#25 Wzorem prasy motoryzacyjnej

Nowy Ford Fiesta – ileż atrakcji takie małe auto może dostarczyć kierowcy! Wczoraj pojeździłem wersją TrendX z silnikiem 1,4 TDCi. Tragedia. Po prostu tragedia. Och, jakże się myliłem podziwiając ją do tej pory wyłącznie z zewnątrz…
Ale czemu nie opisać tego wszystkiego wzorem pism motoryzacyjnych…? Czemu nie. A zatem, do dzieła!
Minusy, czyli to, co się nam nie podobało:
(-) pozycja za kierownicą (bo można wypaść przez przednią szybę zjeżdżając z krawężnika);
(-) fotele przednie (chyba konstruktorzy posunęli się dalej niż to możliwe – zamiast profilu wklęsłego oparcia pleców mają profil wypukły – nie trzeba zakrętu, by się z fotela zsunąć);
(-) skrzynia biegów (może się czepiam, ale gałka jest dokładnie pod prawym kolanem – choć z drugiej strony to zaleta – masz wolne ręce, bo biegi możesz zmieniać nożnie);
- silnik (słychać, że jest… czuć, że go nie ma…).
Plusy, czyli to, co w Fieście polubiliśmy:
(+) ładny z zewnątrz (do czasu pierwszej przejażdżki);
(+) uczy przewidywania (hamuj na długo przed planowanym miejscem postoju oraz bież zakręty tak łagodnie, by manewry te wykonać płynnie i bez niepotrzebnych szarpnięć – w przeciwnym wypadku wylądujesz bądź na przedniej masce z okruchami szkła w oku, bądź na fotelu pasażera dziwiąc się, że nikt autem nie kieruje);
(+) dostarcza wrażeń (trudno jest mi zapomnieć fakt bycia wyprzedzonym przy starcie spod świateł przez panią z poczty na dość wiekowym rowerze „Ukraina”. Zbolałbym to, gdyby nie fakt, że kobiecina miała na kierownicy zawieszone 4 reklamówki z Globi pełne ziemniaków, włoszczyzny i mrożonej fasoli. Gdyby nie zadryndała ostrzegawczo dzwonkiem byłaby kraksa – wyrzucało mnie na sąsiedni (jej) pas podczas próby wbicia kolanem trójki).
Zdaniem właściciela. Krystyna Odrowąż-Wisiorek, jeździ Fordem Fiestą z 2006 roku: „Fordem Fiestą jeżdżę od roku. Auto jest oszczędne i bezawaryjne. Silnik Diesla zapewnia wystarczające osiągi w mieście – można spokojnie ścigać się z jednośladami spod świateł. Mimo niewielkiej mocy wielokrotnie udało mi się takie wyścigi wygrywać – łatwo zyskiwałam przewagę w momencie, gdy kierowcy jednośladu spodnie wkręcały się w łańcuch.”
Zdaniem eksperta. Wojciech Bądorek, pracownik Feu-Vert: „Ford Fiesta to udana konstrukcja łącząca w sobie przyjemny i nowoczesny design z doskonałą technologią i dynamiką silnika TDCi. Odwiedzający nasz serwis użytkownicy Fiest chwalą niską awaryjność auta i wysoko oceniają komfort podróży na przednich wypukłych fotelach połączony z dużą dynamiką niemalże bezsilnej jednostki napędowej.”
Zdaniem specjalisty. Kacper Kapcior, Koalicja na Rzecz Autogazu: „Ford Fiest z silnikiem TDCi niestety nie może być wyposażony w instalację gazową. To wielka szkoda, gdyż profesjonalny montaż instalacji VII generacji mógłby znacząco poprawić i tak doskonałe osiągi samochodu, pozwalając jego kierowcom na równą walkę z motorynkami, skuterami Piaggio oraz 160 tonowymi zestawami TIR.”
Najczęstsze usterki auta:
- stłuczenia przednich szyb na wysokości czoła kierowcy;
- otarcia i wgniecenia tylnego zderzaka na skutek nieudolnych acz nagminnych prób wyprzedzania czynionych przez niesubordynowanych rowerzystów;
- pękanie mocowań przednich foteli na skutek nieprofesjonalnych prób montażu oparć tyłem do przodu;
- wykrzywienia dźwigni zmiany biegów.
Najczęstsze rany i otarcia użytkowników:
- stłuczenia czoła;
- skurcze pleców;
- obrażenia kolan i okolic podudzia;
- liczne stłuczenia i otarcia wynikające z nieplanowanych oraz niekontrolowanych zmian na przednich pozycjach kierowca-pasażer.
Podsumowanie: „Ford Fiesta to nowoczesne i przestronne auto. Charakterystyczny i lekko agresywny design karoserii idzie w parze z tragicznym i pozbawionym śladów ergonomii wnętrzem. Technicznie zaawansowany silnik Diesla wyposażony w system Common Rail zapewnia godne osiągi na poziomie golfowego melexa. Samochód idealny do miasta (małego) i jazdy z górki (niezbyt stromej).
Dodaj swój komentarz
Chcesz wygłosić monolog lub wdać się w polemikę? Pisz śmiało!













RSS (wszystkie wpisy)
E-mail (powiadomienia)

dobre kierwa… nie pekaj na robocie, że Cie malo osob czyta, bo poranna wejscie na blogomotive.pl traktuje juz niemal tak samo jak odwiedzenie dzialu sportowego na gazecie, kiedy siadam przy biurku z poranna kawka :)
To i ja mogę spokojnie pocieszyć Cie – dla mnie do niedawna pierwsze uruchomienia przeglądarki to były dwie strony – nkp i gazeta… teraz dołączył do nich blogomotiv :D
Pozdrawiam
Jeszcze, jeszcze. Nie przestawajcie…
Z pisaniem bloga czy webzina jest tak, że piszesz go dla siebie – rób to dobrze i z pasją, a rynek zweryfikuje Twoje poczynania. Działasz z tego co widze dopiero trzeci miesiąc… Ale moje sugestie:
komentuj na forarach, blogach, pisz ciekawe artykuły i wrzucaj na wykop. predzej czy później będzie wiecej takich jak M. ….
ZACNE ! :D
Masz wyobraźnie i podziwiam :D Chyba pojde w Twoje ślady ;)
“pękanie mocowań przednich foteli na skutek nieprofesjonalnych prób montażu oparć tyłem do przodu;” – heh padam na cyce ;)