O mnie
Opublikowane: 27 January 2009 | Comments Off
Kategoria: Brak kategorii
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Siedziałem w McLarenie SLR, ale do Ferrari F430 się nie zmieściłem.
Prowadziłem Audi RS6, ale z Mondeo ST220 właściciel mnie wygonił.
Gdy stoję w korku, to rozmyślam o motoryzacji.
- Czemu tego wszystkiego nie przelejesz w bloga? – spytała Ryba.
- A czemu nie…
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Tam i z powrotem, czyli 50km w każdy dzień powszedni.
Założyłem tego bloga, bo mam dość daleko do pracy. Codziennie spędzam w samochodzie prawie dwie godziny. Od kilku lat na tej samej trasie. Poranny korek – popołudniowy korek.
Znam wszystkie przewężenia, fotoradary, wystające studzienki i korkujące się skrzyżowania. Znam wszystkie audycje radiowe nadawane w porach porannego i popołudniowego szczytu. Przesłuchałem wszystkie płyty – nawet debiutancki album Victorii Beckham i dwie pierwsze płyty Łez.
Nie pozostaje mi już nic innego, jak jeździć i rozmyślać. Nie jest łatwo, to nawet trochę boli – ale wierzę, że mózg się przyzwyczai, a płat czołowy złapie trochę nowych fałd.
Piszę o motoryzacji, bo tylko o tym chce mi się prywatnie pisać. Ale piszę subiektywnie – przez pryzmat moich upodobań i doświadczeń. Jak mi się jakieś auto nie podoba, nie znaczy to, że jest od razu kiepskie – po prostu coś mi w nim nie gra, jak każdy facet mam swoje fanaberie, lepsze i gorsze dni, bóle mięśni i poranki pozbawione euforii. Coraz młodszy się nie robię, więc mam prawo tetryczyć i zrzędzić. I to właśnie na tym blogu robię – żeby w domu Rybie i Margolci tego zaoszczędzić. Przecież każdy powinien znaleźć ujście dla drzemiących w nim frustracji.
Na ogół ilustruję posty zdjęciami – czasami moimi, lecz głównie znalezionymi w sieci. Z góry przepraszam wszystkich tych, których zdjęciami się nielegalnie posłużyłem. Zrobiłem to bez złej woli – jeśli komuś to jednak nie pasuje – proszę o maila – usunę zdjęcie i przeproszę.
Wierzę, że ten blog będzie popularny. Wierzę, że będzie miał dziesiątki tysięcy czytelników. Wierzę, że będę nim zarabiał na godne życie. A jeśli to kiedyś z niewyjaśnionych powodów nie wypali, to wierzę, że wygram w Lotto w zamian…
Częstego odwiedzania, miłego czytania, rzeczowego komentowania i wśród znajomych propagowania. Tego sobie i Wam życzę.
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Imię: Rafał
Rok i miejsce urodzenia: 1976, Warszawa
Najczęściej pokonywana trasa: dom-praca-dom
Najlepsze miejsce do rozmyślań: Nissan Almera N16, 1800ccm, 3dr, czarny
Zainteresowania: Margolcia, Koszykówka, Motoryzacja, Snowboard
Ulubiony zespół: Pearl Jam
. . . . . . .


