(USB10) Ćwierćfinał 4 z 4 (koniec)

Dziś ostatni dzień ćwierćfinału w konkursie “Ulubiony Samochód Blogosfery 2010″. Przed Wami 3 ostatnie ćwierćfinałowe pojedynki. Głosowanie trwa do wtorku 25/01 do godziny 23:59.
(USB10) Ćwierćfinał 1 z 4 (koniec)

Dziś pierwszy dzień ćwierćfinału w konkursie “Ulubiony Samochód Blogosfery 2010″. Przed Wami 3 pojedynki – w każdym walczą ze sobą 2 auta. Głosowanie trwa do soboty 22/01 do godziny 23:59.
(USB10) Eliminacje 2 z 2 (koniec)

Dziś drugi (i zarazem ostatni) dzień eliminacji w konkursie “Ulubiony Samochód Blogosfery 2010″. Przed Wami 12 pojedynków – w każdym walczą ze sobą 3 auta. Głosowanie trwa do wtorku 18/01 do godziny 23:59.
(USB10) Eliminacje 1 z 2 (koniec)

Dziś pierwszy (i zarazem przedostatni) dzień eliminacji w konkursie “Ulubiony Samochód Blogosfery 2010″. Przed Wami 12 pojedynków – w każdym walczą ze sobą 3 auta. Głosowanie trwa do poniedziałku 17/01 do godziny 23:59.
(m178) Przejażdżka GT3
Nie chcę się chwalić, ale 13 lat temu kilku kolegów przewiozłem tak swoją Hondą Civic Si.
(m151) Porsche dotarło
Porszawka nie tylko dotarła do Alexa (Alexa od tego tekstu), ale od razu poooszła w egzotyczną podróż. Poniżej kilka zdjęć spod palmy.


Tak, wiem że zdjęcia nie są najwyższej jakości, ale jak to zgranie ujął w swoich słowach Alex: “Nie było łatwo, jako że Porsche jest trudne do uchwycenia obiektywem aparatu – nawet gdy stoi trudno je dogonić. Poza tym gdy tylko odchodzę od auta, zaraz obłazi je stado oglądaczy szczelnie wypełniając kadr.”
(m132) Porsche serii 6
Przytoczę ten komentarz: “Proporcje rzecz skali. Jak dla mnie to plagiat. Na dodatek spartolony. Pewnie ktoś się przyczepi, że inna linia dachu, inny przód, come on, chodzi o concept ;) No i tylne lampy…”
Reasumując – odetnij bagażnik od BMW serii 6 a otrzymasz:

Dobre! Brawa dla żuwika.
;-)
#166 Auto Arystokracja 2009 (ciekawostki)

Szczerze wątpię, byście wiedzieli, że…
#166 Auto Arystokracja 2009 (3/3)

Niewidoczny, bezwonny i cichy wojownik Ninja (z uśmiechem przebijającym spod czarnego sukna zakrywającego mu twarz) powoli, acz zdecydowanie zmierzał ku wyjściu z imprezy. Miał już to, po co przebył tysiące kilometrów. Katanę. Jedyną w swoim rodzaju.
#167 Be ready for deprecha!

Nie ma co się łudzić – dni coraz krótsze, pogoda coraz gorsza. Jeśli jeszcze nie nadeszła – lada moment nadejdzie. Jesienna deprecha. Zawsze się jej poddaję, ale w tym roku powiedziałem sobie “Dość!”. Na szybko znalazłem cztery dzieła poprawiające humor…














RSS (wszystkie wpisy)
E-mail (powiadomienia)
