje napięte do granic wytrzymałości w kroczu spodnie rozświetlił biały niczym ksenony błysk fleszy.
#118 BMVista M6
Przycisnąłem gaz chcąc uciec jak najszybciej, lecz poczułem, że jakaś siła ciągnie nas do tyłu. BMW nadal gnało w przód, lecz odczuwalnie zwalniało – coś wsysało nas w tornado. Bardzo niedobrze.
#119 Tryblogia Quattro
Aaaaaaaaaa! @#$% mać! – przeskakując nad zamkniętą na noc bramą przyrżnąłem czołem w umieszczony nad nią czerep martwej krowy. – Co to? Kto to? – dobiegły mnie głosy z rancza.
#120 Tryblogia ci moja ostatnia…?
W ciągu pierwszej sekundy pokonałem 340 metrów. Jedenaście sekund później byłem już troszkę ponad 4 km od oszołomionego Clarksona. Byłem bezpieczny… Przy tak wielkich prędkościach świat wygląda inaczej.
#121 Nie macie mi czego zazdrościć
Nawet taki mistrz luzu jak ja, po którym nawet gęsty olej 10W60 spływa jak woda po kaczce, krytykę odczuwa i kisi w sobie po wsze czasy, niczym stary silnik nagar.
#122 Juma rodzi jumę
Typowy statoilowy zestaw McBlogo. Idealna porcja energii, witamin i czego-tam-ciało-potrzebuje. Ciekawostka nr1: McBlogo pokrywa 72% dziennego zalecanego spożycia wszystkiego co dla człowieka wartościowe.
#123 BMW Pit Lane Park 2008
Tegoroczny BMW Sauber F1 Team Pit Lane Park 2008 (uff…) był naprawdę świetny. Spędziłem tam 2 dni – jako hiper VIP na zamkniętej konferencji z Robertem, super VIP na nocnej premierze X6 oraz zwykły VIP jako obserwator popisów Kubicy.
#124 BMW Pit Lane w zatyczkach… (4 części)
Olbrzym cofnął pełen krost i pryszczy łeb, rysując przy okazji nażelowanymi włosami podsufitkę. Odwrócił się tyłem do auta i zaczął po ciuchu dyskutować z kolegami. Całe okno wypełniał wielki tyłek. Przeogromny.
#125 Zakupoholizm
Odkręcam korek wlewu, czemu towarzyszy przejmujący syk wciąganego w głąb baku powietrza. Tankuję do pełna – to silniejsze ode mnie. Jestem uzależniony od strzałów dystrybutora.
#126 A ty jaką masz klamkę?
Wśród „klamkolągów” wyróżnić można małą podgrupę – tak zwane „klamkodziwy”. To te z aut Lamborghini, czyli patyki wyskakujące z karoserii po uprzednim naciśnięciu guzika.
#127 Obciach bez dwóch zdań
Biała Corsa jest obciachowa, ale dam sobie głowę tuż nad pępkiem uciąć, że nikt na świecie (choćby nawet sam brat prezydenta zrobił wreszcie prawo jazdy i zapragnął mieć auto) nie kupiłby sobie, sam dla siebie, białej Corsy.
#128 Auto nie dla chłopców
A te wszystkie wyprodukowane i kupione już auta niech dojeżdżą swoich dni z kolorowymi tablicami na dachu i tandetnymi cennikami „za 1km” na szybach od strony chodnika.
#129 Un-Interaction Design
Ja w Almerze po psiknięciu na szybę zielonym Apsikiem (tym różni się on od niebieskiego Tesco, że kot sołtysa się nie budzi, lecz tylko nie przerywając snu wypluwa z siebie kłębuszek kłaczków) mam 3 przejścia wycieraczek. I koniec.
#130 Najlepszy resorak świata
Wyobrażam sobie, jak w krwiście-czerwonym kasku odwożę Margolcie tym Racerem do przedszkola. Jak pani Regina wychodzi i kciukiem w górze wyraża aprobatę, z podziwem kiwając głową i z uznaniem wysuwając na wierzch dolną, sztuczną szczękę.
#131 Blog Day 2008
Z okAsji dzisi3jsch3go Blog Day 2008 kciałem Wam fszystkim polecić kilka blogaskuff, ktoore w miArę rekularnie odwje, je, jedzam. Bendzie ih dOkuadnie pienć, bo takie som zAasady tej zabafy. Cieschycie siE?!1
#132 Prędkość odczuwalna
To, co wskazuje zegar prędkościomierza, jest cholernie umowne. Przecież 50 km/h w samochodzie z zamkniętymi oknami to jakiś śmiech na sali – cicho, powoli… prawie nie prędkość. Na upartego można wyjść z auta bez otwartego złamania nogi i spokojnie na poboczu słoik jagód kupić.
#133 Prędkość nie zabija
Omdlewając, lecz wciąż trzymając się linki, w bezwładnym odruchu rozwarłem usta próbując napełnić życiodajnym tlenem piekące płuca. I udało się! Mimo tego, że byłem dobre półtora metra pod wodą, jakimś dziwnym zrządzeniem losu do mych płuc wpadł wielki haust świeżego powietrza.
#134 TopTen chałowych aut
Nijak nie potrafię pojąc, jaka to okrutna i przedwieczna moc może wpłynąć tak na człowieka, by dobrowolnie wyłożył gruby szmal na chałowe auto prosto z salonu. Ja osobiście tego nie wiem, ale pewnie powiedzą mi to ci z Was, którzy autami z poniższego rankingu na co dzień sobie jeżdżą.
#135 Auto Arystokracja 2008
Mężczyzna wielki jak kontener na śmieci stał lekko schylony za ukrytymi w cieniu krzewami. Wpatrywał się w kogoś przenikliwie. Prawie nie mrugał. Czasami, gdy ktoś bardzo blisko niego przechodził, wstrzymywał oddech, akcję serca i emisję jakichkolwiek zapachów – był niezauważalny i niewykrywalny.
#136 Się odechciewa
Taka już chyba jest konstrukcja człowieka, że wszystkiego po jakimś czasie mu się odechciewa. Pierwszy zapał mija i potem bryndza… wiadomo, że trzeba jechać dalej, ale jakoś się nie chce…
#137 Prem7erowe dzielenie
- Mhhh… mógłby Pan powtórzyć? – ocknąłem się z zamyślenia. Zupełnie odpłynąłem… mówił tak łagodnie, rytmicznie i monotonnie… – Przepraszam, zamyśliłem się, ale już jestem z powrotem.
#138 Pomocna dłoń
Marcin nocami śni o Mercedesie 300SL Gullwing. To unikat, za który dziś zblazowani kolekcjonerzy z facjatą większą nawet od Jay’a Leno skłonni są zapłacić kwintylion euro.
#139 Zasady walki BBC08
Robiąc mu na złość w korku ignorujesz jego kierunkowskazy i prośby o wpuszczenie. Parkując pod hiperkiem niemalże sklejasz swoje drzwi pasażera z jego drzwiami kierowcy.
#140 Mięso armatnie BBC08
To by było na tyle – 102 wybrane przeze mnie auta. Jeśli w jakimś miejscu się z wyborem nie zgadzacie – piszcie to w komentarzach – rok temu kilka uwag przyjąłem.
BBC08 Eliminacje
#141 Zgaga jak co roku
Więc jak? Nadal uważacie, że się znacie? Nim przejdziemy dalej, pozwolicie, że zaklnę: sku#@%$@%^@ ku%@$@ je@%^$@ ch%#@$! Skończyłem.
BBC08 Ćwierćfinał
BBC08 Półfinał
#142 Zrozumieliście swój błąd
Cieszy mnie, że coś do was dociera – nabieracie odpowiednich upodobań, prawidłowo kształtuje się wam gust motoryzacyjny i ewidentnie wyrabia się poczucie piękna. Wolno bo wolno, ale zawsze! Brawo!
BBC08 Finał
Nie ma co się oszukiwać – to jest samochód kompletny! Jest szybki i dobrze się prowadzi. Jest wygodny i bardzo pojemny. Jest elegancki i cholernie drogi. Jest bezpieczny i absolutnie rodzinny.
#143 Czego oczy nie widzą…
Gwarantuję, że przez ten czas wycieczka grubasów przeciskając się obok w swoich rozchełstanych kurtkach (bo niby jak zwykły rozmiar 3XL ma się im na bandziochach zapiąć) przeszlifuje wam lusterka suwakami.
#144 Z okazji Walentynek
Ech, to były czasy – ja, Chakier i Leniuch. Cała blogosfera stała przed nami otworem… wtedy się tym jaraliśmy, dziś wiemy, że ta blogosfera to może i stała przed nami otworem, ale niekoniecznie tym właściwym.
#145 Passat Wszechmogący
VW Passat ma świetne wnętrze. Siedzi się w nim doskonale – gangstersko i sportowo zarazem. Jechałem nim kiedyś, tylko raz i przez moment – ale od tej chwili wrażenia z siedzenia w każdym innym aucie odnoszę właśnie do Passata.
#146 Pan tu nie jest stroną (4 części)
Historia to jest niesamowita i trudna do zrozumienia. A straszna jest tak, że się normalnie w galoty sfajdolicie. Od dziś – z ojca na syna przez wieki przechodzić będzie.
#147 Dwa lata jak z bicza trzasł
Model, którym jeździłem miał dodatkowo fotel wielokonturowy. Nie mam zielonego pojęcia, co to znaczy. Najważniejsze, że można go było np. złamać w połowie oparcia i przysunąć do zgarbionych pleców.
#148 Moja pierwsza książka!
Od dawna nosiłem się z zamiarem napisania czegoś, co rozejdzie się po sieci z prędkością światła i momentalnie uczyni ze mnie eksperta, specjalistę i motoryzacyjnego erudytę.
#149 Wzorzec samochodu coupe
Zaś piękny model coupe to wizytówka. Uważam, że każdy ceniący się koncern powinien coś takiego mieć – taki niepraktyczny i niszowy wzorzec własnego, indywidualnego stylu.
#150 Żenujący Prima Aprilis
- Prima Aaaa… ! – zakrzyknął DJ Sznurem, lecz głos uwiązł mu w gardle wraz z moją pięścią. Bardzo dawno temu biłem się po raz ostatni i nie przypominam sobie, bym wtedy czerpał z tego jakąś większą przyjemność.
> tutaj poprzednie posty (1 – 75)
> tutaj kolejne posty (151 – …)
