#166 Auto Arystokracja 2009 (ciekawostki)


Szczerze wątpię, byście wiedzieli, że…

07.01.2010 | Komentarze: 6 | Czytaj dalej »





#166 Auto Arystokracja 2009 (3/3)


Niewidoczny, bezwonny i cichy wojownik Ninja (z uśmiechem przebijającym spod czarnego sukna zakrywającego mu twarz) powoli, acz zdecydowanie zmierzał ku wyjściu z imprezy. Miał już to, po co przebył tysiące kilometrów. Katanę. Jedyną w swoim rodzaju.

31.12.2009 | Komentarze: 6 | Czytaj dalej »





#166 Auto Arystokracja 2009 (2/3)


Auto Arystokracja 2009

Na wstępie chciałem Was wszystkich, Wy moi czytelnicy, opieprzyć. 40 dni minęło od poprzedniego postu (pierwszej części tej opowieści), a na maila dostałem raptem 8 ponagleń o ciąg dalszy i 1 groźbę karalną, w której ktoś korzystający z poczty na o2.pl i posługujący się pseudonimem „janek91” roztaczał wizję przywalenia mi w nos swoją malutką, niepełnoletnią piąstką. Co się z Wami dzieje? Kiedyś to były czasy – tydzień ciszy na blogu i od razu maile, blipnięcia i oferty organizacji grup wsparcia dla pisarza bez weny. A teraz? Dziewięć, pożal się Boże, maili. Blogosfera umiera. To proces nieodwracalny. Ale do rzeczy!

22.12.2009 | Komentarze: 15 | Czytaj dalej »





#166 Auto Arystokracja 2009 (1/3)


Auto Arystokracja 2009

Ależ ten czas leci – to już dwa tygodnie minęły od Auto Arystokracji! Zastanawiałem się, czym zwłokę w relacji wytłumaczyć. Może powinienem ściemnić, że mnie ktoś pobił i dopiero wyszedłem ze szpitala? A może to ja kogoś pobiłem i dopiero wyszedłem z więzienia? A może byłem w śpiączce? Albo mnie porwano? Nie, to nie ma sensu – dość już tu na blogu ponawijałem Wam makaronu na uszy. Opiszę wszystko jak było naprawdę – bez ściemy, koloryzowania i zbędnego samouwielbienia. A zacznę od…

12.11.2009 | Komentarze: 11 | Czytaj dalej »







Polecam: Części do aut amerykańskich