(m134) Riposta musi nadejść!
Nie jest zła ta reklama. Jest nienadęta i taka pogoda. No i wbrew pozorom kulturalna.
Ale wiecie co w tej reklamie jest najlepsze?
Że wręcz prosi się o ripostę. I to celną.
Ech, niech mnie BMW nie zawiedzie!
PS. Pamiętacie co było onegdaj? Nie? To kliknijcie tutaj.
(m133) Renault i jego patos
Gdy pierwszy raz obejrzałem tą reklamę, normalnie prychnąłem kawą na dywan. Nie, nie tak rzęsiście jak przy tej sympatycznej z kupą, ale jednak. Powiedzcie mi – czy ktoś z Was nadal wierzy w globalne ocieplenie? Dajecie się jeszcze nabrać na tą ściemę? Właśnie… a Renault brnie bez poczucia obciachu.
Acha – obczajcie faceta w 0:40. Cool, prawda?
To zła reklama. Dziwne, bo przecież kiedyś robili takie fajne, zajawkowe:
(m130) A cóż to za VW?!
By odsapnąć trochę od BBC09, oto… reklama. Nie rozkłada mnie na łopatki, ale jedno mi spokoju nie daje – jaki to model VW ma wnętrze, które widać w pierwszej sekundzie filmu? Pewnie jakiś model na Chiny – Fox w sedanie albo Polo limuzyna…
Wiecie? Powiecie?
(m114) Nie jesteśmy robakami!
Świetne! Nie wnikam w przekaz, bo tu akurat chyba coś szwankuje (skoro to reklama pro motocyklowa, to trochę zbyt olewczo traktowane są zgony), lecz jestem urzeczony zwłokami sturlanymi z maski auta w myjni.
Tu bezpośrednio na YT.
via eldad
(m104) Nie ma się co spinać
Ja też specjalnie spięty za kółkiem nie jestem. Ręce na wyprost, fotel w pozycji dentystycznej a radio głośniej niż silnik. Co ma być, to będzie…
(m70) Skóra na niedźwiedziu…
Skusiłem się na AdTaily – wszyscy mają Mambę, mam i ja. Mimo iż reklamy żadnej jeszcze nikt nie wykupił, ja już w marzeniach wszelkie zyski rozdysponowałem.
I przedstawia się to mniej więcej tak:
- BMW 330i Touring na weekendowe wyjazdy na działkę
- Mercedes CLS w dieslu (raczej czarny, choć takiemu autu żaden kolor niestraszny) na co dzień tylko dla mnie
- Termometr In/Out z Auchan wraz z kompletem zapasowych baterii
- Zapachowy wiatraczek na nawiew, lawendowy (żebym się czuł w aucie maksymalnie swojsko, niczym w kibelku z gazetą).
I to wszytko planuję z zysków reklamowych zakupić sobie najpóźniej w trzecim kwartale. Tak się żyje… ehkm… skórę na niedźwiedziu dzieli!
PS. Z przyzwoitości napiszę, że na razie (faza testowa) czas trwania kampanii reklamowej (w cenie 1 dzień = 1 litr benzyny, a Statoila widzę z okna więc wiem) ograniczam do… chmmm… a niech sobie i miesiąc trwa. Choć z drugiej strony, na 30 litrach to można już nad morze wyskoczyć i wątpię, by ktokolwiek się skusił…
(m60) Co cię zatrzymuje?
Jakim by tu wstępem wprowadzić ten filmik. Chmmm… Pomyślmy.
Może tak:
Wiosna – czyż nie jest pięknie? Przyroda się budzi. Humor wraca. Dni lada moment będą coraz dłuższe. Wreszcie będzie można poszaleć na letnich, ofelgowanych kapciochach. Żyć nie umierać!
Nieee… Raczej tak:
Wiosna – czyż nie jest pięknie? Przyroda się budzi. Zeszłoroczne psie kupy delikatnie parują. Drogi odkrywają swe spękane po zimie oblicze. Czas wyciągnąć z piwnic butwiejące letnie opony. Żyć nie umierać!
Chmmm… whatever.
(m56) You better stop!
W oczekiwaniu na drugą część opowieści niesamowitej acz prawdziwej, obejrzyjcie sobie reklamę Mercedesa klasy B. To słabe auto (by nie rzecz – beznadziejne), ale jakże uroczo reklamowane…
Uwodzi mnie ta reklama. Ta pani. Ta muzyka. Ten spokój.
Urocza całość, prawda?
PS. A jako, że ostatnio mam zajawkę na wszelkie covery (ileż można słuchać wersji oryginalnych!), poniżej ta sama piosenka w wykonaniu Edyty Górniak. Ładne, emocjonalne, ślicznie zaśpiewane. Ale jakoś uroku i seksapilu reklamy to tutaj nie ma.
PSS. Jakby co, to oryginał wygląda tak.














RSS (wszystkie wpisy)
E-mail (powiadomienia)

